Poseł Jarosław Sachajko w Sejmie ostro skrytykował rząd za gwałtowny wzrost cen paliw i oskarżył go o działanie w panice. W wystąpieniu domaga się realnego wsparcia dla rolników, przewoźników i przedsiębiorców oraz zapowiada poparcie każdej ulgi dla Polaków.
Najważniejsze tezy
Poseł Sachajko wskazuje rekordową średnią cenę paliw 8,69 zł i oskarża rząd o „kupowanie” wyborców poprzez doraźne, nieprzygotowane pakiety. Krytykuje brak realnej troski o obywateli i zapowiada poparcie dla ulg, które rzeczywiście odciążą portfele Polaków.
Kontekst i zarzuty
W swoim wystąpieniu Sachajko zarzuca rządowi panikę i hipokryzję, zwracając uwagę na brak wcześniejszych działań wobec rosnących kosztów oraz na słowa ministra Miłosza Motyki i obietnice PSL dotyczące zwrotu akcyzy i 120 litrów paliwa do hektara. Według posła rząd reaguje dopiero po nacisku społecznym i po pogorszeniu sondaży.
Konsekwencje dla rolników i przedsiębiorców
Poselskie wystąpienie podkreśla, że wysokie ceny paliw tworzą „pętlę” zaciskaną na szyi rolników, przewoźników i przedsiębiorców. Sachajko akcentuje konieczność realnego wsparcia branż dotkniętych wzrostem kosztów oraz zapowiada: "Zagłosujemy za ogniszką", jako gestu solidarności z obywatelami.
Co może zrobić widz
Oglądając pełne wystąpienie można samodzielnie ocenić zarzuty wobec rządu i zapowiedzi posła Sachajki. Subskrybuj kanał, by śledzić kolejne sejmowe wystąpienia i dyskusje parlamentarnego głosu.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Szanowny Panie Marszałku, Panowie Ministrowie, Wysoka Izbo. Powiem to ponownie, żeby wreszcie dotarło to do waszych zamkniętych rządowych gabinetów. Poprzemy każdą ulgę dla Polaków. Ale proszę, zdejmijcie maskę udawanej troski o portfele Polaków. Nie udawajcie mężów stanu, bo dzisiaj na tej sali nie widzimy rządu, który dba o obywateli. Widzimy rząd, który wpadł w totalną panikę. Biedność rządu doprowadziła do historycznego rekordu średniej ceny na stacjach paliw 8.69. Tak, drogo nigdy nie było, nawet po inwazji na Ukrainę, gdy ropa na rynkach międzynarodowych była znacznie droższa niż obecnie. To jest pętla zaciskana na szyi polskich rolników, przewoźników i przedsiębiorców. A wy, co robiliście przez ostatni miesiąc? Uśmiechaliście się do kamer, bezlitośnie dojąc portfele kierowców, żeby zasypać swoją gigantyczną budżetową dziurę. Kupiliście Polaków w biały dzień i nagle wczoraj, w trybie awaryjnym, wrzucacie pod obrady pożarowy pakiecik, a jeszcze przedwczoraj nie było go w porządku obrad. Widocznie dotarły do was najnowsze sondaże. Widocznie w kancelarii premiera zapaliło się czerwone światło i zrozumieliście, że Polacy mają was już po prostu dość i miarka się przebrała. Presja ma sens, bo gdyby nie wściekłość i gniew ludzi, dalej siedzielibyście w hotelach z założonymi rękami. Ta dzisiejsza ustawa to nie jest wasz ratunek dla Polski. To jest wasza desperacka próba ratowania własnych stołków. Wczoraj minister Miłosz Motyka nie raczył nic wspomnieć o rolnikach. Czyżby PSL ponownie oszukał rolników? Przecież w obietnicach wyborczych, trzy lata temu, napisaliście, że będzie pełny zwrot akcyzy i zwiększycie ilość paliwa do 120 litrów do hektara. Rolnicy dzwonią i pytają, kiedy spełnicie tę obietnicę? Panie ministrze, rolnicy pytają, dlaczego teraz, gdy potrzebują setki litrów paliwa, pozostawiliście ich samych? Zagłosujemy za ogniszką, bo Polacy potrzebują tlenu po tym, jak ich dusiliście. Ale zapamiętajcie jedno, ludzie wam już nie wierzą. Polacy patrzą wam na ręce, widzą waszą skrajną hipokryzję i z tej bezczelności, z tej nieudolności niedługo bezlitośnie was rozliczą. Dziękuję.
Dziękuję za pobranie 🙏
Jeżeli opublikujesz ten materiał w mediach społecznościowych, będę bardzo wdzięczny za oznaczenie VideoParlamentu. Dzięki temu docieramy do kolejnych osób i możemy dalej budować przejrzyste archiwum polskiej polityki.