Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
K. Kwiatkowski zarzuca sabotaż posiedzenia Trybunału Stanu

K. Kwiatkowski zarzuca sabotaż posiedzenia Trybunału Stanu

K. Kwiatkowski mówił o przebiegu posiedzenia Trybunału Stanu i ostro krytykował działania przewodniczącego składu. Twierdził, że sędzia Piotr Andrzejewski, wybrany z rekomendacji PiS, krzyczał, walił pięścią w stół i popchnął krzesło, by uniemożliwić rozpatrzenie wniosku o uchylenie immunitetu Małgorzaty Manowskiej.

Najważniejsze ustalenia


K. Kwiatkowski relacjonował, że posiedzenie Trybunału Stanu w praktyce się nie odbyło z powodu zachowań przewodniczącego składu. Opisał krzyki, uderzenia pięścią w stół oraz popchnięcie krzesła podczas obrad.

Zachowanie przewodniczącego


Według relacji mówcy, sędzia Piotr Andrzejewski, wybrany z rekomendacji PiS, robił wszystko, żeby posiedzenie się nie odbyło. Kwiatkowski podkreślił, że działania te miały charakter utrudniający pracę Trybunału.

Sprawa immunitetu Małgorzaty Manowskiej


Celem blokady miało być - jak stwierdził K. Kwiatkowski - uniemożliwienie rozpatrzenia wniosku o uchylenie immunitetu Małgorzaty Manowskiej. Mówca przypomniał także, że Manowska jako przewodnicząca Trybunału miała utrudniać zwołanie posiedzenia.

Ocena i konsekwencje


K. Kwiatkowski nazwał opisaną sytuację kolejnym skandalem i kolejną instytucją, którą - jego zdaniem - próbują zniszczyć przedstawiciele PiS. W materiale mówca formułuje krytyczną ocenę zachowań i ich wpływu na pracę Trybunału Stanu.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Wczoraj odbyło się posiedzenie Trybunału Stanu, chociaż określenie odbyło się jest chyba trochę na wyrost. Sędzia Piotr Andrzejewski, wybrany z rekomendacji PiSu, który przewodniczył składowi, robił wszystko, żeby posiedzenie się nie odbyło. Krzyczał, walił pięścią w stół, popchnął krzesło z innym uczestnikiem posiedzenia. A po co to wszystko? Żeby Trybunał Stanu nie rozpatrzył wniosku o uchylenie immunitetu Małgorzaty Manowskiej, która jako przewodnicząca Trybunału Stanu uniemożliwiała zwołanie jego posiedzenia. Kolejny skandal i kolejna instytucja, którą próbują zniszczyć przedstawiciele PiSu.