Cezary Tomczyk: Wojsko zdało egzamin i jest gotowe walczyć
Cezary Tomczyk, wiceminister obrony narodowej, ocenił działania wojska po nocnym ataku dronów i stwierdził, że armia „zdała egzamin”, a sojusz zadziałał. Podkreślił też, że zaufanie do Wojska Polskiego wynosi 94% i wskazał na potencjał przemysłu zbrojeniowego jako dźwigni rozwoju.
O godzinie 22.06 w nocy z 9 na 10 września wojsko otrzymało pierwsze informacje o zmasowanym ataku powietrznym ze strony Federacji Rosyjskiej wymierzonym w Ukrainę; drony przekroczyły polską granicę, a część obiektów została zestrzelona.
Tomczyk zaznaczył, że to nie były ćwiczenia - w operacji brali udział holenderscy piloci, systemy rozpoznania i niemieckie patrioty oraz włoskie samoloty. Wskazał też na samodzielność decyzji dowództwa operacyjnego i sprawność procedur.
Wiceminister przypomniał o 94% zaufaniu do Wojska Polskiego i podkreślił, że politycy, instytucje i media powinni zapewniać żołnierzom poczucie bezpieczeństwa przy podejmowaniu decyzji. To jego zdaniem kluczowy element gotowości obronnej państwa.
Tomczyk wskazał, że przemysł zbrojeniowy może być dla Europy i Polski absolutną dźwignią rozwoju i powtórzył hasło 'Polska first' - postulując pierwszeństwo przy kwestiach kontraktów.
Wypowiedź pochodzi z odcinka programu Na pierwszej linii, w którym Tomczyk opisywał atmosferę i działania w nocy z 9 na 10 września. Podkreślił, że tamta noc pozostanie w pamięci jako test współpracy instytucji państwowych i dowód na funkcjonowanie procedur obronnych.
Najważniejsze ustalenia
O godzinie 22.06 w nocy z 9 na 10 września wojsko otrzymało pierwsze informacje o zmasowanym ataku powietrznym ze strony Federacji Rosyjskiej wymierzonym w Ukrainę; drony przekroczyły polską granicę, a część obiektów została zestrzelona.
Działanie sił i sojuszu
Tomczyk zaznaczył, że to nie były ćwiczenia - w operacji brali udział holenderscy piloci, systemy rozpoznania i niemieckie patrioty oraz włoskie samoloty. Wskazał też na samodzielność decyzji dowództwa operacyjnego i sprawność procedur.
Zaufanie do Wojska i rola polityków
Wiceminister przypomniał o 94% zaufaniu do Wojska Polskiego i podkreślił, że politycy, instytucje i media powinni zapewniać żołnierzom poczucie bezpieczeństwa przy podejmowaniu decyzji. To jego zdaniem kluczowy element gotowości obronnej państwa.
Przemysł zbrojeniowy jako dźwignia rozwoju
Tomczyk wskazał, że przemysł zbrojeniowy może być dla Europy i Polski absolutną dźwignią rozwoju i powtórzył hasło 'Polska first' - postulując pierwszeństwo przy kwestiach kontraktów.
Materiały programu i refleksja po nocy ataku
Wypowiedź pochodzi z odcinka programu Na pierwszej linii, w którym Tomczyk opisywał atmosferę i działania w nocy z 9 na 10 września. Podkreślił, że tamta noc pozostanie w pamięci jako test współpracy instytucji państwowych i dowód na funkcjonowanie procedur obronnych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Koalicja Obywatelska: Oskarża rząd o wrocławski układ i nepotyzm
Koalicja Obywatelska: 12 tys. wakatów w policji, rozliczyć Szymczyka
Koalicja Obywatelska: Zablokowana pomoc dla przedsiębiorców
Krzysztof Brejza o Pegasusie: Komisja opisuje zarzuty wobec rządu
Barbara Nowacka w Poznaniu: Mobilizacja przed 15 października
Gabriela Morawska-Stanecka: Zapaść w wymiarze sprawiedliwości
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
PiS
PiS proponuje M-Alert w M-Obywatelu po awarii systemu
Adam Szłapka
Adam Szłapka przedstawia priorytety rządu: bezpieczeństwo, gospodarka
Polska 2050
Jacek Wiśnicki: Wydarzenia w Radzie nie zagrażają jedności koalicji
Włodzimierz Czarzasty
Włodzimierz Czarzasty: Drony wysyła Rosja, trzeba je zestrzelić
PiS
Premier: Prawo przestaje działać — chaos w wymiarze sprawiedliwości
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński: Krytyka PAP, ministra i programów rządowych
Artykuły
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — PiS odbija mandaty kosztem Konfederacji
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Transkrypcja
Chcę mieć wojska do tego, żeby wojsko było gotowe się bić, żeby było gotowe walczyć. I oni pokazali nie tylko, że mogą, ale też, że potrafią. Faktycznie wojsko naprawdę zdało egzamin i myślę, że wszyscy Polacy to widzą. W ostatnim sondażu 94% Polaków ufa wojsku. Każdy jak dzisiaj widzi polskiego żołnierza, to wie, że za tym kryje się bezpieczeństwo i też taka emanacja państwa. Myślę, że Polacy z dwóch stron sceny politycznej byliby dumni i usatysfakcjonowani, że te organy państwa, najważniejsze, czyli premier i prezydent, w momencie ewentualnego zagrożenia absolutnie działają w jednym kierunku, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo państwa. Przemysł zbrojeniowy może być dla Europy i dla Polski absolutną dźwignią rozwoju. Absolutną. Cytując klasyka, ja bym powiedział Polska first. Naprawdę Polska first. Powinny być pierwszeństwo, jeżeli chodzi o kwestie kontraktów. Dzień dobry Państwu. Witamy w kolejnym odcinku Na pierwszej linii. Pamiętajcie, żeby subskrybować nasz kanał na YouTubie, komentować i w komentarzach też napisać, z kim byście chcieli się spotkać w następnym odcinku. Dzisiaj jesteśmy naprawdę na pierwszej linii, szczególnie po wydarzeniach z ostatnich dni, rosyjskim ataku dronów na Polskę. Dzisiaj naszym gościem jest wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk. Witam Cię serdecznie. Cześć, dzień dobry. Cześć. Myślę, że bardzo dużo informacji na ten temat się pojawiało w przestrzeni publicznej. W kilku słowach to, co wiemy już od wojska dzisiaj Ministerstwa Obrony Narodowej. Co się wydarzyło w nocy z 9 na 10 września? Ta noc myślę, że dla wielu przejdzie do historii i zarówno dla wojskowych, jak i dla polityków, a przede wszystkim dla całego społeczeństwa. O godzinie 22.06 w dniu wczorajszym wojsko powzięło pierwszą informację o rozpoczęciu zmasowanego ataku powietrznego ze strony Federacji Rosyjskiej na Ukrainę. Z 9 na 10 września mieliśmy do czynienia z prowokacją, atakiem rosyjskich dronów, które przekryczyły polską granicę i naruszyły polską przestrzeń powietrzną. A następnie wojsko, te obiekty, które uznało za zagrażające, zestrzeliło. I myślę, że dla wszystkich nas to jest też taki ogromny test. I to test, który zdajemy nie tylko, czy zdawaliśmy tamtej nocy, ale zdajemy go też teraz, bo wszystko to, co wiąże się z informacją, dezinformacją ma fundamentalne znaczenie. Ty jesteś, myślę, że jedną z najbardziej poinformowanych w tej sprawie osób w kraju, bo uczestniczyłeś w tych wydarzeniach od samego początku. Ty byłeś w dowództwie operacyjnym, rozwoju wsi uzbrojnych. Byłeś tam też z premierem, potem dojechał prezydent. Też wspólnie byliśmy w BBN-ie na tej naradzie o 6.30. Ja pamiętam, bo mieliśmy w nocy przecież kontakt, widzieliśmy się. Czuć było bardzo wyraźnie, że wszystkie systemy, wszystkie procedury wojska po prostu zadziałały. To było widać bardzo wyraźnie. Instytucje państwa ze sobą współpracowały i myślę, że Polacy mogą mieć poczucie, że to wszystko naprawdę działa. Tak, myślę, że po pierwsze test dała polska armia. Myślę, że też, a rozmawiałem o tym z polskimi pilotami i żołnierzami, że jest też takie poczucie u żołnierzy. Że oni sami też mogli poczuć swoją siłę, a my chcemy mieć wojska do tego, żeby wojsko było gotowe się bić, żeby było gotowe walczyć. I oni pokazali nie tylko, że mogą, ale też, że potrafią. Po drugie zadziałał sojusz, bo to była operacja, w którą byli zaangażowani też holenderscy piloci, ale też systemy rozpoznania np. niemieckie patrioty, czy samoloty włoskie. Ale w ogóle ta sytuacja nocna jest też taką, no tak jak powiedziałeś, jest nawet nie próbą generalną, tylko w praktyce zobaczyliśmy, jak wyglądają te procedury. Ja mogłem też to zobaczyć z punktu widzenia. To nie były ćwiczenia. I wiesz, no to jest moment, w którym w nocy do twojego domu ktoś wali w drzwi i pierwszy komunikat, który dostajesz nad polskim niebem są rosyjskie obiekty, musi się pan udać do dowództwa operacyjnego, jest czasem się wydaje takim komunikatem... Jak z filmu, a to jest rzeczywistość. Jak z filmu, a to jest rzeczywistość. I rzeczywiście ta noc, no na pewno w mojej pamięci zostanie na zawsze. I tak jak powiedziałeś, później oczywiście na miejsce przyjechał premier, przyjechał prezydent, a jednocześnie widzieliśmy też, jak działa dowództwo operacyjne, jak dowódca operacyjny podejmuje samodzielnie decyzje. No duża też taka nauka dla nas wszystkich, tak mi się wydaje, dla całego państwa. To, co jest ważne, to to, że faktycznie wojsko naprawdę zdało egzamin i myślę, że wszyscy Polacy to widzą. W ostatnim sondażu 94% Polaków ufa wojsku, ale ważne to jest to, o tym mówił premier wielokrotnie, żeby wojsko też miało poczucie, że może nam wszystkim zaufać, czyli że politycy, wszystkie instytucje, także media, wszyscy jednak będą stali zawsze na koniec dnia po stronie wojska, żeby wojsko miało takie poczucie bezpieczeństwa podejmowania decyzji. Myślę, że to jest szczególnie ważne. Bardzo ważne. Widzieliśmy to na granicy, ale to, co robili polscy lotnicy, to była obrona granicy państwowej tylko w powietrzu, czyli tej naszej powietrznej przestrzeni. No i właśnie, jakby ten sondaż. Dużo się mówi o sondażach. Wiadomo, że to w naszej pracy ma znaczenie, ale dzisiaj tak naprawdę jedyny sondaż, który mnie interesuje, to jest sondaż zaufania do Wojska Polskiego. 94% zaufania to jest nie tylko genialny wynik, ale to jest najwyższy wynik w historii Polski. Po 89 roku, wcześniej to jakby zostawię to jako powiedzmy, pewnie niedopowiedzenie, bo sondaży nie było, ale najwyższy wynik w historii Polski. To jest zawód dzisiaj zaufania publicznego na poziomie niespotykanym moim zdaniem w Europie i na świecie, bo każdy jak dzisiaj widzi polskiego żołnierza, to wie, że za tym kryje się bezpieczeństwo i też taka emanacja państwa. I to co jest ważne, bo chcę do innego tematu w tym zakresie za chwilę podejść, to w tamtej nocy z dziewiątego na dziesiątego i potem w następnych godzinach i dniach, myślę, że też wszystkie instytucje zdały egzamin, dobra współpraca rządu, wojska, prezydenta, to wszystko zadziałało i to była też jedna starcza przeciwko temu drugiemu atakowi, czyli atakowi dezinformacji. Niestety chwilę później w przestrzeni publicznej pojawiły się informacje, że prezydent o czymś nie był informowany i to powinniśmy chyba podkreślić bardzo wyraźnie. Wojsko informowało na bieżąco o wszystkich sprawach, wszystkie instytucje państwowe. I też, bo przecież państwo mogą czasami nie wierzyć politykom po tym, co dzieje się w polskiej polityce, czasami albo często sam to rozumiem. Natomiast jest przede wszystkim komunikat dowódcy operacyjnego, czyli pana generała Klisza, który jest sformułowany, można ten komunikat znaleźć w mediach społecznościowych na portalu X, gdzie dowódca operacyjny, generał Klisz, informuje, że wszystkie informacje, które dotyczą zajść z 9 na 10 września są wysyłane w dwa miejsca, do Ministerstwa Obrony Narodowej i do Biura Bezpieczeństwa Narodowego, do pana prezydenta Nawrockiego. Więc wszelkie informacje ten organ posiada i uważam, że tak być powinno, no bo prezydent jest zwierzchnikiem sił zbrojnych. A wracając do tej nocy, ja byłem przy rozmowach prezydenta i premiera i oczywiście nie powiem, jak one wyglądały albo czego dotyczyły, ale mogę powiedzieć tyle. Myślę, że Polacy z dwóch stron sceny politycznej byliby dumni i usatysfakcjonowani, że te organy państwa, najważniejsze, czyli premier i prezydent, w momencie ewentualnego zagrożenia absolutnie działają w jednym kierunku, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo państwa. Dokładnie tak też to bardzo dobrze pamiętam. Przecież byliśmy na tej naradzie o 6.30 rano. Pamiętam też posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. To wszystko działało. Niestety tutaj ktoś w którymś momencie nie wytrzymał ciśnienia i ten komunikat, który się pojawił w BBN-ie, powinniśmy unikać tego typu rzeczy, bo to jest dokładnie pożywka dla dezinformacji, a to był atak dronów oczywiście. Natomiast to nie był jedyny atak tego dnia. Do tego dnia też mieliśmy gigantyczny zalew dezinformacji. Po prostu polska infosfera została tak samo zaatakowana, jak polska przestrzeń publiczna. Ale pamiętajmy, że mamy też w tym samym czasie zagrożenie na granicy polsko-białoruskiej, jeżeli chodzi o w ogóle granice. I mamy cyberataki na polskie sieci wojskowe. I to też często nie zdajemy sobie sprawy. My mówimy o 5 tysiącach ataków rocznie na polskie sieci wojskowe ze strony Federacji Rosyjskiej. I to się dzieje od wielu, wielu miesięcy. I nasze cyberwojska, i też pochwalmy, bo myślę, że warto, jedne z najlepszych na świecie, odpierają te ataki. To jest kilka ataków dziennie, żebyśmy mieli pełną świadomość. Tak, nawet kilka, czasami kilkanaście ataków dziennie. Zresztą Amerykanie też pokazują nas za wzór, bo moim zdaniem polskie cyberwojska są w pierwszej trójce na świecie, jeżeli chodzi o swoje możliwości. To właśnie ta informacja to jest kolejny punkt procentowy do tego zaufania do Wojska Polskiego. Dużo się działo faktycznie, dużo o tym teraz rozmawialiśmy, ale cały czas pada pytanie, co dalej? Jak wygląda nasza taka, powiedziałem, tarcza antydronowa, zabezpieczenie naszej przestrzeni powietrznej? Do tego widać, że to wszystko zadziałało, ale tego typu prowokacje mogą się powtarzać. Jak my to będziemy rozwijać dalej? Tu jest wiele tematów i wiele takich spraw czy wątków, które trzeba pokazać. Po pierwsze, też w przestrzeni publicznej, głównie ze strony opozycji, pojawiła się informacja, że systemy Sky Control, które były kupione za poprzedniego rządu, nie są włączone w system obrony państwa czy obrony naszych wojsk. To jest nieprawda. Systemy Sky Control pracują w całej Polsce i o tym, gdzie one są skierowane, myślę, że to jest nowość dla pana Błaszczaka. Uwaga, decyduje nie polityk, tylko wojsko. Bo to wojsko będzie decydowało, gdzie rozmieścić różnego rodzaju jednostki, bo ci ludzie po to się szkolą, po to jeżdżą na misje wojskowe, żeby mogli bronić naszego kraju, bo to jest ich zawód, ich powinność, ich służba. Mówiąc jednym krótkim zdaniem, Błaszczak kłamał nawet w tej trudnej sytuacji, ale o zaniechaniach, zaniedbaniach i o dezinformacji ze strony PiSu niestety to możemy zrobić cały osobny program i pewnie warto by było. Natomiast teraz, naprawdę, bo to był też egzamin z odpowiedzialności i wszystkie instytucje zdały ten egzamin z odpowiedzialności. Parę się takich wysp na polskiej scenie politycznej pojawiło, które się okazały kompletnie nieodpowiedzialne. Porozmawiamy o tym osobno, teraz porozmawiajmy właśnie o tym, jakie są plany rozwoju, nie tylko ochrony przeciwdronowej, nie tylko ochrony polskiej przestrzeni powietrznej, ale na ostatnim posiedzeniu rządu, program ORCA, duże ćwiczenia, które się odbyły niedawno, żelazne obrońca. Tego się naprawdę dużo dzieje, naprawdę bezpieczeństwo jest naszym projektatem. Musimy sobie zdać sprawę z własnej siły. My naprawdę dzisiaj mamy potężną armię, mamy armię 200-tysięczną, ludzi, którzy bardzo często są też weteranami, są po misjach, po ćwiczeniach z najlepszymi armiami świata, ale też polski podatnik, i to jest zawsze podziękowanie dla wszystkich, którzy nas oglądają, każdy z nas dokłada ogromną cegiełkę do tego, żeby polskie wojsko miało najlepszy sprzęt. To, co w ciągu 20 miesięcy ostatnich, czyli od początku naszych rządów, udało się zrobić, jeżeli chodzi o ochronę nieba, to są inwestycje na poziomie 20 miliardów złotych. Najważniejsze to te, które dotyczą rozpoznania, które dotyczą zakupu radarów pasywnych, które dotyczą modernizacji F-16, które dotyczą zakupu śmigłowców bojowych Apache, które dotyczą aerostatów, czyli takich wielkich sterowców, które będą na granicy Rzeczpospolitej. Same te sterowce, to jest miliard dolarów, żebyśmy zdawali sobie sprawę. To nie jest po prostu balon, tylko to jest urządzenie naszpikowane radarami. Słyszałem taką głupotę ze strony chyba pana marszałka Bosaka. I on jakby często mówi tutaj o polskiej armii. Ja jakby cenię sobie ten głos, no bo chciałbym, żeby ludzie dawali świadectwo takiego też patriotyzmu, ale nie można mówić głupot. Jeżeli z ulicy sejmowej mówimy, że to będą jakieś balony, a mówimy o najnowocześniejszych na świecie sterowcach rozpoznawczych, o wartości miliarda dolarów w systemie amerykańskim, który będzie rozmieszczony wzdłuż granicy wschodniej Rzeczpospolitej, po to, żeby widzieć od zera do pięciu kilometrów i na kilkadziesiąt kilometrów w głąb Białorusi, no to naprawdę zastanowiłbym się nad słowami. Wróćmy jeszcze do modernizacji polskiej armii, bo tych rzeczy się dzieje dużo. Mamy Tarcze Wschód, mamy program Orka, mamy też gigantyczny program, który jest sukcesem polskiej prezydencji. Jestem z tego dumny, bo też się tym zajmowałem. Program SAVE, 40, ponad 3 miliardy euro na modernizację. Mamy rozwój polskich firm zbrojeniowych, rozwój polskiego przemysłu. Wojsko stało się pierwszy raz od bardzo wielu lat nie tylko tym miejscem, czy tą instytucją, która nas broni, ale też tym, która jest taką dźwignią polskiego rozwoju i transferu technologii do Polski. Tak i w ogóle wiesz, bo to jest w ogóle bardzo ciekawy temat. Jeszcze kilka lat temu też w Unii Europejskiej dużo mówiliśmy o tam zielonej energii, o tych wszystkich sprawach, które się wiążą. One też czasami budziły kontrowersje. Nie wszyscy się z tym zgadzali, ale przemysł zbrojeniowy może być dla Europy i dla Polski absolutną dźwignią rozwoju. Absolutną. W polskiej zbrojeniówce pracuje dzisiaj około 50 tysięcy ludzi, a może pracować dwa razy więcej. A przy okazji mówimy o miliardach dolarów, euro, złotych, które mogą być wydane właśnie tutaj w polskim przemyśle zbrojeniowym. I polskie firmy mogą być podwykonawcami, wykonawcami i tak dalej. To jest cały łańcuch dostaw, cała sieć. I jedna rzecz. Rzadko zakładam, że wszyscy mogą czerpać i wszyscy mogą być tutaj zadowoleni, wszystkie strony, ale cytując klasyka ja bym powiedział Polska first. Naprawdę Polska first. Po prostu dzisiaj polskie firmy zbrojeniowe, zarówno państwowe, jak i prywatne, powinny mieć pierwszeństwo, jeżeli chodzi o kwestie kontraktów, bo to jest kwestia łańcucha dostaw, kwestia naszego bezpieczeństwa, technologii, która jest w kraju. Są rzeczy, których nie zrobimy. Na przykład myśliwce. Nie wyprodukujemy myśliwców. Powiedzmy sobie jasno. Ale większość rzeczy, którą kupuje Polska Armia, możemy zrobić przy kooperacji z zagranicznymi firmami tutaj w Polsce. I możemy też to eksportować w duży kontrakt. Ma pieruny z Szwecją. No to jest też coś, co i tworzy w Polsce miejsca pracy i rozwija naszą gospodarkę. Warto o tym też powiedzieć, że jeszcze kilka lat temu, a już nawet po pełnoskolowym ataku Rosji na Ukrainę, w Unii Europejskiej w ogóle nie było tematu takiego wprost finansowania czy rozwoju przemysłu obronnego, czy wydawania pieniędzy europejskich na zbrojenia. No to jest nasz gigantyczny sukces tego rządu, że się udało naprawdę wszystkich przekonać, że po pierwsze, że musimy więcej wydawać na obronność. Polska wydaje prawie 5% PKB. To jest absolutnie rekord, ale też jesteśmy liderem, który ciągnie za sobą inne państwa i też zmienia to podejście Unii Europejskiej. To jest niezwykle ważne. A też, ile słyszeliśmy, też przypomnijmy sobie kampanię wyborczą. 2023 rok Błaszczaka, który zazwyczaj kłamie, ale Błaszczaka, który mówił, że będziemy rozbrajać polską armię, że nie będzie pieniędzy na wojsko. My dzisiaj mamy budżet w stosunku do 2023 roku o 50% wyższy, jeżeli chodzi o obronność i to jest skala nieprawdopodobna. My dzisiaj dokonujemy po prostu przewrotu, jeżeli chodzi o kwestię modernizacji polskiej armii. Polska armia dostaje narzędzia, o których często armię świata mogą pomarzyć, ona już jest dzisiaj potężna, ale za 3-4 lata, wtedy, kiedy wszystkie te kontrakty, które już podpisaliśmy, będą wchodziły w życie, zdolności polskiej armii naprawdę będą ogromne. Mówisz, i to jest oczywiście bardzo duży sukces i bardzo duża zasługa o tym, że o 50% jest wyższy budżet w porównaniu z 2023 roku. To jest oczywiście bardzo ważne, natomiast ważne też jest to, w jaki sposób te środki są wydawane i wydatkowane. I tutaj ani Błaszczak, ani Macierewicz, no nie byli mistrzami. No nie byli, bo słuchaj, taka jest prawda, że wtedy, kiedy jest się nawet decydentem i ma się pieniądze i chce się mieć sukces konferencyjny, to wydać te pieniądze jest stosunkowo łatwo. Błaszczak kupił samoloty F-A-50 w ciągu dwóch tygodni. Dwóch tygodni. Samoloty. Więc nic dziwnego, że nie kupił do nich uzbrojenia, no bo chyba o tym zapomniał. To zresztą pierwszy taki przypadek na świecie, że mamy samoloty bojowe. W ogóle w takie dwa tygodnie to się nie da... W transferu technologii, wsparcia przemysłu, tego typu rzeczy. Dokładnie. Teraz kupiliśmy uzbrojenie. Ale też przykład konkretny. Apache. Tak? Też kontrakt bardzo dyskutowany. Przez pierwsze miesiące naszych rządów Błaszczak grzmiał. Rząd nie kupi Apache, przedłużacie, chcecie zlikwidować i po prostu tutaj anulować kontrakt. My rzeczywiście podpisaliśmy kontrakt pół roku później. Dlaczego? Dlatego, że w tym czasie wynegocjowaliśmy offset. Pół miliarda dolarów offsetu trafi do Łodzi i do Dęblina na rozwijanie naszych możliwości, jeżeli chodzi o budowę silników właśnie do Apache. I to tak wygląda transfer technologii. Miejsca pracy, technologia, możliwości produkcyjne. Kupić naprawdę jest bardzo, bardzo łatwo. Mamy kasę, idziemy, coś jest na półce, podoba się nam, kupujemy. Ale żeby zainwestować, produkować, no to trzeba się trochę napocieć. I żeby była jasność, też my inwestujemy w myśl technologiczną, w myślenie o nowych technologiach także w Polsce. I żeby tak sobie uzmysłowić, to wyobrazić, że to nie są tylko technologie wojskowe, bo nawet jeśli coś jest dzisiaj technologią wojskową, to za chwilę może być w powszechnym użyciu. Kuchenka mikrofalowa, folia aluminiowa, mikroprocesor, internet, kamera, którą korzystamy w telefonie. To wszystko były technologie wykorzystane na potrzeby wojska, czy służb, czy przemysłu kosmicznego. Więc to wszystko jest na koniec dnia nie tylko naszym bezpieczeństwem, ale także rozwojem gospodarczym i naszym po prostu lepszym życiem. A mam dobrą informację. I to właśnie informacje właściwie z ostatniej chwili, bo dostaliśmy już informację o slocie, bo powiedziałeś o technologiach kosmicznych, że w tym roku i przyspieszyliśmy ten proces o rok, wystrzelimy pierwszego naszego narodowego satelitę, a właściwie konstelację satelitów w ramach programu Piast i w ramach programu wojskowego. Czyli w listopadzie tego roku ze Stanów Zjednoczonych, zresztą oddalona maska, wystrzeli w kosmos polski satelita, pierwszy historyczny polski satelita narodowy. Więc dużo się dzieje. Program Piast, Bolesław Chrobry byłby dumny z tego, jak się Polska rozwija. Trzy zdania o programie Orka, bo to jest taki program, który jest, myślę, że Polacy wiedzą, że jest duży, że dotyczy Morza Bałtyckiego, ale o co tam tak do końca chodzi, to myślę, że nie każdy wie i warto to wyjaśnić. Chodzi o nowoczesne okręty podwodne i też polska marynarka ostatni raz otrzymała okręty podwodne i w dodatku używane 20 lat temu. Dzisiaj w służbie mamy tylko jeden okręt podwodny sprzed wielu, wielu lat ORP Orzeł. Zresztą byłem też u marynarzy, byłem pod pokładem, miałem okazję zapoznać się też z technologią, która tam jest. Marynarze robią gigantyczną pracę, żeby utrzymać zdolności i tego okrętu, i swoje. Co samo w sobie jest trudne już na tego. Bardzo trudne. Bardzo trudne. W jednostkach wiekowych, które już swoje zrobiły. Ale widzieliśmy tego marynarza, który tańczył na pokładzie ORP Orzeł, kiedy ORP Orzeł sunął przez Zatokę Gdańską i wydaje mi się, że po prostu ta informacja spowoduje, że wielu marynarzy będzie mogło zatańczyć, no bo oni czekają na sprzęt. To jest też szacunek dla nich, ale przede wszystkim oni chcą móc w sposób adekwatny odeprzeć różnego rodzaju zagrożenie. Muszą mieć czym walczyć, mówiąc wprost. I muszą mieć najnowocześniejszy sprzęt. Ja widziałem tych marynarzy, rozmawiałem z nimi. Oni na ten projekt czekają od 20 lat. 2014 rok, rząd jeszcze, premiera Tuska, program Orka Rusza, za czasów rządów PiSu ten program paradoksalnie poszedł pod wodę. I my go dzisiaj podnosimy, wznawiamy i chcemy, żeby marynarze dostali to, czego potrzebują. Nie jedyny program modernizacji polskiej armii, który poszedł pod wodę niestety. Tutaj była niedawno uchwała rządu, taka, która naprawdę bardzo to przyspiesza, więc myślę, że to już jest kwestia bardziej miesięcy niż wielu lat. I to jest też kwestia różnych zdolności, bo my chcemy właśnie, żeby rząd zajął się tymi najważniejszymi kontraktami, no bo one często dotyczą też różnego rodzaju innych technologii. To mogą być technologie kosmiczne, mogą być technologie produkcyjne i też chcemy, żeby one zostały właśnie tutaj, w Polsce. Jasne. Nasza obrona i odporność to nie tylko wojsko. Mówiliśmy całkiem sporo o dezinformacji. O tym będziemy jeszcze wielokrotnie mówić, to wszyscy musimy być za to odpowiedzialni. Politycy, instytucje, media, także obywatele. Ale to jest też to, jak się nasi obywatele zachowują w momentach kryzysowych. To jest poradnik bezpieczeństwa przygotowany właśnie przez Ministerstwo Obrony Narodowej Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji i Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Już do ściągnięcia dziś na stronie www.poradnikbezpieczeństwa.gov.pl I zapraszamy do ściągnięcia, zdecydowanie. Zapraszamy do ściągnięcia. Taki poradnik będzie dostarczony do każdego gospodarstwa domowego. A dokładnie 13 milionów egzemplarzy tego poradnika, który już poszedł do druku, zajmuje się tym Ministerstw Spraw Wewnętrznych i im szybciej, tym lepiej. Czekamy na to. Dokładnie tak. Ale Ty też przyniosłeś tutaj jeden z ważnych elementów, o których powinniśmy mówić naszym obywatelom. Plecak. Plecak ewakuacyjny. To jest plecak, który przyniosłem i który należy do też ważnej osoby, bo to jest plecak żołnierza gromu, bo też wiele się o tym mówi. Czy powinny być takie plecaki? I ja uważam, że jakby trzeba pokazać plecak profesjonalisty, ale też człowieka, który jakby całą swoją służbą ręczy, że to jest właśnie to. No i co jest z tym plecaku? Tak. To jest plecak, który należy do żołnierza gromu, który jest jego prywatnym plecakiem, który też po prostu on ma ze sobą tam, gdzie akurat jest. I też powiedzmy bardzo ważne, bo w mediach, czy w przestrzeni publicznej pojawiła się mowa o plecaku ucieczkowym. Nie. Ewakuacja zorganizowana, dobrze przygotowana i z jednym z elementów, które zapewnia też nam bezpieczeństwo. Ja się wcześniej spotkałem z żołnierzami gromu też, żeby oni, mimo, że mają chroniony wizerunek, to mogę Państwu przekazać, co jest w tym ważne. Plecak ewakuacyjny jest po to, żeby zabezpieczyć naszą bytność przez mniej więcej 72 godziny w dowolnym miejscu. Czyli ma nam zabezpieczyć sen, jedzenie, możliwość odnalezienia się w trudnych sytuacjach. I są oczywiście, można kupić takie gotowe rozwiązania, ale też tak naprawdę za nawet 200-300 zł można sobie taki plecak skompletować. Więc to jest tak, jak powiedziałem, plecak, który należy do żołnierza gromu. Profesjonalny. Profesjonalny. To jest tak, że akurat ten typ plecaka jest skonstruowany w taki sposób, że on już sam w sobie jest karimatą. Więc na nim się już można położyć. Dzięki temu karimaty nie trzeba mieć dodatkowo, tylko można go używać. On zawiera w sobie kilka rzeczy, czy kilkanaście, które mają kluczowe znaczenie. Po pierwsze, musimy się zabezpieczyć, jeżeli chodzi o deszcz. Musimy się zabezpieczyć, jeżeli chodzi o nasze ciało. To jest na przykład zwykła, mała, puchowa kurtka, która się nam wszędzie mieści i która pozwala przy użyciu na przykład takiej karimaty w postaci plecaka de facto zapewnić nam ciepłe spanie i zastąpić piwór. To jest pierwsza sprawa. Druga sprawa to jest kwestia bielizny, takich podstawowych elementów na zmianę, które też są potrzebne. Także bielizna termiczna. Po trzecie, apteczka. Każdy też powinien się zastanowić, co chce w niej mieć, jeżeli ktoś potrzebuje jakichś konkretnych leków, ale leki oczywiście przeciwbólowe. Jest też koc termiczny. Jest też folia życia, która jest takim podstawowym elementem, która powinna być w takim plecaku ewakuacyjnym. Też tak jak analizowaliśmy kwestię ukraińską, na przykład 90% ludzi, którzy uciekali, mieli zainfekowane górne drogi oddechowe, bo są ciężkie miejsca, jest dużo ludzi, jest zimno, jakby organizm musi walczyć. To też ważne z punktu widzenia właśnie kompletowania apteczki. Tak. Następna sprawa to jest kwestia racji żywnościowych. Tu są racje żywnościowe, takie jak po prostu proste batoniki. Są racje żywnościowe wojskowe. Żołnierz, z którym rozmawiałem, mówił, że on uważa, że to powinno być jedzenie, nie które trzeba podgrzać, tylko takie, które jest możliwe do skonsumowania w ciągu tych 70 godzin i zabezpieczenia bytu, bez tego, żeby mieć jakąś kuchenkę, szukać sobie. Czyli nie będziemy go chrupać, tylko raczej coś takiego, co ewentualnie można rozpuścić w wodzie. Tak. Woda na pewno też, tak? Woda na pewno też, tak, zaraz wam to pokażę. Natomiast to jest też ciekawe. Radyjko. To zresztą też widzieliśmy przy okazji powodzi. Jeszcze nawet tej w Polsce, a w 1997 roku to już w ogóle, gdzie siada elektryczność i tak naprawdę czymś, co działa, jest właśnie radio. Jest normalne radio, gdzie na normalnych falach możemy słuchać komunikatów. Radyjko do kupienia za kilkadziesiąt złotych. FM fale, bo to jest ważne, bo polskie stacje radiowe nie daje. Ważne, żeby sprawdzić, że działa zapasowe baterie. I co też jest ważne, ważne, żeby te elementy były w woreczkach foliowych, bo w razie czego, to są dwie funkcje. Po pierwsze, no oczywiście nie zaleje się wodą, a po drugie, takie worki, jeżeli są szczelne, też powodują, że ten plecak, jeżeli nam wpadnie do wody, nie zatonie. Dokumenty. Paszport. Tych dokumentów też nie powinno być bardzo dużo. Zaraz powiem dlaczego. Natomiast paszport, jakiś podstawowy dokument, ważny. Jak z dziećmi, to kserokopia aktu urodzenia. Właśnie. I teraz przejdę do tego, bo tak, telefon gomórkowy, on może się przydać, może się nie przydać, ale powinniśmy taki zapasowy mieć. Natomiast tutaj, na tym pendrive'ie, są wszystkie dokumenty żołnierza i jego rodziny, również jego podstawowe zdjęcia, akty własności. To jest tak naprawdę dwa wieczory roboty, żeby przygotować, zgrać coś takiego. Mamy pendrive, wiemy, że w różnych sytuacjach, tego typu rzeczy są nam bardzo przydatne, a też nie będziemy ze sobą wozić archiwum, no bo też nie taki jest cen. Kolejne rzeczy, które się nam mogą przydać, tutaj, to jest taki zestaw, powiedzmy, survivalowca. Też rzeczy do kupienia, tak naprawdę, w każdym dzisiaj sklepie. Różnego rodzaju, sznurki, zapinki, multitule, no i przede wszystkim, ogień. I to są tabletki też do czyszczenia wody, tak? To są tabletki do czyszczenia wody. Te akurat są do podgrzewania, bo to są tabletki, to są tabletki, które możemy wrzucić w takie świeżo rozpalone ognisko i jakby pozwoli nam, że to wszystko zapłonie. Też ciekawa anegdota, którą mi wczoraj opowiedział właśnie żołnierz Gromu. Mówi, że byli na szkoleniu z siłami SAS, no i tam mieli różne typy rozpalania ogniska. No i pokazywali jedną możliwość, drugą, trzecią i żołnierz SAS, mówi do żołnierza Gromu, a czy wy znacie jakieś inne jeszcze? No i ten żołnierz Gromu mówi, tak, ja znam. On mówi, jaki? Taki. Więc jeżeli mamy proste, cywilizacyjne rozwiązanie, to oczywiście... Które nie zajmuje dużo miejsca, to można je mieć po prostu. Tak, oczywiście zapalniczka jest jednym z podstawowych rzeczy, raczej wiele zapalniczek, żeby też je gdzieś mieć, jeżeli jakby budujemy taką swoją... To są też takie zapałki specjalne, szturmowe, które nie gasną na wietrze, także... Tak. Źródła krzesania ognia są... Tak, igła i nici, podstawowa latarka, jakieś karabińczyki, co, co może nam się przydać do tego, żebyśmy mogli po prostu przetrwać. I też, jeżeli chodzi właśnie o tą pałatkę, czyli ochrona przed deszczem, tam pokazywałem kurtkę, ochrona przed deszczem, też najprostsza pałatka wojskowa, można ją kupić też w każdym sklepie, tak naprawdę w każdym dekatlonie, w każdych militariach i tak dalej. To jest też pałatka, która jest możliwa do rozłożenia i zawieszenia w taki sposób, że ona może być przykrywką dla szałasu. Tak, gdybyśmy chcieli...