Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Donald Tusk: czasowe kontrole na granicy z Niemcami i Litwą

Donald Tusk: czasowe kontrole na granicy z Niemcami i Litwą

Donald Tusk poinformował o przywróceniu czasowej kontroli na granicy Polski z Niemcami i Polski z Litwą. Wyjaśnił, że decyzja wynika ze zmiany praktyki po stronie niemieckiej i ma ograniczyć niekontrolowane przepływy migrantów.

Decyzja i harmonogram

- Decyzja zapadła dziś i, jak poinformował, wejdzie w życie ze względów organizacyjnych w poniedziałek, 7 lipca. W porannej odprawie udział wzięli premier, minister, szefostwo Straży Granicznej, dowództwo Wojska Polskiego i Policji. Do czasu wejścia w życie służby mają przygotować logistycznie operację.

Powody przywrócenia kontroli

- Tusk wskazał, że od około miesiąca praktyka na granicy polsko-niemieckiej uległa korekcie, ponieważ strona niemiecka odmówiła wpuszczania migrantów w dotychczasowym zakresie, co stworzyło asymetrię i utrudniło ustalanie statusu osób. Podkreślił, że Polska jest gotowa przestrzegać norm prawa międzynarodowego i bronić swobody ruchu w Schengen, ale oczekuje symetrii w działaniu sąsiadów.

Wytyczne dla służb i minimalizacja utrudnień

- Straż Graniczna została zobowiązana do logistycznego przygotowania operacji i przegrupowania funkcjonariuszy w celu ograniczenia niekontrolowanych przepływów migrantów. Wydane dyspozycje mają na celu zredukowanie do minimum negatywnych konsekwencji dla obywateli, transportu towarów i ruchu turystycznego.

Ocena działań i krytyka wobec polityków

- Tusk przypomniał o sukcesie w ochronie granicy polsko-białoruskiej, wskazując 98% skuteczności. Skrytykował polityków, w tym przyszłego prezydenta i aktywistę Bonkiewicza, za dezorganizowanie pracy służb oraz ataki na funkcjonariuszy, oczekując od polityków wsparcia dla Straży Granicznej, wojska i policji.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Witam Państwa serdecznie na kolejnym posiedzeniu rządu. Nie chcę przeszkadzać. Dzisiaj w godzinach porannych odbyło się spotkanie, odprawa, co moim udziałem, także premiera Kościjaka-Kamysza i ministra Szymoniaka, szefostwem Straży Granicznej, dowództwem Wojska Polskiego i Policji. Tematem była sytuacja na polskich granicach, skomplikowana na granicy niemieckiej i rozpatrzenie wniosku Straży Granicznej o konieczności, czasowego przywrócenia kontroli na granicy polsko-niemieckiej i polsko-litewskiej. Ten wniosek na wniosek Straży Granicznej, odpowiednie rozporządzenie przygotowuje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Podjęliśmy decyzję i chciałem o tym poinformować i opinię publiczną, i panie i panów ministrów, że przywracamy czasową kontrolę na granicy Polski z Niemcami i Polski z Litwą. Decyzja zapadła dziś, wejdzie w życie ze względów organizacyjnych w poniedziałek, 7 lipca. Do tego czasu odpowiednie służby, w tym przede wszystkim Straż Graniczna, zostały zobowiązane do logistycznego przygotowania tej operacji. Jak państwo wiecie, przywrócenie kontroli to jest także bardzo poważne właśnie działania organizacyjno-logistyczne, przegrupowanie odpowiedniej ilości funkcjonariuszy. Poinformowaliśmy o tej decyzji odpowiedników w państwach zainteresowanych. Kilka słów wyjaśniających potrzebę i motywację podjęcia tej niełatwej decyzji. Po pierwsze, od mniej więcej miesiąca praktyka działania na granicy polsko-niemieckiej uległa wyraźnej korekcie. Strona niemiecka tak naprawdę odmawia wpuszczania na swój teren inaczej niż to było przez ostatnich 10 lat migrantów, którzy z różnych kierunków zmierzają do Niemiec, ubiegając się na przykład o azyl czy innego typu status. Zmiana praktyki na tej granicy spowodowała także napięcia i takie poczucie asymetrii. Uzasadnione. Uprzedzałem stronę niemiecką jeszcze w marcu. Rozmawiałem także z nowym kanclerzem Niemiec o tym kilka razy, informując, że takie cierpliwe stanowisko polskie po wprowadzaniu przez Niemcy jednostronne kontroli na granicy, ono się wyczerpuje szczególnie po zmianie tej praktyki. Tej praktyki, która powoduje, że brak kontroli po polskiej stronie powoduje trudności, żeby ustalić, czy na pewno osoby, które miały być przywracane Polsce, czy odsyłane do Polski, czy powinny być odsyłane. Polska jest gotowa przestrzegać wszystkie normy prawa międzynarodowego. Byliśmy obrońcami Schengen i pozostaniemy rzecznikami tego, aby ruch w Europie był bez granic i bez ograniczeń, ale to musi być wola wszystkich sąsiadów. Taka sama, symetryczna. I dlatego czasowe przywracanie kontroli na granicy polsko-niemieckiej uznajemy za konieczne, aby ograniczyć, zredukować do minimum te przepływy niekontrolowane przez nasze służby, przepływy migrantów w te i we w te przez polsko-niemiecką granicę. Mam nadzieję, że konsekwencje negatywne z punktu widzenia interesów polskich obywateli będą zminimalizowane. Takie zadanie wyznaczyliśmy i Straży Granicznej i innym służbom. Zdajemy sobie sprawę, że ta decyzja rodzi pewne konsekwencje dotyczące swobody przepływu osób, ale zadaniem Straży Granicznej jest tak naprawdę skuteczne blokowanie nieuzasadnionego, nieuprawnionego odsyłania przez stronę niemiecką migrantów, jeśli takie miało być miejsce. I po to, żeby móc uzyskać kontrolę nad tym procesem, trzeba przywrócić kontrolę na granicy. Nie ma innej drogi. Natomiast dyspozycje, jakie wydałem wszystkim służbom w to zaangażowanym, są jednoznaczne. Do minimum, do absolutnego minimum należy ograniczyć działania, które mogłyby utrudnić zwykłym, normalnym ludziom, transportowi... towarów, produktów, ruchu turystycznego, to wszystko, co powinno odbywać się możliwie normalnie i płynnie i będziemy robili wszystko, aby te konsekwencje były jak najmniejsze. Dlaczego tę decyzję podjęliśmy także w odniesieniu do granicy polsko-litewskiej? Obie te decyzje są ze sobą powiązane. Jeśli dzisiaj mamy poczucie, że osiągnęliśmy naprawdę wielki sukces, blokując skutecznie granicę z Białorusią, przypominam, to jest 98% skuteczności i zatrzymań na granicy polsko-białoruskiej. I radykalnie zmieniliśmy politykę wizową. To mamy jednak zaszłości sprzed ostatnich lat, które powodują, że tysiące, setki tysięcy ludzi w Polsce przebywa legalnie, ale chciałoby na przykład przedostać się do Niemiec. I to jest problem, z którymi musimy się uporać. Nie będę już tu opowiadał Państwu o tym, jak oceniam, szczególnie dzisiaj, krytycznie to, co przez te lata się działo z polityką wizową i dlaczego płacimy dzisiaj tak poważną cenę, jaką jest przywrócenie kontroli na granicy. Ale jedno chciałem bardzo wyraźnie powiedzieć. To, że udało nam się zredukować do minimum przepływ ludzi przez granicę białoruską. To jest wielka zasługa wszystkich służb. Szczególnie Straży Granicznej, ale także wojska, policji. Dlatego przy tej okazji chcę powiedzieć bardzo wyraźnie. Haniebne i skandaliczne jest ze strony polityków, w tym także przyszłego prezydenta. Obrażanie i dystansowanie się od służb państwowych takich, jak Straż Graniczna i przybieranie roli patrona nad aktywistami prawicowymi pana Bonkiewicza, którzy dezorganizują pracę w Straży Granicznej, włącznie z atakami na funkcjonariusz piec w Straży Granicznej. To są rzeczy niedopuszczalne. Oczekiwałbym od polityków, niezależnie od ich pozycji, przyszłej pozycji, poglądów politycznych, aby zawsze twardo bronili, wspierali i pomagali Straży Granicznej, wojsku, policji wtedy, kiedy chodzi o tak ważne sprawy jak bezpieczeństwo granicy. Polityk, który wykorzystuje politycznie bojówkarzy czy, nazwijmy to, aktywistów, niezależnie od tego, jaką rolę pełną na wschodniej czy zachodniej granicy. Stawia się w roli kogoś, kto przeszkadza państwu polskiemu dbać o bezpieczeństwo obywateli, granicy i naszego terytorium. Granica litewska jest częścią tego problemu. Myśmy zainwestowali bardzo dużo wysiłku, pieniędzy, potu, niestety nawet krwi, aby granica polsko-białoruska była szczelna. Niestety w sytuacji, w której granica łotewsko-białoruska i litewsko-białoruska nie jest tak szczelna jak ta polska, to to trochę traci na znaczeniu, bo ten strumień nielegalnej migracji organizowany przez Rosję i Białoruś idzie przez Białoruś, Łotwę, Litwę i Polska ma otwartą przecież granicę z Litwą. W związku z tym podjęliśmy także decyzję o przywróceniu czasowej kontroli na granicy polsko-litewskiej. Do tego te działania już się toczą od pewnego czasu, ale jeszcze je wzmocnimy przy użyciu Wojsko Obrony Terytorialnej, także żołnierzy innych formacji i Straży Granicznej. I chodzi o działania, które umożliwią pilnowanie granicy polsko-litewskiej nie tylko na przejściu granicznym, co uzyskamy poprzez przywrócenie czasowe kontroli, ale także zielonej granicy w lasach na granicy polsko-litewskiej i także na drogach pobliżu granicy, gdzie ustanowiono checkpointy i będziemy także sprawdzali właśnie w tych miejscach i wyłapywali tych wszystkich, którzy nielegalnie przekraczają granicę litewsko-polską i będziemy cofali na Litwę. Zgodnie z zasadami i przepisami. I poinformowaliśmy o tym także naszych partnerów litewskich. Oczywiście poinformujemy także instytucje europejskie, ale od razu uprzedzam, że nasza decyzja jest, mam nadzieję, czasowa i nie będzie musieli długo tego robić, ale jest nieodwołalna, niezależnie od tego, ile to emocji może wzbudzić w innych stolicach. Tutaj chodzi o naprawdę skuteczne działanie państwa polskiego. Na koniec tak, aby odzyskać też pełną kontrolę i dać poczucie bezpieczeństwa i stabilności obywatelom mieszkającym w miejscowościach przygranicznych i żeby wyeliminować te nielegalne i agresywne działania tych grup, które uzurpują sobie prawo do kontroli granicy i bardzo często też utrudniają wykonywanie czynności służbowych Straży Granicznej. Będziemy organizowali patrole i wzmocnioną ochronę tych miejscowości. Będziemy odnotowywali jakiekolwiek akty agresji wobec obywateli, czy to są migranci. Na razie nie odnotowaliśmy takich sytuacji, ale czy to będą migranci, czy to będą agresywne zachowania innych ludzi i dlatego współpracować w tej sprawie będzie żandarmeria wojskowa, straż graniczna i policja. Można się spodziewać wzmocnionego patrolowania wszystkich miejscowości, gdzie pojawiłyby się jakiekolwiek sygnały o próbach destabilizacji. Ktokolwiek to będzie, czy to będzie bojówkarz od pana Bąkiewicza, czy to będzie nielegalnie przekraczający granice, nikt nie ma prawa naruszać spokoju publicznego w Polsce, a szczególnie przy granicy, a więc na terenie najbardziej wrażliwym. Ministerstw Praw Wewnętrznych i Administracji jest odpowiedzialny za koordynację działań. Nie powiem, że każdy i każda z pań i panów ministrów ma tutaj coś do zrobienia, ale resorty, które wiedzą, że muszą tutaj ściśle współpracować, czy to jest MSWiA oczywiście, MSZ, Ministerstwo Obrony Narodowej, i Ministerstwo Infrastruktury ze względu na kwestie transportu i drogowe będziecie musieli niestety bardzo mocno skoncentrować się na tych działaniach, niezależnie od tego, jaką macie teraz agendę. Także liczę też bardzo na zrozumienie ze strony wszystkich obywateli. To jest nasz obowiązek. Biorę na siebie oczywiście odpowiedzialność za skuteczność tego działania, ale i mogę zagwarantować, że ministrowie, szefowie odpowiednich służb, wszyscy zaangażowani w ten proces zrobią absolutnie wszystko, aby negatywne konsekwencje dla życia zwykłych obywateli były jak najmniejsze, żeby w ogóle postarać się ich uniknąć. I będziemy twardo na dozę dyplomatycznej domagali się takich zmian, które spowodują, że nie będzie trzeba tej kontroli utrzymywać zbyt długo. Też chcę uprzedzić, że będziemy już działali konsekwentnie, symetrycznie. Jeśli decyzja Niemiec, ona dotyczy zresztą ich wszystkich sąsiadów, nie tylko Polski, o przedłużeniu kontroli. We wrześniu powinna się skończyć, ale doszło to z informacją, że Niemcy zdecydowały się przedłużyć. Trochę wbrew istocie kodeksu Schengen i prawa europejskiego. To z naszej strony odpowiedź też będzie symetryczna. Znaczy skończył się definitywnie czas, kiedy Polska nie będzie reagowała adekwatnie do tego typu działań. Proszę także o poinformowanie naszych partnerów na Łotwie i w Estonii o naszych decyzjach, bo te konsekwencje będą także w jakiejś mierze dotykały te kraje i Łotwę i Estonię. Będziemy także przekonywać naszych partnerów, Litwę, Łotwę, ale także wszystkich partnerów europejskich, aby o wiele intensywniej zaczęli z nami współpracować na rzecz utrudniania albo zablokowania tych akcji Putina i Łukaszenki, czyli organizowanie nielegalnej migracji, tego przemytu na wielką skalę. Tak na końcu nie będzie trzeba blokować żadnej granicy schengenowskiej, jeśli Europa okaże większą twardość i zdecydowanie w polityce sankcyjnej i decyzjach dotyczących także linii lotniczych, które angażują się w tę akcję przemytu, ale przede wszystkim wobec Białorusi. Białoruś, Łukaszenka, jego służby w najbliższych dniach i tygodniach muszą zobaczyć i ze strony polskiej zobaczą, że jesteśmy gotowi do bardzo nieprzyjemnych i twardych kroków w tej sprawie, jeśli nadal będzie trwał ten proceder. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.