Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Roman Giertych: Złożył zawiadomienie ws. odmowy przysięgi Andrzeja Dudy

Roman Giertych: Złożył zawiadomienie ws. odmowy przysięgi Andrzeja Dudy

Roman Giertych poinformował, że w imieniu zespołu do spraw rozliczenia PiS i Koalicji Obywatelskiej złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezydenta Andrzeja Dudę za odmowę przyjęcia przysięgi od prawidłowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Giertych twierdzi, że odmowa ta była świadomym działaniem, które zapoczątkowało „zamach na praworządność”, i domaga się ścigania karnego.

Najważniejsze ustalenia


Roman Giertych złożył zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Andrzeja Dudę za to, że nie przyjął przysięgi od trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm. Zwrócił uwagę, że ustawa o TK nakazywała prezydentowi przyjęcie przysięgi, a Trybunał wydał orzeczenie nakazujące jej przyjęcie.

Zarzuty wobec prezydenta


Giertych zarzuca, że prezydent odmówił przyjęcia przysięgi z pełną świadomością, a następnie dopuścił do powołania innych osób na te stanowiska. Twierdzi, że to działanie było przestępstwem popełnionym w celu osiągnięcia korzyści osobistej i przyczyniło się do przejęcia struktur państwa przez PiS.

Skutki dla wymiaru sprawiedliwości


Według Giertycha konsekwencją była skaza Trybunału Konstytucyjnego trwająca lata, a także wydawanie wyroków z udziałem osób, które - jego zdaniem - nie były uprawnione. Wspomniał o decyzjach i ocenach instytucji takich jak Sąd Najwyższy i TSUE, które część rozstrzygnięć uznały za nieważne.

Dalsze kroki procesowe


Giertych przypomniał, że wcześniej prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa z powodu immunitetu prezydenta, ale teraz, gdy adresat już nie pełni tej funkcji, możliwe jest pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej. Zapowiedział apel do prokuratury o priorytetowe potraktowanie sprawy, zamiar rozmów z ministrem sprawiedliwości oraz oczekiwanie na szybkie postawienie zarzutów i decyzję sądów.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry Państwu. Dzisiaj złożyłem w imieniu zespołu dospraw rozliczenia PiS, zespołu Koalicji Obywatelskiej, zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez prezydenta Andrzeja Dudę 10 lat temu, kiedy to nie przyjął przysięgi od prawidłowo wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Jak Państwo pamiętacie, zamach PiS-u na praworządność zaczął się właśnie od tego aktu, kiedy Sejm wybrał trzech sędziów w poprzedniej kadencji, czyli w tej kadencji, która była od roku 2011 do 2015, Sejm miał wybrać pod koniec trzech sędziów Trybunału Konstytucyjnego i wybrał. I Andrzej Duda, który był wówczas prezydentem, nie odebrał od nich przysięgi, mimo, że taki obowiązek nakładała na niego ustawa. Konstytucja nic w prawdzie nie mówi o roli prezydenta przy wyborze sędziów Trybunału Konstytucyjnego, ale ustawa o Trybunale Konstytucyjnym mówiła, że prezydent przyjmuje od nich przysięgę. I on po prostu odmówił przyjęcia tej przysięgi. Sędziowie zgłaszali się do niego, a on odmówił, a następnie Sejm już pod rządami PiS-u przyjął uchwałę odwołującą tych trzech sędziów i powołującą nowych, których to przysięgę, a pan Andrzej Duda przyjął. Czyli to przestępstwo polegało na tym, że z jednej strony odmówił przyjęcia prawidłowo wybranych sędziom przysięgi, a z drugiej strony na ich miejsce mu nieprawidłowo wybranych. To później skutkował wieloma wyrokami, które zostały określa przez Sąpolskie, Sąd Najwyższy, TSUE, TPG, jako wyroki nieistniejące, w tym wyrok dotyczący ambolcji. Bo uczestniczyły w wydawaniu tych wyroków osoby nieuprawnione. I ta skaza Trybunału Konstytucyjnego trwała 9 lat. Andrzej Duda zrobił to z pełną świadomością. Miał orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, który nakazywał mu przyjęcie przysięgi od prawidłowo danych sędziów. Bo wówczas Trybunał pod jeszcze kierownictwem Andrzeja Rzeplińskiego zebrał się i sformułował taki wyrok, w którym wprost nakazywał przyjęcie tej przysięgi. Andrzej Duda mimo to tego nie zrobił. To jest jawne przestępstwo, popełnione w celu osiągnięcia korzyści osobistej, polegającej na właściwie udziale w przestępczym przejęciu struktur państwa do tego, że rozbicie Trybunału Konstytucyjnego było warunkiem dla PiS do przyjęcia ARS-u, Sądu Najwyższego, co do dziś nie mieliśmy problem i mamy problem związany z tym, że nie ma orzeczenia Sądu Najwyższego w zakresie protestu wyborczych. Andrzej Duda był, można powiedzieć, głównym twórcą tego zamachu na praworządność, który zrobił PiS. Niektórzy się pytają o sens ścigania takiego przestępstwa po latach, kiedy Andrzej Duda już żadnego znaczenia nie ma, już żadnej roli pewnie nie będzie sprawował. Otóż jest sens. Albowiem przypomina to prezydentowi, że musi postępować zgodnie z Konstytucją, żeby następnym prezydentom nie przyszło do głowy, że mogą na przykład odmówić przyjęcia przysięgi administra albo odmówić komuś profesury, albo odmówić mianowania sędziego, którego wskazuje KRS. To są wszystko kompetencje, które sobie prezydent po prostu zawłaszczył i trzeba przywrócić stan zgodny z Konstytucją, a winnych naruszania tego stanu po prostu ukarać. Ja 10 lat temu zapowiadałem wówczas panu prezydentowi, że będzie miał o to sprawę kardą i będzie miał. Będę też o tym, mam nadzieję, rozmawiał z panem ministrem sprawiedliwości. Będę chciał się spotkać i na ten temat poroznawać. Uważam, że on powinien objąć nadzorem to postępowanie. Jeszcze przypomnę historycznie, że zespół złożył już takie jedno zawiadomienie w kwietniu. Ono zostało, było wydane postanowienie o odmowie szczęcia przez prokuraturę okręgową ze względu na to, że wówczas prokuratura stwierdziła, sprawca nie podlegał kodnicji sądów karnych, no bo był prezydentem. To się zmieniło. Andrzej Duda nie jest już prezydentem, w związku z czym może podlegać odpowiedzialności karny. Trybunał Konstytucyjny kiedyś orzekł, że w takich sytuacjach, wtedy by była mowa ministra, ale to się stosuje do prezydenta, odpowiedzialność może iść dwutorowo. Albo przed Trybunałem Stanu, albo zwykłą ścieżką okręgowej sądów karnych. Myślę, że w tej sytuacji, w której jesteśmy obecnie, ta ścieżka sądów karnych i prokuratury jest jak najbardziej właściwa. I tak jak mówię, nie mam żadnych tutaj negatywnych w tej chwili uczestniczy do byłego prezydenta, natomiast ze względu na to, że to było bardzo poważne przestępstwo, które zapoczątkowało cały zamach na praworządność, nie możemy tego nie ścigać. Będę apelował do prokuratury, aby to postępowanie miało charakter priorytetowy, żeby skończyło się szybko zarzutami i sformułowaniem aktu oskarżenia. Niech sądy zdecydują o winie Andrzeja Dudy w tym zakresie. Myślę, że Rzeczpospolita, panie były prezydencie, upomniała się, upomina się o swoje prawa i wszyscy jesteśmy równie lubi z prawa i mamy obowiązek stosować konstytucję. Pan przez 10 lat drwił z konstytucji, ale młynej sprawiedliwości nie miało on powoli. Przyszedł czas, aby poniósł pan odpowiedzialność za udział w zamachu na praworządność, który zorganizował Jarosław Kaczyński. Nie trzeba było się Kaczyńskiego słuchać, nie trzeba było być podnóżkiem nowogrodzkiej, to wówczas nie miałby pan tych problemów.