Klaudia Jachira w sejmowym wystąpieniu oskarża prezydenta Karola Nawrockiego o sprzeciw wobec nowelizacji ograniczającej stosowanie tymczasowych aresztów i o „zdradę” środowiska kibicowskiego. Poseł komentuje też narastające nadużycia stosowania aresztów wydobywczych i krytykuje publiczną postawę prezydenta.
Główne zarzuty
Klaudia Jachira zarzuca prezydentowi Nawrockiemu odwrócenie się od jego rzekomego elektoratu i wetowanie nowelizacji Kodeksu Postępowania Karnego mającej ograniczyć stosowanie tymczasowych aresztów. Wypowiedź nawiązuje do kontrowersji wokół aresztów wydobywczych i do transparentu wywieszonego na meczu.
Kontekst prawny i społeczny
Poseł przypomina, że Polska od lat spotyka się z krytyką za nadużywanie aresztów wydobywczych; wskazuje na związane z tym praktyki niszczenia firm i wymuszania zeznań. Jachira podkreśla, że problem nasilił się po dojściu Prawa i Sprawiedliwości do władzy i że nowelizacja miała być ważnym krokiem ograniczającym te nadużycia.
Reakcja na zachowanie prezydenta
Jachira opisuje też incydent z dziennikarzem i krytykuje postawę prezydenta, używając ostrych słów wobec jego działań i zachowań publicznych. Wystąpienie łączy ocenę politycznych konsekwencji wetowania ustawy z oceną moralną zachowania polityków.
Obejrzyj nagranie, aby wysłuchać pełnego wystąpienia i zobaczyć reakcję Sejmu.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Pani Marszałkini, Wysoka Izbo. Nawrocki, po cichu ustawę wetujesz, wieloletnie areszty bez dowodu akceptujesz. To nie są moje słowa, to cytat. Taki transparent na meczu wywiesili kibice. Były też mocniejsze słowa, ale nie wypada mi ich cytować z tej mównicy. Okazuje się, że prezydent zdradził kibolską brać i opowiedział się przeciwko nim. A przecież był z nimi zarówno w młynie, jak i na ustawkach. A teraz odwrócił się od swojego najwierniejszego elektoratu i zawetował nowelizację Kodeksu Postępowania Karnego ograniczającą stosowanie tymczasowych aresztów. I powiem państwu szczerze, że nie przypuszczałam, że jakikolwiek pogląd może mnie łączyć ze środowiskiem kibolskim, ale to bez wątpienia była ważna ustawa, bo Polska jest od lat krytykowania za nadużywanie aresztów wydobywczych. Mówi się o patologii III RP, surogacie kary i wykorzystywaniu aresztu do niszczenia firm i wymuszania zeznań. I ten problem właśnie nasilił się po dojściu Prawa i Sprawiedliwości do władzy. Widać jednak, że gen destrukcji u Karola Nawrockiego, wyniesiony jeszcze z półświatka, przeważył nad racjonalnym podejściem. I to się u niego nasila. Otóż ostatnio zrugał dziennikarza za to, że ten zapytał o relacje łączące Orbana z Putinem. Orban donosi Putinowi, więc pytanie było jak najbardziej na miejscu. I zamiast zastanowić się nad swoim żałosnym poparciem dla tego szkodnika i zdrajcy, to prezydent Nawrocki z wyciągniętym paluchem ruszył w kierunku reportera. Widać, że ten sztucznie przyklejony podczas kampanii prezydenckiej uśmiech coraz bardziej go uwiera. Dziękuję i zapraszam.
Dziękuję za pobranie 🙏
Jeżeli opublikujesz ten materiał w mediach społecznościowych, będę bardzo wdzięczny za oznaczenie VideoParlamentu. Dzięki temu docieramy do kolejnych osób i możemy dalej budować przejrzyste archiwum polskiej polityki.