Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Donald Tusk: Niepodległość to święto radości i jedności

Donald Tusk: Niepodległość to święto radości i jedności

Donald Tusk podczas przemówienia w Gdańsku z okazji 11 listopada podkreślił, że Święto Niepodległości powinno być dniem radości, dumy i jedności dla wszystkich Polek i Polaków. Apelował o wyrzeczenie się nienawiści, pogardy i przemocy oraz przypomniał historyczne znaczenie zjednoczenia narodowego i prawa wyborczego dla kobiet.

Najważniejsze przesłanie


- Tusk zaznaczył, że obchody 11 listopada mają łączyć Polki i Polaków od Bałtyku po Tatry, od Bugu po Odrę, i że święto nie powinno wykluczać nikogo ani być polem walki o monopoli na patriotyzm.

Przykłady obchodów lokalnych


- W przemówieniu wskazał konkretne inicjatywy regionalne: warsztaty patriotyczne w Swołowie, 100-metrową biało-czerwoną flagę w Olsztynie, wspólne śpiewanie w Krakowie oraz koncerty i wydarzenia w Lublinie, podkreślając masowy udział w paradach i marszach.

Historia i symbole narodowe


- Przypomniał, że odzyskanie niepodległości w 1918 roku było „cudem zjednoczenia”, wspomniał cud nad Wisłą oraz rolę Józefa Piłsudskiego i jego dekretu o pełnym prawie wyborczym dla kobiet jako symbolu, że niepodległość miała być dla wszystkich.

Apel o jedność i solidarność


- Odwołał się do idei solidarności i słów papieża, mówiąc, że patriotyzm to wspólnota, a różnorodność może być źródłem siły; zaapelował, by w polskich relacjach wyrzec się przemocy, pogardy i wykluczenia.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Witujmy się wszyscy, bo Święto Niepodległości, dzień 11 listopada to dzień radości wszystkich Polek i Polaków. Kiedy blisko ćwierć wieku temu wspólnie z gospodarzem i gospodynią i śp. Pawłem Adamowiczem decydowaliśmy się na organizowanie pierwszej parady, pierwszej parady 11 listopada tu w Gdańsku, nie sądziliśmy, że ten radosny sposób, pełen uśmiechu i dobrych uczuć, radosny sposób obchodzenia święta niepodległości tak szybko przyjmie się w całym kraju. To ważne, bo niepodległość jest dla wszystkich. Tak jak 107 lat temu, tak i dzisiaj, wszędzie tam, gdzie rozbrzmiewa polska mowa, wszyscy świętujemy ten dzień z radością, zjednoczeni, z dumą w sercu. Tu z Gdańska te słowa o święcie wszystkich Polaków brzmią szczególnie przekonująco, bo to właśnie tu w Gdańsku, w moim ukochanym rodzinnym mieście, swoje dobre miejsce na ziemi znaleźli Polacy, potomkowie dawnych Gdańszczan, Kaszubi, Wilniucy i Lwowiacy, przybysze z Lubelszczyzny, z Mazowsza, z Podlasia, z całej Polski. To właśnie tu w Gdańsku po raz pierwszy słowo solidarność wybrzmiało w sposób, który poruszył serca i umysły nie tylko Polek i Polaków, ale całego świata. Ta różnorodność gdańska idzie w parze z poczuciem wspólnego dorobku, wspólnej siły, jedności. Dzisiaj, jak każdego 11 listopada, uwagę skupiają, co zrozumiałe, oficjalne obchody 11 listopada. Tam w Warszawie przy grobie nieznanego żołnierza. Pozdrawiamy wszystkich uczestników tych obchodów. Pozdrawiamy całą Warszawę. Ale chciałbym dzisiaj, tu w waszej obecności, chciałbym, żeby cała Polska zobaczyła, że obchody Święta Niepodległości to święto radości, dumy i jedności od Bałtyku do Tatr, od Bugu po Odrę. Słuchajcie, wszędzie, wszędzie dzisiaj Polki i Polacy podają sobie dłonie, uśmiechają się do siebie, świętują ten dzień najlepiej jak potrafią. Na przykład w Swołowie, mała wieś pod Słupskiem, gdzie dorośli przygotowują nie tylko gęsinę na świętego Marcina, tradycyjnie na Wielkopolsce, na Pomorzu, ale też przygotowali warsztaty patriotyczne dla najmłodszych w zagrodzie zabawy. Albo w Olsztynie, gdzie mieszkańcy Olsztyna poniosą, może w tej chwili niosą 100-metrową biało-czerwoną flagę, a późnym popołudniem spotkają się na Starym Mieście na podtańcówce niepodległościowej. I w Krakowie, gdzie będą wspólnie śpiewali na rynku pod hasłem Niepodległa Radosna. W Lublinie, gdzie przygotowują koncert Polska na tak. Wszędzie w Polsce, w tysiącach parad, marszów, rajdów uczestniczą setki tysięcy Polek i Polaków, bo to jest naprawdę nasze wspólne święto. Rocznica niepodległości, dzień 11 listopada, to jest cud zjednoczenia. Wtedy, w 1918 roku, jakimś cudem wymodlonym przez naszych wieszczów upadły trzy zaborcze imperia. Pokonaliśmy w obronie naszej świeżej niepodległości Rosję bolszewicką w bitwie, którą świat nazwał cudem nad Wisłą. Ale największym cudem było to, że Polacy potrafili się zjednoczyć. Zbudowali jedno państwo, które trzeba było posklejać z trzech zaborów. Zbudowali polską zwycięską armię z żołnierzy, którzy przez lata musieli służyć w trzech zaborczych armiach. Symbolem tego zjednoczenia, symbolem tego cudu stał się dla wszystkich Polek i Polaków Józef Piłsudski. On wtedy, kiedy powstawała niepodległa Polska, musiał zapomnieć i potrafił zapomnieć o tym, że jakże często stawał się obiektem ataków, nienawiści, pogardy. To o Józefie Piłsudskim, którego dzisiaj pomniki stoją w każdym polskim mieście, gdzie dzisiaj zbierają się nasi rodacy właśnie pod jego pomnikami. To on słyszał od swoich przeciwników politycznych, że jest lewakiem, bezbożnikiem, ba, agentem niemieckim, skąd my to znamy. Ale dla niego wówczas najważniejsze i tak powinno być dzisiaj dla nas wszystkich było myślenie państwowe. Była troska o niepodległą, tą świeżą niepodległość, o niepodległą ojczyznę. I dla niego było bardzo ważne, żeby niepodległość była dla wszystkich, żeby nikogo nie wyłączyła. Wiecie, że dzisiaj już prawie nikt nie pamięta, że jednym z pierwszych dekretów naczelnika państwa Józefa Piłsudskiego był dekret o pełnym prawie wyborczym dla Polek, dla polskich kobiet. I Polska w 1918 roku jeszcze nie opadł pył po powstaniu, jeszcze nie było wiadomo jakie będą granice, a już wtedy Józef Piłsudski i Polska wszyscy myśleli o tym, żeby niepodległość była wspólnym dziełem i wspólną radością. Te prawa wyborcze dla kobiet w Polsce na długo przedtem, zanim zdecydowała się na to Francja, Włochy, Szwajcaria, chyba 50 lat później czy 60, nawet wyprzedziliśmy Stany Zjednoczone. To niezwykle symboliczny moment. Tak, Dzień Niepodległości to Dzień Zjednoczenia. To tu w Gdańsku nasz papież uczył nas istoty solidarności. Pamiętacie te jego słowa? Solidarność to nigdy jeden przeciw drugiemu. Solidarność to zawsze jeden z drugim. Więc dzisiaj możemy chyba powiedzieć słowa podobne. Patriotyzm to nigdy jeden Polak przeciw drugiemu Polakowi. Patriotyzm to zawsze Polak razem z Polakiem. Różnimy się, wspieramy się. Słuchajcie, różnorodność to nic złego. Różnorodność jest i może być w przyszłości źródłem naszej siły. Ale ta różnorodność, te różnice, te spory nie mogą rodzić nienawiści, pogardy, przemocy. Tu z tego miejsca, tu w Gdańsku ten apel, aby wyrzec się w polskich dialogach, w polskich rozmowach, w polskich relacjach przemocy ma swoją szczególną moc. I dzień niepodległości to także dzień dumy. Jesteśmy wszyscy pod biało-czerwoną flagą. Chcielibyśmy, żeby tego dnia i zawsze, kiedy skupiamy się pod biało-czerwoną, nikt nikogo nie wykluczał, żebyśmy wszyscy z taką samą dumą mówili to słowo ojczyzna. Nikt nie ma prawa wydzierać drugiemu Polakowi biało-czerwonych symboli. Niech nikt tego dnia nie podnosi głosu na drugiego Polaka. Nikt nie ma monopolu na patriotyzm. Jesteśmy wspólnotą. Zawsze wtedy, kiedy byliśmy zjednoczeni. Taki duch zjednoczenia towarzyszył nam w sierpniu 1980 roku, kiedy rodziła się na nowo pełna niepodległość. Też się wspieraliśmy prawie o wszystko. Byliśmy bardzo różni. Ale umieliśmy się jednoczyć wokół spraw najważniejszych, świętych, takich jak niepodległość. Warto dzisiaj jeszcze raz przypomnieć, co znaczy słowo Rzeczpospolita, Republika. Tak po naszemu to znaczy wspólna sprawa. Niech nikt nigdy o tym nie zapomina. Polska niepodległa jest naszą wspólną sprawą. Mówiłem tu o dumie. Tak, jesteśmy dumni z Polski. Tak, dzisiaj możemy z dumą mówić o tym, że staliśmy się dwudziestą gospodarką świata. Wyprzedziliśmy wiele tradycyjnych potęg. Budujemy najsilniejszą armię w Unii Europejskiej. Staliśmy się niekwestionowanym liderem całego tego regionu. Wspólnie z innymi wspieramy skutecznie Ukrainę w jej obronie przed rosyjską agresją. Dzisiaj przez przypadek, jeśli wszystko dobrze pójdzie, pierwszy polski satelita znajdzie się w kosmosie. Tak, Polska sięga gwiazd. Polska stała się dzięki Wam, dzięki nam, dzięki dumnym Polkom i Polakom, państwem bezpiecznym, państwem, w którym żyją wolni Polacy i wolne Polki. To jest wielki skarb. Strzeżmy tego skarbu. Po to nam jest niepodległość, abyśmy czuli się zawsze i wszędzie wolnymi obywatelami. Polska jest dzisiaj miejscem, z którego się nie wyjeżdża. Polska jest dzisiaj miejscem, do którego się wraca. Słowa naszego hymnu. Nieprzypadkowo. No zwróćcie uwagę na to jedno słowo. Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy. Nie wy, nie oni, tylko my, póki my żyjemy. W tym słowie my zawiera się cała prawda o święcie niepodległości. I dlatego, ponieważ jesteśmy wspólnotą, dbajmy o to, bo kiedy jesteśmy wspólnotą zwyciężamy, pokonujemy zło, niczego się nie lękamy. I kiedy jesteśmy wspólnotą, to z pełnym przekonaniem dzisiaj wznosimy te słowa, niech żyje wolna, niepodległa Polska, niech żyje Rzeczpospolita.