Antoni Macierewicz oskarża o ukrywanie zniszczenia Tu-154 nr 102
Antoni Macierewicz pyta, dlaczego wiceminister obrony ukrywa fakt zniszczenia samolotu Tu-154 nr 102 w 2012 roku i twierdzi, że od tego czasu maszyna nie latała. Poseł zarzuca, że oskarżenia wobec podkomisji smoleńskiej wysuwa pan Tomczyk, mimo że decyzja o wycofaniu samolotu miała zapaść już w 2012 roku po wykryciu awarii silnika.
- Poseł wskazuje na sierpień 2012, gdy specjaliści mieli wykryć awarię tylnego silnika nr 2. Informacja miała dotrzeć do szefostwa lotnictwa wojskowego, ministra obrony i szefa kancelarii premiera; jego zdaniem samolot został wycofany i od 2012 roku nie był używany.
- W odpowiedzi minister stwierdza, że między 2016 a 2019 rokiem „pan i pana zespół ludzi” dokonali zniszczenia drugiego Tupolewa, pocięli go piłami i szlifierkami. Wskazał także, że część elementów miała być przechowywana przez pana Jorgensena, który otrzymał obywatelstwo miesiąc przed wejściem do podkomisji smoleńskiej.
- Minister przywołał stenogram z Komisji Obrony Narodowej oraz dokument podpisany przez Antoniego Macierewicza, twierdząc, że dokument potwierdza wniosek o przyznanie ochrony. Zakwestionował wcześniejsze publiczne zapewnienia posła i zapowiedział ujawnianie kolejnych rzekomych nieprawdziwości.
- Poseł wezwał sekretarza stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej do udzielenia odpowiedzi. Wymiana zdań zapowiada kontynuację sporu dotyczącego stanu technicznego Tu-154, roli podkomisji smoleńskiej oraz dokumentacji związanej z ochroną polityków.
Główne zarzuty
- Poseł wskazuje na sierpień 2012, gdy specjaliści mieli wykryć awarię tylnego silnika nr 2. Informacja miała dotrzeć do szefostwa lotnictwa wojskowego, ministra obrony i szefa kancelarii premiera; jego zdaniem samolot został wycofany i od 2012 roku nie był używany.
Odpowiedź ministra
- W odpowiedzi minister stwierdza, że między 2016 a 2019 rokiem „pan i pana zespół ludzi” dokonali zniszczenia drugiego Tupolewa, pocięli go piłami i szlifierkami. Wskazał także, że część elementów miała być przechowywana przez pana Jorgensena, który otrzymał obywatelstwo miesiąc przed wejściem do podkomisji smoleńskiej.
Kwestia ochrony i dokumentów
- Minister przywołał stenogram z Komisji Obrony Narodowej oraz dokument podpisany przez Antoniego Macierewicza, twierdząc, że dokument potwierdza wniosek o przyznanie ochrony. Zakwestionował wcześniejsze publiczne zapewnienia posła i zapowiedział ujawnianie kolejnych rzekomych nieprawdziwości.
Dalsze kroki
- Poseł wezwał sekretarza stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej do udzielenia odpowiedzi. Wymiana zdań zapowiada kontynuację sporu dotyczącego stanu technicznego Tu-154, roli podkomisji smoleńskiej oraz dokumentacji związanej z ochroną polityków.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
PiS alarmuje: projekt akcyzy na e‑papierosy tworzy lukę 3-5 mld
PiS: Oskarżenia o łamanie prawa międzynarodowego
Maciej Gdula tłumaczy zmianę w NCBR Ideas
PiS: Zeznania sędziego o naciskach - co z procesem Ziobry?
PiS: Sprawa Olszewskiego - nierówne traktowanie w ministerstwie
Michał Wójcik: Obrzydliwa kampania przeciwko Karolowi Nawrockiemu
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Konfederacja
Grzegorz Braun ostrzega przed cenzurą za 'mowę nienawiści'
Janusz Pęcherz
Janusz Pęcherz: Wniosek o wydłużenie terminu wdrażania dowodów służb
Monika Wielichowska
Monika Wielichowska: Apel o jasną deregulację dla przedsiębiorców
Anna Gembicka
Anna Gembicka: Krytyka obietnic dla przedsiębiorców i deregulacji
Artur Łącki
Artur Łącki wskazuje luki w projekcie zasiłkowym dla wdów i wdowców
Artur Łącki
Artur Łącki - wystąpienie z 25.07.2024
Artykuły
Artykuł
Kryzysy ochrony zdrowia: mapa 20 debat parlamentarnych
Artykuł
Luty 2008: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Czerwiec 2006: personel medyczny, podwyżki i napięcia płacowe
Artykuł
Październik 2008: personel medyczny, podwyżki i napięcia płacowe
Artykuł
Lipiec 2006: personel medyczny, podwyżki i napięcia płacowe
Artykuł
Październik 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Transkrypcja
Dziękuję bardzo. Dziękuję najmocniej Pani. Pani Marszałek, proszę zobaczyć, ale ponieważ pan minister Kownacki przyszedł z synem, w związku z tym obawiałem się, że może się spóźnić. Przepraszam bardzo, serdecznie witamy najmłodszego uczestnika dzisiaj na sali. Dzień dobry, jak masz na imię? Julian. Dzień dobry, Julian. Cześć. Dzień dobry. Bardzo proszę, panie pośle. Wysoki Sejmie, chciałbym się dowiedzieć, chciałbym się spytać, dlaczego pan minister, wiceminister obrony narodowej, obecny wiceminister obrony narodowej, ukrywa fakt zniszczenia samolotu Tu-154 nr 102, nie 101, 102 w roku 2012, od którego to momentu ten samolot przestał latać. Tymczasem pan Tomczyk zarzuca zniszczenie tego samolotu pod Komisji Smoleńskiej, która zaczęła go badać 4 lata później, w roku 2016. Po jego zniszczeniu w roku 2012 przez rząd pana Donalda Tuska oraz przez ówczesne ministerstwo obrony narodowej. Mówię oczywiście o odpowiedzialności, bo być może zniszczył ktoś inny, a tylko nie zidentyfikowano prawdziwego sprawcy zniszczenia. W sierpniu 2012 roku specjaliści badający ten samolot wykryli, że jego główny silnik tylny, nr 2, ma taką awarię, że lot doprowadziłby do katastrofy. Informację o tym otrzymało szefostwo wojskowego lotnictwa, minister obrony, szef kancelarii premiera. Mimo to nie zdecydowano się go naprawić, lecz przesądzono, że nie będzie używany od roku 2012 i od tego czasu już nigdy nie latał w wyniku zakazu Ministerstwa Obrony Narodowej. Tymczasem pan Tomczyk nam zarzuca to, co zrobił minister obrony narodowej oraz co zrobił rząd Donalda Tuska. Dlaczego w związku z tym ten zarzut jest wobec nas stawiany? Poza kłamstwem i oszustwem, jaki jest rzeczywisty cel działania pana Tomczyka w tej sprawie? Jeszcze tylko dodam, jeżeli pani pozwoli, jedną sprawę. Mianowicie w listopadzie roku 2012, w listopadzie 2012, z tego prokuratura stwierdziła, że w tym samolocie znaleziono... Bardzo dziękuję, panie pośle. Bardzo dziękuję. Zapraszam sekretarza stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, pana ministra Cezary Gotomczyka o udzielenie odpowiedzi. Panie pośle, panie pośle, proszę zejść z mównicy. Bardzo proszę, panie ministrze. Pani marszałek, wysoka izbo. Ja szczerze mówiąc doskonale rozumiem, że pan poseł Antoni Macierewicz boi się odpowiedzialności. Szczerze mówiąc, będąc na jego miejscu, po tym wszystkim, co zrobił, też bałbym się odpowiedzialności. Więc wydaje się, że jest to dość jasne. Zresztą stale polskie pożekadło. Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Witamy nożyce na sali. Jeżeli chodzi o kwestię samolotu, o którym pan wspominał, czyli drugiego Tupolewa. Prawda jest taka, że między rokiem 2016 a 2019 pan i pana zespół ludzi, bo nie powiem ekspertów, bo to byłoby nadużycie z mojej strony, dokonali zniszczenia tego samolotu, pocięcia go piłami, szlifierkami. Zresztą pan Jorgensen, który według dokumentacji nawet część tych pociętych elementów samolotu trzymał we własnym domu. Warto dodać taką małą informację, że obywatelstwo polskie pan Jorgensen dostał, uwaga, miesiąc przed tym, zanim został członkiem podkomisji smoleńskiej. To zresztą często w pana głowie w tego typu sytuacjach rodzą się pytania. W tym przypadku nas to łączy. W mojej głowie też rodzi się pytanie. Jak to jest, że pan Jorgensen, który później ciął polski samolot, dostał polskie obywatelstwo miesiąc przed tym, zanim wszedł do podkomisji smoleńskiej. W 2012 roku nie było ani pilotów, ani kadry, która była zdolna tym latać, ani prawdę mówiąc nie było woli, bo ten samolot był oblatywany, był wykorzystywany do badań, ale nikt go nie niszczył, bo niszczeniem zajmował się pan razem ze swoim zespołem. Zresztą jest pan w tym mistrzem. To jest odpowiedź na pytanie, ale chciałbym wrócić też do elementu, który pojawił się na Komisji Obrony, o którym mówił pan minister Macierewicz. To jest też jeden z elementów, który jest poddawany dyskusji, był poddawany też ocenie, czyli kwestia ochrony pana Antoniego Macierewicza. Ja bym chciał zacytować fragment z Komisji Obrony Narodowej sprzed dwóch miesięcy, kiedy komisja pochylała się nad sprawą żandarmerii wojskowej. To jest cytat, to jest stenogram z tego posiedzenia, dostępny publicznie, każdy może do niego zajrzeć. Minister Macierewicz, były minister na szczęście, mówi tak. Chcę też podziękować za ochronę, którą realizowali państwo w sposób skuteczny, zwracając się do żandarmerii. W taki, który sprawił, że pomimo wielu prób agresji, zarówno wobec pana premiera Kaczyńskiego, jak i mnie, żadnemu z nas nic nie groziło. A za to, co służba żandarmerii robiła wobec pana premiera Kaczyńskiego, a także wobec mnie, chociaż bez mojego wniosku, żeby było jasne, powtórzę to, chociaż bez mojego wniosku, żeby było jasne, tylko na wniosek ówczesnego ministra obrony narodowej, raz jeszcze bardzo dziękuję. I ja już na komisji sejmowej powiedziałem, że pan kłamał tej sprawie. Bo to nieprawda, że ochrona została przyznana panu na wniosek pana ministra Błaszczaka. To jest dokument podpisany przez pana Antoniego Macierewicza, który za chwilę udostępni publicznie. Myślę, że każdy powinien wiedzieć, że nawet w sprawie własnej ochrony pan kłamie. A co dopiero w sprawach tak poważnych, jak kwestia smoleńska i katastrofa. Ja bym się na pana miejscu tak nie śpiał, szczerze mówiąc. Bo wydaje mi się, że to raczej przyczynek do wielu innych kłamstw, które będziemy pokazywać opinii publicznej. Bo uważam, że takim największym remedium na państwa kłamstwa są po prostu fakty i prawda. Więc zacytuję. To jest dokument podpisany przez Antoniego Macierewicza. Szanowny panie ministrze, do pana ministra Błaszczaka. Na podstawie artykułu 1, punkt 6 rozporządzenia ministra obrony narodowej w sprawie osób, w stosunku do których żandarmeria wojskowa wykonuje czynności obronne oraz zakresu i trybu współdziałania żandarmerii wojskowej z Biurem Ochrony Rządu w związku z ustąpieniem ze stanowiska ministra obrony narodowej oraz w celu zapewnienia bezpieczeństwa osobistego. Proszę pana ministra o wydanie decyzji o wykonywaniu wobec mojej osoby czynności ochronnych przez żandarmerię wojskową. Jednocześnie proszę, uwaga, o kontynuowanie oddelegowania pana Kazimierza Bartosika. To jest pana, jak rozumiem, bliski współpracownik. Pan we wniosku do ministra obrony prosi, żeby ten człowiek był w pana grupie ochronnej. I na to odpowiada generał brygady Robert Jędrychowski w odpowiedzi do ministra Błaszczaka. W odpowiedzi na pismo dotyczące decyzji w sprawie czynności ochronnych wobec Antoniego Macierewicza proponuje wykonać te czynności w formie ochrony bezpośredniej poprzez wydzielenie uzbrojenego żołnierza ochrony żandarmerii wojskowej, pojazdu służbowego wraz z uzbrojonym kierowcą. I co ważne, nawet komendant żandarmerii nie zgodził się na ten fakt, żeby pan Bartosik pełnił taką funkcję, bo cytuję, ponadto melduje, że pan Kazimierz Bartosik nie jest żołnierzem ani pracownikiem żandarmerii wojskowej. Pozwoliłem sobie też przy okazji zebrać te dane, które dotyczą pana ochrony, no bo jeżeli chodzi o pojazd służbowy, dwóch żołnierzy, te koszty były podawane, ale chciałbym też, żeby państwo zobaczyli, jaki był ogrom tego, to znaczy w czasie tego okresu, czyli od lipca, przepraszam, od 7 lutego 2018 roku do 14 grudnia 2023 roku, bo to była jedna z pierwszych decyzji ministra obrony narodowej, żeby panu tę ochronę zabrać, przejechano łącznie 378 tysięcy 54 kilometry, zużyto 46 tysięcy 60 litrów benzyny samochodowej, za łączny koszt prawie ćwierć miliona złotych. 378 tysięcy kilometrów, czyli tak lekko licząc, 8 razy przejechał pan świat na kosz państwa i obywateli, mając ochronę żandarmerii wojskowej, mimo, że nie miał pan do tego właściwie żadnego prawa, oprócz decyzji oczywiście ministra obrony, ale na pewno nie było do tego żadnych wskazań, bo pan tych wskazań nawet sam nie podniósł we wniosku, ale uwaga, mówi pan, że pan tego wniosku nie złożył. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo, panie ministrze. Pytanie dodatkowe zadał pan poseł Bartosz Kownacki. Bardzo proszę, panie pośle. Dziękuję. Szanowna pani marszałek, wysoka liczba, panie ministrze, ja bym miał gorącą prośbę, żebyśmy my nawzajem siebie szanowali. Pan jest inteligentną osobą, pan wie, czego dotyczyło pytanie i naprawdę, jeżeli ma pan potrzebę opowiadania o ochronie pana ministra Antonika Macierewicza, to są inne formuły. Ta formuła przysługiwała posłom opozycji, żeby realizowali swoje funkcje kontrolne względem ministra obrony narodowej w tym zakresie i oczekiwałbym, żeby pan udzielał odpowiedzi na pytanie. W innych sprawach pan znakomicie posługuje się różnymi metodami komunikacji ze społeczeństwem. Może pan używać tych metod, bo tak to swoje wrażenie, że pan nie zrozumiał pytania, więc ja je powtórzę. Czy stan techniczny samolotu Tupolew 102 w roku 2012 i później pozwalał na jego użytkowanie, chociażby przez najważniejsze osoby w państwie. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. Odpowiedzi udzieli sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej, pan minister Cezary Tomczyk. Panie Marszałek, Wysoka Izbo, panie pośle, ja na to pytanie odpowiedziałem w pierwszej części. I ja bardzo szanuję formę tego pytania, czyli pytania o sprawach bieżących. Sam wielokrotnie z niego korzystałem, więc jeszcze raz powtórzę. Samolot był niszczony w latach 2016-2019, aż do momentu, kiedy zablokowała to prokuratura. Jeżeli chodzi o kwestie możliwości latania samolotu, to do tego są potrzebni, uwaga, piloci i technicy. Techników nie było wtedy w wojsku. I żeby w ogóle móc taki samolot użytkować, to on musi być oblatany, muszą być technicy, musi być zabezpieczenie, muszą być służby naziemne. Tego już w tamtym momencie nie było, ze względów, o których wszyscy wiemy. Nie było też woli w państwie polskim, żeby ten samolot wrócił do służby. Co nie zmienia na fakt, że ten samolot mógł być sprzedany, mógł być przekazany w późniejszej czasie na przykład Ukrainie. Mogą być kilkanaście różnych możliwych wariantów. Jedno jest pewne, współpracownicy pana Macierewicza. I to chciałbym też, żeby jasno wybrzmiało. To nie jest moje zdanie. To jest zdanie prokuratorów z zespołu specjalnego, który był powołany przez pana ministra Ziobro, którzy zabrali dostęp panu Macierewiczowi do tego samolotu. Pan mówi, ja chciałbym to, ja powtórzę, co powiedział pan Macierewicz, mimo, że nie prowadzimy dyskusji z sali. Pan Macierewicz mówi, że to jest kłamstwo, że zabrano dostęp pod komisji do tego samolotu. Więc tak jak zweryfikowaliśmy kłamstwo numer jeden w sprawie pana ochrony, tak będzie mi bardzo miło zweryfikować dosyć szybko pana kłamstwo w tej sprawie, bo prokuratura jasno i zdecydowanie powiedziała, że pod komisja nie będzie miała dostępu do tego samolotu, dlatego że go zniszczyła. Ja w ogóle nie wiem, jak można tak kłamać w żywe oczy. To jest dla mnie, to jest w ogóle, wie pan, nie tylko dla mnie jako dla wiceministra obrony, posła od wielu lat tej izby, ale w ogóle przede wszystkim jako dla polskiego obywatela. Jest to dla mnie coś niebywałego, że można kłamać tak jak pan. Naprawdę. Ja się z tym nie tyle głęboko nie zgadzam, co też tego głęboko nie rozumiem. Bo o ile pan był wtedy przewodniczącym pod komisji ministrem, nie chciał pan udostępnić żadnych dokumentów, to teraz my po pierwsze udostępniamy wszystkie dokumenty, a po drugie my mamy do nich dostęp. I wszystkie kłamstwa, o których pan mówi, mogą być zweryfikowane w ciągu 24 godzin. Co zresztą robimy? Tak jak kwestia zagubionych dowodów przez pana. Przecież pan z tej mównicy mówił, że nic pan nie wie o tym, że zaginęły dowody i że część dowodów, które pan podjął została zniszczona. Przecież tam są pana podpisy na pismach do prokuratury. Mamy dowody na to, że kłamał pan w tej sprawie, tak jak w szeregu innych spraw. Ja naprawdę nie wiem, czemu pan tak robi, ale chciałbym i mówię to myślę, że w imieniu milionów obywateli, żeby pan za te swoje kłamstwa po prostu odpowiedział. Ja na pewno zrobię wszystko, żeby te wszystkie kłamstwa pana wyłożyć na stół. I żeby opinia publiczna mogła wyciągnąć wnioski, a później, żeby wnioski wyciągnęła prokuratura wobec tego, co pan robił w Polsce przez ostatnie lata. Bo to jest sabotaż względem własnego państwa. Względem służb, względem sił zbrojnych i względem społeczeństwa, któremu przysięgał pan wierność. Dziękuję bardzo. Dziękuję panie ministrze. Dziękuję.