Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Donald Tusk apeluje do Polaków - Musimy być razem i wytrwali

Donald Tusk apeluje do Polaków - Musimy być razem i wytrwali

Donald Tusk zwrócił się do Polaków, nazywając dzień smutnym i rozczarowującym oraz apelując o wytrwałość, jedność i wiarę w dobro, uczciwość i wolność. Wezwał do samozwycięstwa i mobilizacji na przyszłość, przypominając o wcześniejszych marszach i liczbie uczestników.

Apel o wytrwałość i jedność


Donald Tusk prosił, by nie tracić wiary w dobro, uczciwość i wolność. Podkreślał, że ta wiara czyni z Polaków wielki naród i że bez niej nie ma Polski.

Ocena obecnej sytuacji


Mówił, że "10 lat zażenowania, smutku i obaw o ojczyznę" nie zakończyły się dziś definitywnie i że do starych obaw dochodzą nowe. Zwrócił uwagę na próbę, jaką wystawione zostały nadzieje wielu osób.

Porażka i samozwycięstwo


Porównał życie do sportu - po porażce trzeba wstać i iść dalej. Podkreślał, że na porażkę jest jeden sposób - wiara w zwycięstwo i samozwycięstwo, do którego wezwał słuchaczy.

Mobilizacja na przyszłość


Przypomniał liczbę uczestników wcześniejszych marszów: na pierwszym było pół miliona, na drugim milion, a 15 października ponad 11 milionów. Zachęcał, by za dwa lata było nas jeszcze więcej i by dzisiejszy dzień posłużył jako mobilizacja.

Obraz narodu i zakończenie


Nazwywał Polaków solą tej ziemi i mówił, że na nich opiera się przyszłość. Zakończył wezwaniem do codziennego wysiłku i słowami o niezwyciężonych biało-czerwonych sercach.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Zwracam się do wszystkich Polaków, dla których dzisiejszy dzień jest smutny i rozczarowujący. Dobrze wiem, co czujecie, rozumiem Was. Wszyscy wierzyliśmy, że uczciwość, dobro i miłość zwyciężą. I to, co się stało, wystawia tę naszą wiarę na poważną próbę. Liczyliście, że 10 lat zażenowania, smutku i obaw o ojczyznę skończy się dziś definitywnie. Tymczasem do starych obaw dochodzą nowe. Co to jednak oznacza dla nas, ludzi pragnących uczciwej, wolnej i pięknej Polski? Wolnej od przemocy, nienawiści, pogardy? Tylko jedno. Musimy być jeszcze silniejsi. Musimy być wytrwali. Musimy być razem. Bardzo Was proszę, nie traćcie Waszej wiary w dobro, w uczciwość, w wolność. Ta wiara czyni z Polaków wielki naród. Bez tej Waszej wiary nie ma Polski. Jesteście solą tej ziemi. Na Was opiera się przyszłość. Wiecie, w życiu, jak w sporcie, zdarzają się porażki. Ale po porażce trzeba wstać i iść dalej, bo na porażkę jest tylko jeden sposób. Wiara w zwycięstwo i samozwycięstwo. Samozwycięstwo. I my po to zwycięstwo znowu wyruszamy. Dzisiaj, jutro i każdego dnia. Pamiętacie, kiedy zaczynaliśmy, nikt właściwie nie dawał nam szans. A na naszym pierwszym marszu było nas pół miliona. Na drugim milion. 15 października ponad 11 milionów. Więc zróbmy wszystko, żeby za dwa lata było nas jeszcze więcej. I żeby dzisiejszy dzień nas tylko do tego zmobilizował. Bo przecież niezwyciężone są nasze biało-czerwone serca.