Maciej Tomczykiewicz - Ochrona pedofilii? Ostra krytyka rządu PiS
Poseł Maciej Tomczykiewicz w sejmowym wystąpieniu krytykuje weto prezydenta i propozycje dotyczące środków zapobiegawczych. Ostrzega przed ograniczaniem prawa do obrony i oskarża niektóre środowiska polityczne o ochronę osób podejrzanych o przestępstwa przeciw dzieciom.
Najważniejsze ustalenia
Poseł Maciej Tomczykiewicz zwraca uwagę, że projekt nowelizacji dotyczy podstawowych praw obywatelskich, w tym prawa podejrzanego do zapoznania się z aktami sprawy przed rozpatrzeniem wniosku o tymczasowe aresztowanie. Podnosi, że obecne regulacje często uniemożliwiają obronie skuteczne działanie i prowadzą do „ślepych” zażaleń.
Dostęp do akt i praktyka prokuratury
W wystąpieniu podkreślono przypadki, w których prokuratorskie wnioski o areszt są rozpatrywane bez pełnego udostępnienia materiałów obronie, a następnie procedury przedłużania aresztu trwają miesiącami z powodu przerw w działaniu prokuratury. Poseł wskazuje na konieczność przywrócenia mechanizmów gwarantujących prawo do obrony.
Kontekst polityczny i zarzuty wobec PiS
Tomczykiewicz krytykuje polityczne decyzje, które jego zdaniem wcześniej dawały prokuraturze szerokie uprawnienia nadzorujące proces sądowy. W ostrych słowach odnosi się też do okresu po 2015 roku i oskarża rząd Prawa i Sprawiedliwości o chronienie osób powiązanych z ich środowiskiem.
Apel i wezwanie do reakcji
Poseł Maciej Tomczykiewicz wzywa do odrzucenia weta i obrony praw obywatelskich. Zachęca do obejrzenia pełnego wystąpienia, by lepiej zrozumieć argumenty i konsekwencje proponowanych zmian prawnych.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Panie Marszałku, Panie Ministrze, Szanowni Państwo. Zacznę od tego, co tak najbardziej tu wybrzmiało ze strony Pana Ministra z Kancelarii Prezydenta i Pana Posła, choć jeśli chodzi o Pana Posła, to z ogromnym zawodem to mówię. Bo to jest dla mnie jako adwokata absolutnie niepojęte, żeby inny adwokat, prawnik, profesor, mógł mówić o tymczasowym aresztowaniu jako o karze. Absolutnie w poprzek wszystkiego, czego się uczy studentów i czego się uczymy. Teraz tak, jeżeli chodzi o ochronę pedofilii. Znowu bardzo mi przykro, Panie Pośle, że Pan Poseł nie złożył, pracując ze mną w podkomisji, poprawki, która, jak sugeruje Pan Minister Bogucki, miałaby wyłączyć te przestępstwa z tego podwyższonego progu. Trzeba było złożyć, jeżeli Panu leży na sercu dobro dzieci, trzeba było złożyć. Jedyną opcją polityczną, jedynym rządem, który chronił pedofilii, był rząd Prawa i Sprawiedliwości. I Prawo i Sprawiedliwość, bo to za Waszych czasów, po 2015 roku, syn Waszego prominentnego kolegi, dwa razy miał co najmniej umarzane postępowanie i ono zaczęło się teraz dopiero toczyć na nowo. To państwo, państwa środowisko chroniło pedofila, podejrzanego o pedofilię, tylko dlatego, że jest związany rodzinnie z Waszym środowiskiem. Pan Poseł powiedział, że, zresztą Pan Minister to samo, że fajnie, że zmieniamy część tych przepisów, że to są bardzo dobre zmiany. Świetnie, tylko co my zmieniamy? My zmieniamy w dużej mierze to, co Wy wprowadziliście. To, o czym mówił Pan Minister, to były Wasze zmiany. Kto dał prokuratorom władzę kontrolowania procesu ponadsędziego, blokowania sądziego? Dokładnie Wy. Wyście im dali te uprawnienia. Teraz wychodzi łaskawie Pan Minister, że w sumie na to by się może Prezydent zgodził. To jest generalnie poziom dyskusji z Wami, bo kiedy Wy tracicie władzę, to tak oczywiście pewne rzeczy można wprowadzić. Ja słuchając Pana Ministra Boguckiego mam nieodparte wrażenie, że on te limity by podniósł. Co prawda chcę wyłączyć prawie wszystkie przestępstwa z tego, ale on by je podniósł. Jestem przekonany, że by je podniósł de facto tylko w tych przestępstwach, o które są oskarżeni Ziobro czy cała reszta tej ekipy. Tam bardzo chętnie na pewno te limity by Pan Prezydent podniósł i tam by w to faktycznie nie ingerował. Proszę Państwa, tu są podstawowe rzeczy w tej ustawie. Na przykład taka, żeby oskarżony, podejrzany, który ma wniosek o tymczasowy areszt mógł zapoznać się z aktami, na podstawie których ma oszekać sąd. Czy Wy sobie zdajecie sprawę, że aktualnie adwokaci częstokroć muszą de facto robić ślepe zażalenia, ślepe, bo nie wiedzą, co jest w aktach, bo nie zostali do tego dopuszczeni i dalej nie będą dopuszczeni, jeżeli to weto się ostanie. To jest ustawa o podstawowych prawach obywatelskich, żeby państwo, które miało siłę, nie pozbawiało człowieka prawa do obrony. A Wy chcecie tego człowieka pozbawić. Ile razy słyszeliśmy o niesłusznych tymczasowych aresztowaniach, ciągnących się miesiącami. Sytuacje, gdzie prokurator kieruje wniosek o tymczasowe aresztowanie, on jest uwzględniany, po czym prokurator jedzie sobie na urlop na dwa tygodnie, potem jeszcze jakiś urlop zdrowotny, przez trzy miesiące się nic nie dzieje i wniosek o przedłużkę i jedziemy. To dokładnie wyjście do tego doprowadzili. Mówiła pani poseł, o ile osób wzrosła ilość tymczasowo aresztowanych. To jest klepanie waszego fatalnego prawa, które chcemy zmienić. I naprawdę, panie pośle, jestem szczerze zawiedziony, bo pracując z panem w podkomisji, pan poseł, mogliśmy się spierać, mogliśmy się nie zgadzać. To było na poziomie, ale jak pan poseł klaszcze tutaj, pan poseł profesor klaszcze i przytakuje człowiekowi, który nie rozróżnia środków zapobiegawczych od zabezpieczających, panu ministrowi od prezydenta. To jest absolutny dramat. Jeden przykład, który na koniec podał pan minister. Kwestia rozpijania dzieci. Pan minister mówi, że trzeba holistycznie na to patrzeć. To pomijając fakt, że w polskim prawie są środki, żeby odseparować dziecko od takiego rodzica karne, są też środki w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym. I tego nie tracimy przyjmując tą ustawę. Jest wiele sposobów na to, żeby taką osobę odseparować, ale wy udajecie, że jest inaczej. To jest absolutny dramat. Sugeruję wszystkim odrzucenie tego fatalnego, antyobywatelskiego, antypolskiego oczywiście też, bo antyobywatelskiego weta. Dziękuję bardzo, panie pośle.