Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Izabela Leszczyna: In vitro, centralna rejestracja i ratowanie szpitali

Izabela Leszczyna: In vitro, centralna rejestracja i ratowanie szpitali

Izabela Leszczyna podsumowała niemal dwuletnią pracę w ministerstwie zdrowia, wskazując zrealizowane priorytety: program in vitro, centralną rejestrację oraz postępy w opiece okołoporodowej. Zaznaczyła jednocześnie trudności wykonawcze - deficyt NFZ, konieczność współpracy właścicieli szpitali i elementy reform wciąż oczekujące wdrożenia.

Najważniejsze realizacje


W wystąpieniu Leszczyna wymieniła kluczowe realizacje ministerstwa - uruchomiony program in vitro, który do końca sierpnia przyniósł według niej około 5 tysięcy dzieci i 20 tysięcy ciąż, oraz przygotowanie i rewizję projektów w ramach KPO z uruchomieniem konkursów i monitorowaniem inwestycji.

Działania dla kobiet i pacjentek


Podkreśliła działania na rzecz kobiet: szerokie finansowanie badań prenatalnych bez ograniczeń wiekowych, znaczący postęp w dostępności znieczulenia okołoporodowego, finansowanie telefonu zaufania dla dzieci oraz dostępność tzw. tabletki „dzień po” w aptekach - z zastrzeżeniami dotyczącymi lokalnego dostępu. Wskazała też wytyczne resortu dla lekarzy dotyczące interwencji, gdy ciąża zagraża życiu lub zdrowiu kobiety.

Cyfryzacja i centralna rejestracja


Leszczyna mówiła o centralnej rejestracji - prawie przyjętym przez Sejm, które ma umożliwić zamawianie i odwoływanie wizyt SMS-em oraz przypomnienia. Zaznaczyła, że pełne efekty będą wymagały czasu z uwagi na skomplikowaną infrastrukturę informatyczną i konieczność dostosowania podmiotów leczniczych.

Finansowanie, limity i ustawa o szpitalach powiatowych


Zwróciła uwagę na skalę wyzwań finansowych - dużą dotację z budżetu państwa dla NFZ i prognozowany dodatkowy wymóg finansowania. Mówiła o zniesieniu limitów częściowo - dla leczenia hospicyjnego i paliatywnego - oraz o podpisanej ustawie o ratowaniu szpitali powiatowych, której wdrożenie wymaga współpracy licznych właścicieli szpitali, w tym samorządów i uczelni.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzisiaj naszą gościnią jest Izabela Leszczyna. Dzień dobry. Dzień dobry, Izo. Niedługo półmetek rządu i pewnie nieśmiertelne i ważne pytanie o 100 konkretów. I o Ministerstwo Zdrowia. Co w ciągu tych niemal dwóch lat jako ministrze udało Ci się? Właściwie co zrealizowałaś z tych 100 konkretów w ochronie zdrowia, bo rozumiem, że to będzie pewnie jakaś część tych konkretów? Czego się nie dało zrobić albo nie udało zrobić? Rzeczywiście te dwa lata to był mój czas w Ministerstwie Zdrowia i weszłam tam oczywiście mając z tyłu głowy 10 konkretów, bo tyle ich było dla ochrony zdrowia. Oczywiście świat ochrony zdrowia jest fascynujący, ale bardzo skomplikowany i trudny. Więc to były dziesiątki, a właściwie setki spotkań z różnymi przedstawicielami tego środowiska, ale przede wszystkim z pacjentami i to pozwoliło mi sobie ustawić priorytety na ten czas. Wchodząc wiedziałam, że 100 konkretów to na pewno są priorytety, a więc in vitro, absolutnie chyba jeden z wielkich sukcesów tego rządu. Premier Donald Tusk bardzo ładnie powiedział, że daliśmy szczęście tysiącom par. Na koniec sierpnia to było około 5 tysięcy dzieci, 20 tysięcy ciąż, a więc naprawdę ogromny sukces. Spora grupa ludzi w Ministerstwie Zdrowia pracowała, żeby ten program właśnie był najlepszy w Europie, bo taki jest. KPO to był nasz konkret. Trzeba było absolutnie znowu przygotować sztab ludzi do rewizji KPO, żeby te dwa stracone pisowskie lata nadrobić i ten plan uelastycznić, no i posadzić cały ogromny departament, żeby te konkursy rozpisać, sprawdzić tysiące wniosków aplikacyjnych, a teraz monitorować wykonywanie tych inwestycji. Ale wiedziałam też, że bardzo ważne są kobiety. To też były nasze konkrety. Na przykład znieczulenie okołoporodowe. Mamy ogromny progres. Dziewczyny, kobiety możecie rodzić bez bólu. To jest fantastyczne osiągnięcie. To też był nasz konkret, ale także badania prenatalne, bez ograniczeń dla każdej kobiety, bez względu na jej wiek. No i to, co było tobie tak bliskie, o co też prosiłaś i przychodziłaś do ministerstwa, czyli finansowanie telefonu zaufania dla dzieci. Jak widzicie w telewizji, takie fantastyczne spoty przeciwko przemocy wobec dzieci, to robi fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, ale finansuje to minister zdrowia ze swojej części budżetowej. No i ogromnie ważna rzecz, której jestem bardzo dumna, także nasz konkret. Będziesz mogła zamówić wizytę przez telefon, odwołać SMS-em, dostaniesz informację SMS-em, kiedy masz wizytę i przypomnienie o niej, czyli centralna rejestracja. Nad tą ustawą pracowałam z ministerstwem zdrowia ponad rok. Sejm przyjął tę ustawę, czeka jeszcze na podpis prezydenta. I to jest też konkret. Zrobiłam to, ale jakby efekt tego, znaczy zanim odczujemy, że do kardiologa, na mamografię, na cytologię możesz sobie właśnie w taki sposób iść, no to trochę czasu upłynie, bo rzeczywistość i programy informatyczne, podmioty lecznicze, gabinety lekarskie, to wszystko jest, tak jak powiedziałam, skomplikowana rzeczywistość. Ale to też zrobiłam. No i jeszcze o dwóch rzeczach, bo rozumiem, że o wszystkim nie zdążę powiedzieć, ale no tabletka dzień po. No gdyby nie psuja Duda, no to mielibyśmy ten konkret też w stu procentach, ale można ją kupić. Są w Polsce apteki, czasem może trzeba dojechać do miasta powiatowego, ale nie zostawiamy kobiet, które chcą uniknąć ciąży, bo to nie jest tabletka poronna, to jest tabletka, która nie dopuszcza do powstania ciąży. Więc to też zrobiliśmy. No i liberalizacja prawa aborcyjnego, to oczywiście było w gestii Sejmu, jak sama wiesz. Natomiast ja zrobiłam to, co można było zrobić z pozycji ministra zdrowia. Wytyczne, które mówią wyraźnie lekarzom. Twoim obowiązkiem, w świetle obowiązującego prawa, jest terminować ciążę, jeśli ona zagraża życiu lub zdrowiu kobiety. I bezpieczeństwo kobiet zdecydowanie się poprawiło. Resort zdrowia nie jest łatwym resortem i to jakby nie jest taka opinia, moja powszechna opinia. Czy jest coś, co wydaje ci się zrobiłabyś inaczej albo coś, co się po prostu nie udało, nie dało się czegoś zrobić, bo doskonale wiemy, że też deficyt NFZ-u i jego potrzeby są ogromne. Przyszły rok to będzie 24 miliardy złotych za potrzebowanie dodatkowego z budżetu państwa. Jakie są teraz największe wyzwania? Poruszyłaś bardzo ważną kwestię, jedną z fundamentalnych dla systemu ochrony zdrowia i to też był nasz konkret. Pamiętasz? Zniesienie limitów w leczeniu szpitalnym. I teraz zrobiłam to, ale tylko dla leczenia hospicyjnego i paliatywnego. Natomiast to nie chodzi tylko o to. krokiem do zrealizowania także tego konkretu, czyli do zniesienia limitów w szpitalach, a więc do lepszego zarządzenia środkami, jakie mamy w NFZ-cie i w budżecie państwa, bo tak jak powiedziałaś, ta dotacja budżetowa jest naprawdę ogromna. To w zeszłym roku było na początku ponad 18 miliardów, później dużo ponad 20, a w przyszłym roku to będzie jeszcze więcej. Więc żeby było możliwe bezlimitowe funkcjonowanie szpitali, świadczenie tych usług medycznych, to musimy wdrożyć ustawę, którą też przygotowałam w Ministerstwie Zdrowia. Ona już jest nawet podpisana przez prezydenta. Ustawę, którą nazywam ustawą o ratowaniu szpitali powiatowych. Chcemy, żeby wysokospecjalistyczne świadczenia medyczne były skoncentrowane, żeby szpitale nie konkurowały między sobą. Takie bardzo blisko położone. Czasem masz szpital co 20 kilometrów. Ty na Śląsku wiesz to najlepiej. Szpitale masz w jednym mieście na ulicach obok. I one konkurują o lekarzy, konkurują o sprzęt, infrastrukturę, o dotacje na przykład z KPO. No i konkurują o kontrakt ZNFZ-u. Więc podzielmy się tymi świadczeniami. Umówmy się między szpitalami. Dlaczego to jest trudne? Bo to jest coś, czego na pewno nie zrobiłam do końca. Jest ustawa, ona otwiera możliwości, ale bardzo dużo zależy od właścicieli, a właścicielami szpitali w Polsce są samorządy, a więc starostowie, marszałkowie, ale także uniwersytety, mówię o szpitalach klinicznych, MSWiA. Więc tych podmiotów, które zarządzają szpitalami jest bardzo dużo. Dlatego z poziomu Ministra Zdrowia jest bardzo trudno zarządzić tą reformą tak, żeby dostępność tych usług medycznych, czyli de facto szpitala, szybkiej wizyty u specjalisty, czy na oddziale była taka, jak oczekują nasi pacjenci. Z punktu widzenia pacjentów, co jest najważniejsze, żeby lekarz był dostępny szybko, żeby był w miarę blisko i żeby to leczenie było jak na najwyższym poziomie. I oczywiście jest tak, że czekamy w kolejkach do lekarzy, nie do wszystkich, ale do części specjalistów, że jednak pierwsze, co myśli sobie osoba, która potrzebuje wsparcia, jest to, że chwyca za telefon i sprawdza, czy nie ma znajomego lekarza czasem na liście kontaktów, bo wtedy na pewno będzie łatwiej. I z Twojej perspektywy tych dwóch lat, co tak realnie udało się poprawić, bo doskonale wiemy, że pacjenci nie czytają ustaw. Zdecydowanie tak i nawet ustawy nie naprawiają rzeczywistości. Ja jak miałam przyjemność wręczać nagrody najlepszym studentom medycyny, to zawsze mówiłam do nich tak. Pamiętajcie, opinia o systemie ochrony zdrowia, poczucie pacjentów, czy są zaopiekowani, czy są bezpieczni w polskim systemie ochrony zdrowia, dużo bardziej zależy od każdego z Was, od każdego lekarza, niż od jakiegokolwiek ministra zdrowia. bo kiedy pacjent się czuje zaopiekowany, jak wychodzi od lekarza i czuje, że ten lekarz naprawdę przejął się trochę jego sprawą, potraktował go jak podmiotowo, jak człowieka i że ta relacja nie była taka, tylko była taka. I tego oczywiście się nie da zapisać w żadnej ustawie. Natomiast to, co zrobiliśmy i czego znowu efektów jeszcze nie widać, ale one przyjdą, to zaopiekowanie się pacjentami onkologicznymi. To są oczywiście chorzy w niezwykle trudnej sytuacji. Oni są często przerażeni, oni gubią się w systemie i wprowadziliśmy koordynatorów. Przeprowadziliśmy mnóstwo szkoleń dla tych koordynatorów, bo koordynator to ma być taki człowiek w szpitalu, który leczy onkologicznych pacjentów, który tego, kto jest chory, poprowadzi za rękę. To jest taka osoba, do której właśnie zadzwonisz, żebyś nie musiała mieć tego znajomego lekarza w telefonie, tylko sprawdzasz, koordynator w tym szpitalu jest, dzwonisz do niego i mówisz, że niepokoi Cię, bo masz wyniki badania takie i takie, albo że niepokoi Cię w ogóle, bo wyczułaś guzek w piersi i prosisz o pomoc. Tych koordynatorów mamy na razie jeszcze za mało, ale oni jakby, onkolodzy już rozumieją, że bez nich ten system nie zadziała, czyli cała siedź onkologiczna, którą też w pierwszych tygodniach musiałam naprawić po naszych poprzednikach, m.in. żeby wykorzystać ponad 5 miliardów złotych tylko na onkologiczne szpitale, właśnie z KPO, że bez tego ta sieć nie ruszy. Więc ci koordynatorzy, także w tej podstawowej opiece zdrowotnej, no bo lekarz, do którego idziesz najczęściej, to jest lekarz rodzinny. I teraz dobrze funkcjonujący POZ, no to jest absolutnie fundament fundament ochrony zdrowia. Tu też sporo zrobiliśmy, rozwinęliśmy tę opiekę koordynowaną, czyli to, że możesz iść do specjalisty właśnie jakby w swoim POZ-cie. Nie musisz szukać go gdzieś w świecie. Czego się nie udało? Na pewno nie udało się nam poprawić funkcjonowania SOR-ów. Liczę na to, że moja następczyni, kolejne kierownictwo, przejmie pałeczkę i w ogóle z taką przyjemnością słuchałam pani minister w Sejmie, bo to nowe kierownictwo absolutnie kontynuuje to wszystko, co ja zaczęłam. I to jest fajne, bo to musi być absolutnie sztafeta. Natomiast kiedy SOR-y będą lepiej działały, jak nie będziemy sprzedawać alkoholu nocą? I to jest moje pytanie. No bo jednak były zapowiedzi dotyczące własnie kwestii nie tylko prohibicji nocnej, co jest w gestii samorządów, ale też pojawiła się ostatnio bogata dyskusja na temat zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych. Prohibicji od 22.00-23.00 w całej Polsce i zakazu reklamy alkoholu. Doskonale wiemy, jak alkohol fatalnie wpływa w nasze społeczeństwo, jakie są koszty leczenia. No i to oczywiście obciąża także SOR-y, ale nie tylko SOR-y, bo spożywanie alkoholu przez kobiety w ciąży to jest szkoda dla dzieci na całe życie. No to jest absolutnie. To jest nawet nie dramat, to jest tragedia. Natomiast ustawa, my tę ustawę mamy gotową. Tą ustawę napisali moi fantastyczni współpracownicy z Ministerstwa Zdrowia. Przeprowadziliśmy konsultacje społeczne i ja zaakceptowałam prawie wszystkie uwagi środowiska tego antyalkoholowego, nazwijmy je tak, czyli oczywiście i izby lekarskie i ci wszyscy, którzy wiedzą, czym jest nadużywanie alkoholu. Te swoje uwagi do nas kierowali. I tam jest to wszystko, o czym powiedziałaś. Wiem, że teraz klub Lewicy, no bo jednym z moich wiceministrów był Wojtek Konieczny, więc on także pracował nad tą ustawą ze swoim departamentem i rozumiem, że oni jakby wzięli tę ustawę i zgłaszają ją chyba prawie w stu procentach, ona się może w detalach różni, jako ustawę klubową. Ja się z tego cieszę. Znaczy uważam, że obojętne, jaką drogą ta ustawa wejdzie w życie, ale wiem też, że w ministerstwie też z tą ustawą minister zdrowia chce wyjść. Myślę, że to jest obowiązek ministra zdrowia, więc ja na pewno zagłosuję za ograniczeniem. Absolutnie. Sześciopak, wiesz, dwa, dwie butelki za cenę tam jednej. I powszechna reklamy alkoholu. Tak. I gdzieś słyszałam ostatnio taki, myślę, świetny pomysł, bo my mamy tą nieszczęsną reklamę piwa, w której wszyscy są szczęśliwi, i kolorowi młodzi i po prostu cud miód. To jest kłamstwo. Ta reklama jest jednym wielkim oszustwem, więc ja proponuję, nakręćmy spoty, w których pokazujemy rzeczywiście, jak wygląda człowiek, który za dużo pije. Już nie będzie taki przyjemny i kolorowy obrazek. Będzie dramatyczny. KPO. Tak. Ile pieniędzy i na co przeznaczone? Bo jest to hasło, które towarzyszy nam wszędzie, pieniądze na KPO, ale zobaczmy tak z poziomu właśnie pacjenta, regionu. Na co te pieniądze poszły? Prawie 18 miliardów złotych. Gro z tego ponad 9 miliardów same szpitale. Onkologia ponad 5 miliardów, kardiologia prawie 3 miliardy i 1,5 miliarda na opiekę długoterminową. Pamiętajmy, że się starzejemy. To jest też odpowiedź na pytanie, dlaczego tych pieniędzy ciągle jest za mało i dlaczego my ciągle jesteśmy niezadowoleni z systemu ochrony zdrowia. Jeden z profesorów, kardiolog, świetny konsultant krajowy, profesor Banasiak, powiedział na wykładzie inauguracyjnym w Uniwersytecie Jana Długosza w Częstochowie, że jak zaczynał swoją karierę medyczną, to jak mieli pacjenta 85-letniego, to zbiegali się wszyscy lekarze, żeby tego człowieka zobaczyć. Matko, tak długo żyje. Dzisiaj na oddziale większość pacjentów ma ponad 85 lat. To musi kosztować. My musimy to zrozumieć, że naprawdę się starzejemy, naprawdę mamy coraz więcej leków, fantastyczne, refundowane terapie lekowe. Leczymy takie nowotwory, jakich do tej pory nie leczyliśmy. Tu muszę się jeszcze jedną rzeczą pochwalić, no bo to nie było w konkretach, ale przecież cytologia na podłożu płynnym, która jest w stanie absolutnie radować kobiety, nie jak już wykryjemy tkanki rakowe. Oczywiście test HPV, czyli widzimy, czy jest ten wirus, który odpowiada za przyszły rozwój nowotworu. To też fantastyczna rzecz. No i przepraszam, że przeskoczyłam, ale endometrioza. O to chciałam właśnie pytać. Czytasz w moich myślach. Tyle SMS-ów i w social mediach różnych takich pozytywnego takiego feedbacku, jaki dostałam za endometriozę, czyli za te pięć ośrodków w Polsce, w których leczy się głęboką endometriozę. To jest pierwszy krok. I znowu moja następczyni musi te kolejne kroki zrobić, bo zanim trafisz, jeśli będziesz musiała do specjalistycznego ośrodka, to musi cię zdiagnozować twój ginekolog. On musi wiedzieć, jak z tobą rozmawiać. Wiem, że pani profesor Wendę Rożegowska, znowu konsultantka krajowa, którą miałam przyjemność powołać, pracuje nad takim wywiadem dla ginekologa, jak rozmawiać z kobietą, jak zdiagnozować, czy ona jest chora na endometriozę, na jakim to jest poziomie, jakie badania, jaką diagnostykę zastosować, bo przecież mamy farmakologię. Ostatnia lista refundacyjna to jest świetny, nowoczesny lek właśnie na endometriozę, którą wystarczy leczyć farmakologicznie, a nie trzeba operacyjnie. Dużo tego, Monika. Dużo dobrych rzeczy, ale mnóstwo... Mamy endometriozę, profilaktykę, z której warto korzystać i myślę, że... O, muszę. Ostatnie zdanie. Proszę. Dziękuję organizacjom pacjenckim. Słuchaj, program Moje Zdrowie. Znaczy, my nie mieliśmy w konkretach profilaktyki. Wszyscy mi mówili, słuchaj, profilaktyką to się nikt nie zajmuje, bo to efekty masz za 10 lat. A ja chcę efektów za 10 lat właśnie. Znaczy, Moje Zdrowie, czyli program, który każdy między 20 rokiem życia a setnym, 105, jeśli ktoś tyle żyje, może iść i sobie zrobić w swojej przychodni urodzinnego lekarza i nie zostaje z tym, jak ten Himmelsbach z angielskim, jak było u naszych poprzedników w tym programie 40+, tylko idziesz do lekarza i on z tobą zczytuje twoje badania, mówi ci, bo ta wizyta też jest opłacona, co jest z tobą nie tak, jak powinnaś może zmienić swój styl życia, może nawyki żywieniowe i z tobą ustala plan zdrowotny i mówi ci, kiedy masz następne badania zrobić. Naprawdę czegoś takiego jeszcze nie było. Izabela, jakie plany na przyszłość? Co teraz? Wiesz, no ja weszłam do polityki nie po to, żeby być ministrem zdrowia, ale premier postawił przede mną takie zadanie i się go podjęłam. Myślę, że nie zawiodłam. No a teraz dalej jestem polityczką Platformy Obywatelskiej, Koalicji Obywatelskiej i tak, zrobię wszystko, żeby Koalicja Obywatelska wygrała wybory w 2027 roku. I to jest nasze wspólne zadanie. Szanowni Państwo, dziękuję i pamiętajcie, korzystajcie z programów profilaktycznych, bo są naprawdę dostępne i ratują życie. Dziękujemy. Dziękujemy.