Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Roman Giertych proponuje 'Piątkę Romana' o migracji

Roman Giertych proponuje 'Piątkę Romana' o migracji

Roman Giertych przedstawił tzw. „Piątkę Romana” — pięć postulatów dotyczących polityki migracyjnej. Opowiedział się za kontrolą granic, deportacjami osób przekraczających je nielegalnie, delegalizacją domorosłych bojówek oraz priorytetowym przyjmowaniem osób pochodzenia polskiego i z historycznie związanych regionów.

Najważniejsze postulaty


- Roman Giertych zaproponował pięć punktów zdroworozsądkowych, które jego zdaniem mogłyby zyskać szerokie poparcie społeczne: zapewnienie bezpieczeństwa, monopol państwa na użycie siły, kontrola granic, ściganie szmuglerów oraz deportacje osób wjeżdżających nielegalnie.

Porządek publiczny i rola służb


- Podkreślił, że porządek powinny zapewniać Straż Generalniczna i Policja, a domorosłe formacje i bojówki powinny zostać zdelegalizowane i pociągnięte do odpowiedzialności karnej. Zaznaczył, że przemoc w państwie demokratycznym jest zmonopolizowana przez instytucje państwowe.

Kontrola granic i readmisja


- Wskazał, że część problemów wynika z wcześniejszego wpuszczania dużej liczby migrantów i że rząd zablokował wschodnią granicę, a polityka wizowa została uszczelniona przez ministerstwo. Zwrócił uwagę na trudności z readmisją osób, które wjechały legalnie, a później popełniły przestępstwa za granicą i są odsyłane do Polski.

Kultura, integracja i priorytety przyjmowania


- Giertych argumentował, że polityka migracyjna powinna uwzględniać kompatybilność kulturową — inaczej integrują się osoby z Algierii, Pakistanu czy Afganistanu, a inaczej z Filipin czy Ukrainy. Postuluje priorytetowe przyjmowanie osób pochodzenia polskiego oraz mieszkańców obszaru dawnej Rzeczypospolitej, a także ułatwienia związane z Kartą Polaka.

Humanitaryzm i wyjątki


- Zaznaczył jednocześnie, że państwo nie może przymykać oczu na osoby uciekające przed bezpośrednią zagładą — wskazał na możliwość udzielania azylu m.in. chrześcijanom z Syrii i Druzzom w sytuacjach realnego prześladowania.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry Państwu. Konfederacja wraz z PiS-em postanowiła zorganizować w całym kraju pikiety przeciwko polityce migracyjnej PiS. No bo przecież większość problemów z nielegalną migracją, jakie w tej chwili przeżywamy, to jest konsekwencja tego, że przez szereg lat Prawo i Sprawiedliwość wpuszczało kilkaset tysięcy rocznie. Migrantów z krajów niekompatybilnych kulturowo do Polski. Wpuszczali po to, część korupcji oczywiście, ale wpuszczali politycznie po to, żeby robić problem i w Europie i w Polsce i żeby pokazywać, że jest potrzeba walki z nielegalną migracją. Dopiero rząd Donalda Tuska zablokował wschodnią granicę, a Radosław Sikorski uszczędził politykę wizową. Teraz to, co jeszcze mamy problem, to z readmisją, czyli z tymi ludźmi, którzy wjechali do Schengen, do Polski legalnie, na podstawie wiz Bawrzyka. No, legalnie, półlegalnie, no bo korupcja wiadomo, że jest zawsze nielegalna. I teraz, jak są złapani w Niemczech za jakieś przestępstwa, to są odsyłane do, są odsyłane do Polski. To jest problem. My się wydaje, że ta sprawa migracji wymaga bardzo poważnej rozmowy i taką, myśliłem, piątkę Roma, takie pięć punktów zdroworozsądkowych, które wydaje mi się, że jeżeli byśmy przyjęli ich taką logikę, to w ogóle problem migracji mógłby być przyjęty przez 80% społeczeństwa mogłoby zaakceptować takie rozwiązania. Po pierwsze, trzeba powiedzieć, że Polska jest krajem, gdzie każdy ma prawo czuć się bezpiecznie. Zarówno Polak, jak i obcokrajowiec ma prawo czuć się bezpiecznie, że państwo się nim opiekuje. W związku z czym, to nie bojówki pana Bąkiewicza, ale Straż Generalniczna i Policja powinny pilnować porządku. Nie ma miejsca na żadną przemoc ze strony domorosłych obrońców graniteckich. Przemoc w demokratycznym państwie jest zagwarantowana i zmonopolizowana przez państwo. Tak więc wszystkie tego typu pojówki powinny zostać zdelegalizowane, a sprawy czynów karalnych ukarania. Po drugie, to Polska ma prawo kształtować swoją politykę migracjami. Mamy prawo zbudować taki system, który przyjeżdżający muszą respektować. Musimy ogarnąć jakby swoje granice. Nie może być tak, że ktoś sobie wchodzi, wychodzi bez kontroli. Państwo musi być tak zorganizowane, żebyśmy mieli kontrolę nad granicami. Osoby łamiące ten system muszą być ścigane. Szmuglerzy muszą siedzieć świadectwem. Migranci, którzy przekroczyli nielegalnie granicę, muszą być deportowani. Do krajów pochodzenia chyba, oczywiście, że występuje bezpośrednie zagrożenie ich życia. I takie zagrożenie występuje w niektórych krajach. Ja na przykład poważnie bym się zastanawiał nad możliwością dania azylu chrześcijanom z Syrii, których obecnie po prostu muzułmanie mordują. Druzów też. I żadne państwo nie może przymykać oczu na człowieka, który ucieka, ratując swoje życie przed realną, bezpośrednią zagładą. To jest kwestia humanitaryzmu. Po trzecie, musimy porzucić umowę podprawności politycznej, która zabiła Europę. Zabiła to bez przesady, bo myślę, że Europa sobie poradzi z tym, Europa Zachodnia, z tym problemem, ale w każdym razie jest to poważny problem. We Francji, Holandii, Niemczej, Hiszpanii, Portugalii, w wielu krajach widzimy problemy związane z migracją i to jest coś realnego. Mówił o tym dawno jeszcze jak przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk. Że my musimy ogarnąć nasze granice europejskie również. I trzeba przestać udawać. No, inaczej się integruje osoba z Algierii, Pakistanu, czy Afganistanu, a inaczej Jednamczyk, Filipińczyk, czy Ukrajiniec. Po prostu inne są uwarunkowania kulturowe tych ludzi, w związku z czym trzeba je uwzględniać przy polityce migracyjnym. Skoro mamy prawo decydować o tym, kto mieszka na naszym obszarze, to musimy tę politykę prowadzić bez udawania, że wszyscy mają taką samą kulturę. Nie mają. Inaczej na kwestię stroju podchodzi człowiek z Afganistanu, stroju na przykład kobiet, a inaczej Wietnamczyk, Kolumbijczyk. Nie ma żadnego powodu, abyśmy powtarzali błędy Francuzów, Anglików, Niemców. Musimy kształtować własną politykę migracji. Co to znaczy? To znaczy, że na pierwszym miejscu, jeżeli potrzebujemy rąk do pracy, jeżeli mamy, a Polska się wyludnia, więc potrzebujemy ludzi. I to będzie proces, który będzie narastował. To jest nieuniknione, bo Polskie nie mają dzieci. I taki jest fakt. Możemy próbować zaradzić tej sytuacji, w jaki sposób kształtować politykę pronatalistyczną, ale to jest bardzo trudne i nie zawsze wychodzi. Wiele krajów próbowało różnych metod. Chyba to chyba związek z kulturą. W związku z czym, kulturowo wpływać w państwo nie ma aż tak dużo instrumentów na te zjawiska. Natomiast, jeżeli chodzi o przyjmowanie migrantów, to musimy wyznaczyć pewne priorytety. Na pierwszym miejscu musimy powiedzieć sobie, że wpuszczamy przede wszystkim i zawsze osoby pochodzenia polskiego. To wynika z polskiej konstytucji, która mówi o karcie Polaka, o tym, że państwo polskie otacza opieką również Polaków, którzy żyli, ich potomków, którzy wyjechali. Za granicę często oni mają obywatelstwo polskie. Jeżeli wyjechali ich rodzice z obywatelstwem polskim, to czy dziadkowie, to mają obywatelstwo polskie. Więc te procedury trzeba ułatwić. Trzeba ułatwić. Dla, szczególnie, myślę tutaj o mieszkańcach Europy Zachodniej, ale też Stanów Zjednoczonych, a nawet dalej w Brazylii, czy Argentyny, nawet jeżeli wyjeżdżali ich przodkowie w XIX wieku, to poprzez kartę Polaka mogą uzyskać kalendrę obywatelstwa polskiej. To trzeba wspierać. Państwo powinno tę politykę bardzo wspierać. A drugim jest to obszar dawnej Rzeczpospolitej, kulturowo naszego Imperium Polskiego, gdzie zamieszkiwali Białorusini, Ukraińcy, starniej Rusini, różne były grupy ludności na Poleszy, Polesiuce, Polesiuci, jak to nie tuż mówi, Żydzi, Łotysze, Alicini, oni powinni mieć wstęp z drugiej kolejności, zawsze, jeżeli sobie tego życzą, nawiązując do naszej tradycji i też mając doświadczenie ich kompatybilności kulturowej, powinniśmy być otwarci na przyjmowanie oczywiście tych, którzy chcą pracować, tych, którzy nie, żeby korzystali ze specjalnego socjału, ale tych, którzy chcą budować Polskę, mi się wydaje, że powinniśmy zapraszać. Na trzecim miejscu tych, którzy się z doświadczenia wiemy, jest ze statystyk, że się łatwo integrują, albo mają wartość dodaną dla naszego społeczeństwa, Pietramczycy, Filipińczycy, a nawet ci latyności, może za wyjątkiem niektórych krajów, jak Wenezuela, czy Haiti, gdzie ta przemoc jest tak już rozpowszechniona, że często to później wchodzi w warstwę kulturową. Dopiero później pochrześcijańskie narody Afryki i Azji, tu jest ważna uwaga, to nie chodzi o to, żeby nie zapraszać turystów z krajów arabskich. To są bardzo mile widziani. Powinni być mile widziani. Natomiast na stałe integracja społeczeństwa, które żyje w świadomości ludów mieszkujących właśnie Afrygistan, Pakistan, Algierię, Syrię, większość obszarów Syrii, jest bardzo trudna. Oni się nie integrują, mają no, jak to pokazuje doświadczenie Europy Zachodniej, pewne zjawiska radykalizacji, które następują w Islamie, również objawiają się na terenie Europy i to jest bardzo niebezpieczne. I przestańmy udawać, że mamy ich tak samo traktować, jak spokojnych Filipińczyków. Oczywiście, że sprawdzać trzeba wszystkich, ale Stany Zjednoczone przez lata prowadziły politykę taką, że dawały wizę tym, które bezpieczeństwa się lepiej zachowywały. Możemy to samo wprowadzić. Nie ma powodów, abyśmy mieli z tego rezygnować. I to jest właśnie to odejście od poprawności politycznej. Musimy przestać udawać, że ktoś, kto kulturowo jest kompatybilny z Polakami ma takie samo prawa, jak ktoś, kto jest kompletnie niekompaktowy. Przestańmy tworzyć fikcję w tym obszarze. Po czwarte, musimy zatem ścigać używanie języka nienawiści. Widzieliśmy na tych manifestacjach jakichś wyzywania od murzyńskości. No, no, nie ma być boską. Są osoby czarnoskórek, które się urodziły w Polsce, są Polakami. Jak można być takim rasistą, żeby to łączyć z kolorem skóry? To powinno być ścigałe absolutnie. Prokuratorze zdziwię tchórzliwości prokuratorów, którzy nie potrafią takich rzeczy ścigać. Przecież to jest nawoływanie często do nienawiści, to jest szczucie, to jest... Jesteśmy krajem, z którego miliony wyemigrowały i musimy być na tym tle bardzo wrażliwi językowo. No, nikt nie chciałby, żeby w Stanach czy w Wielkiej Brytanii ktoś szczuł na Polaków. I mi się coś nie podoba. I po piąte, myślę, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego powinna stworzyć specjalne swoje komórki do tego, aby kontrolować zachowanie cudzoziemców. I tych, którzy się nie zachowują dobrze, po prostu wyrzucać. Oni muszą przez 5-10 lat mieć świadomość, że ktoś ich sprawdza i jeżeli się będą zachowywać niewłaściwie, to po prostu zostaną deportowani. Taka powinna być nasza polityka emigracyjna. I to powinno ustudzić nastroje z powiedzmy, widzimy te obrzydliwe zjawiska pana Mateńskiego, który przypadek jakiejś kobiety, która została zarażona hopolerą w Szczecinie przyjmuje jako dowód, że tusk wpuszcza emigrantów i przez to grozi nam zaraza. Pan Matewski nie pamięta o tym, że jego kolega pan Duklanowski niedawno był w Kenii, bo uciekał przed problemami prawnymi, a w Kenii jak podaje WHO był wybuch epidemii cholery. A może pan Matecki jak się spotykał z swoim kolegą nie jest tak do końca zdrowy. Ja przed posiedzeniem Sejmu bym spadał się panie Matecki. Może żeby pan nie pozarażał, bo co będzie jak na przykład pana marszałka zaraził. to kto panu zaprzysięże na Wrockiego? No kto się inny taki trafi? Proszę dbać o zdrowie i swoje i naszego pana marszałka Szymon. Bo przecież to koro i Sławosz wrócił z kosmosu to może i Szymon wróci z urlopu i będzie narażony na kontakt z posłem Mateckim. Ale poważnie, bo często państwo pytaje o ten problem przeliczenia głosów. To przyczyną dla której te szersze przeliczenie było politycznie niewykonalne było to, że nasze protesty, nasze oburzenie na właśnie pana Mateckiego i jego aplikacje, na fałszerstwa, które były w tej czy innej skali, ale się pojawiły w sposób oczywistny i na to, że sfałszowano de facto wyniki losowań do komisji obwodowych, przejmując większość tych komisji, nasz przemocję, nasz protest też próbował użyć do tego, aby zostać premierem, zbudować rząd tych ludzi i przez dwa lata kontrolować i Sejm i rząd. Myślę, że historia dokładnie kiedyś opowie te zdarzenia, bo czasem człowieka zaskakuje sytuacja, w której ci, którzy obiecywali, a nawet płakali nad konstytucją, nie rozumieją podstawowych rzeczy. Bo jeżeli ktoś mówi, że domniemanie ważności obowiązuje wyborów, obowiązuje tak samo w wyborach prezydenckich, jak panamentarnych obowiązywało, tak? niech odpowie na pytanie, jak rozumieć sprawozdanie PKW z wyborów, która mówi, incydenty mogły mieć wpływ na wynik, czy miały tego nie rymień, niech to stwierdzi prawdziwa izba sądu najwyższego, a później ta izba się nie zbiera, żadna prawdziwa, tylko grupa kolegów pana Kaczyńskiego wyrzuca wszystkie protesty po koszu. w takiej sytuacji niech ktoś powie, gdzie jest domniemanie ważności. Się raczej domniemuje, że PKW domniemywała ważność. A przecież warszałek Krymu na przykład ma instrumenty do tego, aby zapytać Państwową Komisję Wyborczą, czy aby wydała interpretację tego, co powiedziała. Czy jest domniema nieważność w inkęce z jej uchwał, czy też nie ma? Można to zrobić. Skoro są takie wątpliwości, skoro nie mamy izby, są do najwyższego, skoro sam marszałek Sejmu jej nie uznawał, to przecież można, można to zrobić. Myślę, że hmmm byłoby to najlepsze dla wszystkich, żeby Państwowa Komisja Wyborcza jeszcze raz się w drodze interpretacji wypowiedziała co do tego, czy jest domniema nieważności, czy nie ma nieważności. Znaczy, jak rozumie te swoje sformułowania, które sama zapisała sprawozdanie. Sądzę, że to by mogło przeciąć wiele wątpliwości. No ale to co mogłem w tej sprawie to i tak wydaje mi się, że maksymalnie starałem się wyjaśnić i nie dziwię się wcale temu, że w tej chwili przeliczenie ponowne całości nie jest możliwe przy takiej postawie, niektórych to jest byłby polityczne po prostu samobójstwo próbować przeliczać szerzej głosy, bo wprowadzałoby to atmosferę, która służyłaby tym, którzy chcieli potraktować te emocje jak to lewa. I mi się nie udało. No i teraz muszą się bać. Bać rzeczywiście pana posła Mateckiego, bo on mógłby się rzucić na szyję panu marszałkowi tylko, żeby nie rzucił się na szyję nam. Jak to było z tym Almanzorem, tak? Który już w gruzach leżą małrów posady naród i dźwiga żelaza bronią się jeszcze twierdze granady, ale w granacie zaraza. Broni się jeszcze z wierzch ale puchary Almanzorn z garstką rycerzy. Szpatecki. Hiszpan pod miastem zatknął sztandary. Jutro do szturmu uderzył. O wschodzie słońca ryknął bieły wysp piszcznicze. Rwą się okopy mur wali już z minaretów błysnęły krzyże Hiszpanie zamku dostali. Jeden Almanzorn widząc sferoty zbite w upiornej obronie przerznął się między szable i groty. Uciekł i zbyli ogonie. Hiszpan na świeżej zamku ruinie pomiędzy gruzy i trupy zakłada ucztę. kąpie się w winie rozdziela brańce i łupy. Wtem straż odźwierna wodzą donosi że rycerz z obcej krainy o posłuchanie co rychlej prosi ważne przynosząc nowi. Był to Almanzor wódz muzułmanów. Porzucił porzucił chyba dobre ukrycie sam się oddaje w ręce Hiszpan i tylko błaga o życie. No i po to stowie się zawiesił na chustach wodzów Hiszpańskich i przeniósł zarazę w kręgi sześcia. Panie Matecki jak pan będzie w Sejmie niech pan nie podchodzi do mnie w przypadki niech pan też chroni pana marszałka naszego i niech pan nie podchodzi do rządu. Naprawdę proszę dbać o zdrowie. Pan jest od kolegi który przyjechał z kraju zarażonego epidemią. Pan szukasz epidemii u uchodźców a może uchodźca do Kęg. Pan Dokonowski jest źródłem tej epidemii w Szczecinie. To ponoć jego sąsiadka. No ktobie? dziękuję bardzo. Żeby d Além dziękuję bardzo. רג