[PO]: R. Giertych - załącznik do protokołu Zgromadzenia Narodowego
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
[KO]: R. Giertych - Pijany sędzia od Zioby
Roman Giertych oskarża Macierewicza o krzywdę rodzin ofiar
Roman Giertych: Wznowić śledztwo ws. afery podkarpackiej
Roman Giertych ostro o TVP: zarzuca propagandę i hipokryzję
Roman Giertych pyta o finansowanie i spotkania przed wetem
Roman Giertych wzywa do ponownego przeliczenia głosów
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Donald Tusk
Donald Tusk o wystąpieniu prezydenta Nawrockiego i zmianie warty
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki: Zapowiedź aktywnego zwierzchnictwa nad armią
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki w Sejmie: powtarzane 'KONIEC' i okrzyki 'Zdjęcia'
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki: Będzie głosem żołnierzy — silna armia i sojusze
Karol Nawrocki
Nawrocki: CZOŁEM ŻOŁNIERZE!
Donald Tusk
Donald Tusk: Kaczyński zdenerwowany, 'cham' i zmiana warty
Artykuły
Transkrypcja
Szanowni Państwo, dzisiaj Zgromadzenie Narodowe, do którego Pan Marszałek Szymon Hołownię zaprosił Karola Nawrockiego, celem złożenia przysięgi prezydenckiej. W związku z tym przedstawiam Państwu załącznik do protokołu Zgromadzenia Narodowego, który przedłożyłem jako poseł, a również Państwa imien, jako autor wzoru protestu wyborczego, który został wykorzystany przez prawie 50 tysięcy obywateli i jednocześnie jako członek Zgromadzenia Narodowego, z całą mocą i stanowczością oświadczam, że nie popieram decyzji Marszałka Sejmu o przyjęciu przysięgi prezydenckiej od Karola Nawrockiego i w związku z tym Zgromadzeniu Narodowym nie ma w tej sprawie konsensusu. A akt przyjęcia przysięgi jest złamaniem Konstytucji RP, gdyż pozbawia obywateli prawa do rozpoznania protestów wyborczych przez Sąd Najwyższy. Decyzja Marszałka Sejmu o przystąpieniu do zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta RP narusza Konstytucję RP, gdyż nie zakończył się proces wyborczy w niej opisany. W szczególności nie zostało wydane orzeczenie Sądu Najwyższego o stwierdzeniu ważności wyborów i nie zostały rozpoznane dziesiątki tysięcy protestów wyborczych obywateli. Nadto w sprawozdaniu wyborczym PKW uchylono domniemanie ważności wyboru, gdyż to właściwie wybranemu składowi orzekającemu Sądu Najwyższego pozostawiono ocenę, czy incydenty fałszewstw miały wpływ na wynik wyborczy. Po takiej uchwale PKW i w związku z brakiem uchwały SN o ważności wyboru, Marszałek Sejmu ma obowiązek oczekiwać na prawidłowe orzeczenie SN, a nie przystępować do przyjęcia przysięgi wyłącznie na podstawie medialnych doniesień o wynikach wyboru lub wyniku niejawnych dla obywateli ustaleń z liderami partii, której kandydat ma być zaprzysiężony. Przeciwne działanie skutkuje utrwaleniem naruszeń Konstytucji RP, dokonanych przez partię Prawo i Sprawiedliwość, zamachu na praworządność zrealizowanym w latach 2015-2023, podpisany Romę Giertygę, posł na Sejmie. Szanowni Państwo, kilka słów wytłumaczenia. Jak Państwo doskonale wiecie, byłem autorem wzoru protestu wyborczego, które złożyło kilkadziesiąt tysięcy obywateli i ten protest do dnia dzisiejszego nie został rozpoznany. Nie przyjmujemy do wiadomości tego, że grupa kolegów pana Kaczynskiego, podających się za Sąd Najwyższy, pozostawiła bez właściwie żadnego rozpoznania protesty, które przysługują obywatelom na mocy artykułu 129 Konstytucji. Obywatele mają prawo do tego, aby proces wyborczy był rzetelnie kontrolowany. W wyborach w 2025 roku mieliśmy do czynienia, jak sama Państwowa Komisja Wyborcza wskazała, z szeregiem zdarzeń, które mogły mieć wpływ na wynik wyborczy. Wprost były to po prostu fałszerstwa. Nie znamy skali tych fałszerstw. Prokuratura ujawnia coraz to kolejne komisje, o których dochodziło do fałszowania głosów. I w związku z tym tak naprawdę nie jest znany wynik wyborczy. Rozumiejąc po części argumentacje niektórych, którzy przedstawiali potrzebę zaprzeciślenia kanału nabryckiego ze spokojem społecznym, jednak nie możemy przyjąć do wiadomości, że awantury bądź presja ulicy ma stać ponad prawem i ponad konstytucją. W wyborach w 2005 roku pojawiło się cały szereg nieprawidłowości. Teraz dopiero na ujawnianych, nawet już po dwóch miesiącach dowiadujemy się na przykład, że algorytmy TikToka były przestawiane na korzyść kandydatów prawicy. Samo to przy gminie stanowiło podstawę do unieważnienia wyborów w Rumunii, co doprowadziło do wykluczenia kandydata i wyborów nowego prezydenta. Te wszystkie okoliczności, które towarzyszyły wyborom, przede wszystkim używanie aplikacji nielegalnych, dokonywane fałszerstwa wyborcze oraz właśnie ingerencje obce, bo tak należy rozumieć działanie chińskiego algorytmu w TikToku, to są rzeczy, które muszą być wyjaśniane. Na obecnym etapie, w którym żeśmy się znaleźli w wyniku decyzji marszałka Sejmu, mamy zaprzysiężenie, które tak naprawdę tworzy nam znowu stan pewnej niepełności. Mamy warunkowego prezydenta, który będzie warunkowym, dlatego że część obywateli, a może nawet większość, uznaje, że te wybory nie miały charaktery skutecznego. Będziemy się domagać, aby po przywróceniu stanu normalności, praworządności w Sądzie Najwyższym, te protesty były ponownie rozpoznane. Właściwie od nowa rozpoznania. Bo nie możemy nazwać rozpoznaniem tego, co zrobiła pani Manowska z tak zwaną Izbą Nadzwyczajną. Wiemy, że ta Izba nie jest Sądem Najwyższym. O tym powiedziały trzy Izby Sądu Najwyższego. O tym mówił TSUE, o tym mówił OTPC. Ale o tym wreszcie mówił sam marszałek Sejmu, zanim nie zmienił zdania. Nie akceptujemy sytuacji, w której jakieś porozumienia polityczne, dokonywane wieczorami czy nocą w domu pana Adama Bielana, mają stać ponad prawami obywateli. Dlatego będziemy się domagali, aby następny Sejm po następnych wyborach przywrócił stan praworządności w Sądzie Najwyższym, a ja będę zabiegał ze swojej strony z całą mocą, aby doszło do prawidłowego, legalnego rozpoznania wszystkich protestów. Będziemy też posiadali większą wiedzę, bo wiemy, że prokuratura prowadzi śledztwa, które pokażą nam, jaka była skala tych wszystkich fałszy. Chciałem też jednocześnie sprostować te wszystkie informacje, które podawały, że ci protestujący obywatele uznają za pewnik, że pan Karol Nowrócki nie wygrał wybor prezydencki. My tego nie wiemy. I nikt takiej tezy nie stawiał. Wiemy natomiast, że były fałszerstwa. I to na masową skalę. W związku z czym mamy prawo sprawdzić. Tak jest prawo zawarte w Konstytucji. Nikt nie może nam zabierać tego prawa na tej zasadzie, że porozumią się polityczny. Nikt nie może nam tego zabierać na tej zasadzie, że ktoś grozi manifestycjami. Nikt nie może zabierać tego prawa z tego powodu, że uznaje zamach na praworządność, który został dokonany przez PiS przez 8 lat ich rządów za stan legalny. To nie jest legalne. To, co zrobił Jarosław Kaczyński, to, co zrobił PiS, było nielegalne. Nie wolno było zmieniać Sądu Najwyższego ustawami. Nie wolno było nie zaprzysięgać sędziów Sądu Konstytucyjnego, Trybunału Konstytucyjnego. Nie wolno było wprowadzać do KRS-u osób w procedurze nieznanej Konstytucji. To był prawdziwy zamach stanu, tylko rozłożony na etapy. Nie możemy zalegalizować tego stanu i mój protest zrobiony w tym załączniku w państwach imieniu, to jest protest nie tylko przeciwko temu aktowi, to jest protest przeciwko temu, żeby uznać za przysiężenie pana Karola Nabryckiego na podstawie uchwały Sądu Najwyższego tej Izby Nadzwyczajnej za potwierdzenie, przyklepanie, zaakceptowanie zamachu na praworządność, który dostał dokonany przez PiS, szczególnie w latach 2017-2023. Nie ma na to zgody. I będziemy o tym przypominać, będziemy o prawdę walczyć i będziemy o praworządność walczyć. Jestem przekonany, że ta walka się skończy sukcesem, bo Polska jest krajem praworządnym, legalnym. Konstytucja jest najwyższym prawem i wszyscy posłowie, senatorowie zobowiązali się do jej przestrzegania. Przedstawiam państwu moje stanowisko. To nie jest stanowisko klubu parlamentarnego, to już wiem, że wiele osób podziela ten pogląd. I chciałem też zaznaczyć, że bardzo państwa proszę, aby nie krytykować tych, którzy wzięli udział za przysiężeniu, albowiem sytuacja, zarówno w koalicji, jak i sytuacja polityczna w tym zakresie jest bardzo skomplikowana. Ja z racji tej właśnie, że tworzyłem wzór protestu wyborczego, z racji też wykształcenia prawniczego, jestem jednym z nielicznych posłów, którzy mają uprawnienia do zasiadania w sądzie najwyższym, musiałem takie stanowisko prawne zająć, musiałem zaznaczyć mój sprzeciw wobec przeprowadzenia tej procedury, ale to nie oznacza, że wszyscy członkowie koalicji obywatelskiej musieli się w ten sam sposób zachować. Każdy podejmował w tej sprawie własną decyzję, kierując się relacjami, które też bardzo proszę, abyście państwo uszanowali. Natomiast myślę, że w następnych wyborach ta sprawa zbadania wyborów w 2025 roku będzie jednym z ważnych elementów rozstrzygających o kampanii wyborczej. Dziękuję państwu.