Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Barbara Bartuś - Krytyczne stanowisko PiS wobec zmian w Kodeksie pracy

Barbara Bartuś - Krytyczne stanowisko PiS wobec zmian w Kodeksie pracy

Barbara Bartuś przedstawia w Sejmie stanowisko klubu Prawo i Sprawiedliwość w sprawie rządowego projektu zmian w Kodeksie pracy i Kodeksie postępowania cywilnego dotyczących ochrony przed mobbingiem. W swoim wystąpieniu krytycznie ocenia propozycje rządu Donalda Tuska, wskazując na ryzyko nadmiernej uznaniowości i niepewności prawnej.

Najważniejsze ustalenia


Barbara Bartuś zwraca uwagę, że chociaż problem mobbingu jest realny i wymaga rozwiązań, projekt rządowy budzi poważne zastrzeżenia. Posłanka wskazuje na zmiany definicji mobbingu, rozszerzenie form nękania oraz mechaniczne podwyższenie zadośćuczynień jako elementy mogące prowadzić do nadużyć i wzrostu sporów sądowych.

Główne zastrzeżenia merytoryczne


W wystąpieniu podkreślono obawy o nadmierną uznaniowość przepisów oraz brak precyzyjnych definicji, które są niezbędne, by prawo pracy było przewidywalne i sprawiedliwe. Bartuś krytykuje też język debaty publicznej i wskazuje na przyczynę wątpliwości dotyczących wiarygodności projektodawców.

Konsekwencje dla pracodawców i pracowników


Posłanka argumentuje, że nieprecyzyjne przepisy mogą osłabić stabilność stosunków pracy, zwiększyć liczbę sporów i wprowadzić niepewność zarówno po stronie pracowników, jak i pracodawców. W ocenie klubu PiS projekt wymaga dopracowania, aby skutecznie chronić ofiary bez tworzenia nowych patologii.

Barbara Bartuś — kadr z wypowiedzi: Barbara Bartuś - Krytyczne stanowisko PiS wobec zmian w Kodeksie pracy (25.03.2026)

Postulat dalszych prac


Barbara Bartuś apeluje o skierowanie projektu do dalszych, pogłębionych prac komisji z udziałem ekspertów, przedstawicieli pracowników i pracodawców. Obejrzyjcie całe wystąpienie, by poznać szczegóły zastrzeżeń i proponowane kierunki zmian.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pani Marszałek, Wysoka Izbo, mam zaszczyt przedstawić stanowisko mojego klubu parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość w pierwszym czytaniu rządowego projektu zmian w Kodeksie Pracy oraz Kodeksie Postępowania Cywilnego, które według deklaracji rządu, jak słyszeliśmy, mają bardziej chronić pracowników przed mobbingiem, dyskryminacją i naruszaniem godności. Projekt ten przedstawia rząd kierowany przez Donalda Tuska, a w jego imieniu występuje pani minister wywodząca się z Lewicy. I już na tym etapie pojawia się zasadnicze pytanie o wiarygodność tych propozycji. Bo trudno nie zauważyć, że w życiu publicznym standardy debaty, zamiast sprzyjać szacunkowi, coraz częściej ulegają obniżeniu. Język pogardy, etykietowania i wykluczania osób o odmiennych poglądach staje się elementem codzienności. Mocherowe berety, osiem gwiazdek, a ostatnio tuskowe zakutełby. Wypowiedzi i zachowania liderów Lewicy, nawet wobec przedstawicieli mediów, pokazują, że zasada równego traktowania bywa stosowana wybiórczo. Środowiska lewicowe wyznaczają standard języka, który zamiast budować szacunek, prowadzi do stygmatyzowania i deprecjonowania osób o innych poglądach. Więc czy ci, którzy nie potrafią dochować standardu w debacie publicznej, są w stanie stworzyć dobre, wyważone prawo w tak delikatnej materii, jak relacje w miejscu pracy? Sam problem mobbingu jest realny i wymaga poważnych rozwiązań. Prawo pracy musi być jednak nie tylko wrażliwe społecznie, ale też precyzyjne, przewidywalne i sprawiedliwe dla obu stron stosunku pracy. A tego w tym projekcie niestety brakuje. Po pierwsze, proponowana zmiana definicji mobbingu. Rząd deklaruje jej uproszczenie, ale w rzeczywistości może ona prowadzić do nadmiernej uznaniowości. Po drugie, rozszerzenie i ujednolicenie form nękania. To kierunek co do zasady słuszny, ale bez jasnych definicji może prowadzić do nadużyć. Prawo nie może być narzędziem do rozstrzygania każdej trudnej sytuacji w miejscu pracy. Po trzecie, podwyższenie minimalnego zadośćuczynienia. Ochrona ofiar jest konieczna, ale mechaniczne podnoszenie świadczeń bez jednoczesnego doprecyzowania przesłanek odpowiedzialności może prowadzić do wzrostu liczby sporów sądowych i niepewności po stronie pracodawców. A przecież stabilność prawa pracy leży w interesie zarówno pracowników, jak i pracodawców, przedsiębiorców. Po czwarte, ochrona przed działaniami odwetowymi. To element, który zasługuje na pozytywną ocenę, jednak i tutaj kluczowe są szczegóły, aby mechanizmy ochrony nie były wykorzystywane instrumentalnie. Wysoka Izbo, nie można tworzyć prawa pod presją medialnych haseł, ani w oparciu o uproszczoną diagnozę problemu. Jako Prawo i Sprawiedliwość opowiadamy się za skierowaniem tego projektu do dalszych, ale pogłębionych prac. Z udziałem ekspertów, prawa pracy, przedstawicieli pracowników i pracodawców. Do projektu rządowego są dołączone uwagi. Tylko szanowni państwo, to jest wykaz nie uwzględnionych uwag przedstawionych do projektu rządowego. Dlatego uważam, że na etapie sejmowym praca w Komisji Kodyfikacyjnej nie może polegać na tym, że przechodzimy do następnego punktu, bo przepisy dotyczące mobbingu są. I to są w artykule 18 ze znaczkiem 3, ale już mamy literkę bodajże na E kończymy, a chcemy jeszcze to zmieniać. Więc dlatego te prace w Komisji, które będą nad tą poważną zmianą, bo rzutującą na stosunki upracodawcy też na to, jak tą pracę się wykonuje, nie można dopuścić do sytuacji, w której nowe przepisy zamiast zwiększać bezpieczeństwo pracowników, doprowadzą do niepewności prawnej, wzrostu liczby sporów i tak naprawdę paraliżu relacji w miejscu pracy. Dziękuję bardzo.