Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Donald Tusk: Inwestycje w sieci i bezpieczeństwo energetyczne

Donald Tusk: Inwestycje w sieci i bezpieczeństwo energetyczne

Donald Tusk mówił o przyszłości polskiej energetyki, podkreślając konieczność dużych inwestycji w sieci elektroenergetyczne i ich rolę dla bezpieczeństwa energetycznego. Zadeklarował, że środki z Krajowego Planu Odbudowy (KPO) i Funduszu Wspierania Energetyki umożliwiają preferencyjne pożyczki na modernizację sieci.

Najważniejsze informacje


Polityk wskazał, że stabilne sieci przesyłowe i dystrybucyjne to podstawa bezpieczeństwa energetycznego każdej polskiej rodziny i państwa. Wspomniał o zakontraktowanych pożyczkach przekraczających 50 miliardów złotych oraz planowanym zasięgu Funduszu Wspierania Energetyki, sięgającym 70 miliardów złotych.

Szczegóły finansowania


Wypowiadał się o współpracy z BGK i o pożyczkach o oprocentowaniu 0,5% na 25 lat spłaty, które mają finansować renowację i rozbudowę sieci. Wskazał, że beneficjentami kredytów były m.in. Tauron, Enea i PG, a inwestycje mają przełożyć się na tańszą energię dla odbiorców.

Zabezpieczenie przed blackoutami


Podkreślił rolę pakietu antyblackoutowego jako elementu unikania dramatycznych przerw w dostawach prądu, przywołując przykład blackoutów, które dotknęły inne państwa europejskie. Zaznaczył, że minister pracował wraz z ministrem finansów nad zestawem decyzji, które mają zwiększyć odporność systemu.

Transformacja systemu i niższe rachunki


Zwrócił uwagę na konieczność modernizacji sieci, by lepiej integrować odnawialne źródła energii, fotowoltaikę i w przyszłości energetykę jądrową. Argumentował, że przebudowa systemu w kierunku rozproszonej produkcji energii pozwoli obniżyć koszty bilansowania i docelowo zmniejszyć rachunki za prąd.

Dobre wiadomości o uniezależnieniu dostaw ropy


Wspomniał także o komunikacie Orlenu dotyczącym regionu europejskiego, które od 1 lipca mają być wolne od dostaw rosyjskiej ropy, co jego zdaniem wzmacnia bezpieczeństwo energetyczne w obszarach związanych z firmą.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowni Państwo, witam bardzo serdecznie na konferencji w siedzibie polskich sieci elektroenergetycznych. I od razu proszę o zabranie głosu pana premiera Donalda Zuzka. Dziękuję bardzo. Polskie sieci elektroenergetyczne brzmi dumnie i zapowiada o dość skomplikowaną konferencję prasową, bo mówimy o rzeczach trudnych, wymagających fachowej wiedzy, ale tak naprawdę mówimy o bezpieczeństwie energetycznym każdej polskiej rodziny i państwa polskiego. Mówimy o gigantycznych nakładach, które są możliwe dzisiaj w Polsce, jeśli chodzi o stabilne sieci elektroenergetyczne, które wymagają właśnie gigantycznych inwestycji i one stają się od wielu miesięcy faktem. Mówimy o morzu pieniędzy zorganizowanych dzięki odblokowaniu Krajowego Planu Odbudowy, KPO, a więc tych środków europejskich. W tym przypadku są to pożyczki, które będą udzielane na te inwestycje. Powstał Fundusz Wspierania Energetyki czy Energii? Energetyki. Energetyki, no właśnie. Fundusz Wspierania Energetyki, BGK jest jednym. Dzisiaj tutaj przedstawiciele tego banku są z nami i dzięki tej współpracy możliwe są inwestycje, które sięgnąją już w tej chwili ponad 50 miliardów złotych pożyczek niezwykle atrakcyjnych. To są pożyczki na 0,5% na 25 lat spłaty, więc nikomu nie muszę tłumaczyć. Każdy w Polsce ma dobrą orientację, na czym polega oprocentowanie pożyczki. Jak wielką szansą jest to dla rozwoju sieci elektroenergetycznych, ich renowacji i każdy, kto ma orientację w tej kwestii wie dobrze, jak bardzo bezpieczeństwo energetyczne Polski zależy właśnie od stanu sieci przesyłowych, dystrybucji. Tak jak mówiłem, to nie jest może temat atrakcyjny, na jakieś spektakularne hasła czy wypowiedzi, ale od tego będzie zależało przez najbliższych kilkanaście, kilkadziesiąt lat bezpieczeństwo energetyczne każdego Polaka, każdej Polki i całego polskiego państwa. Dzisiaj mówimy o pożyczce 10 miliardów złotych. Beneficjentami tych kredytów były i Tauron, i Enea, i PG. Dzisiaj to są polskie sieci elektroenergetyczne. Tak jak powiedziałem, to jest już ponad 50 miliardów złotych. I to będzie pracowało, to już pracuje, na rzecz, na końcu też tańszej niż byłaby bez tych inwestycji energii. Dla każdego odbiorcy, bez wyjątku. To także jest część, kluczowa część tego, co nazywamy takim pakietem antyblackoutowym. Pamiętacie państwo blackout, tę dramatyczną przerwę w dostawach energii elektrycznej w kilku państwach europejskich, i głównie w Hiszpanii. Cały świat w tym żył. Stały się rzeczy zupełnie niesłychane z punktu widzenia takiej też ludzkiej wyobraźni. Tego typu inwestycje, o których mówimy dzisiaj, a także przyjęty pakiet antyblackoutowy. Tutaj siedzi z nami minister Wrochna, pracował razem z ministrem finansów. I to będzie cały zestaw i decyzji, i zmian, które spowodują, że Polska powinna być bezpieczna od tego typu dramatycznych zdarzeń. Ale bez nakładów takich jak te, o których dzisiaj mówimy tutaj, w siedzibie polskich sieci elektroenergetycznych, nie byłoby to możliwe. Cieszę się też, że to jest w ogóle dzień pod znakiem dobrych wiadomości, jeśli chodzi o polską energię. Kiedy jechałem tutaj do państwa, właśnie był komunikat Orlenu, że od 1 lipca region, ten orlenowski region europejski, a więc Polska, Litwa, Czechy, od 1 lipca będą już w 100% wolno od dostaw rosyjskiej ropy. I nie chodzi tylko o to, że w ten sposób realizujemy ten wielki polski plan, by Polska i cała Europa była jak najmniej zależna od dostaw z zewnątrz, szczególnie państw agresywnych, takich jak Rosja. Ale to bardzo konkretnie oznacza także bezpieczeństwo energetyczne w tych dziedzinach, jakimi zajmuje się Orlen. Nikomu nie muszę dzisiaj tłumaczyć, w czasach wojny, gdzie Rosja jest tym negatywnym głównym aktorem, że liczenie na to, że polska energetyka będzie bazowała na przykład na dostawach z Rosji byłoby ciężkim grzechem. Dlatego jestem bardzo dumny z tego, że Polska i kosztowało to nas wszystkich dużo wysiłku i dużo pieniędzy, mówię nas wszystkich, całe państwo, ale że w tej chwili Polska jest bezpieczniejsza. Na tym froncie, akurat słowo front tutaj ma niestety dobre zastosowanie. Za chwilę oddam głos pani minister, panom prezesom. Wszyscy byli zaangażowani w ten wielki projekt. W sumie Fundusz Stwierania Energetyki to jest 70 miliardów złotych na te pożyczki i to wszystko będzie właśnie pracowało na rzecz bezpiecznej, stabilnej energii. Bardzo za waszą pracę dziękuję. Pani minister, bardzo proszę. Szanowni państwo, wzmacniamy odporność polskiego systemu elektroenergetycznego. Budujemy stabilność tego systemu. Wszystko po to, by lepiej też integrować wszystkie nowe źródła energii. I te odnawialne źródła energii i atom w przyszłości. Bez tej modernizacji, bez tej przebudowy systemu, linii i tych najwyższych napięć i tych, które podłączają prąd do naszych domów, nie byłoby możliwe zwiększanie efektywności i podłączanie właśnie tych źródeł. I tej fotofoltaiki w gruncie rzeczy, która jest na naszych domach, ale także tych wielkoskalowych jednostek, czy na koniec dnia energetyki jądrowej. Polski system musi się dopasować do nowych wyzwań, do nowego schematu, który będzie bardziej rozproszony. Musi pracować wobec tego stabilnie. I oto właśnie inwestujemy rekordowe w historii polskiej energetyki środki. I to nie byłoby możliwe, gdyby rząd nie uruchomił w ubiegłym roku KPO. To była ta kluczowa decyzja. Na koniec dnia musimy zmniejszyć, i takie jest oczekiwanie społeczne, żeby zmniejszyć rachunki za prąd. Żeby te rachunki mogły być niższe, każdego dnia to powtarzam, musimy więcej energii produkować z najtańszych źródeł. A do tych najtańszych źródeł należą odnawialne źródła energii. Właśnie rozproszone odnawialne źródła energii. I właśnie do nich musimy również przebudować, rozbudować system, by obniżyć koszty funkcjonowania tego systemu, by obniżyć koszty bilansowania energii. I na koniec dnia, tak jak powiedział pan premier, by ona pracowała stabilnie, byśmy mogli unikać blackoutów. Byli krok przed kryzysami. Cieszę się bardzo. 50 miliardów podpisanych umów we współpracy z Bankiem Gospodarstwa Krajowego już za nami. 70 miliardów do zainwestowania w ramach Funduszu Wsparcia Energetyki. Ale tak naprawdę to tylko część tego placu budowy, który rozpoczęliśmy półtora roku temu. Dziękuję bardzo. Bardzo proszę o zabranie głosu pana prezesa Oni Chimowskiego. Dzień dobry państwu. Przede wszystkim, skoro dostaliśmy pieniądze, to trzeba za nie podziękować. Chcieliśmy podziękować pani minister, Bankowi Gospodarstwa Krajowego, oczywiście zespołom negocjacyjnym, które nad tym pracowały, z panią prezes Martą, z naszymi ludźmi, z Michałem, Ewą, które tutaj siedzą, Andrzejem. Wszystkim bardzo, bardzo dziękuję, bo to była duża praca. Proszę państwa, podpisanie tej umowy to jest również bardzo duże zobowiązanie z naszej strony, bo przecież tę pożyczkę będą spłacać wszyscy Polacy w swoich rachunkach. Chodzi o to, żeby te pieniądze były wydane jak najbardziej racjonalnie, żeby służyły przede wszystkim bezpieczeństwu systemu i temu, żeby energia, która wpłynie do naszych domów była jak najtańsza. Pan premier wspominał o pakiecie antyblackoutowym, o naszych rekomendacjach. Dobrze, jeśli się uczymy na błędach innych, nie na błędach własnych. I takie było nasze przesłanie w przygotowaniu tego dokumentu. Ja, żeby nie być gołosłowny, to mogę go państwu nawet pokazać. To było przyjęte przez Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów i teraz będziemy to przekładać już właśnie na język konkretnych rozwiązań ustawowych. Proszę państwa, nie jest przypadkiem, że spotykamy się w PSE, bo opowieść o polskiej transformacji i o pięknie tej transformacji, ale też złożoności tej transformacji, może to jest opowieść o naszej pracy, o pracy PSE i w tym budynku, i w całej Polsce. I chciałbym, żeby państwo się tą właśnie pracą zainteresowali. Zainteresowali oczywiście tym, co będziemy proponować w naszym pakiecie. Zainteresowali szczegółami, ale o tym pewnie już przy innej okazji. Dzisiaj nie mamy tyle czasu. Chcieliśmy jeszcze panu prezesowi pokazać serce PSE, czyli Krajową Dyspozycję Mocy i na to też będziemy mieli chwilę. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję. Bardzo proszę panu prezesa Mirosława Czekają. Dziękuję bardzo. Budowanie odporności polskiego państwa swoją rolę pełnią też instytucje finansowe. Polski rząd powierzył Bankowi Gospodarstwa Krajowego jako polskiej instytucji rozwoju zarządzanie ponad połową środków Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności. I właśnie to zwiększanie odporności jest dla nas szczególnie ważne. Ustaliliśmy to jako ważny priorytet dla banku. W ramach tego zarządzamy w ramach KPO 70 miliardami złotych środków na wsparcie energetyki, wsparcie transformacji energetycznej. Chciałem powiedzieć, że dzisiejsza umowa wieńczy ten cykl podpisywania umów z największymi operatorami energetycznymi w Polsce. To szósta umowa na 10,8 miliarda złotych. Łącznie to jest blisko 50 miliardów i 700 milionów złotych. Ostatnie miesiące to praktycznie co miesiąc jedna duża, ważna umowa dla polskiego systemu energetycznego. Chciałbym podziękować wszystkim, którzy brali udział pracownikom, pracownicom ministerstw, spółki, banku w przygotowaniu tej umowy. To ważny dzień dla polskiej energetyki, ważny dzień dla polskiego przemysłu. Zwiększanie odporności, zwiększanie konkurencyjności, a na końcu zmniejszanie, ograniczanie opłat gospodarstw domowych. Dziękuję bardzo. Dziękuję bardzo. Mamy czas na kilka pytań. Tam rozumiem. Bardzo proszę. Dzień dobry, Maciej Knapik, Fakty TVN. Panie premierze, mam pytanie o działania Izby Kontroli Nadzwyczajnej. Jutro ma być orzeczenie tej Izby. Jaki jest pański plan, co dalej? Czy to orzeczenie będzie opublikowane? Jaki jest pański komentarz w tej sprawie dzisiaj? Dziękuję. Na szczęście ta Izba nie ma nic wspólnego z polską energetyką, bo byłoby ciemno i zimno wszędzie. Ci z Państwa, którzy interesują się sprawami prawnymi, ustrojowymi i relacjami pomiędzy Sądem Najwyższym, częściowo zdewastowanym przez PiS, a rządem i innymi organami władzy pewnie wiedzą, jak wyglądała dotychczasowa praktyka, jeśli chodzi o tę Izbę i traktowanie tej Izby na przykład przez rząd czy przeze mnie w kontekście publikowania orzeczeń. Zgodnie z uchwałą rządu, którą podjęliśmy wiele, wiele miesięcy temu, każde orzeczenie tej Izby, której legalność jest kwestionowana nie tylko tu w kraju, ale także przez instytucje międzynarodowe, jest publikowane z dodatkową informacją o stanie prawnym, a więc o wadliwości powołania tej Izby. Tak było w przypadku orzeczeń Izby Kontroli po wyborach do Parlamentu Europejskiego czy wyborach uzupełniających, bo za każdym razem właśnie ta Izba, niezgodnie z regułami i zasadami, jakie powinny panować w państwie prawa, ale właśnie ta Izba jest wskazywana przez Prezes Sądu Najwyższego jako kompetentna w wydawaniu takich orzeczeń. Nie uznajemy tych orzeczeń tej Izby jako prawnie bezbłędnych. W związku z tym każde orzeczenie tej Izby jest przez nas publikowane z adnotacją informującą, że zgodnie z uchwałą rządu, z punktu widzenia rządu, to orzeczenie jest z natury obarczone tą wadą prawną, a więc ze źle powołaną Izbą Kontroli. I tu się nic nie zmieni. Nie może być tak i proszę to wreszcie jakby przyjąć do wiadomości, no bo jest bardzo dużo zamieszania wokół tej sprawy, że ja będę publikował lub nie publikował orzeczenia tej czy innej instytucji w zależności od tego, czy mi się podobają, czy nie podobają wyniki wyborów. W związku z tym także w wypadku tych wyborów będziemy traktowali orzeczenia Izby tak samo jak w przypadku poprzednich orzeczeń. Od oceniania tego, czy wybory są ważne, czy nieważne, jest on najwyższy. Nie. Źle się dzieje, że tak wymyślono za czasów PiSu, że w Sądzie Najwyższym zajmuje się tym Izba według wielu, według także mnie, wadliwie powołane. Natomiast nie ma takiej możliwości, i też chciałbym, żeby to dotarło do wszystkich, aby Sąd Najwyższy został zastąpiony w tej sprawie, czyli uznawania o ważności lub nieważności wyborów przez prokuraturę czy rząd. Nie chcielibyście Państwo naprawdę żyć w kraju, w którym to prokuratura, czy policja, czy rząd decyduje o tym, jakie są wyniki wyborów. Natomiast zadaniem prokuratury, rozmawiałem także dziś o tym z prokuratorem generalnym, ministrem Bodnarem, jest sprawdzenie wszędzie tam, gdzie zachodzą możliwości popełnienia przestępstwa, żeby nie zostawić tego, żeby prowadzić te sprawy i elementem działania prokuratury we wszystkich przypadkach, które budzą zasadnicze wątpliwości, będzie ponowne przeliczenie głosów. To eksperci i prokurator generalny określą, w jakiej liczbie, w ilu komisjach jeszcze raz będą głosy przeliczone. Ale jeszcze raz podkreślam, prokuratura nie jest od tego, aby ocenić, czy wybory są ważne, czy nie. Bardzo proszę, kolejne pytanie. Panie premierze, Samuel Pereira, Telewizja w Polsce 24. Mam pytanie odnośnie granicy z Niemcami. Zapowiadał pan, że być może w wakacje będą wprowadzone kontrole. Więc pytanie, po pierwsze, czy będą te kontrole wprowadzone. Po drugie, na jakiej podstawie prawnej Niemcy przerzucają nielegalnych migrantów? Straż graniczna już mówi wprost, że te dokumenty nie potwierdzają w ogóle ich tożsamości. Oni są najpierw przeprowadzani trochę w formie taksówek. Funkcjonuje Straż graniczna do Polski, a później do np. domów dziecka, do różnych ośrodków. I czy rząd skierował oficjalną notę do strony niemieckiej ze względu na łamanie umów międzynarodowych przez stronę niemiecką? Korzystając też z okazji, że pan jest i tych konferencji wielu nie ma, czy potwierdza pan zrzeczenie się odszkodowania od Niemiec, ponieważ wicepremier Władysław Kośniak-Kamysz wczoraj napisał, że ta sprawa nie jest zamknięta właśnie. I czy pan uważa, że nie jest zamknięta? Jest zamknięta ta kwestia odszkodowań dla Polski. I nikt tego jeszcze nie, o to nie spytał. Czy podtrzymuje pan słowa o wschodniej Wielkopolsce? To jest 450 tysięcy ludzi, że tam, przepraszam za co zjeby są. To są pańskie słowa. Czy pan chciałby może przeprosić za te słowa dzisiaj na tej konferencji? Jeszcze dzisiaj będę miał odprawę z szefostwem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Straży Granicznej, także Wojska i Policji. Ocenimy sytuację na wszystkich granicach. Trzeba oddzielić dwie sprawy. Jedna, wyjątkowo paskudna, to są akcje, które mają pokazać, że Polska jest zalewana nielegalnymi migrantami ze strony zachodniej, bo to jest nieprawda. Są przypadki, które w tej chwili badamy szczegółowo. Zwróciłem się także do rządu niemieckiego i osobiście do kanclerza Merca z informacją, że każdy taki przypadek będzie badany, a konsekwencją tego będzie niewpuszczanie nikogo, także ze strony niemieckiej, którego papiery, czy taki powód, dla którego miałby być przekazany polskiej stronie, jest wątpliwy. Dzisiaj będę chciał usłyszeć także od Straży Granicznej, ile jest takich przypadków i w jaki sposób Straż Graniczna ma zamiar egzekwować moje polecenie, aby nikt z żadnego kraju, także z Niemiec, nie wkroczył na teren Polski bez zgody i jednoznacznego określenia, że taki jest nasz obowiązek prawny, międzynarodowy. Wskazaliśmy także stronie niemieckiej, że jeśli będą powtarzały się przypadki, które z naszego punktu widzenia są wątpliwe, będziemy musieli przywrócić kontrolę na granicy polsko-niemieckiej od strony polskiej i to taką efektywną. Dlaczego nad tym pracujemy tak cierpliwie? Bo o tym, jakie są konsekwencje zamknięcia granicy z Niemcami, Państwo wszyscy dobrze wiecie, także dla Polaków. Gdyby nie było negatywnych konsekwencji zamknięcia granicy, to zamknięcia, czyli wznowienia intensywnych kontroli, to ja bym się nie wahał ani chwili. Problemem jest, że to będzie dotkliwe z punktu widzenia setek tysięcy Polaków, którzy przekraczają czasami codziennie z terenów przygranicznych granicę polsko-niemiecką. Więc to nie są decyzje, które można podjąć tylko dlatego, że ultraprawicowi politycy robią szopki na granicy. My naprawdę chcemy, aby polskie granice były bezpieczne i to jest dla nas kluczowe. A nie, żeby zadośćuczynić emocjom i potrzebom radykalnych prawicowych grup, które wiecie, co wyprawiają w tej chwili i bardzo to jest kompromitujące z punktu widzenia nas wszystkich. Dlatego będę także oczekiwał od Straży Granicznej i Policji precyzyjnej informacji, w jaki sposób będzie można także usunąć ten problem. To państwo jest odpowiedzialne za bezpieczeństwo granicy, a nie grupy zwoływanych przez Bonkiewicza aktywistów skrajnej prawicy. I zrobimy z tym porządek. To nie ulega wątpliwości, chociaż uprzedzam jeszcze raz, te decyzje muszą być niezwykle precyzyjne i nie mogą dotknąć zbyt dużej grupy polskich obywateli, bo czuję się odpowiedzialny za interes polskich obywateli. Dotyczy to także ewentualnego wznowienia kontroli na granicy litewskiej. O tym już mówiłem. Zainwestowaliśmy bardzo dużo wysiłku, pieniędzy, a także potu i krwi niestety trochę, aby granica wschodnia z Białorusią była szczelna i żeby ta trasa przerzutu nielegalnych migrantów stała się nieefektywna i w związku z tym, aby z tamtego kierunku do Polski nie przybywali nielegalni migranci. Ta prasa ma tylko wtedy sens, kiedy ta nasza zapora nie jest o mijana od strony litewskiej czy łotewskiej, bo my mamy przecież otwartą granicę z Litwą. Więc to wszystko byłoby na nic, gdybyśmy uczynili naszą granicę absolutnie szczelną, jeśli chodzi o Białoruś, a równocześnie nie potrafili efektywnie skontrolować tego, co dzieje się na otwartej, no bo szengenowskiej granicy z Litwą. Tutaj także podejmiemy kroki, aby z kierunku litewskiego do Polski nie przybywali nielegalni migranci. Czy panie premierze, czy ta nota została skierowana do strony niemieckiej? Połamanie umów międzynarodowych przez stronę niemiecką? A ja zawsze wobec pana jestem taki cierpliwy, a pan zawsze jest taki niecierpliwy wobec mnie. Jeśli chodzi o kwestię granicy litewskiej, będę oczywiście rozmawiał o tym także z rządem litewskim, nie chcę nikogo zaskakiwać, ale tę sprawę będziemy musieli rozstrzygnąć. Nie ma żadnego powodu w tej chwili, żeby wysyłać noty. Jestem w stałym kontakcie ze stroną niemiecką i oni dobrze wiedzą, jakiego typu działania szykujemy, jeśli na granicy polsko-niemieckiej nie zapanuje porządek, zgodnie z naszymi ocenami i zgodnie z naszymi wyobrażeniami. Znacie całą historię tej kampanii niemieckiej, i wykonaniu PiSu i niektórych innych środowisk politycznych. Ja się oczywiście w to nie dam włączyć. I nie dlatego, jak pan redaktor pewnie też sądzi, ze względu na moje przesadne sympatie proniemieckie, tylko dlatego, że to jest głupie. Znaczy, wmawianie sobie i wszystkim wokół, że głównym problemem Polski jest Unia Europejska i nasz, czy zachodni sąsiad Niemcy, jest po prostu głupie. Biorąc pod uwagę... I na tym zamkniemy część poświęconą panu redaktorowi. Proszę o następne pytanie. Bardzo proszę o następne pytanie. Panie redaktorze, pan już zadał cztery pytania. Czy pan się przeprosi za swoje własne słowa? O wschodnie i wielkopolskie. Poproszę o kolejne pytanie. Pan redaktor Łukasik. Nie, przeprosi pan tak teraz. Proszę bardzo. Pan redaktor Łukasik, bardzo proszę. Kto to powiedział? Proszę bardzo. Panie redaktorze, bardzo proszę. TVN24, Paweł Łukasik. Kłaniam się pytanie w sprawie rekonstrukcji rządu. Czy ten tydzień jest tym czasem, kiedy ta rekonstrukcja rzeczywiście nastąpi? Jakie będą zmiany? Czy rząd będzie odchudzony? I czy wszyscy liderzy wejdą do tego rządu? Jeszcze pytanie o egzamin ośmioklasisty i jego wyniki. I czy prace domowe wrócą w przyszłym roku, biorąc pod uwagę wyniki tego egzaminu? W tej drugiej sprawie nie mam komentarza. Proszę zwrócić się do pani minister. Nie chcę wprowadzić nikogo w błąd. Tak jak już kilka razy informowałem, w połowie lipca zaproponuję kształt rządu pro rekonstrukcji. 15 lipca. No w okolicach 15, bo nie wiem jaki to jest dzień tygodnia, ale w połowie lipca. Bardzo proszę. Panie premierze, Katarzyna Kajdasz, Telewizja Plusat News. Mam takie pytanie. Minister Sprawiedliwości Adam Bodnar powołuje specjalny zespół śledczym, który skontroluje wyniki wyborów w blisko 300 komisjach. Pytanie, czy to niezbyt późno i czy to nie jest podważanie wyników wyborów na dzień przed oficjalnym orzeczeniem Sądu Najwyższego? W tej sprawie wszystko już powiedziałem ci. Bardzo proszę, kolejne pytanie. Już powoli będziemy kończyć. Dzień dobry, Bartłom Wieslawicki, Rzeczypospolita. Ja mam dwa pytania w temacie konferencji. Po pierwsze chciałem zapytać, czy dokument tak zwany antyblackoutowy, czy to będzie uchwała w następnym kroku, uchwała rządu, czy może jakaś ustawa, która będzie zobowiązywała poszczególne ministerstwa i agendy rządowe do konkretnych działań? I moje drugie pytanie dotyczy przyjętej w ubiegłym tygodniu ustawy o mrożeniu cen łamanych przez wiatraki. Panie premierze, czy rozmawiał już z Panem Prezydentem Dudą na temat podpisania tej ustawy, a jeśli nie, czy będzie Pan z Prezydentem na ten temat rozmawiał, żeby tę ustawę podpisać lub w jakiś sposób jeszcze dalej zmienić? Dziękuję. W sprawie pakietu antyblackoutowego najbardziej kompetentny jest Pani Minister Wroczna. Właśnie, to może poprosimy Pana Ministra. Proszę Państwa, przyjęliśmy... Może odpowiemy bezpośrednio Panie Redaktorze. Tak czy owak pakiet został przyjęty przez Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów i nasze wyobrażenie jest takie, że w efekcie powstanie pewien zbiór przepisów zarówno na szczeblu ustawowym, jak i niższym. Chodzi w dużej mierze o to, żeby pewne przepisy, które już istnieją, tu i łowdzie na bardzo niskich szczeblach, po prostu przenieść do rangi ustawy i do rangi prawa. Także po konferencji Pan Minister Wroczna będzie do dyspozycji. Możecie nagrać spokojnie setkę i będzie... Jest najbardziej tu kompetentny. Rozmawialiśmy o tym z Panem Prezydentem w czasie zwołanej przez niego Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Temat energetyki, wiatraków, tego antyblackoutowego bezpieczeństwa był głównym tematem zwołanej przez Pana Prezydenta Rady Bezpieczeństwa. Jak Państwo pamiętacie, tuż po blekaucie w Hiszpanii Pan Prezydent zapowiedział, że właśnie w tej sprawie będzie chciał się spotkać ze mną i z moimi ministrami. I do tego spotkania doszło. Nie wyobrażam sobie. Znaczy, znam opinię Pana Prezydenta. Wypowiedział ją ekspresji z werbit, że mu się nie podobają wiatraki na ziemi. A ja mam informację dla wszystkich, dla Pana Prezydenta, że krajobrazowo wiatraki nie są pewnie najpiękniejszym elementem, nie tylko polskiego krajobrazu, ale nadal pozostają najtańszym potencjalnym źródłem energii. Na tym polega problem. Musimy dokonywać wyborów. Wiatraki na morzu też nie są z punktu widzenia tych, którzy cenią sobie krajobraz naturalny czymś pięknym. Ale też powiem szczerze, duże elektrownie to też nie jest coś, co wzbogaca nasz krajobraz i nie podbija walorów turystycznych czy komfortu życia mieszkańców. Właściwie produkcja energii, duże farmy fotowoltaiczne to też nie jest ładne. Generalnie produkcja energii jeszcze przez długie lata nie będzie ładna. Inwestycja w elektrownię jądrową, tam u mnie na północnych Kaszubach, to też nie jest coś, co cieszy tych, którzy chcieliby to środowisko zachować w stanie nienaruszonym. Tak, każda decyzja, która ma zabezpieczyć Polskę energetycznie, to jest decyzja, która w jakimś sensie będzie naruszała interesy, poczucie estetyki, komfort. To jest bezalternatywne. Więc panu prezydentowi staraliśmy się wytłumaczyć rzeczy dość oczywiste. Prąd z elektrowni jądrowej popłynie nie jutro i nie za miesiąc. To jest inwestycja, która będzie trwała jeszcze lata. Dzisiaj szukamy tanich źródeł energii, które będą mogły dostarczać prąd w perspektywie najbliższych kilkudziesięciu miesięcy, a nie kilkunastu lat. I nie chcemy, żeby to były najdroższe źródła energii. Dlatego bardzo bym chciał, ale mój wpływ na prezydenta jest ograniczony, jak państwo wiecie, aby pan prezydent wziął...