Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Donald Tusk apeluje do studentów o odpowiedzialność

Donald Tusk apeluje do studentów o odpowiedzialność

Donald Tusk w wystąpieniu w Opolu apelował do studentów o odpowiedzialność obywatelską i krytyczne myślenie wobec mediów i dezinformacji. Skrytykował hejt w mediach oraz przywrócenie do pracy osoby powiązanej z zaszczuwaniem rodziny Filiksów, wskazując na tragiczne konsekwencje takich działań.

Apel o odpowiedzialność i krytyczne myślenie


Donald Tusk podkreślił, że przyszłość Polski w dużym stopniu zależy od młodzieży i wezwał studentów do wzięcia na siebie maksimum odpowiedzialności - poprzez głosowanie, rozwijanie krytycyzmu i aktywność intelektualną, która pozwoli odróżnić prawdę od kłamstwa.

Rola uczelni jako szkoły życia


Wskazał, że studiowanie to nie tylko zdobywanie zawodu czy kariery, ale też ćwiczenie odporności na kłamstwo, pogardę i fałsz. Uczelnie i szkoły powinny kształtować „system immunologiczny” na dezinformację i nienawiść, które zalewają świat wirtualny i realny.

Krytyka mediów i konkretne przypadki


Skrytykował przywrócenie do pracy w Szczecinie osoby określonej w wystąpieniu jako Duklanowski, którą powiązał z zaszczuwaniem rodziny Filiksów i samobójczą śmiercią młodego Mikołaja Filiksa. Wymienił też odpowiedzialność środowisk medialnych za dramatyczne zdarzenia, przywołując postać Jaceka Kurskiego i śmierć prezydenta Pawła Adamowicza jako przykład konsekwencji mediów rządowych.

Zastrzeżenia wobec wypowiedzi ministrów i działań władz


Donald Tusk odnosił się krytycznie do słów Pani minister i Pana ministra odpowiedzialnego za szkołę, którzy w jego ocenie sugerowali odbieranie obywatelstw i paszportów osobom krytycznym wobec władz PiS. Wyraził zaniepokojenie tym, że takie publiczne działania i wsparcie władz dla hejtu nie zostały powstrzymane.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Jest nam szalenie miło, że przyjął Pan zaproszenie studentów tutaj do Studenckiego Centrum Kultury i że chce Pan z nami porozmawiać o najważniejszych dla nas sprawach. Oddaję Panu głos. Dziękuję bardzo. Ja myślałem, że na zakończenie wizyty w Opolu, tak jak Pan kolega Posadzki sugerował, że będzie spotkanie z grupką, z kołem zainteresowań. Ja mam wrażenie, że jesteśmy na jakimś wielkim, masowym spotkaniu. Bardzo mi miło, że znaleźliście czas i ochotę w sobie, żeby chwilę porozmawiać o sprawach, które częściej irytują Polki i Polaków, szczególnie Was i Waszych rówieśników, czyli o polityce. Ona bywa irytująca. Jeszcze raz dziękuję, bo dla mnie to jest bardzo ważne i też takie poziom energetyczny, że mogę spuentować ten wielodniowy objazd po Śląsku i po Polszczyźnie spotkaniem z Polkami i Polakami, od których przyszłość naprawdę będzie zależała. No bo ja mogę jeszcze starać się pomóc coś pozytywnego zrobić w Polsce przez najbliższych kilka lat maksimum. Może kilkanaście miesięcy, ale tak naprawdę to od Was będzie w decydującym stopniu zależało to, jak będzie wyglądało nasze życie w Polsce przez najbliższych kilkanaście czy kilkadziesiąt lat. I to, co jest moim takim nieskrywanym marzeniem i intencją, to przekonanie młodych Polek i młodych Polaków do tego, żeby wzięli na siebie już maksimum odpowiedzialności za to, co w Polsce się dzieje. Czasami wystarczy akt głosowania. Czasami wystarczy taki zwykły, przyzwoity krytycyzm. Wobec tego, co mówią politycy i mówię także o sobie tutaj. Wobec tego, co suflują Wam media, wobec tego, co możecie znaleźć w internecie. Taka własna intelektualna aktywność, która może Wam pozwolić w przyszłości, a to będzie w ogóle klucz do Waszego życia i do życia społecznego nie tylko w Polsce, pozwoli odróżnić kłamstwo od prawdy. To w tym wymiarze politycznym życia publicznego wydaje mi się dzisiaj jednym z najważniejszych zadań dla szkoły, dla uczelni, ale też jedno z najważniejszych zadań indywidualnych, żeby umieć zbudować w sobie taki system immunologiczny na kłamstwo, na pogardę, na nienawiść, na fejki. To, co zalewa współczesny świat. I to, co coraz bardziej utrudnia. I to nie tylko młodym ludziom przecież. Rozróżnienie prawdy od kłamstwa. Jest nawet, być może ta sytuacja jest jeszcze poważniejsza, bo coraz więcej ludzi uważa, że to właściwie nie ma znaczenia. Że znaczenie ma tylko kreatwia. Że znaczenie ma tylko to, co wzbudza zainteresowanie. To, co ma dużo lajków. To, co ma dużo followersów. I tak dalej, i tak dalej. Używam celowo języka social media, bo sami przecież to dobrze wiecie, że świat realny dzisiaj przeplata się ze światem wirtualnym. I w tym świecie wirtualnym, chociaż on staje się właściwie też światem realnym, zdolność rozróżnienia fałszu od prawdy jest dużo trudniejsza niż kiedyś w tym życiu czysto jakby takim fizycznym i biologicznym. Dlatego wykształcenie, studiowanie to nie jest tylko w mojej ocenie oczywista i naturalna potrzeba, czy to zdobycia ciekawego zawodu, czy zwiększenia szans na osobistą karierę, czy realizacja własnej pasji, zainteresowań. Szkoła i uczelnia i interakcje między wami to powinno być także, i mam nadzieję, że jest, taka szkoła życia, czyli właśnie nieustanne ćwiczenie własnego krytycyzmu, własnej kreatywności i tej własnej odporności na zło, na kłamstwo, na fałsz, które ten świat coraz bardziej wypełnia. Jestem pod dużym wrażeniem, bo tutaj jechałem do Was ze spotkania z klubem parlamentarnym Koalicji Obywatelskiej, którym niedawno się skończył tutaj w Opolu, jego posiedzenie niedawno się skończyło i dotarła do mnie informacja, która w jakimś sensie koresponduje z tym moim wstępem, że do pracy przywrócono, powiem dziennikarza, chociaż to słowo tutaj zupełnie nie pasuje, niejakiego Duklanowskiego w Szczecinie, który organizował, czy był źródłem tego zaszczuwania rodziny Filiksów i w konsekwencji samobójczej śmierci młodego Mikołaja Filiksa. Mówię o tym dlatego, bo to, co jest najbardziej odrażające, ja mam takie poczucie i to, co powoduje u mnie taką motywację wielokrotnie większą niż kiedykolwiek w życiu, a jestem przecież zaangażowany w życie polityczne od wczesnej młodości, byłem tak jakby na studiach, kiedy zdecydowałem się na taką aktywność publiczną, to jeszcze za czasów PRL-u, ale nigdy nie miałem takiego aż tak mocnego imperatywu, powiedziałbym, etycznego, jak dzisiaj, kiedy widzę, że ludzie, którzy bezwstydnie i bezkarnie za państwowe pieniądze z poparciem władzy publicznej organizują takie seanse nienawiści czy pogardy i doprowadzają do wielu nieszczęść i czy to są jacyś urzędnicy z Ministerstwa Sprawiedliwości, którzy organizowali na dużą skalę hejt niezależnych sędziów czy prokuratorów, czy to taki festiwal nienawiści i pogardy wobec ludzi o nie tylko odmiennych preferencjach, ale już nawet odmiennych poglądach. Kiedy słyszę z Panią Minister Polskiego Rządu i Pana Ministra Odpowiedzialnego za szkołę, jak z takim, no nie zrozumiałem dla mnie rechotem, taką satysfakcją, kiwają głową i mówią tak, odebrać obywatelstwo, odebrać paszporty tym, którzy są krytyczni wobec władz PiSu. I na końcu, kiedy widzę, że z powrotem będzie zajmował się radiem publicznym człowiek, który ponosi odpowiedzialność za tę szczecińską tragedię. No tak jak Jacek Kurski, który ponosi odpowiedzialność pośrednią, ale oczywistą i wyraźną za śmierć prezydenta Pawła Adamowicza, w zamian za to, jak wiecie, awansował nawet do Banku Światowego i nikt nawet się tutaj nie zastanawiał, jakie ma kwalifikacje. Wiadomo było, że chodzi o nagrodę za trwanie polskich umysłów, serc i dusz tym, co prezentują telewizja rządowa czy radio rządowe. Mówię o tym, bo rzeczywiście myślałem, że jakby szala się jakoś przechyliła, że już nie, że i opinia publiczna i wstrząs, jaki wszyscy przeżyliśmy po samobójstwie Mikołaja, że jakoś powstrzyma też władzę. Jakoś może dotrze do nich ta informacja, że trzeba położyć tamę takim działaniom i zachowaniom w mediach rządowych, bo będzie dochodziło do kolejnych tragedii. Więc myślałem, że wyciągnął jakieś, ja nie mówię o dwetach, zemstach, ale że jakieś oczywiste konsekwencje personalne wobec tych, którzy ujawnili dane personalne, prowokując w ten sposób taką okrutną presję na tego chłopca miałby 16 lat dzisiaj i w konsekwencji samobójstwo. Więc to też jest dla mnie powód ważniejszy od programów, od spraw finansowych, gospodarczych, nie lekceważę ich, ale to jest dla mnie jakby najważniejsze w tej chwili, żebyśmy w Polsce nie musieli patrzeć tak trochę bezsilnie i tak trochę bez nadziei na zmianę tej sytuacji, kiedy na rzeczy, które władza robi obywatelom, już bez żadnych hamulców, bez żadnych limitów. Bo na końcu może to spotkać każdego z Was. Wiem, o czym mówię, ja nie przyjechałem tutaj absolutnie ubolewać nad własnym losem, ale jeśli mówię, że wiem, o jaką stawkę idzie gra, to dlatego, że wiem, na czym polega zastrzywanie człowieka czy rodziny. Ja jestem odporny, no też mam swoje lata. Wybrałem też politykę jako moje powołanie, więc powinienem wiedzieć, nawet jeśli nie wiedziałem wtedy, ale dzisiaj wiem to na pewno, że taki jest koszt tego zajęcia. Ale problemem nie jest. Więc czuję się profesjonalnie przygotowany do tego, żeby opowiadać o tym, co znaczy być ofiarą zorganizowanego, zorganizowanego, państwowego, na wielką skalę mechanizmu zaszczuwania, opluwania. Ale problemem jest nie to, że to spotyka takich ludzi jak ja, ani nawet to, że to spotyka też rodziny takich ludzi jak ja. Problemem jest to, że to z jakichś powodów może spotkać każdą i każdego z Was. I że czasami wystarczy, że ktoś ma przewieszoną przez ramię tęczową torbę albo, że ktoś ma odwagę powiedzieć, że ma inny pogląd niż władza albo ma odwagę i determinację, żeby działać w organizacji pozarządowej, która nie pasuje tej władzy. W każdej chwili, kiedy władza nie ma kontroli, kiedy sądy są sparaliżowane, kiedy media publiczne są w 100% pod kontrolą władzy, wtedy władza czuje się bezkarna, władza czuje, że może zrobić wszystko i wtedy zawsze znajdzie się ktoś taki jak ci, którzy dzisiaj organizują ten hejt w mediach rządowych, że ktoś, kto znajdzie Was w każdej miejscu, w każdej chwili, jeśli mu podpadniecie, staniecie się też jego ofiarą. Dlatego to nie jest tylko kwestia etyki, to nie jest tylko kwestia przyzwoitości w życiu politycznym, to jest tak na końcu kwestia naprawdę bezpieczeństwa każdej i każdego z Was. I tu już nawet nie tylko o wolność przekonań chodzi, ale czasami wręcz fizyczne bezpieczeństwo każdej i każdego z Was, z tych, którzy mają w sobie gotowość powiedzenia nie tej władzy albo mogą podpaść z jakiegoś innego powodu. Jednym zdaniem kończąc, bo oddam Wam oczywiście mikrofon, chcę też powiedzieć, że bardzo z racji też mojego jakby rodzinnego sytuowania, no bo i moje dzieci, i moje wnuki już nawet, kiedy z nimi rozmawiam, w ogóle nie wyobrażają sobie, żeby żyć gdziekolwiek indziej niż w Polsce, tam w Gdańsku. Więc dla mnie jest rzeczą też bardzo ważną, żeby młodzi ludzie, tacy jak Wy, trochę młodzi, uwierzyli w sens życia i pracy tutaj w naszej ojczyźnie. Ja wiem, że do tego potrzebnych jest wiele warunków. Dla Waszego pokolenia jeden z warunków jest taka wiara w to, że Polska może stać się państwem czy miejscem na ziemi, gdzie kwestia środowiska, klimatu to nie jest tylko temat niekończących się debat, ale że można wybrać władzę, która na serio potraktuje kwestie ekologiczne, kwestie klimatyczne i środowiskowe. A tutaj w Opolu jest, ja mam wiele powodów, żeby w Opolu mówić o nowoczesnej transformacji, o nowoczesnej energetyce i transformacji, tylko tym jednym zdaniem powiem, że wiemy już na pewno i przygotowaliśmy taki program, trochę upraszczając, nazywamy go własny prąd, gdzie można bez jakichś takich działań okrutnych, rewolucyjnych, bez zamykania śląskiego przemysłu na przykład, radykalnie ograniczyć zanieczyszczenia, radykalnie przestać się zagrażać, tak jak to jest dzisiaj w Polsce, w wielu miejscach klimatowi i równocześnie dać bezpieczną, nie tylko zieloną, ale bezpieczną energię. Ten program Własny Prąd zaprezentowałem wczoraj w Strzelcach Opolskich i dzisiaj o tym rozmawialiśmy też w Opolu. On przede wszystkim oddałby polskim rodzinom i polskim małym przedsiębiorstwom możliwość produkowania prądu ekologicznego, ale też sprzedawania. Musimy wrócić do idei prosumenckiej i to nie są fanabery. Rzeczywiście mimo złych okoliczności, mimo tego, że na końcu ci, którzy zainwestowali w fotowoltaikę, zostali oszukani, bo właściwie bardzo trudno dzisiaj prywatnemu wytwórcy energii na własny użytek sprzedać nadwyżkę, ale i tak Polacy na własną rękę w jakimś sensie, na swoich dachach zainstalowali samej fotowoltaiki tyle, ile wytwarza z taką mocą potencjalną, jaką mają trzy największe elektrownie na węgiel w Polsce. Więc wyobraźmy sobie chociaż przez chwilę, że nie ma rządu, który ideologicznie jest przeciwny działaniom na rzecz klimatu i środowiska, że wracamy do wiatraku, wracamy do prosumenckich gwarancji dla tych, którzy produkują prąd na własny użytek i budujemy też sieć wspólnot energetycznych lokalnych, tak jak to zaczęli robić Włosi czy Duńczycy. W Polsce mogłoby to być około 700 lokalnych wspólnot energetycznych, gdzie ludzie na miejscu sami wytwarzają prąd i w konsekwencji też ciepło dla siebie, ale też na rzecz gminy czy grupy gmin. I my wiemy już, że to nie jest pieśń przyszłości, to nie jest żadne science fiction, to jest coś, co jest w zasięgu ręki. I alternatywą nie tylko dla Polski może być to mądra kombinacja fotowoltaiki, energii wiatrowej, biogazowni i oczywiście modernizacja infrastruktury, także pompy ciepła. I to może być też szansa, biorąc pod uwagę ten ocean pieniędzy, który w Europie czeka, żeby wydać te pieniądze na transformację energetyczną, to może być też szansa dla takich regionów jak Śląsk, w którym byłem ostatnie 10 dni, ale też dla takich miejsc jako polszczyzna i takich uczelni jak Uniwersytet Opolski. Bo te nowe technologie, te decyzje dotyczące szeroko pojętej transformacji, one będą także miały swoje skutki społeczne i będą potrzebowały w związku też z wyzwaniem technologicznym, informatycznym, ale też w związku ze skutkami społecznymi tej rewolucji technologicznej, nowych kompetencji. I ci, którzy będą umieli zorganizować szkolnictwo wyższe pod te nowe kompetencje, pod te nowe wyzwania, dadzą też szansę młodym ludziom, żeby mieli nie tylko ciekawe zawody, ale też dobrze płatne, bo naprawdę potrzebne na rynku zmieniającym się z dnia na dzień i z roku na rok. Większość spraw w Polsce można załatwić bez odkrywania Ameryki i bez rewolucji, która wywróciłaby życie do góry nogami. Wystarczy naprawdę przyzwoitość, kompetencje i taka zdolność tych, którzy są u władzy myślenia o innych, a nie tylko o swoich interesach. I uzyskalibyśmy takie przyspieszenie bez jakichś szczególnych kosztów. Oczywiście powrót do Europy, wiąże się to nie tylko z pieniędzmi, ale także z naszym bezpieczeństwem. Ja jestem pełen optymizmu, chociaż oczywiście łatwo nie jest. Ja sobie zdawałem sprawę, jak wracałem do polskiej polityki, że czeka mnie bardzo poważna konfrontacja z władzą, która ma do dyspozycji miliardy złotych i media rządowe, spółki skrawu państwa, Pegasusy, służb specjalny. Tak naprawdę opozycja i ja mam tylko ludzi, którzy są gotowi nas słuchać, którzy są gotowi nas wesprzeć obecnością, aktywnością, groszem, kiedy będzie taka potrzeba i taką też aktywnością przy wymianie informacji. Bardzo mi na tym zależy, żebyście, niezależnie od tego, czy mam nadzieję, że będziecie głosować, ale niezależnie od tego, kogo wybierzecie, żebyście byli maksymalnie aktywni, bo przyszłość Polski, też nasze bezpieczeństwo i demokracja będzie zależała naprawdę w dużej mierze od tego, na ile wy będziecie aktywni we własnym, dobrze pojętym interesie. Nie na rzecz tej czy innej partii, ale żebyście nie zrezygnowali, bo to jest najlepsza gwarancja waszej autonomii i wolności. Nieustanna aktywność, nieustanna interakcja i próba jakby ogarnięcia tej rzeczywistości wokół siebie w sposób otwarty i aktywny. Oddaję wam głos. Nie wiem, kto będzie... My tutaj mamy dwa mikrofony po dwóch stronach sali.