Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Donald Tusk: Koalicja Chętnych w Paryżu i gwarancje dla Ukrainy

Donald Tusk: Koalicja Chętnych w Paryżu i gwarancje dla Ukrainy

Donald Tusk relacjonował rozmowy Koalicji Chętnych w Paryżu o praktycznych gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy i podkreślił solidarność uczestniczących państw. Zaznaczył, że Polska nie przewiduje wysyłania żołnierzy do Ukrainy po zakończeniu wojny i ma pełnić rolę logistycznego hubu.

Skala i skład Koalicji Chętnych


Donald Tusk poinformował, że w rozmowach uczestniczyło około 30 państw z Unii Europejskiej oraz Kanada, Japonia, Turcja, Australia, Nowa Zelandia, Wielka Brytania, Norwegia i Unia Europejska. Celem było wypracowanie nowych metod współdziałania i przełożenia obietnic na materialne, praktyczne gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy.

Gwarancje bezpieczeństwa i rola Polski


Tusk relacjonował, że państwa Koalicji zapewniają swoją obecność lub współudział w gwarancjach dla Ukrainy, co ma pokazać, że Europa realizuje swoje zobowiązania. Podkreślił jednocześnie, że Polska nie przewiduje wysyłania żołnierzy po zakończeniu wojny, ale jest odpowiedzialna za logistykę i pełni największy hub pomocy dla Ukrainy.

Kontakty z USA i ocena Rosji


W rozmowach łączono się także z prezydentem Stanów Zjednoczonych i jego przedstawicielem; omawiano sposoby skłonienia Putina do podjęcia rozmów. Tusk wyraził rozczarowanie brakiem efektów dotychczasowych wysiłków i ocenę, że Rosja gra na zwłokę, co utrudnia szybkie rozwiązanie konfliktu.

Parada w Pekinie i konsekwencje geopolityczne


Donald Tusk zwrócił uwagę na demonstrację w Pekinie — paradę wojskową i spotkanie przywódców, które świadczy o politycznym zbliżeniu tamtej strony. Ocenił tę demonstrację jako niepokojącą i podkreślił potrzebę utrzymania jedności Zachodu, przede wszystkim Europy i Stanów Zjednoczonych.

Mercosur i polityka klimatyczna


Tusk relacjonował też cztery oczy z prezydentem Francji na temat Mercosuru; Polska ma stanowisko przeciwne i pracuje nad skutecznymi mechanizmami obronnymi na wypadek negatywnych skutków dla rynku rolnego. Omówił także kwestię klimatyczną — sprzeciw wobec głosowania większością kwalifikowaną przy ambitnych celach redukcji CO2 i postulat, by decyzje zapadały na Radzie Europejskiej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
A także próby ustalenia nowych metod współdziałania między państwami tej tak zwanej koalicji chętnych, czyli to jest na 30 państw z Unii Europejskiej, plus Kanada, Japonia, Turcja, Australia, Nowa Zelandia, Wielka Brytania oczywiście, Norwegia i Unia Europejska. To są te państwa, które są gotowe wspierać Ukrainę wobec rosyjskiej agresji, no więc rozmawialiśmy o tym, w jaki sposób te gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy stały się już powiedziałbym materialne, praktyczne, żeby było widać, że Europa dowozi te swoje obietnice i jestem pod dużym wrażeniem takiej solidarności, determinacji i dobrej współpracy na poziomie europejskim. Rozmawialiśmy w takim niedużym zespole prezydent Francji, prezydent Ukrainy, premierzy Belgii, Holandii, Danii, ale łączyli się z nami metodą wideokonferencji także liderzy wszystkich pozostałych państw koalicji chętnych. Mówiąc krótko, te poszczególne państwa gwarantują swoją albo obecność, albo współudział w gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy. Polska, to już wielokrotnie podkreślaliśmy, nie przewiduje wysyłania żołnierzy do Ukrainy, także po zakończeniu wojny. Natomiast my jesteśmy odpowiedzialni za logistykę, wiadomo, że w Polsce jest ten największy hub, to miejsce organizacji pomocy dla Ukrainy. No i to jest zadanie wystarczające, żeby nie powiedzieć wyjątkowej wagi i oczywiście wszyscy akceptują tę formę obecności Polski, pomocy dla Ukrainy. Druga część spotkania to było łączenie z prezydentem Trumpem, w obecności także pana Steve'a Witkofa, a więc przedstawiciela prezydenta Trumpa do tych spraw, do kontaktów także z Putinem. I rozmawialiśmy o tym, w jaki sposób można by skłonić Putina do podjęcia rozmów, bo też nikt nie ukrywał, wszyscy są rozczarowani brakiem efektów, mimo wysiłków ze strony państw europejskich i ze strony prezydenta Stanów Zjednoczonych, mimo spotkania na Lasce, później tego spotkania w Waszyngtonie. To wszystko pokazuje, że Europa jest zdeterminowana i taka naprawdę bardzo solidarna i zjednoczona, że prezydent Trump pragnie zakończenia wojny, to wynika z jego wielu deklaracji. Natomiast efektów tych działań na razie nie ma i wygląda na to, że Putin i Rosja grają na zwłokę. No do tego wszyscy byli pod wrażeniem tej demonstracji, no takiej nieprzyjaznej demonstracji w Pekinie, a więc parada wojskowa i spotkanie takich polityków jak prezydent Xi, prezydent Xi, prezydent Xi, dyktator Korei Północnej, Łukaszenka, no czy się Putin. I to było dość wyraźnie widać, że tamta strona jednoczy się politycznie i że jest to jednak demonstracja, demonstracja, która niedobrze wróży przyszłym relacjom międzynarodowym i dlatego tak ważne było, żeby dzisiaj podkreślić współpracę i jedność między państwami zachodni, przede wszystkim Europą i stanami zjednoczonymi. Tak jak powiedziałem, Europa jest gotowa, prezydent Trump jest gotów raczej jeszcze czekać i dawać czasy Putinowi i Rosji, a Rosja gra na zwłokę w najlepszym wypadku i raczej nastawiona jest na taką fałszywą grę bez, na razie bez żadnej realnej nadziei, że dojdzie do rychłego spotkania między prezydentami Putinem i Zeleńskim, co mogłoby zakończyć wojnę albo przynajmniej doprowadzić do przerwania ognia i zaprzestania zabijania. tego wzajemnego zabijania się tam na, na froncie ukraińsko-rosyjstym. Optymistyczne jest tak, jak powiedziałem, to co Europa sobą prezentuje w tej chwili, natomiast zdecydowanie mniej optymistycznie oceniamy przede wszystkim zachowania Rosji w tej kwestii. No, będziemy dalej, dalej działać. Miałem także spotkanie z prezydentem Macronem. Cztery oczy rozmawialiśmy między innymi o Mercosurze, bo od razu powiem, że Polska ma swoje jednoznaczne stanowisko, jesteśmy, będziemy przeciw Mercosur, a równocześnie pracujemy, żeby ewentualnym mechanizmom obronnym, bo wiele na to wskazuje, że jednak inni się nie przyłączą do tego blokowania Mercosur. I prezydent France powiedział, że z całą pewnością będziemy dalej współpracować na rzecz wprowadzenia skutecznych mechanizmów obronnych. Ja, znaczy, dzięki temu, że mam bardzo kompetencje u pracowników, z jednej strony Polska twardo mówi nie, no bo ze względu na ochronę naszych interesów, na wypadek, gdyby jednak reszta Europy zdecydowała się na sfinalizowanie Mercosura, to Mercosuru, to będziemy pracowali i mamy blisko, jesteśmy blisko finału, żeby uzyskać możliwie skuteczne mechanizmy obronne. Czyli jeśli by się okazało, że nie wiem, za dużo taniej wołowiny, czy dla przykładu miałoby płynąć z Ameryki Południowej, z tych sztych państw Mercosuru, to Europa będzie miała za pasiem mechanizmy obronne, czyli możliwość wprowadzenia swła, czy zawieszenia takiego importu. Wolelibyśmy, żeby Mercosur nie wchodził w życie, ale tak jak powiedziałem, działamy także na rzecz zniwelowania ewentualnie negatywnych konsekwencji Mercosuru. Rozmawiałem także o kwestiach klimatycznych i między innymi o tym, w jaki sposób mamy pracować, Polska jest zaangażowana, żeby przede wszystkim nie pozwolić na głosowanie większością kwalifikowaną, tylko żeby sprawa dotycząca redukcji CO2, ten ambitny plan 90% do 2014 roku, my się nie zgodzimy na to, żeby to było głosowane większością kwalifikowaną. Czyli mówiąc krótko, chcemy, żeby to było na Radzie Europejskiej, żeby to wymagało jednolitego stanowiska, a wtedy głos Polski będzie miał znaczenie, czy jeśli będzie trzeba także blokujące rozwiązania, które nam nie sprzyjają. Także z rozmów z prezydentem Francji i z tego, co zrobili między sobą Europejczycy, jestem zadowolony. Rozmowy z prezydentem Trumpem były bardzo wymagające, tak bym powiedział, ale obie strony i europejscy rozmówcy, i prezydencjami uczonych chcą za wszelką cenę utrzymać i wzmocnić jedność Zachodu wobec zagrożeń płynących, no w sensie politycznym ze wschodu i tutaj sprawa jest na pewno wymaga jeszcze ciężkiej pracy, ale wszyscy jesteśmy zdeterminowani, żeby tę jedność Zachodu utrzymać. Są pan premier mówi o tym, że Rosja gra na czas, że prezydent Donald Trump nie jest na razie zyszytowany na jakieś bardziej konkretne kroki i jest cierpliwy, jeśli chodzi o Rosję. To w takim razie po dzisiejszym spotkaniu jakie realne narzędzia będą podjęte? Bo słyszymy o wysyłaniu rakieta jakiego zasięgu ze strony premiera Wielkiej Brytanii, ze strony prezydenta Macrona, słyszymy o tym, że to będą tutaj jakieś konkretne kroki, ale tych konkretnych na razie nie słyszymy. Czy możemy więcej powiedzieć o tym, co w dzisiejszym spotkaniu się zmieni? Znaczy ja jestem zobowiązany do dyskrecji, ponieważ ta część, czyli rozmowa tej prezydenta i pięciu premierów i szefów instytucji europejskich z prezydentem Trumpem była rozmową dyskretną, to znaczy nie bez obecności mediów, więc nie jestem upoważniony, żeby mówić tutaj o szczegółach, ale konkrety są. Jeśli chodzi o warancję bezpieczeństwa, które mają dostarczyć państwa europejskie, to to są bardzo konkretne rzeczy, bardzo konkretne dane dotyczące ilości żołnierzy, sprzętu, kto czym ma się zająć i bardzo wszyscy chcieli, żeby przede wszystkim Amerykanie, żeby zobaczyli, że Europa jak się do czegoś zobowiązuje, to to dostarcza i żeby w związku z tym skłonić także partnerów amerykańskich, żeby wywrzeć większą presję na Putina, że bez presji, to było też bardzo ważne dla mnie, po stronie europejskiej nikt nie ma żadnych najmniejszych iluzji co do intencji Rosji i Putina. Wszyscy wiemy, że tam nie ma dobrej woli i wszyscy wiemy, że bez presji i bez takiej solidarnej akcji nacisku, sankcje, cła, strona europejska jest gotowa, nic więcej nie powiem, strona europejska jest gotowa, ale wszyscy uznaliśmy, że najważniejsza, żeby w ogóle wiecie, sankcje i polityka centrum, żeby one, żeby to przyniosło dobre efekty, to ona musi być no komplementarna i całościowa, to znaczy chcielibyśmy bardzo, aby nie tylko państwa europejskie, ale także inne państwa tak zwanego Zachodu, w tym Stanów Zjednoczonych, żeby tworzyły jeden wspólny projekt nacisku i presji na Rosję i pewnie trochę czasniejsze będziemy potrzebowali. Będą rozmowy też na poziomie ekspertów. Z Wydziałem Polskich Ekspertów też będziemy rozmawiali o utworzeniu bezpiecznego nieba nad Ukrainą, Będziemy bardzo tutaj ostrożni. Ja zapowiedziałem naszym partnerom, że Polska bardzo jest zainteresowana, żeby niebo było bezpieczne, ale to musi być także związane z konferencjami bezpieczeństwa, jeśli chodzi o Polskę. My nie możemy w żaden sposób obliczyć poziomu naszego bezpieczeństwa i nasi partnerzy muszą to wziąć pod uwagę. No to jest mniej więcej, powiedziałem, na dziś tyle mogę powiedzieć, jeśli chodzi o... Tak, to jest tyle pasowany, ale... To już terminy kolejnych spotkań i jak kolejne kroki? Po tym spotkaniu muszą być efekty. Znaczy to też przestrzeń... Oczywiście na poziomie ekspertów trzeba będzie rozmawiać, także jeśli chodzi o wspólną politykę dotyczącą nie tylko Rosji, ale także Chin i innych państw, które wspierają Rosję w tym konflikcie i to co dzisiaj wybrzmiało wyjątkowo jasno, nawet mocno, nawet brutalnie, To potrzeba wspólnego działania europejsko-amerykańskiego, nie tylko wobec Rosji, ale także wobec tych, którzy dzisiaj Rosję wspierają. Więc to jest poważna sprawa, bardzo duże wyzwanie i będziemy musieli jeszcze chwilę poczekać na efekt pracy, wspólnej pracy ekspertów. Panie Przewodniczący, Panie Przewodniczący, chciałam zapytać, czy rozmawiał Pan z prezydentem Karolem Nawrowski w twojego wczorajszego spotkania z Donaldem Kampem? Co to spotkanie oznacza dla Polaków? Teraz jeszcze jedno pytanie. Na wczorajszej konferencji prezydencji w dniu, co spadło, że nie mam tam wstępu do Białego Domu? Co jest pytanie? Jak Pan skomentuje? Słuchajcie, ja mam zasadę i staram się jej trzymać, żeby Polacy o Polakach źle nie mówili, szczególnie wtedy, kiedy są zaangażowani w jakieś misje międzynarodowe czy rozmowy międzynarodowe. Chciałbym ten temat jakby definitywnie zamknąć. Proszę Państwa, wszyscy wiemy, ja wiem, ale wy też wiecie, ile pielgrzymek pisowskich wyjeżdżało do Washingtonu, żeby wytłumaczyć naszym amerykańskim przyjaciołom, jakim potworem ja jestem. I być może trochę efektu uzyskali, ale ja się w tę grę nie dam wplątać. Polska dobrze współpracuje ze Stanami Zjednoczonymi. Ja trzymam kciuki za starania prezydenta Nawrockiego, jeśli chodzi o te działania. To, o czym mówiliśmy także z ministrem Sikorskim. My jesteśmy gotowi zawsze wesprzeć każdą robotę, każdą misję prezydenta. Ktokolwiek jest prezydentem, ale prezydenta Polski tak, żeby był jak najlepiej przygotowany do spotkań. Na razie woli współpracy z tamtej strony nie ma, no nie oszukujmy się. Ale ja będę cierpliwie drążył temat, no bo mamy jeden interes, to znaczy polski interes jest dobrze zdefiniowany, jest dość, znaczy prosty, to nie jest jakaś wielka łamigłówka i wymaga solidarnego działania. Więc będę ciągle namawiał i opozycję, i prezydenta jego kancelary, żeby w sprawach międzynarodowych działać solidarno. I wiecie co, tak po ludzku wam powiem, czy to są relacje i rozmowy z Maltą, Luksemburgiem, czy Stanami Zjednoczonymi, czy Chinami, to Polska zawsze musi zachować się godniej z podniesioną głową. Więc ja tutaj, ja nie zmienię z tego postępowania i czy się to komuś podoba czy nie, ja z lukim na kolonach rozmawiam się do mnie. Panie premierze, a ta wizyta, jakie... Dokładną informację po tym spotkaniu w Białamu? Jakie może efekty realne przynieść ta wizyta wczoraj do Polski? Ja poważnie traktuję deklarację prezydenta Trumpa o tym, że nie będzie redukcji ilości amerykańskich żołnierzy na polskiej ziemi. To jest chyba coś, co wydaje się szczególnie cenne, bo ta deklaracja padła publicznie. Ale też nie ukrywam, nie chcę, ja nie chcę pomniejszać tutaj wysiłku pana prezydenta, ale te rozmowy, jeśli chodzi o obecność amerykańskich żołnierzy w Polsce, one toczyły się już dużo, dużo wcześniej. Pamiętacie państwo, zresztą dużą ulgą wtedy przyjąłem tą deklarację, kiedy pan Hegzat był z pierwszą wizytą w Polsce. I w obecności wicepremiera Kośniaka Kamysza już wtedy powiedział, to wiele, wiele miesięcy temu, że intencją z Ameryki jest, żeby było więcej żołnierzy, a nie mniej. Więc ten proces się toczy i ja jestem zadowolony bardzo z tej deklaracji. Zaproszenie na spotkanie G20, warto mieć świadomość, że to nie jest tak, że Polska stała się częścią grupy G20, tylko będzie zaproszona na spotkanie grupy G20. Ale to już jest coś i oczywiście jest to związane z tym, że my rzeczywiście jesteśmy dwudziestą gospodarką tej świata. Czyli nie powiem, że należy się jak psu zupach, ale Polska de facto jest w dwudziestu najpotężniejszym gospodarka świata i to jest powód do satysfakcji. Więc dobrze się stało, że też takie zaproszenie zostało dostosowane. Nie, nie otrzymałem informacji z Konsela i Prezydenta o efektach wizyty. Minister Szybrowski zwracał się, no to też musi się jakoś dotrzeć. Więc walałbym w przyszłości, żeby podobnie jak my staramy się to robić, żeby Kancelaria Prezydenta informowała o efekt takich przebiegów swoich rosy. Czy się tego doczeka? Nie wiem, zobaczymy. Panie Prezesie musieli mu się naprawdę kończyć. Urzędniszka Białbym miał powiedzieć, że przez spotkania Prezydent Trump miał zażądać Europy, żeby w końcu zaprzestała kupowania rosyjskiej ropy. Czy takie coś padło? Ja jestem zapamiętany, żeby nie ujawniać szczegółów i scenografii i konkretnych sformułowań z tego spotkania, z tej rozmowy dzisiejszej z Prezydentem Trumpem, ale to co jest ważne w tym kontekście. Europa zredukowała i tę informację pani szefowa Komisji Europejskiej, która uczestniczyła w tym spotkaniu, przekazała w stronie amerykańskiej, że Europa zredukowała o 80% zakupy rosyjskiego gazu, rosyjskiej ropy i że mamy problem tylko z dwoma państwami tak naprawdę. Słowacja i Węgry i w związku z tym bardzo liczymy na to, ponieważ my wszyscy wiemy, że dobre relacje ma administracja amerykańska przede wszystkim z Budapesztem, więc być może wpłynął na to, aby przez Węgry i Słowację ta ropa rosyjska nie trafiała na rynek europejski. Jest także problem tej tak zwanej floty cieni, o tym także poinformowaliśmy Amerykanów i dobrze byłoby, aby sankcje wobec tej floty cieni, czyli tych dziwnych statków, które przewożą gaz, a częściej ropę, między innymi na Bałtyku stanowią zagrożenie. Polska jest tutaj bardzo aktywna, żeby przeciwdziałać temu zjawisku, ale potrzebna to jest bliska współpraca z Amerykanami i ostre sankcje wobec tych, którzy angażują się w ten brudny biznes. Cieszę się, że ze strony europejskiej jest jednoznaczna deklaracja. Nie chcemy rosyjskiej ropy, nie chcemy rosyjskiego gazu. Musi to jeszcze dotrzeć do premiera Orbana i premiera Fica. Trochę źle wyglądała obecność słowackiego premiera i węgierskiego ministra spraw zagranicznych w tej antyzachodniej manifestacji. Nie wszyscy to zauważyli, ale to jest inna historia. Dziękuję. Dziękuję. Czy dzisiaj jest możliwość, żeby zaskarżyć umowę ERCOSUR do SUE? Jeżeli tak, to czy Polska się na to zdecyduje? Ja nie badałem od tej strony takiej możliwości. Dobrze, że pan to pytanie zadał. Wątpię szczerze, że powiedziałbym, żeby taka możliwość istniała skutecznego zaskarżenia. Ale okej, zlecę to naszym prawnikom i europejskim, żeby dokładnie zbadali, jakie są inne jeszcze możliwości. Ale tak jak powiedziałem, trzymam rękę na pulsie, po to, żeby ewentualne konsekwencje ERCOSUR też Polski nie dotknął. Dziękujemy bardzo. Dziękujemy bardzo.