Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Donald Tusk: Detektyw wynajęty przez Obajtka do śledzenia opozycji

Donald Tusk: Detektyw wynajęty przez Obajtka do śledzenia opozycji

Donald Tusk poinformował, że posiada kopię dokumentu, z którego wynika, iż prezes Obajtek zlecił detektywowi identyfikację źródeł ujawniania informacji i udokumentowanie działań rzekomej nieuczciwej konkurencji wobec PKN Orlen. Tusk stwierdził, że Orlen wydał na usługi detektywistyczne ponad milion złotych, a efektem były obserwacje posłów opozycji.

Dokument i zakres zlecenia


Donald Tusk mówi o kopii dokumentu, w którym zlecono detektywowi identyfikację oraz udokumentowanie działań nieuczciwej konkurencji wobec PKN Orlen oraz identyfikację źródeł ujawniania informacji dotyczących funkcjonowania koncernu.

Skala wydatków i narzędzia inwigilacji


Tusk wskazał, że na usługi detektywistyczne Orlen przeznaczył ponad milion złotych. W wypowiedzi pojawiły się odniesienia do innych narzędzi i nazw używanych w kontekście inwigilacji, m.in. Hermesy, Pegazusy oraz nazwiska Ziobry, Kamińskiego i Wąsika.

Obiekty obserwacji


Detektyw miał nieustannie śledzić posłów opozycji, w tym dwóch ministrów rządu oraz deputowanego Andrzeja Halickiego. Tusk podkreślił, że dokumentacja pokazuje, czym zajmował się wynajęty detektyw i jak wyglądała codzienna obserwacja.

Ujawnione wątki i ocena


Jednym z efektów pracy detektywa było ujawnienie relacji między jednym z obserwowanych posłów a jego ojcem, co Tusk wskazał jako przykład „kwiatków”, które codziennie trafiają na jego biurko. Wypowiedź podkreśla, że choć niektóre materiały bywają momentami zabawne, to cały kontekst jest jego zdaniem brudny i niepokojący.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Pan prezes Obajtek, i to też informacja, którą dzisiaj otrzymałem, miał też zainteresowania bardzo typowe dla wszystkich funkcjonariuszy PiSu. Podpisał, to jest kopia tego dokumentu, podpisał między innymi zlecenie dla detektywa, którego zadaniem było, jak to nazwano w tym piśmie, zadaniem była identyfikacja oraz udokumentowanie działań nieuczciwej konkurencji wobec PKN Orlen, w tym identyfikacja źródeł ujawniania informacji dotyczących funkcjonowania koncernu. No i mamy też dokumentację, która pokazuje, czym zajmował się detektyw wynajęty przez pana prezesa Obajtka, czy głównie nieustannym śledzeniem posłów opozycji. W tym przypadku pana Marcina Kierwińskiego, pana Jana Grabca, dzisiejszych ministrów rządu, pana deputowanego Andrzeja Halickiego. Na te usługi detektywistyczne Orlen wydał decyzję Daniela Obajtka ponad milion złotych na codzienną obserwację posłów opozycji. To już nie tylko Hermesy, Pegazusy, Ziobry, Kamińskie, Wąsiki, ale nawet spółki Skrabu Państwa uczestniczyły w tym procesie totalnej inwigilacji posłów opozycji. Być może te materiały używają światło dzienne, bo są rzeczywiście momentami bardzo zabawne, gdyby nie, gdyby nie, taki brudny kontekst w całej tej sytuacji. Efektem pracy detektywa było ujawnienie, że zachodzą relacje pomiędzy Marcinem Kierwińskim a jego ojcem. To był jeden z efektów pracy, za którą Orlen zapłacił ponad milion złotych. I więcej takich kwiatków każdego dnia właściwie ląduje na moim biurku.