KKP: Konin stracił szansę na atom. Domagają się wyjaśnień
Konfederacja Korony Polskiej na konferencji w Koninie oskarżyła rząd o porzucenie projektu elektrowni jądrowej w Pątnowie i zapowiedziała złożenie interpelacji w sprawie wydatkowanych środków oraz przyszłości regionu. Politycy wskazywali na ryzyko energetyczne, społeczną i gospodarczą degradację Konina oraz możliwe marnotrawstwo publicznych pieniędzy.
Najważniejsze ustalenia
Konfederacja Korony Polskiej (KKP) przedstawiła chronologię działań wobec projektu elektrowni w Pątnowie: plany realizowane w różnych formach przez kolejne rządy, powstanie spółki PGE-PAK Energia Jądrowa, podpisywane listy intencyjne z KHNP oraz ostateczne wycofanie się inwestora. Mówcy podkreślali, że lokalizacja spełniała wymogi formalne, a projekt dawał szansę na zachowanie miejsc pracy i infrastrukturę po węglu.
Kontekst i odpowiedzialność polityczna
KKP wskazywała na wcześniejsze decyzje prywatyzacyjne (lata 2008-2012) i sprzedaż aktywów energetycznych, wymieniając nazwisko Zygmunta Solorza Żaka oraz decyzje ówczesnych rządów. Politycy krytykowali zarówno wcześniejsze, jak i obecne władze za brak ciągłości i brak transparentności w prowadzeniu inwestycji energetycznych w regionie.
Ryzyko dla bezpieczeństwa energetycznego
Występujący przypominali o niestabilności źródeł odnawialnych i gazowych w ekstremalnych warunkach pogodowych, wskazując na realne ryzyko blackoutów. Podkreślono, że elektrownia jądrowa to stabilne źródło energii niezbędne dla zapewnienia bezpieczeństwa i równowagi sieciowej w regionie.
Żądania i konsekwencje
KKP zapowiedziała złożenie interpelacji przez posłów koła, domagając się wyjaśnień, jakie środki zostały wydane na projekt i dlaczego inwestycja została porzucona. Politycy alarmowali, że dalsze odwlekanie decyzji pogłębia degradację gospodarczą Konina i zagraża przyszłości lokalnych miejsc pracy.
Przemówienia i lokalne głosy
W wystąpieniach zabrali głos Piotr Heszen, Mateusz Pilarczyk, Maryna Mikołajczyk i Przemysław Leszyński, którzy krytykowali lokalne i centralne władze oraz wzywali do jasnej deklaracji, czy Konin ma realną szansę na realizację elektrowni jądrowej. Tematem przewijającym się przez całe wystąpienie były również oskarżenia o polityczne „teatrzyki” i promocyjne wydatki, które mogą okazać się zbędne wobec braku decyzji o lokalizacji.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Piotr Heszen, Konfederacja Korony Polskiej, Never Ending Story in Poland, czyli elektrownia atomowa, elektrownia Widmo w Koninie, na której organizacje, konferencje czy też jakieś ekspertyzy wydano już kilkaset tysięcy złotych. Jesteśmy dzisiaj w towarzystwie posłów koła Konfederacji Korony Polskiej i działaczy z Konina, którzy zaraz wyjaśnią sprawę. W skrócie, plany elektrowni atomowej raz brane pod uwagę, potem z nich się wycofują nasi politycy z powodu rozmaitych głównie nacisków zewnętrznych. Plany jeszcze pisowskie, przejęte przez rząd Tuska, podtrzymana obietnica postawienia elektrowni atomowej we wspomnianym Kominie. Potem wycofanie się w trakcie i sytuacja zawieszona. Samo w sobie jest to kwestia energii na najwyższym poziomie, więc postanowiliśmy poruszyć ten problem centralnie, a dochodzi jeszcze do tego możliwa defraudacja pieniędzy. Zapraszam w takim razie działaczy. Proszę o zabranie głosu i wyjaśnienie sprawy. Dzień dobry Państwu, Mateusz Pilarczyk, Okręg 37. Szanowni Państwo, mówiąc o powstaniu elektrowni atomowej w Koninie, a dokładniej w Pątnowie, której powstanie jest potrzebne zarówno dla Państwa, jak i regionu konińskiego, gdyż jest to inwestycja konieczna dla przyszłości energetycznej państwa i w związku z rosnącymi cenami energii, wymogami klimatycznymi Unii Europejskiej, niestabilnością geopolityczną oraz likwidowaniem kopalń węglowych. Dla Konina i regionu konińskiego jest potrzebna, ponieważ miasto i region ten przez dekady funkcjonowało w oparciu o działalność takich podmiotów jak zespół elektrowni Pątnów, Adamów, Konin i kopalnie węglowe. Argumentami za koniecznością powstania elektrowni atomowej w Koninie jest gotowa infrastruktura energetyczna i sieci przesyłowe, doświadczenie kadry technicznej, utrzymanie miejsc pracy po węglu, akceptacja społeczna oraz ochrona regionu przed całkowitą degradacją społeczno-gospodarczą, która już w znacznym stopniu dotknęła Konin i region koniński, jak również po części turecki i polski. Przez nieudolne rządy, najpierw w 1999 roku Jerzego Buzka, który zapoczątkował prywatyzację zespołu elektrowni Pątnów, Adamów, Konin oraz PO-PSL w latach 2008-2012 zostały doprowadzone do degradacji społeczno-gospodarczej. Poprzez całkowitą prywatyzację takich podmiotów strategicznych dla energetyki państwa, jak zespół elektrowni Pątnów, Adamów, Konin i kopalnię węglową, co jest nie do pojęcia, by takie strategiczne zakłady bezpieczeństwa energetycznego kraju sprzedać w całości w prywatne ręce. Decyzją rządu PO-PSL i ówczesnego ministra skarbu państwa, Aleksandra Grada, w 2012 roku sprzedano resztę akcji zespołu elektrowni Pątnów, Adamów, Konin oraz kopalnie węgla oraz kopalnie węglowe panu Zygmuntowi Solorzowi Żakowi, który kupił te kopalnie węglowe za grosze i nie miał zamiaru otwierać nowych odkrywek i inwestować w energię pochodzącą z węgla, bo wygodniej było wziąć pieniążki z Unii Europejskiej za likwidację CO2 i zamknąć kopalnię. Oczywiście, czy to rządy KO czy PIS-u odgrywały swoje kabarety, jak to walczą o nową odkrywkę o ścisłowo, zwłaszcza słynny poseł, aktor Tomasz Nowak, bohater za pięć groszy Konina i regionu konińskiego. Przechodząc do Atomów Koninie, decyzją właściciela ZEPAK-u i rządu PIS-u było wybudowanie wraz ze spółką państwa PGE Elektrowni Atomowej w Pątnowie. Powstała nawet spółka PGE-PAK Energia Jądrowa w Pątnowie. Projekt dotrzymał w 2023 roku decyzję zasadniczą, co potwierdza, że lokalizacja spełnia wymogi dla elektrowni jądrowej. Projekt ten zakładał wybudowanie elektrowni przez koreańską firmę KHNP, z którą były prowadzone rozmowy i podpisano list intencyjny przez ówczesnego ministra skarbu państwa Jacka Sasina i Zygmunta Solorza, co dawało Koninowi i regionowi szansę na powstrzymanie degradacji regionu i szansę na rozwój. Oczywiście po zmianie rządu w 2023 roku prezes firmy KHNP w 2025 roku stwierdził, że wycofuje się z budowy elektrowni jądrowej w Pątnowie i że decyzja została podjęta a potem jak polska administracja po zmianie rządu postanowiła nie kontynuować projektu w formule zapoczątkowanej przez poprzedników. Oczywiście Ministerstwo Klimatu i Środowiska, którego ministrem jest kolejna posłanka z okręgu konińskiego, pani Paulina Henning-Kloska, w 2025 roku starało się tonować nastroje, twierdząc, że to inwestor wycofał się z projektu. A teraz mamy przed zbliżającymi się wyborami kolejną odsłonę kabaretu, jak to rząd i posłowie z regionu konińskiego walczą o elektrownię atomową, zwłaszcza wspomniany już przeze mnie poseł Tomasz Nowak ze świtą samorządowców z KAO, którzy próbują znowu ludziom oczy mydlić, że dzięki ich staraniom elektrownia powstanie w Koninie. Powtórka z rozrywki sytuacji z otwarciem nowej odkrywki węgla. Na tę chwilę dobrze wiadomo, że nie ma szans na wybudowanie elektrowni w Koninie, co ogłosił, pożal się Boże, podszywający się pod Polaka premier Donald Tusk, nazywając przy tym ludzi z Wielkopolski Wschodniej zjebami i że kolejną lokalizacją powstania drugiej elektrowni atomowej jest Bełchatów. Stąd teraz pytanie do rządu, KAO i posłów z tego regionu, by przekazali opinii publicznej, dlaczego uśmiercili projekt elektrowni atomowej w Koninie, zmarnotrawili środki pieniężne, które zostały już na ten projekt wydane, co im wychodzi najlepiej, oraz przekreślili szanse na rozwój regionu, pogłębiając jego degradację społeczną, gospodarczą, a nie opowiadali bajek o powstaniu elektrowni. Bo na tę chwilę jedyną elektrownią, jaka powstała, jest elektrownia gazowa w Turku po wyburzonej elektrowni Adamów. Tylko pytanie, drodzy Państwo, co stanie się, gdy kurek z gazem zostanie zakręcony. Źródła OZE, które KAO uważają za lepsze niż paliwa kopalne, co jest głupotą, bo przecież zleceniodawcy z Unii Europejskiej, w szczególności Niemcy, które pozbywają ich się do nas i nakazują ich stawianie i montowanie pod pretekstem ochrony klimatu i ich durnymi wymogami, a sami budują elektrownie węglowe i otwierają kopalnie węgla, a przecież te źródła OZE bez prądu nie będą funkcjonować. I co wtedy? Pozostają nam świeczki i zapałki. I do tego ten rząd z KAO, z wspaniałomyślną Unią Europejską, dąży, by cofnąć nas do XIX wieku. Dlatego my, przedstawiciele Konfederacji Korony Polskiej z regionu konińskiego, pytamy, dlaczego rząd, posłowie, jak również rządzący Koninem, zniszczyli region koniński, który miał i ma duże możliwości rozwoju i czarują ludzi, że w 2027 roku ma zapaść decyzja o drugiej lokalizacji elektrowni atomowej między Koninem a Bełchatowem i że będzie to Konin, skoro decyzja taka już była za poprzedniego rządu, a oni doprowadzili do upadku tego projektu, zamiast kontynuować go i dzisiaj chwalić się postępami tej inwestycji. I jako Korona Konfederacji Polskiej z okręgu konińskiego przygotowaliśmy interpelację, którą złożymy za pośrednictwem posłów, by odpowiedziano nam, dlaczego te środki zostały zmarnotrawione i wycofano się z tego projektu. Więc posłowie, ministrowie i samorządowcy z K.O. skończcie z tą hipokryzją i obłudą swoją, bo odgrywacie teatrzyk, żeby podnieść sobie notowania w wyborach, a po nich oczywiście decyzja będzie oczywista, że atomów w Koninie nie będzie. Szanowni Państwo, energetyka jądrowa jest nie tylko projektem technologicznym, jest to dojrzałość państwa oraz samorządu i Konin może stać się symbolem nowoczesnej, odpowiedzialnej transformacji energetycznej Polski, ale tylko wtedy, gdy decyzje dotyczące atomu czy innych inwestycji rozwijających Konin i region koniński i nie tylko związanych z energetyką będą podejmowane w sposób gospodarny, transparentny i długofalowy. Tylko musi być zarządzany przez ludzi, którym zależy na rozwoju, a nie niszczeniu, a niestety Konin i całym krajem, Koninem i całym krajem od kilkudziesięciu lat zarządzają ludzie, którym nie zależy na rozwoju. Pytanie strategiczne brzmi, czy po wyborach Konin będzie projektem rozwojowym czy kolejną zmarnowaną szansą, na której ucierpią jeszcze bardziej mieszkańcy regionu. Dziękuję. Dziękuję. Jak słyszeliśmy, ośmiogwiazdkowi zdaje się, że potrafią robić tylko to jedno, co wyrażał desygnat ulubionego ich słowa, ale nawet chyba i to nie do końca. Czy pani Martyna jeszcze chce, Maryna chce zapytać? Maryna Mikołajczyk, wiceprzewodnicząca Okręgu 37. A ja, dzień dobry Państwu, ja opowiem straszną bajkę. Elektrownia Konin, która razem z elektrownią Dolna Odra, które są obecnie wygaszane, to są stabilne źródła energii elektrycznej. One generują nam 6 gigawatów energii dziennie. Niby dużo, niby mało. Natomiast patrząc na nasze warunki pogodowe, wyjaśnię Państwu, że akurat takiej ilości energii będzie nam brakowało. Wszyscy pamiętamy o black oucie, który się wydarzył całkiem niedawno, bo rok temu w Hiszpanii. Nikt chyba nie zadał się pytaniem, dlaczego on się wydarzył. Panele fotowoltaiczne w przypadku stałego spadku napięcia mogą kaskadowo się wyłączać. I to zaszło właśnie w Hiszpanii. Jakie warunki pogodowe mogą być w Polsce, które zagrożą nam właśnie takim kaskadowym wyłączeniem stabilności naszej energii? Wiemy, że mamy mrozy. Teraz jeszcze nam dochodzi blokada ciśnieny, ormus, przez którą dochodzi do nas gaz. Więc stabilność tej energii w elektrowniach gazowych raczej nie będzie zapewniona. Jeżeli przypuśćmy przez 7 do 10 dni u nas ustabilizuje się taki wyż, z pochmurną pogodą i z temperaturą minus 18, minus 20 stopni, to na siódmy dzień zacznie się lokalne wyłączenie energii. Do stabilizacji mamy jeszcze gaz, więc przez pierwszy czas poradzimy sobie na 12 dzień blackout w całej Polsce. Weźmiemy lato. Wiemy, że w 2019 też nie tak dawno ustabilizował się nadpolską wyż. Mieliśmy temperaturę plus 32, plus 35 stopni. Ten wyż się utrzymywał 3 do 4 tygodni. W tych tygodniach znowu mamy kaskodowe wyłączenie naszych paneli fotowoltaicznych. One będą się przegrzewały. Stabilnych nośników energii też nie będziemy mieć za wiele. W lato w elektrowniach są przeprowadzane remonty planowe. Weźmiemy jeszcze trzeci warunek pogodowy, który może się wydarzyć co jakiś czas. Ostatnio był w 2008 w Szczecinie. Marznący deszcz utrzymujący się do 3 dni. Zerwanie linii energetycznych i wyłączenie i blackout w całej zachodniej Polsce. Więc te 6 GW energii tak naprawdę robią się kluczowe w przypadku stabilizacji źródła energii. Dlatego wnosimy o to, żeby Polska miała stabilne źródło energii, które pracuje niezależnie od warunków pogodowych i od jakichś sytuacji geopolitycznych. Dlatego wnosimy o to, żeby projekt elektrowni w Koninie jednak został uchwalony przez nasz rząd. Dziękuję panowie posłowie. Wy będziecie wnosić interpelacje. Jeszcze pan chciałby zabrać głos. Bardzo proszę. Dzień dobry. Przemysław Leszyński. Jestem przewodniczącym okręgu 37. Ja tutaj chciałbym zwrócić przede wszystkim uwagę na niegospodarność władz lokalnych, miasta, jeżeli chodzi o promocję atomu. Okazuje się, że tutaj za wielką promocję i zbawienie kolińskiego atomu wziął się pan Nowak, który już w zasadzie miał okazję promować kilkukrotnie atom w Koninie. Dodatkowo próbuje uzyskać jeszcze dodatkowo z budżetu państwa 400 tysięcy złotych na promocję atomu. Wydaje mi się, że nie ma co tutaj w rejonie kolińskim promować tego atomu, tylko po prostu trzeba od władz państwa wymusić, czy ta lokalizacja docelowo będzie, czy nie będzie. Po co włożyć znowu dodatkowo pieniądze na inwestycje, które mogą się całkowicie nie odbyć.