Donald Tusk ostro o użyciu Rady Bezpieczeństwa w grze politycznej
Donald Tusk przed posiedzeniem Rady Ministrów skrytykował pomysł Prezydenta Nawrowskiego użycia Rady Bezpieczeństwa Narodowego do dyskusji o sprawach personalnych i zapowiedział, że rząd nie będzie aktywny podczas tego posiedzenia.
Poinformował także, że Polska na razie nie przystąpi do prac Rady do Spraw Pokoju zainicjowanej przez Prezydenta Stanów Zjednoczonych, choć rząd będzie analizował sytuację i pozostaje otwarty na zmianę stanowiska.
Donald Tusk wyraził dezorientację i zdecydowaną krytykę wobec próby wykorzystania Rady Bezpieczeństwa Narodowego do rozpatrywania kwestii związanych z Marszałkiem Sejmu Czarzastym. Zaznaczył, że RSN nie jest miejscem do oceny, czy kogoś się lubi, i że rząd nie zamierza angażować się aktywnie w tym temacie podczas posiedzenia.
Przekazał, że informacja o zaproszeniu na inauguracyjne spotkanie Rady do Spraw Pokoju w Stanach Zjednoczonych trafiła do polskiej ambasady w Waszyngtonie. Podkreślił, że wobec wątpliwości dotyczących statusu i celów tej Rady Polska nie przystąpi teraz do jej prac, ale rząd będzie elastycznie analizował dalsze kroki i przygotuje dossier, jeśli Prezydent zdecyduje się uczestniczyć.
Tusk podziękował premierowi, ministrowi i wiceminister zaangażowanym w organizowanie funduszu w Brukseli oraz bronił programu "sejf" jako szeroko dostępnego projektu. Skrytykował przeciwników politycznych i Prezydenta Nawrockiego za próbę podważenia projektu, określając takie działania jako element destabilizacji i próbę ograniczenia roli Polski w Unii Europejskiej, wskazując na ryzyko wyprowadzania Polski z UE.
Premier podkreślił, że relacje ze Stanami Zjednoczonymi są priorytetem, ale rząd zachowa prawo do własnej opinii i będzie strzegł suwerenności oraz godności państwa. Zaznaczył, że silna Polska w zjednoczonej Europie oraz wsparcie dla Ukrainy to kluczowe elementy polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, które rząd będzie chronić nawet przy konieczności twardych decyzji.
Poinformował także, że Polska na razie nie przystąpi do prac Rady do Spraw Pokoju zainicjowanej przez Prezydenta Stanów Zjednoczonych, choć rząd będzie analizował sytuację i pozostaje otwarty na zmianę stanowiska.
Kontrowersyjny punkt dotyczący Marszałka Sejmu
Donald Tusk wyraził dezorientację i zdecydowaną krytykę wobec próby wykorzystania Rady Bezpieczeństwa Narodowego do rozpatrywania kwestii związanych z Marszałkiem Sejmu Czarzastym. Zaznaczył, że RSN nie jest miejscem do oceny, czy kogoś się lubi, i że rząd nie zamierza angażować się aktywnie w tym temacie podczas posiedzenia.
Stanowisko wobec Rady do Spraw Pokoju
Przekazał, że informacja o zaproszeniu na inauguracyjne spotkanie Rady do Spraw Pokoju w Stanach Zjednoczonych trafiła do polskiej ambasady w Waszyngtonie. Podkreślił, że wobec wątpliwości dotyczących statusu i celów tej Rady Polska nie przystąpi teraz do jej prac, ale rząd będzie elastycznie analizował dalsze kroki i przygotuje dossier, jeśli Prezydent zdecyduje się uczestniczyć.
Program "sejf" i spór polityczny
Tusk podziękował premierowi, ministrowi i wiceminister zaangażowanym w organizowanie funduszu w Brukseli oraz bronił programu "sejf" jako szeroko dostępnego projektu. Skrytykował przeciwników politycznych i Prezydenta Nawrockiego za próbę podważenia projektu, określając takie działania jako element destabilizacji i próbę ograniczenia roli Polski w Unii Europejskiej, wskazując na ryzyko wyprowadzania Polski z UE.
Suwerenność i relacje transatlantyckie
Premier podkreślił, że relacje ze Stanami Zjednoczonymi są priorytetem, ale rząd zachowa prawo do własnej opinii i będzie strzegł suwerenności oraz godności państwa. Zaznaczył, że silna Polska w zjednoczonej Europie oraz wsparcie dla Ukrainy to kluczowe elementy polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, które rząd będzie chronić nawet przy konieczności twardych decyzji.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Donald Tusk: 22 lata Platformy i krytyka działań rządu
Donald Tusk odpowiada na zarzuty o obsadzanie stanowisk
Donald Tusk: Sukces Polski na szczycie UE — bezpieczeństwo i nominacje
Donald Tusk: Zjednoczeni znajdziemy sposób na zakończenie wojny
Donald Tusk krytykuje Polski Ład: 'zabieranie jednym i dawaniem drugim'
Donald Tusk - sztab kryzysowy w Szczecinie
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
Anna Kwiecień
Anna Kwiecień: Tusk spycha Polskę na margines! Odsunięcie od Rady Pokoju
Antoni Macierewicz
Antoni Macierewicz: Polska pod butem Niemiec? Decyzja o przyszłości!
Koalicja Obywatelska
Rafał Grupiński o czapce Nawrockiego: gdzie jest granica?
Jagna Marczułajtis-Walczak
Jagna Marczułajtis-Walczak - Edukacja włączająca prawem każdego dziecka!
Urszula Koszutska
Urszula Koszutska pyta o edukację regionalną w podręcznikach
Artykuły
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Artykuł
Tusk: prezydentura Nawrockiego nacechowana polityczną agresją, SAFE to gra polityczna
Artykuł
Weto prezydenta do SAFE: ministrowie i związki o „rozbrajaniu” służb
Artykuł
Kierwiński: Nawrocki zabrał pieniądze służbom. To zdrada
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Transkrypcja
Witam Państwa serdecznie na kolejnym posiedzeniu rządu. Jak Państwo wiecie, niektórzy z Państwa będą uczestniczyć dzisiaj w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, zwołanej przez Pana Prezydenta. Ponieważ same obrady, jak wiecie, są opatrzone klauzulą poufności, więc dobrze byłoby, aby opinia publiczna poznała nasze stanowisko przed posiedzeniem Rady Bezpieczeństwa Narodowego. W tych trzech punktach, dla których Pan Prezydent Nawrowski zdecydował się zwołać Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Najwięcej emocji wzbudziły punkt rzeczywiście nieslandardowy, który wprawił w osłupieniu opinię publiczną, czyli analiza różnych kontekstów dotyczących Pana Marszałka Czarzastego. Rada Bezpieczeństwa Narodowego na pewno nie jest miejscem, instytucją do dyskutowania na temat tego, czy lubi się Marszałka Sejmu, czy nie i czy służby coś wiedzą na temat tego czy innego polityka. Ja nie będę się wyżywał i nie będę w tej sprawie zawierał głosu, ale poczucie, jakie uzewnętrzniło się, że tak powiem, w wypowiedziach, komentarzach bardzo wielu osób, jest absolutnie uzasadnione. To poczucie, że Rada Bezpieczeństwa Narodowego jest organem do spraw naprawdę poważnych i związanych z kluczowymi kwestiami bezpieczeństwa państwa. Jesteśmy zdezorientowani, tak powiem najdelikatniej, tym pomysłem Pana Prezydenta, aby Radę Bezpieczeństwa Narodowego już tak otwarcie i trochę bezwstydnie zamienić w pole politycznej gry. I rząd w tej sprawie nie będzie aktywny, jeśli chodzi o posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. W dwóch sprawach bardzo poważnych. Pierwsza, Rada do Spraw Pokoju, która powstaje z inicjatywy Prezydenta Stanów Zjednoczonych. Otrzymałem informację od Pana Premiera Sikorskiego, że nasza ambasada w Waszyngtonie, Pan ambasador Klich, otrzymał zaproszenie na spotkanie inaugurujące pracę Rady do Spraw Pokoju, które odbędzie się 19 lutego w Stanach Zjednoczonych. Zaproszenie jest dla polskiego premiera lub polskiego prezydenta, jest otwarte. To jest chyba ten moment, żeby dość jednoznacznie i wyraźnie powiedzieć, że w obecnych okolicznościach, jeśli chodzi o zasady, statusu tej Rady, bezpośrednie cele, głównie związane z odbudową gazy, pewne wątpliwości o charakterze poziom ustrojowym, jeśli chodzi o kształt tej Rady, powodują, że w tych okolicznościach Polska nie przystąpi do prac Rady do Spraw Pokoju, ale będziemy cały czas analizować i cały czas w sposób bardzo elastyczny i oczywiście bardzo otwarty. Nasze relacje ze Stanami Zjednoczonymi były, są i pozostaną naszym priorytetem z oczywistych względów, więc jeśli zmienią się okoliczności, które umożliwią przystąpienie do prac tej Rady, to nie wykluczamy żadnego scenariusza. Jeśli Pan Prezydent jako świadek zdecyduje się uczestniczyć w spotkaniu, w Stanach Zjednoczonych 19 lutego, to oczywiście otrzyma od rządu pełne dosie na temat tego, jak postępować. Mamy dobre doświadczenie akurat w tej kwestii, jeśli chodzi o konferencję w Dawos, tam sugestie, jakie osobiście przekazałem Prezydentowi Nawrockiemu, w jaki sposób traktować inicjatywę Rady do Spraw Pokoju, zostały przez Prezydenta zrealizowane i akurat to było przykładem dobrej, sensownej współpracy na linii rząd. Prezydent liczy na to, że tak będzie w dalszym ciągu. Sprawa jest i delikatna, i bardzo poważna, dotyczy naszego najważniejszego sojusznika. W intencji rządu myślę, że jesteśmy tutaj wszyscy absolutnie zgodni. Zachowanie dobrych relacji transatlantyckich między Europą i Stanami Zjednoczonymi i nadzwyczajnie dobrych relacji polsko-amerykańskich od dziesięcioleci. Że to wszystko będzie, pozostanie przedmiotem politycznego konsensusu. I także tutaj w Polsce ja nie widzę powodu, żeby ktokolwiek kwestionował wartość tych relacji, szczególnie dobrych relacji polsko-amerykańskich. Ale w żaden sposób nie zrezygnujemy z naszego suwerennego prawa, do wyrażania opinii, czasami do posiadania innej opinii na różne tematy niż nasz najważniejszy sojusznik. I tutaj chciałem panią i panom mistrzom podziękować za to, że wszyscy bardzo solidarnie i jednoznacznie pilnujemy suwerenności i polskiego rządu, i polskiego państwa w relacjach z każdym, bez wyjątku partnerem, także z najważniejszym sojusznikiem. I mogę obiecać państwu, że będziemy dalej tej suwerenności i godności państwa polskiego strzec, nawet jeśli to czasami wymaga postawy twardej i zdecydowanej. Jeśli chodzi o sejf. Dzisiaj jeszcze będziemy rozmawiali o niektórych szczegółach. Jeszcze raz chciałem tu podziękować premierowi Kościankowi Kamyszowi, ministrowi Andrzejowi Domańskiemu. Wszystkim, którzy zaangażowali się w Brukseli w organizowanie tego funduszu. Jest z nami pani wiceminister Sobkowiak, która osobiście też zaangażowała się w ten projekt. Chcę tutaj bardzo mocno podkreślić, bo stało się to przedmiotem niepotrzebnej, niemądrej, szkodliwej konfrontacji politycznej między nami, którzy zagwarantowali, że sejf stał się programem dostępnym na wielką skalę dla Polski, a opozycją i prezydentem Nawrockim. Ja nie mam żadnych wątpliwości. To zresztą widać wyraźnie z komunikatów, które płyną i z ław opozycji i z Pałacu Prezydenckiego, że nasi oponenci chcieliby ten projekt wywrócić. Tak jak wywrócili kilka lat temu kwestie funduszy europejskich. Znaczy ja chcę nazwać rzecz po imieniu. To nie jest tylko głupota albo tylko zła wola, tylko wewnętrzna walka polityczna. To jest próba destabilizacji całej Europy, to jest próba ograniczenia roli Polski w Unii Europejskiej. Gdzieś tam w tle na końcu realne ryzyko. I tutaj mówię o faktach, nie o moich domysłach. Realne ryzyko wyprowadzania Polski z Unii Europejskiej. To, że dzisiaj Polska jest największym beneficjentem, największym beneficjentem funduszy europejskich, największym beneficjentem tego wielkiego funduszu SAFE na rzecz obrony Polski i Europy, to jest istotny, kluczowy element naszej strategii. Silna Polska w silnej, zjednoczonej Europie. Polska, która umie także zadbać o dobre relacje transatlantyckie. Polska, która wspiera Ukrainę w wojnie z Rosją. To są te nasze kamienie milowe i tutaj nie ma mowy, abyśmy od tego odstąpili. Komentarze tych, którzy bezwstydnie od wielu miesięcy, a właściwie lat, lobują głównie za interesami przemysłu zbrojeniowego w innych państwach. Uważam za absolutnie niedopuszczalne. SAFE to są dziesiątki miliardów euro uprzywilejowanej pożyczki. Przez 10 lat Polska będzie miała takie wakacje kredytowe. Nie będziemy spłacali kapitału. Cała pożyczka rozpisana jest w sumie na 45 lat. Oprocentowanie wbrew temu, co sugerują posłowie PiSu, czy ludzie z Pałacu Prezydenckiego, oprocentowanie jest korzystniejsze niż jakakolwiek inna forma dostępna pożyczki dla Polski. To, co jest dla mnie najważniejsze, to to, że SAFE gwarantuje szybkie, masywne wydatki na polską obronę. Czy Państwo wiecie o tym, że za rządów naszych poprzedników tylko 24% wszystkich wydanych pieniędzy na zbrojenia trafiły do polskich firm? Niespełna dwa lata potrzebowaliśmy, żeby ten wskaźnik podnieść do 35%. SAFE, te dziesiątki miliardów euro, które wydamy na zbrojenia, trafi w 80% do polskich firm. I to właśnie spowodowało gwałtowny atak PiSu i Pałacu Prezydenckiego, tak bardzo zaangażowanych w lobowanie na rzecz interesów zaprzyjaźnionych państw, ale obcych państw. Ja z wielką dumą prezentowałem ostatnio z premierem Kośniakiem Kamyszem m.in. kolejny program, w którym uczestniczą polskie firmy, firmy działające w Polsce. Wielki projekt antydronowy na wiele miliardów złotych. Więc ja proszę Pana Prezydenta Nawrockiego albo Prezesa Kaczyńskiego, niech pojadą do, właśnie do Radwaru w Warszawie, do Gdyni, do firmy Advanced Protection Systems, do Tarnowa, do zakładów mechanicznych w Tarnowie, prawda? Tak. Do Siemianowic Śląskich, do Laskowic, siedziby Jelcza, do Stalowej Woli, do Skarżyska Kamiennej. Ja wymieniam tylko te polskie firmy, które skorzystają z naszych inwestycji, tylko w programie antydronowym. A my mówimy dzisiaj o dziesiątkach i setkach państwowych i prywatnych polskich firm, które skorzystają z programu SEJF. Tak, stawiamy dzisiaj także na suwerenność, jeśli chodzi o zbrojenia. Chcemy mieć pełną kontrolę nad tym, co kupujemy, co będziemy chcieli w danym momencie wykorzystać i do tego także będą służyły pieniądze z programu SEJF. I nikt nas z tej drogi nie zawróci. Takie stanowisko wspólnie przedstawimy także na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego. Mam nadzieję, że te oczywiste fakty może jakoś zawstydzą oponentów i może zrozumieją przeciwko, czemu protestują i na rzecz, czego lobbują w tak często bezwstydny sposób. W sprawach bezpieczeństwa chciałbym, żeby pan prezydent zrozumiał, że rząd szuka wyłącznie porozumienia i konsensusu. Bezpieczeństwo Narodowe, i to nie jest slogan, jest dla nas sprawą absolutnie najważniejszą. Do tanga trzeba dwojga, jak wiecie i dlatego będę namawiał wspólnie z wami prezydenta, żeby nie zamieniał Rady Bezpieczeństwa Narodowego w polityczny kabaret albo w ring, gdzie się głównie aktorzy mają boksować, przy całym szacunku dla hobby pana prezydenta, tylko to ma być miejsce, gdzie wspólnie szukamy porozumienia na rzecz bezpiecznej Polski i tego będziemy się zdecydowanie trzymać. Dziękuję państwu. Dziękuję.