Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Jarosław Kaczyński: Skup zboża i ochrona polskiej wsi

Jarosław Kaczyński: Skup zboża i ochrona polskiej wsi

Jarosław Kaczyński wystąpił na Konwencji #DlaPolskiejWsi, podkreślając konieczność obrony polskiego rolnictwa i zapowiadając powszechny skup zboża przy minimalnej cenie 1400 zł oraz utrzymanie dopłat do nawozów. Zaznaczył jednocześnie, że rząd wprowadził rozporządzenie zakazujące przywozu zboża i wielu innych produktów spożywczych, ale deklaruje gotowość do rozmów międzypaństwowych z Ukrainą.

Główne zapowiedzi


- Jarosław Kaczyński ogłosił, że zostanie uruchomiony powszechny skup zboża z dopłatą tak, by minimalna cena wynosiła co najmniej 1400 zł, oraz że dopłaty do nawozów będą utrzymane.

Powody i zagrożenia


- Wyjaśniał, że kryzys na wsi ma związek z wyjątkowo dynamiczną sytuacją geopolityczną i decyzjami zapadającymi poza krajem, a także z asymetrią między polskim a ukraińskim rolnictwem wynikającą z jakości ziemi, niższych kosztów pracy na Ukrainie i działania dużych areałów przez firmy międzynarodowe.

Zakaz przywozu i katalog produktów


- Poinformował, że rząd podjął rozporządzenie zakazujące przywozu do Polski zboża oraz dziesiątek innych rodzajów żywności wymienionych w załączniku do rozporządzenia, od zboża po produkty z miodu, aby zapobiec kryzysowi w rolnictwie.

Relacje z Ukrainą i negocjacje


- Podkreślił, że Polska pozostaje przyjacielem i sojusznikiem Ukrainy oraz że działania ochronne są także w interesie Ukrainy; dodał, że powiadomiono już ukraińskich partnerów i rząd jest gotów do szybkich rozmów w celu osiągnięcia porozumienia międzypaństwowego.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowni Państwo, na przestrzeni ostatnich lat Prawo i Sprawiedliwość wprowadziło szereg programów społecznych i gospodarczych, które na lepsze zmieniły oblicze wsi, miast i miasteczek. Jednak w obliczu niezwykle dynamicznej sytuacji geopolitycznej i tego zwłaszcza, co dzieje się za naszą wschodnią granicą, pojawiły się nowe wyzwania, zwłaszcza w obszarze rolnictwa. Bez dostatniej polskiej wsi, bez rozwiniętych obszarów wiejskich nie może być mowy o silnej Rzeczypospolitej. Autor tych słów najlepiej o tym wie. Autor tych słów najlepiej to rozumie. Panie i Panowie, przed Wami prezes Prawa i Sprawiedliwości, Pan Jarosław Kaczyński. Zapraszam. Dziękuję bardzo. Szanowni Państwo, byli Państwo łaskawi usiąść, bo mam kilka, jak sądzę, ważnych rzeczy do powiedzenia. Rzeczywiście, tak jak tutaj mówił Pan Rzecznik, nasza formacja, nasz obóz polityczny już dawno temu podjął się niezwykle zaszczytnego zadania. To znaczy reprezentowania interesów polskiej wsi. I wydaje nam się, chociaż oczywiście nie my powinniśmy to oceniać, tylko polska wieś, że w niemałej mierze nam się to udało. Wielkie inwestycje, które mają dziś miejsce i miały już od dłuższego czasu miejsce na wsi, w infrastrukturę różnego rodzaju urządzenia, od wodociągów, a na instytucjach kulturalnych kończąc różnego rodzaju wsparcia dla wsi. I te doraźne, jak suszowe i te trwałe, jak np. wyższe dopłaty do paliwa, to są tylko przykłady tego rodzaju działań. Było ich wiele. Ale znów nawiążę tutaj do Pana Rzecznika. Są w dziejach państw, narodów i różnych grup społecznych chwile szczególne. Chwilę kryzysu. I z taką sytuacją mamy dzisiaj do czynienia w dużej mierze na polskiej wsi. I naszym zadaniem, zadaniem każdej dobrej władzy, a już w szczególności takiej, która można powiedzieć stawia na polską wieś, jest te problemy rozwiązać. Jest podjąć działania, nawet działania trudne, bardzo trudne, które zmienią sytuację, które naprawią to wszystko, co zostało uczynione z jakimś błędem, niezawinionym, na pewno niezamierzonym, ale jednak przynoszącym skutki. Pęsto to jest wynik decyzji, które zapadały poza naszym krajem w Unii Europejskiej. I w ramach zakresu jej kompetencji. Ale i tu musimy potrafić być zdecydowani. I będziemy zdecydowani. Chciałem Państwu właśnie o tym powiedzieć. Po pierwsze, Szanowni Państwo, podjęty zostanie powszechny skup zboża, tego, który dzisiaj jest w silosach, w magazynach, przy dopłacie, tak żeby minimalna cena wynosiła co najmniej 1400 zł. To, proszę Państwa, zapewnia, że rolnicy nie będą na tym tracić. Czyli skup i dopłata. Jaka będzie jej wysokość w tej chwili, trudno powiedzieć, no bo rynek określa tę cenę, do której trzeba będzie dodać. Ale chodzi o tą minimalną cenę ostateczną. Teraz sprawa druga. Dopłaty do nawozów. To było przedsięwzięcie związane z ostrą fazą kryzysu energetycznego. Bo wiadomo, nawozy to gaz. Ceny gazu w pewnym momencie wzrosły dziesięciokrotnie. Dzisiaj to już jest mniej, ale w dalszym ciągu to jest dużo więcej niż było przedtem. Krótko mówiąc, te dopłaty będą utrzymane. To jest też pomoc, realna pomoc dla rolników. I wreszcie, Szanowni Państwo, decyzja, o której będę musiał mówić nieco dłużej. Otóż jesteśmy i pozostajemy bez najmniejszych zmian przyjaciółmi i sojusznikami Ukrainy. Będziemy ją wspierać i wspieramy ją. I są to coraz to nowe decyzje odnoszące się do spraw dzisiaj dla Ukrainy najważniejszych, związanych z wojną. Ale obowiązkiem każdego państwa, każdej władzy, w każdym razie dobrej władzy, jest także strzec interesów obywateli. W tym wypadku chodzi w gruncie rzeczy o wszystkich obywateli, bo kryzys polskiej wsi musiałby się przełożyć na szereg innych kryzysów odnoszących się także do tych, którzy na wsi nie mieszkają. Do tych, którzy się nie zajmują rolnictwem. I właśnie w związku z tym, wiedząc, że to jest w interesie polskiej wsi, że to jest w interesie Polski, ale także, że jest to w interesie Ukrainy. Bo nie jest interesem naszych przyjaciół, by Polska pogrążała się w kryzysie i żeby doszli tutaj do władzy ludzie, którzy tą politykę wsparcia, radykalnego wsparcia dla Ukrainy zmienią. I powtarzam, ta decyzja, choć zdecydowana, twarda, jest także decyzją w interesie Ukrainy. I jeszcze do tego wrócę. Jaka to jest decyzja? Otóż dzisiaj rząd podjął postanowienie o rozporządzeniu, które zakazuje wstępu, że tak powiem, to znaczy przywożenia do Polski zboża, ale także dziesiątków innych rodzajów żywności. Nie jestem w stanie ich tutaj wymienić. One są wymienione w załączniku do tego rozporządzenia, ale to naprawdę od wymienionego już zboża, aż po produkty z miodu. Bardzo, bardzo wiele różnych rzeczy. Dlaczego? Dlatego, że przy asymetrii, jaka istnieje między polskim a ukraińskim rolnictwem, asymetrii wynikającej zarówno z jakości ziemi, ceny pracy dużo niższej na Ukrainie i wreszcie faktu, że tam działa się głównie na wielkich areałach i że tą działalność prowadzą firmy międzynarodowe mające rozbudowaną infrastrukturę i najróżniejsze możliwości, których polscy rolnicy nie mają, tego rodzaju sytuacją, w której to wszystko wpływało, a dzisiaj takie są postanowienia Unii Europejskiej, do Polski doprowadziłoby do generalnego, bardzo daleko idącego kryzysu polskiego rolnictwa. My do tego nie dopuścimy. Ale jednocześnie chciałem powiedzieć, że powiadomiliśmy już naszych przyjaciół ukraińskich o tych decyzjach i jesteśmy gotowi w każdej chwili, być może to będą wręcz najbliższe dni, podjąć rozmowy, żeby tę sprawę zaatwić w postaci porozumienia międzypaństwowego z tymi samymi skutkami, o których tutaj już mówiłem. Mam nadzieję, że to się uda, ale musimy być tutaj zdecydowani. Tu chodzi naprawdę o rzeczy zupełnie fundamentalne. Ta asymetria to nie jest, proszę Państwa, zjawisko przejściowe. To jest coś, co będzie trwało i to będzie trwało pewnie długo. I chociaż chcemy mieć stale, także na przyszłość, także w warunkach pokojowych, jak najbliższe stosunki z Ukrainą, być sojusznikami, być prawdziwymi przyjaciółmi, to polskiego rolnictwa musimy bronić i obronimy. I to, proszę Państwa, jest ten główny komunikat, który przekazuję tutaj w Łysych Państwu jako pierwszym, no ale który, jak sądzę, pójdzie dzisiaj, jak to się mówi, w całą Polskę. Pójdzie i pokaże, że nasza władza potrafi być zdecydowana nawet wtedy, jeżeli sytuacja jest trudna. Bo naprawdę tu jest trudna. Trudna politycznie, nawet w jakimś sensie można powiedzieć trudno moralnie. Ale musieliśmy taką decyzję podjąć. Inaczej, jeszcze raz to powtórzę, byłby bardzo ciężki kryzys ze wszystkimi tego ekonomicznymi, społecznymi, a także politycznymi, fatalnymi dla Polski i fatalnymi dla Ukrainy skutkami. I stąd ta konieczność. I stąd nasza determinacja. I chciałbym jeszcze raz zapewnić Państwa, że Prawo i Sprawiedliwość pozostanie partią, która będzie broniła interesów polskiej wsi. I ten plan, by na polskiej wsi żyło się równie dobrze, jak w dużych miastach, będzie zrealizowany. I to nie jest sprawa... Na pokolenia to jest sprawa na co najwyżej kilkanaście lat. Bo oczywiście z dnia na dzień tego nie zrobimy, ale zrobiliśmy w tym kierunku już kilka dużych kroków. I dojdziemy do tej mety. Dziękuję bardzo. Pan prezes Jarosław Kaczyński. Ogromne brawa. Konkret dla polskiej wsi. Konkretne rozwiązania w obliczu wyzwań, jakie się pojawiły i sytuacji geopolitycznej, z jaką mamy do czynienia, zwłaszcza za naszą wschodnią granicą. Dopłaty do zboża, do nawozów, powszechny skup, a także zakaz wywozu produktów rolniczych z Ukrainy do Polski. To był ten bardzo ważny postulat. Bardzo serdecznie Państwu dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.