Donald Tusk o osobliwym nagradzaniu ludzi systemu
Donald Tusk krytycznie odniósł się do praktyk nagradzania "ludzi systemu", wskazując na wykorzystywanie kart służbowych i środków będących w dyspozycji szefów spółek i instytucji. Mówił o przykładach, w tym korzystaniu z agencji towarzyskich przez funkcjonariuszy CBA i setkach tysięcy złotych wydanych przez nominata PiS-u na pobyt w klubie Toy Room w Bombaju.
- Jednym z mechanizmów było także nagradzanie ludzi systemu za karty, za pieniądze, które były w dyspozycji szefów spółek albo instytucji, co prowadziło do wydatków o charakterze prywatnym.
- W przytoczonych przykładach niektórzy robili sobie zęby, funkcjonariusze CBA korzystali z Agencji Towarzyskich w Wiedniu, a wydatki obejmowały pobyty i rozrywki — w Cannes na Lazorowym Wybrzeżu, w Los Angeles w klubie Rasputin oraz w Bombaju w klubie Toy Room.
- Zwrócił uwagę, że jeden z nominatów PiS-u zajmujący się kulturą wydawał setki tysięcy złotych z jednej karty służbowej na tego typu aktywności, co budzi wątpliwości wobec odpowiedzialności za kulturę polską.
- Podkreślił, że warto przesłuchać osoby, które wykorzystywały karty służbowe na dużą skalę, i zasugerował zaproszenie prezesa do wyjaśnień w tej sprawie.
Najważniejsze ustalenia
- Jednym z mechanizmów było także nagradzanie ludzi systemu za karty, za pieniądze, które były w dyspozycji szefów spółek albo instytucji, co prowadziło do wydatków o charakterze prywatnym.
Przykłady nadużyć
- W przytoczonych przykładach niektórzy robili sobie zęby, funkcjonariusze CBA korzystali z Agencji Towarzyskich w Wiedniu, a wydatki obejmowały pobyty i rozrywki — w Cannes na Lazorowym Wybrzeżu, w Los Angeles w klubie Rasputin oraz w Bombaju w klubie Toy Room.
Zastrzeżenia wobec nominacji
- Zwrócił uwagę, że jeden z nominatów PiS-u zajmujący się kulturą wydawał setki tysięcy złotych z jednej karty służbowej na tego typu aktywności, co budzi wątpliwości wobec odpowiedzialności za kulturę polską.
Apel o wyjaśnienia
- Podkreślił, że warto przesłuchać osoby, które wykorzystywały karty służbowe na dużą skalę, i zasugerował zaproszenie prezesa do wyjaśnień w tej sprawie.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Donald Tusk: Kolej będzie absolutnym priorytetem rządu
Donald Tusk: Uroczyste podpisanie umowy #PolskaSAFE
Donald Tusk ogłasza rok przełomu - Polska wróciła do wielkiej gry
Donald Tusk: Apel o demokrację walczącą i naprawę ładu
Oświadczenie dla mediów Premiera Donalda Tuska i Premier Włoch Giorgii Meloni
Donald Tusk podkreśla ambicję wymiany 15 miliardów dolarów
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Artykuły
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Artykuł
Tusk: prezydentura Nawrockiego nacechowana polityczną agresją, SAFE to gra polityczna
Artykuł
Weto prezydenta do SAFE: ministrowie i związki o „rozbrajaniu” służb
Artykuł
Kierwiński: Nawrocki zabrał pieniądze służbom. To zdrada
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Transkrypcja
jednym z mechanizmów było także nagradzanie ludzi systemu w sposób bardzo osobliwy. Jak pamiętacie państwo, za karty, za pieniądze, które były w dyspozycji szefów spółek albo instytucji, niektórzy robili zęby, niektórzy funkcjonariusze CBA, jeśli dobrze pamiętacie, na pewno dobrze pamiętacie, korzystali z Agencji Towarzyskich w Wiedniu. To też też rzecz ciekawa, bo na przykład jeden z nominatów PiS-u zajmujący się kulturą i wydawał setki tysięcy złotych na takie działania kulturalne, jak pobyt w Bombaju w klubie nocnym o intrygującej nazwie Toy Room. Przecież powiedziawszy, chętnie bym zaprosił pana prezesa Kaczyńskiego nie do takiego pomieszczenia, tylko żeby może przepytał ludzi, którzy wykorzystywali karty służbowe, naprawdę na dużą skalę. Czy to było w Cannes na Lazorowym Wybrzeżu w Nocnym Klubie, czy w Los Angeles, też fajny klub, Rasputin, czy ten nieszczęsny Toy Room w Bombaju w Indiach. Można by się z tego śmiać, gdyby nie chodziło o ludzi, którzy byli nominatami PiS-u w sprawach kluczowych, w tym przypadku dla kultury polskiej i mówimy o setkach tysięcy złotych wydawanych tylko przez jednego człowieka z jednej karty służbowej, właśnie na tego typu aktywności.