Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
[PiS]: Skandal z PKW, Gigantyczny deficyt budżetowy

[PiS]: Skandal z PKW, Gigantyczny deficyt budżetowy

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Obecnie jest radny w Łodzi. Dzień dobry Państwu. Proszę Państwa, chcieliśmy przedstawić stanowisko Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości w dwóch sprawach. Te sprawy łączy jedno, finanse. A więc po pierwsze Państwowa Komisja Wyborcza i to wszystko co związane jest z sprawozdaniem podsumowującym kampanię Prawa i Sprawiedliwości, która odbyła się jesienią ubiegłego roku oraz budżet, projekt budżetu państwa na rok przyszły, wczoraj przyjęty przez rząd Donalda Tuska. W pierwszej sprawie. Państwowa Komisja Wyborcza dziś z dużym poślizgiem zajmuje się analizą sprawozdania finansowego Prawa i Sprawiedliwości. Uważamy, że ten poślizg jest niczym niewytłumaczalny. Uważamy, że wszystko wskazuje na to, że jesteśmy inaczej traktowani niż inne podmioty. Działające na polskiej scenie politycznej, co jest skandalem. To jest nierówne traktowanie partii politycznych i to samo w sobie jest złamaniem prawa. A jeżeli do tego dodamy fakt, że mimo pozytywnego orzeczenia biegłego rewidenta, mimo pozytywnej opinii Krajowego Biura Wyborczego, wciąż stawiane są nam zarzuty, no to proszę Państwa w tym wszystkim o jedno chodzi. Chodzi o to, żeby w Polsce skończyła się demokracja, żeby rządzący mogli utrzymać swą władzę, nie poprzez kartkę wyborczą, tylko poprzez właśnie zdominowanie polskiej sceny politycznej. Żeby była demokracja, oprócz rządzących musi być opozycja. Uderzenie w Prawo i Sprawiedliwość, tak to czytuję, ma na celu zniszczenie opozycji w naszym kraju. Oni uważają, rządzący, że nie wygrają wyborów, dlatego że fatalnie rządzą. I nawet te zabiegi, jakie dokonują w postaci wyborczego budżetu na rok 2025, bo przecież w przyszłym roku będą wybory prezydenckie, też im nie pomogą, jeżeli nie zniszczą opozycji, jeżeli nie zniszczą Prawa i Sprawiedliwości. Będziemy domagać się zadośćuczynienia, jeśli sprawozdanie Prawa i Sprawiedliwości zostanie odrzucone. Będziemy domagać się zadośćuczynienia, dlatego że te zarzuty, które nam stawiają rządzący, możemy postawić im. I podczas konferencji prasowych mówiłem o szczegółach. Jeszcze raz przypomnę, oni nam zarzucają 23 miliardy złotych wydane ze środków publicznych. My wczoraj przedstawiliśmy informację o 30 miliardach złotych wydanych ze środków publicznych na kampanię Platformy Obywatelskiej, a więc domagamy się równego traktowania. My nie jesteśmy gorszą partią polityczną. To na Prawo i Sprawiedliwość zagłosowało najwięcej Polaków jesienią ubiegłego roku, bo 7 milionów 600 tysięcy. A więc nie pozwolimy traktować się tak, jak traktowani są nasi wyborcy na kampusie Polska, a więc metodą ośmiogwiazdkową. To jest niedopuszczalne, to jest skandaliczne i będziemy się temu jednoznacznie przeciwstawiać. Sam Ryszard Kalisz, występujący, nie wiem czy w roli prawnika, czy polityka, powiedział, że inne kryteria są przyjmowane do badania sprawozdania finansowego Prawa i Sprawiedliwości niż pozostałych komitetów. To jest też jeden wielki skandal, no ale dzięki Ryszardowi Kaliszowi wiemy, że nie jesteśmy tak samo traktowani jak inne partie polityczne. Zapewniam Państwa, że tej sprawy nie zostawimy i zapewniam, że liczę na to, że Państwowa Komisja Wyborcza oprze się naciskom, które są na nią wywierane przez ministrów rządu Donalda Tuska i mam nadzieję, że Państwowa Komisja Wyborcza zgodnie z obowiązującymi przepisami przyjmie sprawozdanie Prawa i Sprawiedliwości. Podkreślam, że Państwowa Komisja Wyborcza może działać wyłącznie na podstawie prawa i w ramach obowiązującego w Polsce prawa. Jeżeli tak będzie postępować, a tak powinna postępować, to sprawozdanie Prawa i Sprawiedliwości powinno być przyjęte. Dziękuję. Szanowni Państwo, Donald Tusk i cała koalicja 13 grudnia ewidentnie boi się uczciwej konkurencji demokratycznej pomiędzy partiami politycznymi. Zbliżają się kolejne wybory, wybory prezydenckie, potem będą kolejne wybory parlamentarne. Niezadowolenie społeczne z rządów obecnej koalicji 13 grudnia narasta. Pojawiają się kolejne sondaże wskazujące, że już po lat sześć dystucje, samorządy, agencje państwowe, w których to eventach, inicjatywach uczestniczyli właśnie ci politycy i również, Szanowni Państwo, prowadzili agitacje czy różnego rodzaju działania w związku z toczącą się kampanią wyborczą. Mamy tutaj na myśli chociażby Kampus Polska. Wydarzenie, ba, finansowane ze środków zewnętrznych, zagranicznych, gdzie chyba nikt nie ma żadnej wątpliwości, dochodzi do jawnej agitacji wyborczej. Wydarzenia w Opolu, piknik europejski realizowany przez Urząd Marszałkowski, zarządzany przez polityków Platformy Obywatelskiej. I tam również przecież była jawna agitacja na rzecz polityków, kandydatów Platformy Obywatelskiej. I jakoś dziwnym trafem, tak się składa, Szanowni Państwo, że Państwowa Komisja Wyborcza, pomimo tych zawiadomien, oficjalnych pism, które składaliśmy jeszcze w lipcu, zatwierdziła sprawozdanie finansowe z kampanii wyborczej Platformy Obywatelskiej. W związku z tym tutaj to, z czym dzisiaj mamy do czynienia, pokazuje, że są dwie miary. A my chcemy, żeby w Polsce każdy był mierzony równą miarą, aby były równe standardy i równe, takie same kryteria dla wszystkich partii politycznych. Jeżeli w tamtym przypadku Państwowa Komisja Wyborcza, w przypadku Platformy Obywatelskiej nie dopatrzyła się żadnych nadużyć, gdzie rzeczywiście można mieć poważne wątpliwości, chociażby do działalności kampanii pana posła Sowy, z mojego okręgu wyborczego z Małopolski, gdzie w trakcie kampanii wyborczej, Szanowni Państwo, coś, co jest wymagane przepisami kodeksu wyborczego, wszystkie materiały powinny mieć wskazane źródło finansowania w swojej treści. Nie było tych informacji na jego materiałach wyborczych. Również poinformowałem Państwową Komisję Wyborczą o tym jawnym złamaniu prawa. Mimo to Państwowa Komisja Wyborcza zaakceptowała bez mrugnięcia okiem sprawozdanie finansowe Platformy Obywatelskiej. Jedyne, czego się domagamy, to tego, aby wszystkie partie były w sposób równy, sprawiedliwy w Polsce traktowane. Ale to, co wydarzyło się w Małopolsce, to nie jedyna sytuacja, bo podobna sytuacja miała miejsce w Łodzi. Bardzo proszę, Pani poseł. Szanowni Państwo, o tym, jak to wygląda, najlepiej świadczą fakty. Ja osobiście, jeszcze przed kampanią do Sejmu, zgłaszałam do Państwowej Komisji Wyborczej nadużycia związane z finansowaniem kampanii Platformy Obywatelskiej przez Jerzego Owsiaka i jego fundację, tak zwane billboardy, zwalczymy zło. Do dnia dzisiejszego, mimo, że teraz już jestem posłem, mimo, że w tej chwili już miałam zupełnie inne instrumenty, żeby wystąpić do PKW, nie otrzymaliśmy żadnych, ale to żadnych informacji na temat tego, na czym polegało sprawdzenie finansowania tej kampanii przez Fundację Jerzego Owsiaka, nielegalne finansowanie kampanii. Zatem wczoraj, kiedy usłyszałam posła Jońskiego, mojego zresztą też mieszkańca Łodzi, mówiącego, że kampus Polska jest finansowany wyłącznie z prywatnych środków, udałam się na poselską kontrolę z nagła do urzędu, żeby sprawdzić w Urzędzie Miasta Łodzi dokumenty dotyczące kampusu Polska. I po pierwsze, proszę Państwa, w organizacji i finansowaniu kampusu Polska uczestniczą samorządy, uczestniczą różne miasta i gminy. Stowarzyszenie Tak Dla Polski wystosowało do nich prośbę o partycypację w kosztach. Są trzy progi kosztów, od 15 tysięcy przez 25 tysięcy po 50 tysięcy za ustawienie stoiska. To jest tylko część finansowania przez samorządy kampanii, albowiem pracownicy samorządów, tudzież ważni notable miejscowi, wyjeżdżają na kampus Polska za publiczne pieniądze. Dwa lata temu w Łodzi z powodu kampusu Polska była duża afera, którą stanowiskiem przypłaciła wiceprzewodnicząca Rady tylko dlatego, że nie chciała urzędnikom z koalicji obywatelskiej i politykom z koalicji obywatelskiej podpisać delegację jako wiceprzewodnicząca na kampus Polska. Uważała, że na kampus Polska powinno się jeździć za własne pieniądze. Co więcej, proszę Państwa, z tych dokumentów wynika, że samorządowcy bez uzgodnienia na przykład w obrębie Rady Miasta, między prezydentem a Rady Miasta, podpisują się wszędzie jako osoby funkcyjne w samorządach uczestnicy tego kampusu Polska. Nie ma dokumentów, nie ma w tej chwili porozumień podpisanych, nie ma porozumienia między miastem Łodzią a Kampusem Polska, a ponieważ istnieją dwie organizacje, co przy okazji zauważyliśmy, czyli istnieje Tak dla Polski i istnieje Fundacja Kampus Polska, występujemy w tej chwili z interpelacją do stosownych ministerstw o udostępnienie wszystkich sprawozdań i finansów przez te ostatnie trzy lata obu organizacji. Chciałabym jeszcze oddać go z radnemu miejskiemu, byłemu wiceministrowi sprawiedliwości, który był ze mną na kontroli. Szanowni Państwo, dwa słowa, bo to niebywały skandal, że wybrane samorządy w Polsce współuczestniczą w organizacji, w finansowaniu imprezy politycznej Koalicji Obywatelskiej, jakim jest Kampus Polska. To dotyczy, jak widać, wyłącznie tych samorządów, w których nieprzypadkowo władze sprawują politycy Koalicji Obywatelskiej. Wczoraj i dziś rano byliśmy wraz z panią poseł Agnieszką Wojciechowską-Warchełkielą na kontroli w łódzkim magistracie. Urzędnicy przyznali się, że spośród tych trzech kategorii, które pani poseł przed chwilą wymieniła, 50, 25 tysięcy i 15 tysięcy złotych, łódzkie stoisko kosztowało 15 tysięcy złotych, natomiast nie przedstawiono nam żadnych dokumentów potwierdzających, czy to wykonanie transakcji. Twierdzą, że urzędnicy łódzkiego magistratu, pani prezydent Hanny Zdanowskiej z Platformy Obywatelskiej, że faktura przez Fundację Kampus Polska do tej pory jeszcze nie została wystawiona. No i trzecia informacja. Rada Miejska w Łodzi przecież sprawuje nadzór nad działalnością organu wykonawczego, jakim jest prezydent. Wczoraj była sesja pierwsza po wakacjach. Nikt ani słowa nie poruszył na temat uczestnictwa władz miasta Łodzi w Kampusie Polska. Także to także jest niebywały skandal. Dziękuję bardzo. A ja jeszcze chciałam Państwu dodać, przepraszam, ale wtrącę się jeszcze, ponieważ mechanizm, który obowiązuje, jest następujący. Prezydent Olsztyna bądź przewodniczący Rady Olsztyna od trzech lat wysyła do samorządowców w całej Polsce list z zaproszeniem na niby rozmowy samorządowe. Te niby rozmowy samorządowe okazują się być kampusem Polska, który jest finansowany z kieszeni podatnika, z kieszeni lokalnych samorządów. Finansowane są delegacje, przejazdy, obiady, również hotele, jeżeli Państwo zostają tam dłużej. I tak dla porównania koszt wyjazdu pracownika, taka delegacja na trzy dni z Łodzi, jednego z pracowników, to jest tylko jeden z pracowników, tysiąc złotych dla polityków, to są koszty w wymiarze półtora tysiąca, dwa tysiące na osobę. Także proszę Państwa, nie łódźmy się. Pan Joński widocznie zapomniał już o Łodzi, będąc w Brukseli i nie pamięta, że na kampus Polska politycy i urzędnicy jeżdżą za publiczne pieniądze, choć powinni to robić z pieniędzy prywatnych. Dziękujemy i budżet. Pan poseł Zbigniew Kuźmie. Dziękuję bardzo. Proszę Państwa, no parę zdań o budżecie. Wczoraj do informacji przedarła się ta astronomiczna kwota deficytu 290 miliardów złotych i rzeczywiście to jest rzecz niespotykana w Polsce po roku 1989, tak gigantyczny deficyt budżetowy. Tak przy okazji on jest wyższy niż suma wszystkich deficytów z ośmiu lat rządów Prawa i Sprawiedliwości z wyłączeniem tego roku COVID-owego. To tylko pokazuje, jak sprawy finansów publicznych prowadzi ekipa Donalda Tuska. Druga niezwykle ważna rzecz, w tym budżecie zaplanowano dochody budżetowe o 50 miliardów złotych niższe niż przewidywane do wykonania w tym roku. Proszę Państwa, jeżeli prawdziwa jest informacja, że mamy do czynienia ze wzrostem gospodarczym, a niedawno Donald Tusk się pochwalił, że w drugim kwartale wzrost gospodarczy sięgnął 3%. To pojawia się pytanie, w jaki to sposób się w Polsce dzieje, że przy wysokim wzroście gospodarczym dochody podatkowe nie tylko nie rosną, ale maleją. Jeszcze raz podkreślę, w następnym roku dochody budżetowe mają być niższe o 50 miliardów złotych niż w roku obecnym. Proszę Państwa, żeby osiągnąć te niewysokie dochody budżetowe, zdecydowano się w ostatnim dniu podwyższać wskaźniki makroekonomiczne, co się nigdy nie zdarzało. Otóż podwyższono prognozę wzrostu gospodarczego o 0,2 punkta procentowego z 3,7 na 3,9, a inflację z 4,1 do 5%. Po co to zrobiono? Proszę Państwa, po to, żeby uzyskać efekt statystyczny polegający na tym, że dług publiczny na koniec przyszłego roku nie przekroczy 60%. Jak Państwo zauważyliście, osiągnięto dzięki tym dwóm zabiegom rachunkowym dług na poziomie 59,8%. Już te zabiegi świadczą o tym, że tak jak powiedział Pan Przewodniczący, jest to klasyczny budżet wyborczy na wybory prezydenckie, a po tych wyborach niech się dzieje wola nieba. Proszę Państwa, wszyscy wymieniają poszczególne dziedziny naszego życia i mówią także minister finansów, premier Tusk, że zapewniliśmy pieniądze, a to na zdrowie, a to na zbrojenia, a to na różnego rodzaju, no oczywiście na wydatki na cele społeczne, że zabezpieczyliśmy takie pieniądze. Proszę Państwa, jak można mówić, że zabezpieczyliśmy pieniądze, kiedy deficyt wynosi 290 miliardów złotych? Żeby zabezpieczyć te wydatki, trzeba te pieniądze pożyczyć. Potrzeby pożyczkowe budżetu na następny rok to jest astronomiczna kwota 366 miliardów złotych. Jak Państwo sądzicie, ile trzeba będzie zapłacić oprocentowania w sytuacji tak gigantycznych potrzeb pożyczkowych? To po prostu oznacza, że koszty obsługi i długu zawarte w budżecie urosną do niebotycznych rozmiarów. To jest skrajna nieodpowiedzialność rządzącej koalicji i to, co zaproponowano, oznacza katastrofę finansów publicznych z całą odpowiedzialnością za słowo. Panie Przewodniczący, pytanie, czy budyniki ośrednictwo ludzkich i wielki polskowe nie służyły w edukacji kardyjnej? Nie służyły. Nie służyły. A jeżeli już ktoś je porównuje, to proszę porównać to z Kampus Polska i z wypowiedzią Donalda Tuska z Kampusu Polska, w którym powiedział tak. Powtórzę zobowiązanie, które wziąłem na siebie. Jedyny drobny warunek to wygrać wybory, tak powiedział Donald Tusk 30 sierpnia 2023 roku. Przeprowadzimy w parlamencie prawo kobiety do przerywania ciąży do 12 tygodnia i to jest moje zobowiązanie. A więc nie służyły pikniki tym celom. Zresztą materiał, który został przygotowany przez Ministerstwo Obrony Narodowej dotyczył wydatków w wysokości miliona siedmiuset tysięcy złotych na sześćdziesiąt siedem pikników. A potem w tym dokumencie możemy przeczytać, że w zasadzie to z tych sześćdziesięciu siedmiu, no to sprawa dotyczy ośmiu, a może dwóch z tych ośmiu ta sprawa dotyczy. To jest tak jak ze stoma miliardami złotych, o których mówił Donald Tusk. Potem okazało się, że minister Domański stwierdził, że sprawy dotyczą pięciu miliardów złotych, a w zasadzie to zawiadomienia złożyli odnośnie trzech miliardów złotych. No więc tu mamy do czynienia z próbą manipulacji, takiej perfidnej manipulacji. I temu się sprzeciwiamy. Szanowni Państwo, ale jak to jest? Milionach, milionach. Tak rzeczywiście Pani miała rację. To jest właśnie ta plansza, którą sporządziliśmy, trzydzieści milionów złotych. I to w ciągu godziny podsumowaliśmy te aktywności polityków Platformy Obywatelskiej. To było w odpowiedzi na wystąpienie posłów Szczerskiego i Jońskiego na kampus Polska. Też możemy się zwrócić, już się zwracaliśmy w ten sposób, ale może jeszcze raz się zwróćmy. Czy PKW nas słyszy? Jeśli nas słyszy, to proszę bardzo, trzydzieści milionów złotych. Oczywiście PKW powie, że to już sprawa jest zamknięta, bo sprawozdanie finansowe Platformy Obywatelskiej to oni już przyjęli. No ale skoro przyjęli sprawozdanie Platformy Obywatelskiej z takim naruszeniem przepisów, no to co teraz przyjmą sprawozdanie Prawa i Sprawiedliwości inaczej, stosując inne kryteria. A więc apeluję do pana Ryszarda Kalisza, tym razem jako prawnika, a nie jako polityka, żeby się zastanowił raz jeszcze nad tym, co się w Państwowej Komisji Wyborczej dzieje i żeby nie ulegał presji polityków z obozu Donalda Tuska, ministrów Donalda Tuska. Panie przewodniczący, do czemu służyły pikniki osiemsetów, pikniki wojskowych? Promocji Wojska Polskiego i te pikniki odbywały się od lat, odbywały się też w tym roku. Inaczej je nazwano, bo wyklęta jest nazwa piknik w dzisiejszym Ministerstwie Obrony Narodowej. Dziś nazywa się takie wydarzenie przeglądem orkiestr wojskowych. A na przykład w Koszalinie i w Połczynie Zdroju brylował na takim wydarzeniu wiceminister obrony narodowej z Lewicy Wziątek. A czego było 800 plus pikniki? 800 plus pikniki służyły też promocji tego wsparcia dla rodzin, jakie ma miejsce. A jeszcze wracając do pikników wojskowych, dzięki tym piknikom organizowanym w małych miejscowościach odnotowaliśmy rekordowe zainteresowanie służbom Wojsku Polskim. Ja bardzo dziękuję wszystkim tym młodym ludziom, którzy wstąpili do Wojska Polskiego. Bardzo się z tego cieszę, że właśnie w małych miejscowościach tak wiele zgłoszeń do Wojska Polskiego napłynęło dzięki piknikom wojskowym. I jeszcze jedna rzecz. Zobaczycie Państwo, że przyjdzie rok 2027. Wtedy będzie kampania wyborcza do parlamentu. I też pikniki wojskowe będą pewnie miały w zależności od tego, jak się będzie działo, inną nazwę. Może to będzie przegląd orkiestr wojskowych, może inaczej będą nazwane. Ale będą organizowane dlatego, że 15 sierpnia przypada Święto Wojska Polskiego. Chyba, że rządząca koalicja 13 grudnia, idąc za przykładem PRL-owskim, zmieni termin święta wojskowego na bitwę pod Nino. No, też jest to możliwe, tym bardziej, że ostatnio szef Urzędu ds. Kombatantów wstrzcił Armię Ludową. Ale przepraszam, na Kampus Polska też występował Donald Tusk. No więc, no to może tak być, może się tak stać. Przepraszam, Pani redaktor, na Kampus Polska też występował Donald Tusk. Mało tego, ja Państwa odsyłam do tego bardzo zacnego pisma, które skierowało Stowarzyszenie Tak Dla Polski do samorządów. Albowiem oni tam wzywają samorządy do współorganizacji tego przedsięwzięcia, czyli Kampusu Polska. A jednym z zadań ma być rozmowa o demokracji. Czy naprawdę Państwo uważacie, że na Kampus Polska, mając słuchawki na uszach i wykrzykując o belżywe bluźnierstwa pod adresem opozycji, tak wyglądają rozmowy o demokracji? I czy to jest w ogóle impreza apolityczna? Pani przewodnicząca, ja bym chciała, w tym wybiór dzisiaj, kiedy, czy może godzinny nas dzielał od tej decyzji w życiu, zapytać, jak się Pan czuje? Jak Państwo w Prawej i Sprawiedliwości czujecie? Dobrze, ja czuję. Bardzo dobrze. My, proszę Państwa, jesteśmy ludźmi odpowiedzialnymi, a dziś Polską rządzą ludzie, którzy chcą zniszczyć opozycję. Jeżeli zapadnie inna decyzja na posiedzeniu Państwowej Komisji Wyborczej, niż przyjęcie sprawozdania finansowego Prawa i Sprawiedliwości, to będziemy mieć jasny dowód, że jesteśmy inaczej, gorzej traktowani niż pozostałe partie polityczne, co będzie stanowiło jawny też dowód, argument dla nas w postępowaniu sądowym, bo będziemy domagać się sprawiedliwości. Domagamy się tego, żeby w III Rzeczypospolitej partie były równe wobec prawa. Ja tylko jedna rzecz. Niby na jakiej podstawie, Szanowni Państwo, Państwowa Komisja Wyborcza miałaby dzisiaj stwierdzić, że doszło do jakichkolwiek nieprawidłowości na podstawie opinii polityków Platformy Obywatelskiej, bo dzisiaj Państwowa Komisja Wyborcza dysponuje tylko jakimiś świstkami papieru, pismami wysyłanymi przez poszczególnych polityków Platformy Obywatelskiej do Państwowej Komisji Wyborczej. Żaden niezależny organ nie stwierdził, bo zadawaliśmy takie publiczne pytanie, nie stwierdził, że doszło do jakichkolwiek nadużyć ze strony pełnomocnika wyborczego, pełnomocnika finansowego, czy w ogóle Komitetu Wyborczego Prawa i Sprawiedliwości jako takiego. Nie dotyczy się również też żadne postępowanie, Szanowni Państwo, prokuratorskie, my o tym przynajmniej nie wiemy, które obejmowałoby swoim zakresem Komitety Wyborcze Prawo i Sprawiedliwości. Dzisiaj obracamy się w sferze różnego rodzaju insynuacji, ataku oczywiście również sprzyjających mediów na Prawo i Sprawiedliwość, które są inspirowane przez polityków Platformy Obywatelskiej, bo dzisiaj sprawa, Szanowni Państwo, jest stawiana tak, że politycy Platformy Obywatelskiej mówią prawdę, a wiemy jak z tą prawdomównością polityków Platformy Obywatelskiej jest i bezkrytycznie przyjmuje się wszystkie argumenty, te, które padają z usty, czy to pana Tomczyka, czy pana Grabca, czy jakichkolwiek innych polityków. Nie, Szanowni Państwo, to są tylko i wyłącznie insynuacje, żadnych dowodów na to, że Komitet Wyborczy Prawa i Sprawiedliwości dopuścił się jakichś nadużyć, nie ma. I powtarzamy to jeszcze raz. A jest ten wątpliwości? Biegły, biegły ewident, biegły ewident, biegły ewident, pani redaktor, wskazany przez Państwową Komisję Wyborczą, czyli organ niezależny, organ zewnętrzny w stosunku do Prawa i Sprawiedliwości, zapoznawał się ze wszystkimi dokumentami, fakturami, bardzo dokładnie je badał, podejrzewam, że dużo dokładniej niż członkowie PKW, którzy pewnie, myślę, że bardziej pobieżnie podeszli do pewnych materiałów, tych materiałów jest naprawdę bardzo dużo, to są też dokumenty księgowe. I biegły ewident nie dopatrzył się jakichkolwiek nieprawidłowości. Stworzył też stosowne sprawozdanie, gdzie wskazał, że kampania prowadzona przez Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość była realizowana w całej swojej rozciągłości zgodnie z kodeksem wyborczym. Co więcej, opinia Krajowego Biura Wyborczego również jest po naszej stronie. Jednoznacznie prawnicy, którzy mają wieloletnie doświadczenie, nie pracują od dzisiaj w Państwowej Komisji Wyborczej, wydali opinię, w której jednoznacznie wskazali, iż nie ma podstaw do tego, aby odbierać finansowanie partii Prawo i Sprawiedliwość, aby nie zatwierdzać sprawozdania Prawa i Sprawiedliwości, a wręcz wprost ci prawnicy napisali w tej opinii, że tego typu decyzja będzie rażąco sprzeczna z praktyką wieloletnią wypracowaną czy to przez PKW, czy przez polskie orzecznictwo. Czy myście już podjęli decyzję, jak będą wyglądały w dalszym roku, jeżeli PKW odrzucili się do sprawozdania? My się domagamy równego traktowania i myślę, że polska opinia publiczna staje po naszej stronie, popierając nas w domaganiu się równego traktowania, bo jeżeli politycy Donalda Tuska stawiają nam zarzuty, to proszę bardzo, ja jeszcze raz pokażę ten slajd, to są zarzuty, które możemy im postawić. Jeżeli oni chcą iść tą drogą, proszę bardzo, możemy iść tą drogą, a więc równe traktowanie wszystkich podmiotów, które są obecne na sceny politycznej. Zacznijmy od tego, że wciąż mamy nadzieję, że Państwowa Komisja Wyborcza będzie podejmowała decyzje na podstawie prawa i w ramach obowiązującego prawa. Ale to jest istota, to jest istota sprawy. Chyba pani redaktor też się ze mną zgodzi, że Polska powinna być państwem, w którym rządzący szanują prawo. Prawda? Dobrze, co dalej? Czy to nie jest? A więc, pan redaktor. Rozumiem, że sąd najwyższy i jest tą opcją w tym scenariu. Panie redaktorze, my naprawdę wierzymy w to, że w Polsce obowiązuje jeszcze demokracja, jest praworządność, że jesteśmy członkami Unii Europejskiej, a nie żyjemy na Białorusi. Bo jeżeli decyzje podejmowane przez PKW będą niezgodne z literą prawa, niezgodne z obowiązującym kodeksem wyborczym, to wówczas świadczy o tym, że dzisiaj nie mamy w Polsce demokracji, dzisiaj metodami administracyjnymi próbuje się wykończyć legalnie działającą w Polsce opozycję, która patrzy władzę na ręce. Właskawicie te decyzje to sądne? Dlatego, szanowni państwo, dajmy pracować w Państwowej Komisji Wyborczej. Ja wierzę wciąż, mimo wszystko, ale wierzę w rozsądek członków Państwowej Komisji Wyborczej, że podejmą decyzję zgodną z prawą, bo decyzja niezgodna z prawem będzie rodziła daleko idące konsekwencje nie tylko dla całego z ustroju politycznego w Polsce i pluralizmu partyjnego w naszym kraju, ale również będzie rodziła niestety konsekwencje także personalne, o czym myślę, że członkowie PKW są także świadomi. Będzie się do skarżycia na decyzję, czy będzie się to najwyższy? Czyle mamy do policjania w tej sprawie? Jest wicek do Parlamentu Europejskiego uchylenie immunitetu europosolskiego Michała Dworczyka przy... Poddział kremenia. Tak, powinien się włączyć używania skrzynek prywatnych do rządowych spraw. Może warto wyjaśnić tę sprawę? Oczywiście, że każdą sprawę warto wyjaśnić, ale ja nie mam za grosz zaufania do prokuratury Adama Bodnara. Zresztą instytucje międzynarodowe też tego zaufania nie mają. Na przykład Rada Europy. Ale tam są prokuratorzy, którzy pracują od wielu lat, także ci, którzy współpracowali z... Zostali... Prokuratura została przejęta w sposób nielegalny. Najpierw minister Bodnar uznał, że prokurator krajowy Dariusz Barski jest legalnym prokuratorem krajowym, a za chwilę uznał, że jest nielegalnym. W związku z tym wprowadził swojego prokuratora. No więc mamy do czynienia z siłowym przejęciem prokuratury. Mamy do czynienia z prokuraturą, która działa w sposób urągający zasadom praworządności. Szanowni Państwo, jeżeli chodzi o ogóle... Szanowni Państwo, no naprawdę, gdzie wszystkie działania, które dzisiaj wychodzą, inicjatywy, które wychodzą z prokuratury, wszyscy doskonale wiemy, że są nielegalne. Pamiętamy to siłowe wejście do prokuratury. Pamiętamy również, jak to wszystko wyglądało bez zgody pana prezydenta Andrzeja Dudy, przejęcie władzy, wprowadzenie swoich ludzi. Dzisiaj prokuratura działa na polityczne zawołanie, na polityczny przycisk Donald Tuska. Wystarczy sobie odwinąć kilka konferencji wsteczy pana premiera, kiedy zapowiadał, to też ciekawe, że premier zapowiada, że prokuratura zajmie się jakąś sprawą. No to wszystko, Szanowni Państwo, wszelkie znaki na niebie i na ziemi pokazują, że decyzje, czym ma w Polsce zająć się niby niezależna prokuratura, a wiemy doskonale, że tak nie jest, zapadają nie w prokuraturze, tylko w gabinecie Donalda Tuska. Czy w przypadku Michała Gośniewskiego też takie? Może to mi rzecz uchwała? Ale panie redaktorze, no właśnie między innymi w tym kompleksie mówiłem. Przecież to Donald Tusk, zanim w ogóle prokuratura tą sprawą się publicznie zajęła, czy wydała list gończy, to Donald Tusk zapowiedział na jednej z konferencji prasowych, wcześniej kilka dni, że jest szykowana sprawa, mniej więcej tak to brzmiało, ja nie zacytuję dokładnie, jest szykowana sprawa Rarsu. No to sobie Państwo sami odpowiedzcie. Gdzie jest szykowana? Nie w prokuraturze, tylko jest szykowana w kancelarii premiera. To tyle. To tyle. Czy są jeszcze jakieś pytania a propos tematu naszej konferencji? Bardzo proszę. Bardzo lepiej.