Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Donald Tusk ostro o nagonce po tragedii w Szczecinie

Donald Tusk ostro o nagonce po tragedii w Szczecinie

Donald Tusk w Rokietnicy dziękował sołtyskom i sołtysom, przedstawił program działań w Wielkopolsce i zapowiedział kolejne propozycje dla przedsiębiorczości. Jednocześnie ostro skrytykował reakcję pisowskiej władzy na tragedię w Szczecinie, potępiając nagonkę medialną i obronę posła Piotra Borysa.

Podziękowania dla sołtysów


- Donald Tusk dziękował ponad 40 tysiącom sołtysek i sołtysów, podkreślając ich poświęcenie, energię i rolę w życiu wiejskich społeczności. Nazwał ich najlepszą szkołą polityki i zaznaczył, że działają nie dla kariery ani pieniędzy, lecz dla dobra innych.

Program w Wielkopolsce i przedsiębiorczość


- Tusk zapowiedział, że wraz ze współpracownikami przeprowadza ponad 100 wydarzeń w Wielkopolsce w ciągu dwóch dni, odwiedzając 51 miejscowości. Wskazał Wielkopolskę jako dobre miejsce do rozmów o przedsiębiorczości, gospodarności, oszczędności i odpowiedzialności.

Krytyka reakcji na tragedię w Szczecinie


- Mówił o tragedii związanej z Magdą Filiks i młodym chłopcem, który padł ofiarą seksualnego wykorzystania, a później popełnił samobójstwo. Skrytykował ujawnienie danych osobowych przez służby mediowe i polityczne oraz nazwał działania „ponurym spektaklem politycznym” i jedną z najochydniejszych nagonek we współczesnej Polsce.

Obrona posła Piotra Borysa i apel o konsekwencje


- Podkreślił, że poseł Piotr Borys natychmiast udzielił pomocy Magdzie Filiks i stał się celem ataków ze strony pisowskich mediów. Wezwał do natychmiastowego pociągnięcia do odpowiedzialności tych, którzy ujawnili dane i do zapewnienia opieki rodzinie ofiary, zamiast zaszczuwać ją i oskarżać opozycję.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dziękuję serdecznie, panie wójcie. Pozwoli pan, że zacznę to spotkanie od życzeń. Życzeń dla pana koleżanek i kolegów z innego trochę szczebla samorządu, mniej formalnego. Życzeń dla naszych polskich sołtysek i sołtysów. Ja przed chwilą skończyłem spotkanie w Przybrodzie z sołtyskami i sołtysami z Wielkopolski. Byłem pod wielkim wrażeniem ich niegasnącej energii i optymizmu. Wiecie, ile polska wieś, ile mieszkańcy, mieszkanki polskich wsi zawdzięczają właśnie energii poświęceniu, zaangażowaniu naszych sołtysek i naszych sołtysów. Oni robią te rzeczy nie dla kariery, nie dla pieniędzy. To jest naprawdę ciężka, często chorówa poświęcają swój czas, swoje życie dla dobra innych ludzi. Najlepsza szkoła polityk, jaką można sobie wyobrazić. Także podziękujcie 40 tysiącom ponad sołtysek i sołtysów. Jutro mają swoje święto. Jadąc tu do Was do Rokietnicy, szerzej do Wielkopolski, w towarzystwie moich współpracownic i współpracowników zaplanowaliśmy i przeprowadzamy ponad 100 różnych wydarzeń w Wielkopolsce w ciągu tych dwóch dni. Będziemy obecni w 51 miejscowościach i będziemy rozmawiali o tym, co ważne dla Polski, o tym, co ważne dla Wielkopolski, dla Poznania, dla Rokietnicy, dla Przybrody. Wszędzie tam, gdzie jesteśmy, spotykamy ludzi, Polki i Polaków, którzy podobnie jak my wierzą i wiedzą, że tu jest przyszłość, że polska przyszłość rozgrywa się w setkach naszych wiosek, miasteczek, miast, w każdym zakątku Polski, tam, gdzie ludzie głęboko wierzą w sens swojej pracy, tam, gdzie ludzie kochają całym sercem swoją ojczyznę, tą małą i tę najważniejszą Polskę, wszędzie tam naprawdę razem z nami powtarzają te słowa. Tu jest przyszłość. Ja o tym jestem głęboko przekonany i dlatego dzisiaj na spotkaniu tu w Rokietnicy jutro na spotkaniu, w Poznaniu m.in. z przedsiębiorcami. Chciałem mówić i będę mówił o kolejnej części naszego programu. Nie ma lepszego miejsca w Polsce, a i w Europie niewiele znajdziemy lepszych miejsc niż Wielkopolska, żeby rozmawiać o przedsiębiorczości, gospodarności, oszczędności, zaradności, takiej odpowiedzialności za samego siebie i za samą siebie. I chciałem od tego zacząć to nasze spotkanie, ale nie mogę rozpocząć naszej rozmowy od innej refleksji, smutnej, bardzo niepokojącej. Ja jestem ciągle pod wielkim wrażeniem tego, co stało się w Szczecinie, tragedii naszej koleżanki, posłanki Magdy Filiks. Mówię o tym nie tylko dlatego, że cały czas nasze serca wypełnia wielkie współczucie dla naszej koleżanki, przeżyła nieopisaną tragedię, ale przecież nasze słowa czy moje publiczne wystąpienia nie cofną czasu. Natomiast to, co stało się z polską władzą, z polityką, to, co zobaczyliśmy na własne oczy w ostatnich kilku dniach, tego bez komentarza nie można zostawić. W Polsce za kilka miesięcy wszyscy zdecydujemy, czy zło, które w ostatnich dniach pokazało swoje oblicze z wyjątkową intensywnością, będzie dalej w Polsce się panoszyć. Czy naszą ojczyzną będą rządzili ludzie, którzy w sposób tak oczywisty w ciągu ostatnich godzin stracili resztki jakiegokolwiek mandatu moralnego do zajmowania się sprawami publicznymi. Ja sobie zdaję sprawę też dlatego, że i rodzina Mikołaja, Mikołaja, który przedwczoraj skończyłby 16 lat, gdyby żył, rodzina Mikołaja jest bardzo powściągliwa. My staramy się też jak najdelikatniej w tej sprawie się zachować. Ale pisowska władza postanowiła w tej sytuacji zrobić wyjątkowo ponury spektakl polityczny i naprawdę jedną z najochydniejszych w historii współczesnej Polski nagonki na rzecz politycznego interesu władzy przeciwko tym najsłabszym, którzy akurat są w momencie życiowym, gdzie potrzebują pomocy, opieki, szacunku, respektu. Nazwijmy jeszcze raz tę rzecz po imieniu. Młody człowiek padł ofiarą seksualnego wykorzystania, seksualnej przemocy. Zgodnie z prawem, zgodnie z interesem ofiary i sąd i rodzina, w tym matka, zadbały o to, aby nie był ofiarą już nie tylko seksualnego przestępcy, ale żeby nie był ofiarą napiętnowania, złośliwości, agresji. Po to chroni się dane takiej ofiary, szczególnie kiedy jest nieletnia. Żeby nie przeżywała nieustannie tej samej tragedii dzień po dniu, tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu. Siepacze medialni i polityczni PiSu uznali w pewnym momencie, wiele, wiele miesięcy po dramacie, po osądzeniu przestępcy, że można tę sytuację wykorzystać politycznie. Cynicznie, z pełną świadomością, z użyciem urzędników państwowych, mediów publicznych, internetu ujawnili dane chłopca. Popełnił samobójstwo. Ogrom tej tragedii, tego łajdactwa powinien, jak sądzę, ich wszyscy przecież tak sądzimy, powinien jakoś otrzeźwiająco wpłynąć na tych, którzy do tego doprowadzili. Straszne rzeczy się zdarzają, ale to, co tak naprawdę stało się strasznego w Polsce, to to, w jaki sposób władza zareagowała na to zdarzenie i na działania swoich ludzi. Zamiast wyciągnąć natychmiast konsekwencje wobec tych, którzy się tego dopuścili, zamiast roztoczyć natychmiast wszystkimi dostępnymi metodami opiekę nad rodziną i matką, postanowili zaszczuć matkę. Następnie rzucili wszystkie swoje siły medialne, żeby oskarżyć opozycję o ten dramat, o tę tragedię, która się stała. A potem wpadli na pomysł, żeby publicznie oskarżyć tak naprawdę o tę tragedię, o to samobójstwo. Posła Piotra Borysa. Piotr, jesteś tutaj z nami dzisiaj. Jest Piotr Borys. Pierwszy, który pomógł... Pierwszy, który ruszył natychmiast z pomocą wobec Magdy Filiks. Pierwszy, który zareagował po tym, jak ta pisowska nagonka, której początkiem było ujawnienie danych personalnych chłopca, jak zaczęła się rozkręcać. To on pierwszy natychmiast ruszył z pomocą Magdy Filiks. I to on od kilku dni jest kolejnym obiektem ataku i agresji pisowskich mediów. On ma być kolejną ofiarą ich cynicznego rozumienia polityki. Polityki, którą rozumieją właśnie dokładnie tak, jak widać było w ostatnich trzech dniach. Nie ma takiej metody. Nie ma takiej ceny, jaką ma zapłacić zwykły człowiek, byleby mogli utrzymać się przy władzy. Byleby mogli dalej kraść. Magda Filiks ujawniła wyjątkowo podłe rzeczy, jakie dzieją się w pisowskim państwie. I dlatego zapłaciła tę najstraszliwszą cenę. Mówię o tym wszystkim, żebyśmy zdali sobie sprawę, że w najbliższych miesiącach idzie o wszystko. Nie o ten czy inny program, o którym zaraz będę mówił. Nie o to, czy inna partia będzie miała taki czy inny klub w parlamencie. W najbliższych miesiącach to będzie gra o wszystko. I wasza rola tutaj jest absolutnie kluczowa. Rafał Grupiński, lider Wielkopolskiej Platformy, w czasie debaty w Sejmie nad pisowską szczujnią, która nazywa się TVP Info, przywołał słowa Miłosza. One dotyczyły czasów stalinowskich. To jest straszne, że słowa, które opisywały to, co działo się w czasach stalinizmu, tak dobrze odpowiadają tej ponurej rzeczywistości, jaką zgotował nam PiS. Grupiński przypomniał słowa Miłosza o tym, że jedynym prawdziwym przeciwnikiem reżimu, który depcze ludzką godność prawa i sprawuje władzę absolutną, jest człowiek, zwykły człowiek, który ma wciąż sumienie, który ma własne zdanie, który się nie boi i nawet jeśli nie ma potężnych mediów, potężnych pieniędzy, służb specjalnych, tajnych, poufnych, ale jest gotów działać i żyć w prawdzie, z godnością osobistą, pamiętając o swoich prawach i mając sumienie. Dzisiaj polityka, wybory stały się kwestią sumienia. Polską rządzą ludzie bez sumienia, zdolni do każdego łajdactwa, byleby tę władę utrzymać. I waszym zadaniem, nie tylko moim, waszym zadaniem jest odsunąć tych ludzi od władzy w Polsce, bo Polska zasługuje na władzę przyzwoitą, uczciwą, obdarzoną sumieniem, a nie na władzę, która skupiona jest wyłącznie na swoich plugawych interesach, wyłącznie na zachowaniu władzy, za cenę, kosztem zdrowia, życia, godności obywateli, obywatelek i całej naszej ojczyzny. Dziękuję. Jeśli ktoś jeszcze się wahał, część z Państwa może pamięta, jak wróciłem do polskiej polityki ponad półtora roku temu, to mówiłem o tym na pierwszym publicznym spotkaniu w moim Gdańsku, do kilku tysięcy gdańszczan zgromadzonych na długim targu, że tu chodzi tak naprawdę o wielki, historyczny pojedynek dobra ze złem. Ci, którzy mają dzisiaj usta pełne papieża, Jana Pawła II, tak naprawdę obrażają jego pamięć, bo to on mówił słowa zło dobrem zwyciężaj. Waszą bronią, waszym argumentem, waszą siłą jest wiara i przekonanie w to, że dobro może zwyciężyć i że zło, jakie dzisiaj w Polsce panuje, można pokonać dobrem, determinacją w tej gotowości do czynienia dobra i właśnie z tym obecnością sumienia was samych i w życiu publicznym. I trzymajcie mnie za słowo, ja też was będę trzymał za słowo, że nie ustąpimy, bo to jest bój, to jest gra o wszystko. Jedną z kluczowych spraw jest wszechobecność kłamstwa w życiu publicznym. Ja mam wrażenie, że tutaj także nie ma już żadnych limitów, żadnych zahamowań. Jesteśmy w Wielkopolsce, mieliśmy rozmawiać o gospodarce, o tym, co należy zmienić w naszym codziennym życiu, żeby ludziom tu się żyło lepiej, żeby nikt nie myślał o tym, czy dzieci wyjadą za granicę na stałe. To był m.in. powód, dla którego zaproponowaliśmy w czasie naszego pierwszego spotkania w cyklu Tu jest przyszłość program mieszkaniowy dla młodych i w średnim wieku, bo do 45 roku życia, Polek i Polaków, czyli ten kredyt 0%, dopłata do najmu 600 zł, remonty mieszkań objęte także kredytem 0% i potężna dotacja państwowa dla gmin na remonty nieruchomości, tak, aby można odzyskać mieszkania do, dla, szczególnie dla tych, którzy na to mieszkanie bez jakiejś szczególnej nadziei dzisiaj czekają. Wtedy, kiedy prezentowałem ten program kredyt 0%, gdzieś tam z tyłu głowy miałem świadomość, że tak naprawdę jest to też odpowiedź napisawskie kłamstwo. Kłamstwo towarzyszy każdemu ich działaniu. Pamiętacie, ile oni bicali mieszkań? Znaczy, trochę mniej niż elektrycznych samochodów, ale dokładnie z takim samym skutkiem. Znaczy, oni są gotowi wypowiedzieć każdą bzdurę i każde kłamstwo i wierzą w to, że jak nie ma sądów, nie ma wolnych mediów, a ludzie zatykają uszy, oczy i niczego nie chcą widzieć ani słyszeć, to że każde takie kłamstwo, każde takie oszustwo przejdzie płazem, jakby ujdzie im płazem, przejdzie bokiem. Im się udało w ciągu tych siedmiu lat w ramach ich programów mieszkaniowych zbudować 25, może 30 tysięcy mieszkań. Jest to tak zwany program Mieszkanie Plus. To są te mieszkania, gdzie dzisiaj do mnie dzwonią ludzie z całej Polski. Zaczęli alarmować w tej sprawie mieszkańcy Świdnika. Ja byłem ostatnio w Mińsku Mazowieckim też spotkać się z rodzinami, które skorzystały z programu pisowskiego Mieszkanie Plus i to jest dopiero rozpać, oszustwo. Mieli mieć mieszkanie z niskim czynszem, z gwarancją, że przejdzie na ich własność po po jakimś czasie. Gwarancje, że przejdzie na własność zniknęły, czynsz jest droższy niż czynsz mieszkań na rynku, a oni nie mogą z tego wyjść, bo oczywiście podpisali zobowiązanie, że muszą tkwić w tym pisowskim mieszkaniowym oszustwie. Tutaj w Wielkopolsce, mówię to też jako historyk, można mówić o fenomenie patriotyzmu gospodarczego. Ja nawet nie małbym się powiedzieć nacjonalizmu gospodarczego, ale w dobrym tego słowa znaczeniu. To chyba jest najlepsze miejsce właśnie Wielkopolska. Dzisiaj ta hala w Rokietnicy, żeby krzyknąć do tego, kto rządzi dzisiaj Polską Polska gospodarka głupcze. To, co zrobili z polską gospodarką, z polskim handlem, z polskim rolnictwem, zaczyna powoli wołać o pomstę do nieba. A mieli zawsze gęby pełne frazesów bardzo narodowych, patriotycznych. Wszystko dla Polski, wszystko ma być polskie, wszystko biało-czerwone. I jak wiecie, to jest chyba, ja jestem tutaj rzeczywiście autorytetem, jeśli powiem coś o Niemcach. Kiedy byłem premierem, nie było tygodnia, żeby PiS nie mówił, wyprzedają ziemię, grunty Niemcom. Obczokrajowcy wykupują Polskę. Każdy może to sprawdzić, ja to jeszcze raz, jeszcze pięć razy sprawdzałem, zanim do Was przyjechałem. W 2021 roku, bo z tego mamy dane, a jest z roku na rok, było coraz gorzej za rządów PiS-owskich. W 2021 roku Niemcy wykupili polskiej ziemi dziewięć razy więcej niż w 2014 roku, kiedy zdawałem urząd premiera. Nie tyle samo, nie dwa razy więcej, dziewięć razy więcej. Mówili, trzeba bronić polski handel. Zanim do Was przyjechałem, pięć razy sprawdziłem. Od czasu, kiedy zdałem urząd do 2022 roku, a więc zarządów PiS-owskich, zniknęło w Polsce blisko 30 tysięcy polskich sklepów. Ale przybyło dwa tysiące supermarketów. sprawdziłem taki, w sumie nieduża część gospodarki i handlu apteki. Sprawdziłem dlatego, bo oni bardzo dużo krzyczyli na temat obrony polskiego aptekarza. Pół tysiąca aptek zniknęło za rządów PiS-u. Tych małych, tych narodowych aptek. Polskim handlem rządzą sieci, prawie wyłącznie z kapitałem zagranicznym. Tylko w 2022 roku polskich małych sklepów padło cztery tysiące, a dziesięć tysięcy musiało zawiesić działalność. Ja nie mam satysfakcji z tego, że mógłbym mnożyć tych przykładów dziesiątki. Mówię o tym nie tylko dlatego, że potrzebna jest recepta i część kolejnych punkty programowe w skrócie Państwu przedstawię. Jutro będę o nich rozmawiał z przedsiębiorcami, ale też dlatego, żeby uświadomić Państwu, że jeśli kłamstwo, cynizm, egoizm, własny interes jest istotą władzy, to to prowadzi do dramatów w każdej dziedzinie życia. Przez kłamstwo, cynizm może zginąć odnorza prezydent miasta Gdańska, może popełnić samobójstwo 16-letni Mikołaj, nadzieje, prace, środki do życia może stracić tysiące polskich drobnych przedsiębiorców, polskich handlowców. Przez tę nienawiść, pogardę, agresję, która wylewa się między innymi codziennie z tych tak zwanych mediów publicznych, czyli z PiSowskiego Radia, PiSowskiej Telewizji, my jako zbiorowość, jako wspólnota narodowa tracimy jakby grunt pod nogami, no bo jeśli władzę stać na tego typu rzeczy, na kłamstwo w każdej bez wyjątku sprawie, to normalni ludzie tracą jakby punkty oparcia, no jak to jest możliwe? Ja zawsze to powtarzam, tak, to jest możliwe wtedy, kiedy dajemy się oszukać. Jak ktoś wybiera łajdaków, to ma łajdackie rządy. Jak ktoś wybiera złych ludzi, to ma złą władzę. Nadal wszystko jest w naszych rękach. Rozmawiałem z dziesiątkami, szczególnie małych i średnich przedsiębiorców, przed przyjazdem do Wielkopolski, bo to, co wydaje mi się dzisiaj rzeczą najważniejszą, to bardzo konkretne rozwiązania, które mogą przynajmniej w części naprawić ten bałagan, na jaki zostali skazani skazani nie tylko poprzez pomysły z Polskiego Ładu, ale przez całe te ponad 7 lat pisowskich rządów. Jedno zdanie natury ogólnej musi tutaj paść. Głównym problemem na przykład polskich samorządów i polskich samorządowców jest totalny brak zaufania Kaczyńskiego, PiSu i całej władzy centralnej do samorządu jako takiego. Wiem, że na tej sali jest sporo samorządowców. Zabrali Wam bardzo dużo pieniędzy, zabrali Wam bardzo dużo uprawnień, chcą zrobić samorządu wydmuszkę, bo nie mają za grosz zaufania do ludzi, do instytucji, które z definicji są niezależne od nich, czy powinny być niezależne od nich. Nie cierpią Unii Europejskiej, bo tam trzeba się dogadywać, tam trzeba mieć wzajemne, elementarne zaufanie. Nie lubią przedsiębiorców. Kaczyński od wielu, wielu lat konsekwentnie powtarza, że dla niego przedsiębiorca to jest z gruntu podejrzany typ. Jak ma pieniądze, to musiał ukraść. Akurat tu Kaczyński i jego Ferajna pewnie tak myślą, że pieniądze się ma wtedy, kiedy się ukradnie. Ale to może tu w Wielkopolsce szczególnie głośno powinniśmy powiedzieć te słowa, że na szczęście Polska to nie jest PiS i że w Polsce ludzie, żeby mieć pieniądze, żeby do czegoś dojść, czegoś się dorobić, ciężko pracują. Biorą odpowiedzialność na swoje barki, za samych siebie. Nie chcą niczego od Państwa, chcą tylko, żeby Państwa im nie przeszkadzało, żeby ich nie obrażało, żeby nie paraliżowało ich podatkami wysokimi, skomplikowanymi. Ale to, co mnie uderzyło, to właśnie to, że na każdym spotkaniu z przedsiębiorcami ten pierwszy apel był zawsze najważniejszy. Niech nas władza przestanie traktować jak złodziei. Jesteśmy solą tej ziemi. my produkujemy, my dostarczamy, my dajemy ludziom miejsca pracy. Władza jest od tego, państwo jest od tego, żeby ewentualnie dyskretnie pomóc wtedy, kiedy jest taka potrzeba. A nie, żeby podejrzliwie każdego dnia kontrolować, zastraszać, a na końcu doprowadzać jakże często do upadku biznesu. I na początek można przecież rozstrzygnąć takie najprostsze kwestie. Okłamali jak zawsze Polaków mówiąc, że wprowadzają 9% składkę zdrowotną, a de facto uczynili z niej częściowy podatek niezwykle dotkliwy dla przedsiębiorców, szczególnie dla tych niedużych, dla których każda złotówka ma znaczenie. I nagle ni z tego niezowego taki przedsiębiorca czy przedsiębiorczyni sprzedając samochód służbowy dowiaduje się, że od tej operacji też ma zapłacić 9% składki zdrowotnej. Musi sprzedać nieruchomość, ponieważ firma na przykład po pandemii bardzo musiała ograniczyć swoją działalność, więc sprzedaje nieruchomość. I się okazuje, że od sprzedaży nieruchomości też ma zapłacić 9% składki zdrowotnej. ten przepis uchylimy natychmiast. On nie jest... Ja będę bardzo ostrożny z obietnicami, że możliwe jest radykalne obniżenie składki zdrowotnej, choćby z tego powodu, że wszyscy czujemy o ile lepszą ochronę zdrowia chcielibyśmy mieć w Polsce niż dzisiaj. Ale to, co najważniejsze jest to, żeby składka zdrowotna, jak jest wyższa, jak płacimy więcej na ochronę zdrowia, to żeby to przenosiło efekty. Wiecie, cały widz polega na tym, że jak więcej pieniędzy podatnik wrzuca do systemu ochrony zdrowia, to tyle samo pieniędzy państwu, które jest konstytucyjnie zobowiązane do zapewnienia ochrony zdrowia każdemu obywatelowi i nikt państwa nie zwolnił z także finansowej odpowiedzialności za to. A jaki był ich pomysł? Podwyższymy składkę zdrowotną, NFZ będzie miał więcej pieniędzy, więcej pieniędzy ma też tytułu inflacji, to my wycofamy dotacje państwowe z tego tytułu. Nic nie przybyło tak naprawdę na nasze zdrowie. Podniesiono tylko podatki. To, na co bardzo narzekają też przede wszystkim mali i drobni przedsiębiorcy, to ich obowiązek płacenia chorobowego ZUS dopiero po 30 dniach zaczyna spłacać, płacić chorobowe dla pracowników. Okej, w dużych firmach jakoś sobie radzą, w bogatych firmach jakoś sobie radzą, ale na pewno wśród Was jest sporo osób, sami lub Wasi znajomi, ktoś bliski prowadzi firmę, gdzie pracują trzy osoby. No niech to będzie, nie wiem, salon beauty. Mam ich cały czas problemy w głowie, bo wiem, jak bardzo czują się pokrzywdzeni tym wyższym VAT-em niż na przykład salony fryzjerskie. Znaczy czują, że w tym jest jakaś niesprawiedliwość, to wymaga akcji w Unii Europejskiej, ale ten rząd, to jest ostatni rząd, który cokolwiek w Unii Europejskiej chyba chce, czy jest w stanie załatwić. No ale wyobraźmy sobie właśnie, że zatrudniasz dwie czy trzy osoby, wypadając z tytułu choroby, a w dzisiejszych czasach po pandemicznym doświadczeniu wiecie, że to jest częstsze, a nie rzadsze niestety, no i muszą płacić za to. Bardzo często to jest cios ostatecznie zabijający firmę. Mówię o tych małych. I dlatego mimo, że to będzie dość kosztowny projekt, ja tutaj nie zawaham się ani chwili i spróbujemy odciążyć te firmy od chorobowego i zobowiążemy ZUS, aby od pierwszego dnia chorobowe płacił. Jest też trzecia sprawa, też w sumie dość prosta. To jest, wiecie, no jest firma, firma wystawia fakturę i musi od tego zapłacić PIT, niezależnie od tego, czy partner, podwykonawca płacił pieniądze, czy nie. Na ten temat spór trwa długo, nie tylko w Polsce. Jest najwyższy czas, żeby powiedzieć twardo, jednoznacznie. Tak zwany mały podatnik to są wielcy ludzie, bo to, że prowadzą niewielką firmę, to nie znaczy, że nie są wielkimi przedsiębiorcami. A więc ci, którzy zatrudniają do dziewięciu osób powinni przejść na ten kasowy PIT, czyli płacę podatek wtedy, kiedy wpłynie kasa na moje konto. Od pieniędzy, które realnie wpływają na moje konto, a nie od papierów, z których nic poza obciążenie nie nie konto, nie konto, ale nie nie konto, nie konto, nie konto, nie