Posłowie PiS Michał Kowalski, Rafał Bochenek i Zbigniew Kuźmiuk krytykują opieszałość rządu Donalda Tuska wobec skoku cen paliw i żądają zwrotu ponad 2 mld zł nadpłaconych przez Polaków. PiS domaga się wpisania obniżek VAT i akcyzy na paliwa do ustawy oraz rekompensat dla kierowców i rolników.
Najważniejsze ustalenia
Posłowie PiS wskazują, że w ciągu trzech tygodni od gwałtownego wzrostu cen paliw Polacy zapłacili ponad 2 miliardy złotych więcej z powodu opieszałości rządu. PiS krytykuje projekt rządu Donalda Tuska, który - zdaniem występujących - nie gwarantuje obniżek podatków na stałe, lecz jedynie daje upoważnienia dla ministrów do wydawania rozporządzeń.
Krytyka projektu rządu
PiS przypomina swój projekt zgłoszony przez prof. Przemysława Czarnka, który przewidywał obniżkę VAT z 23% do 8% i niższą akcyzę, oraz argumentuje, że rozwiązanie to już było testowane w 2022 roku i przyniosło spadek ceny paliw o ponad złotówkę. Posłowie podkreślają, że obecny zapis rządowy nie daje gwarancji utrzymania stawek do 30 czerwca i pozostawia decyzję „w humorach ministrów”.
Skutki dla rolnictwa i gospodarki
W wystąpieniu zwrócono uwagę na szczególne obciążenie rolników - wysoka cena oleju napędowego w marcu oraz wzrost cen nawozów sztucznych po podwyżkach cen gazu. Posłowie ostrzegają, że wyższe koszty produkcji rolnej przełożą się na ceny w sklepach i dotkną każdego konsumenta.
Szerszy kontekst finansów publicznych
W debacie PiS odwołuje się także do kwestii cen energii i projektu obniżającego ceny prądu autorstwa Karola Nawrockiego oraz krytykuje stan finansów publicznych: wzrost zadłużenia i pogłębiającą się „dziurę budżetową”. Posłowie zapowiadają złożenie rachunku pod siedzibę klubu Platformy Obywatelskiej i żądają wyjaśnień od rządu.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Pan jest gotowy, tak? Dzień dobry Państwu, witamy serdecznie wszystkich Państwa na konferencji prasowej. Szanowni Państwo, spotykamy się dzisiaj w związku z tą ustawą, która jest procedowana dzisiaj na posiedzeniu Sejmu. Ustawa związana z obniżką cen paliw. Szanowni Państwo, ze zdumieniem czytam absurdy prorządowej propagandy od samego rana w różnego rodzaju mediach. Pojawiają się nagłówki, że rząd spieszy się z obniżką cen paliw dla Polaków. Rząd spieszy się po trzech tygodniach. Po trzech tygodniach, Szanowni Państwo, odkąd ceny na stacjach paliw wystrzeliły na rekordowy poziom, rząd po wielu apelach, po wielu naciskach i nas jako polityków opozycji i polskiego społeczeństwa przystąpił do jakiegokolwiek działania. Na przestrzeni tych ostatnich trzech tygodni, odkąd apelujemy o obniżki na stacjach paliw, obniżki podatków na paliwa, Polacy zapłacili za opieszałość Tuska i jego rządu ponad dwa miliardy złotych. Dlatego dzisiaj w imieniu milionów polskich rodzin, milionów przedsiębiorców wystawiamy rządowi Tuska taki właśnie rachunek. Dwa miliardy złotych nadpłacone za paliwa, za opieszałość rządu Tuska. Od 9 marca, bo właśnie wtedy nasz kandydat na Urząd Premiera Rzeczypospolitej Polskiej, pan profesor Przemysław Czarnek, zaprezentował bardzo konkretną ustawę, która zmierzała do obniżenia stawek podatku VAT i akcyzy na paliwa, co przyczyniłoby się do realnych oszczędności dla milionów polskich rodzin, dla polskich przedsiębiorców, którzy coraz częściej mówią, że ledwo wiążą koniec z końcem. Na przestrzeni ostatnich trzech tygodni, szanowni państwo, Polacy, tak jak powiedziałem, nadpłacili ponad dwa miliardy złotych za paliwa. Dzisiaj, szanowni państwo, procedujemy nad ustawą, którą przedłożył rząd Donalda Tuska. Ustawa, zgodnie z zapowiedzią, miała zapewniać obniżkę podatku VAT z 23 do 8 procent i obniżkę także akcyzy. Okazuje się, jak państwo wczytacie się w projekt tej ustawy, nie ma o tym ani słowa w tej ustawie. Jest tylko ogólne upoważnienie dla ministrów do obniżenia stawek podatkowych w rozporządzeniach. A więc nie ma żadnej gwarancji, że ta obniżka podatków i VAT, i akcyzy na paliwa będzie trwała do 30 czerwca, tak jak to proponował nasz kandydat na urząd premiera, pan profesor Przemysław Czarnek. Tak naprawdę stawki tych podatków będą zależały od humorów ministrów. Dnia na dzień będą mogły zostać zmienione, podniesione, bo Tusk i jego rząd dalej będą łupić polskich obywateli. Apelujemy do rządu, aby wprowadzić obniżone stawki podatku VAT i akcyzy do ustawy, która została przedłożona przez rząd Tuska. Gotowe rozwiązanie macie państwo w projekcie złożonym przez Prawo i Sprawiedliwość. Rozwiązanie, które zostało przetestowane, sprawdzone już w 2022 roku. Nie było naprawdę z tym żadnych problemów. To realnie przyczyniło się do spadku ceny paliw o ponad złotówkę. Szanowni państwo, pan rzecznik słusznie zwrócił uwagę, że przez ten już blisko miesiąc rząd Donalda Tuska przyzwolił, można powiedzieć, na łupienie Polaków i ta kwota, którą dodatkowo wydali na stacjach benzynowych sięga dwóch miliardów złotych. Jest pytanie do Donalda Tuska, czy jest w stanie Polakom te dwa miliardy zwrócić. Szanowni państwo, zwracamy uwagę na to łupienie, bo rzeczywiście w tej sprawie są twarde dane. Przypomnę tylko, bo bardzo często rządzący odnoszą się do tego kryzysu paliwowego w 2022 roku, że wtedy ceny baryłki na rynku światowym i kurs naszej waluty tak się kształtowały, że baryłka w 2022 roku w apogeum kosztowała 500-600 zł. Natomiast teraz, mimo tego, że jak słyszymy z trybuny, mamy największy kryzys na rynku paliw w historii, baryłka przeliczona na złote kosztuje 350-400 zł. A więc to jest różnica 150-200 zł na korzyść obecnej sytuacji. W stacjach benzynowych mamy paliwa droższe przynajmniej o złotówkę od tych w 2022 roku. Proszę Państwa, jeżeli to nie jest dowód na łupienie Polaków, to co nim jeszcze może być? Zwracamy również, proszę Państwa, uwagę na to, że tak naprawdę milczeniem wręcz potraktowano rolników. Nie ulega wątpliwości, że marzec to jest okres intensywnych prac polowych, wszystkie ceny rolnicze to jest olej napędowy, a on jest szczególnie drogi. W tej sytuacji to właśnie rolnicy w dużej mierze złożyli się na owe 2 miliardy. No i mamy ten wątek dodatkowy, który koalicja całkowicie pomija. To jest, proszę Państwa, ceny nawozów sztucznych. Otóż w związku z tym, że gaz na rynkach światowym podrożał o około 60%, to w oczywisty sposób przełożyło się cena ceny nawozów sztucznych do tego stopnia, że Tarnowskie Azoty wręcz wycofały cenniki i poczekały, aż będą mogły podwyższyć ceny. I te ceny są rzeczywiście wyjątkowo wysokie. Nie mówi rząd przy tej okazji, nie mówi nic o tym, aby rekompensować rolnikom wzrost cen nawozów sztucznych. Przypominam, że w 2022 roku rząd premiera Morawieckiego, oprócz tych obniżek podatków dotyczących paliw, o których mówił pan rzecznik, obniżył także stawkę podatku VAT, jeżeli chodzi o gaz, z 23% na 0%. I obowiązywała ona ta obniżona zerowa przez kilkanaście miesięcy. Dzięki temu udało się rzeczywiście obniżyć ceny nawozów sztucznych. Teraz w tej sprawie nie ma reakcji ani premiera, ani ministra finansów, ani tym bardziej ministra rolnictwa. Tak zachowuje się nieodpowiedzialnie ta koalicja rządowa. To co warto dodać, szanowni państwo, to rzeczywiście sprawa rolników jest szczególnie istotna. Bo tu nie chodzi tylko i wyłącznie o samych rolników, ale przez to, że rolnicy będą mieli podwyższone koszty produkcji, to przełoży się realnie na ceny w sklepach. I dotknie to każdego konsumenta i miliony polskich obywateli. Dlatego dzisiaj jako Prawo i Sprawiedliwość wystawiamy rachunek rządowi Tuska, 2 miliardy złotych nadpłaconych podatków. Pytanie, kto to Polakom dzisiaj zwróci? Jaki jest pomysł rządu na to, aby zrekompensować tę nadpłatę polskim obywatelom? I dlatego dzisiaj idziemy za chwilę przedstawić ten rachunek pod klub Platformy Obywatelskiej. Ale to, szanowni państwo, nie wszystko. Bo jeszcze nie tyle, że do nas wpływa Polaków w kwestii cen benzyny, ale też przypomnijmy, że również ceny prądu. Prezydencki projekt doktora Karola Nawrockiego złożony do Laski-Marszałkowskiej, który ma obniżyć, realnie ma obniżyć ceny prądu, ceny energii elektrycznej o 33%. Do dzisiaj nie został wdrożony, nie jest procedowany. I to jest, szanowni państwo, skandal. Ja tylko przypomnę o wielkiej dziurze budżetowej. Dzisiaj mamy ponad 80 miliardów złotych zadłużenia. A ja tylko przypomnę, że w 2023 roku, kiedy rząd Prawa i Sprawiedliwości zdawał władzę i przyjmowała je koalicją obywatelską, wówczas dług państwa polskiego wynosił 49% w stosunku do PKP. Dzisiaj mamy prawie 65% tego długu. Szanowni państwo, to jest wielka zapaść finansów publicznych. Bardzo dziękujemy. Idziemy z rachunkiem pod siedzibę klubu Platformy Obywatelskiej. Ja będę na sztabach.