Donald Tusk krytykuje optymizm rządu i alarmuje o spadku zakupów
Donald Tusk w wystąpieniu w Tarnobrzegu skrytykował optymistyczne oceny rządu o kondycji gospodarki i powołał się na oficjalne statystyki wskazujące na spadek sprzedaży i produkcji oraz problemy domowych budżetów. Wystąpienie zawierało też krytykę przekazu o zwrotach nadpłaconych podatków i apel do decydentów o obudzenie się.
Przywołał, że w marcu sprzedaż była najniższa od wielu lat - spadek o ponad 7% rok do roku, a produkcja przemysłowa spadła prawie o 3%. Zwrócił uwagę, że poziom konsumpcji porównywalny jest z okresem pierwszego lockdownu, a 64% ankietowanych deklaruje, że nie wyjedzie na majówkę, bo nie stać ich na wyjazd.
Skrytykował wypowiedzi prezesa i premiera, które przedstawiały sytuację gospodarczą jako wyjątkowo dobrą i odwoływały się do „niebieskich” zestawień. Ocenił, że takie komunikaty rozmijają się z oficjalnymi danymi i realnym doświadczeniem Polaków.
Zakwestionował narrację o zwrotach nadpłaconych podatków jako powodzie do radości - przypomniał, że pieniądze zabrane wcześniej straciły na wartości wskutek inflacji, więc zwroty nie rekompensują pełnej straty obywateli.
Odwołał się do wiersza Wojciecha Młynarskiego jako metafory sytuacji, w której społeczeństwo jest uspokajane zamiast informowane wprost. Zakończył apelem, aby ci, którzy będą decydować w najbliższych miesiącach, wzięli pod uwagę realne dane i stan domowych budżetów.
Ocena danych gospodarczych
Przywołał, że w marcu sprzedaż była najniższa od wielu lat - spadek o ponad 7% rok do roku, a produkcja przemysłowa spadła prawie o 3%. Zwrócił uwagę, że poziom konsumpcji porównywalny jest z okresem pierwszego lockdownu, a 64% ankietowanych deklaruje, że nie wyjedzie na majówkę, bo nie stać ich na wyjazd.
Krytyka przekazu rządu
Skrytykował wypowiedzi prezesa i premiera, które przedstawiały sytuację gospodarczą jako wyjątkowo dobrą i odwoływały się do „niebieskich” zestawień. Ocenił, że takie komunikaty rozmijają się z oficjalnymi danymi i realnym doświadczeniem Polaków.
Ocena zwrotów podatkowych
Zakwestionował narrację o zwrotach nadpłaconych podatków jako powodzie do radości - przypomniał, że pieniądze zabrane wcześniej straciły na wartości wskutek inflacji, więc zwroty nie rekompensują pełnej straty obywateli.
Aluzja literacka i apel
Odwołał się do wiersza Wojciecha Młynarskiego jako metafory sytuacji, w której społeczeństwo jest uspokajane zamiast informowane wprost. Zakończył apelem, aby ci, którzy będą decydować w najbliższych miesiącach, wzięli pod uwagę realne dane i stan domowych budżetów.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Donald Tusk zapowiada system dobrowolnych odpisów od podatku
[KPRM]: Wypowiedź Premiera Donalda Tuska przed posiedzeniem Rady Ministrów
Donald Tusk: Podwojenie płac nauczycieli to minimum
Oświadczenie Premiera Donalda Tuska ws. uwolnienia A. Poczobuta
Donald Tusk oskarża o sprowadzenie setek tysięcy migrantów
Donald Tusk: Apel o kontrolę wyborów i krytyka cen benzyny
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
PiS
PiS broni ministra Cieszyńskiego: nie ma potrzeby przeprosin
Lewica
Maciej Kopeć alarmuje o złotej algie w Kanale Gliwickim
PiS
Janina Ochońska nazywana 'pożytecznym idiotą Kremla'
Konfederacja
Konfederacja apeluje o weto przeciw ustawie homologacyjnej
Koalicja Obywatelska
Koalicja Obywatelska zaprasza na spotkanie w Przemyślu
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki: O zatrudnieniu siostry, KPO i NBP
Artykuły
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Artykuł
Tusk: prezydentura Nawrockiego nacechowana polityczną agresją, SAFE to gra polityczna
Artykuł
Weto prezydenta do SAFE: ministrowie i związki o „rozbrajaniu” służb
Artykuł
Kierwiński: Nawrocki zabrał pieniądze służbom. To zdrada
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Transkrypcja
Bardzo mi jest miło naprawdę, żeście mnie tak gorąco powitali. Od razu tak pomyślałem sobie, że nie tylko słońce daje w ostatnich godzinach nam trochę energii, ale wy tutaj w Tarnobrzegu na pewno chyba jeszcze więcej. Już nie straszna mi jest ta prognoza na majówkę, taka nienajszczęśliwsza, bo dzięki wam będę miał na pewno gorąco, przynajmniej w okolicy serca. Teraz bardzo dziękuję i znowu trochę mi brakuje oddechu z wrażenia, że przyszło was aż tyle. To jest naprawdę bardzo, bardzo budujące. Dzięki, naprawdę. Ja zresztą postanowiłem wam w jakimś sensie przynieść może nie prezent, bo to nie wiem, czy jest z czego się tak naprawdę cieszyć, ale w jakimś sensie niespodziankę. Pozwolicie, że zacytuję słowa mojego głównego oponenta, który w sobotę postanowił przekazać, podzielić się wiedzą, swoją wiedzą na temat tego, jak wygląda sytuacja w Polsce. Myślę oczywiście o panu prezesie Jarosławie Kaczyńskim i pozwolicie, że otworzę tę tajemniczą teczkę i przeczytam kilka zdań, żeby przypomnieć państwu, co prezes Kaczyński w sobotę powiedział. Zapisałem sobie to, żeby słowo w słowo wiernie zacytować. Jest takie opracowanie, mówił prezes. Ja nawet mam je w teczce, ale ja mam pewne kłopoty, więc nie przyniosłem na salę. Otóż to jest taka tabelka, gdzie są wszystkie elementy odnoszące się do równowagi gospodarczej. I państwa Unii Europejskiej tam są na pomarańczowo. Jeśli jakieś państwo ma w tej dziedzinie trudności, to to jest właśnie na pomarańczowo. A to, które ma tam dobrze, to jest na niebiesko. Zgadnijcie państwo, które państwo ma wszystko na niebiesko. Owszem, Polska. To jest koniec cytatu. Ja bym chętnie zaklaskał, wiecie, i was namawiał do oklasków, gdyby rzeczywiście te słowa oddawały to, co dzisiaj w Polsce się dzieje. Bo taki zbieg okoliczności spowodował, że w sobotę Jarosław Kaczyński, dzisiaj premier Morawiecki opowiadali Polakom, że jest tak dobrze, jak nigdy nie było. Że mamy do czynienia w Polsce z cudem podatkowym. To powiedział pan premier Morawiecki dzisiaj. A pan premier Kaczyński, jak już powiedziałem, jak już przypomniałem, że cała Polska jest na niebiesko, czyli w każdej dziedzinie jest najlepiej w Polsce w porównaniu do innych państw Unii Europejskiej. Tak, bardzo bym chciał, żeby tak było, ale prawda jest dramatyczna, bo dokładnie dziś, kiedy premier Morawiecki mówił te słowa, kilkadziesiąt godzin po wystąpieniu prezesa Kaczyńskiego, nie teczki, które się zawieruszyły panu prezesowi, tylko oficjalne statystyki. Także instytucji rządowych przekazały dzisiaj informację, że Polacy tego miesiąca, w marcu, kupowali najmniej od wielu, wielu lat i że spadek sprzedaży, to jest takie techniczne określenie, ale to oznacza po prostu, że Polki i Polacy kupowali wyraźnie mniej, o ponad 7% w porównaniu do marca ubiegłego roku i że ta zapaść, oficjalnie nazwana już dzisiaj takim zawałem w rodzinnych polskich portfelach, że ona jest właściwie porównowalna z tym, co się stało w czasie pierwszego lockdownu, w czasie pandemii. Produkcja przemysłowa to jest prawie 3% spadku marzec do marca. Zapytano Polaków, kto pojedzie na majówkę. 64% odpowiedziało, że nigdzie się nie wybiera w czasie tej bardzo długiej majówki, bo ich na to nie stać. Ja nie przyjechałem dzisiaj do Was do Tarnobrzega po to, żeby dodawać jeszcze dodatkowej goryczy do tego, czego doświadczacie każdego dnia idąc do sklepu, rozmawiając przy stole na temat tego, w jaki sposób wygląda dzisiaj nasze codzienne życie. Ja chciałbym tylko, żeby wreszcie obudzili się ci, którzy jeszcze przez kilka miesięcy będą decydowali o tym, co w Polsce się dzieje. Panie Prezesie, drogi Jarosławie, to jest prawdopodobnie tateczka, bo ja ją, nie powiem gdzie, ale znalazłem i moim zdaniem Ty zobaczyłeś okładka, okładka jest na niebiesko. Jak Państwo widzicie, okładki są na pewno na niebiesko. Natomiast prawdziwe dane dotyczące polskiej gospodarki, ale tu nie chodzi o jakąś abstrakcyjną gospodarkę tylko. Prawdziwe dane dotyczące naszego codziennego życia są o wiele bardziej dramatyczne. Tak się zastanawiam, jak oni opowiadają takie rzeczy, no na przykład Morawiecki każe nam wszystkich, każe nam wszystkim szaleć radości z tego powodu, że państwo oddaje, zwraca nadpłacony podatek. Każdy się cieszy, no każdy zna to uczucie, no za dużo podatku ukazali mi zapłacić, zwracają pieniądze, fajnie jest zostać trochę, trochę gotówki i dużo ludzi, dzisiaj premier Morawiecki o tym bardzo dużo mówił, cieszy się, że jest zwrot nadpłaconego podatku. No ale prawda jest taka, że oni wzięli za dużo, zapłacili się za dużo tego podatku, swoich pieniędzy. Te pieniądze straciły na wartości, ze względu na inflację przez ten rok, więc oni oddali wam tylko część tych pieniędzy, które jakby niesłusznie zostały wam wzięte w postaci nadpłaconego podatku. I każą teraz wstać i klaskać i dziękować, że co prawda zabrali za dużo, ale przynajmniej część z tego, co wam zabrali oddali. Czy to jest tylko niewiedza, czy to jest jakaś niekompetencja? Ja właściwie zadedykowałbym w tej niebieskiej teczki, wiecie, jest taka niby instrukcja obsługi tych niebieskich teczek, które prezes Kaczyński dostaje od swoich współpracowników. I ta instrukcja obsługi została napisana już lata temu przez Wojciecha Młynarskiego. W sposób taki, rymowany to jest wiersz, może część z państwa to pamięta. Moim zdaniem ona idealnie ilustruje to, co dzieje się dzisiaj z władzą w Polsce, szczególnie z panem prezesem, wtedy, kiedy każą mu mówić, że w Polsce jest tak dobrze wszystkim, jak nigdy jeszcze nie było. To jest ten wiersz o babci, żeby się nie denerwowała. Babcia mieszka na górze w tym wierszu, a na parterze mieszkają pozostali mieszkańcy, tam się dzieją różne złe rzeczy, ale nie chcą babci denerwować. Krzywa rośnie babciu, lecz dokładnie informować babci nikt nie spieszy. Po co babcię denerwować? Niech się babcia cieszy. Drukuje się dla niej osobne pisemko. Na domowej druka ręce. Wszystko się wyłuszcza i w ogóle się babuni na parter nie wpuszcza. Niech zażywa główka siwa spokojnych pieleszy. Po co babcię denerwować? Niech się babcia cieszy. I prawdopodobnie kochany prezes jest w dobrej takiej psychicznej kondycji. Jest bardzo zadowolony z tego, co w Polsce się dzieje i co się dzieje w rodzinnych budżetach. Bo jego współpracownicy dostarczają mu codziennie takie niebieskie teczki, gdzie wydrukowane są najlepsze możliwe dane, niebieskie tabelki. Problem polega na tym, że tak jak rządy PiSu od dłuższego już czasu, tak jak te dane są właściwie nasycone fikcją, fikcją trudną do zniesienia. Ta fikcja nabrała dzisiaj rangi symbolu, kiedy dowiadujemy się, że na przykład siostra premiera pracowała na fikcyjnym etacie. Znaczy nie pracowała, pobierała wynagrodzenie na fikcyjnym etacie. I wiecie, to już właściwie prawie nikogo nie oburza. Ludzie już machnęli jakby na to ręką. Ja się właściwie nie dziwię, kiedy pomyślimy o tym, że przecież tutaj na fikcyjnych etatach pracują najważniejsze osoby w państwie. Mateusz Morawiecki udaje, że jest premierem, więc jest na fikcyjnym etacie. Decyzje zapadają gdzie indziej. I to, co mnie najbardziej niepokoi po tym, co właśnie obejrzałem w sobotę i co usłyszałem w sobotę od osoby, która Polską rządzi w sposób taki powiedziałbym bezdyskusyjny od ponad 7 lat. To pokazuje, że treścią tego rządzenia jest coraz bardziej niebezpieczna fikcja i takie niebezpieczne fantasmagorie i idee jednej osoby, która z rzeczywistością ma coraz mniej wspólnego. Do której rzeczywistość nie dociera. Która jest być może dezinformowana, albo chce być karmiona właśnie takimi niebieskimi opowiastkami o tym, jak wspaniale pod rządami PiSu Polska się rozwija. Nie mam z tego tytułu satysfakcji, naprawdę. Będę tutaj jeszcze ładnych parę lat żył, podobnie jak moje dzieci, wnuki, cała moja rodzina. Więc wolałbym niezależnie od tego, co czuję do dzisiaj rządzących z różnych powodów, wolałbym, żeby wtedy, kiedy będą oddawali władzę, żeby Polska była w jak najlepszej kondycji, tak czy inaczej. Wydaje się, że w tym zakłamaniu, w tym świecie fikcji, jaki zbudowali, będziemy jeszcze niestety zanurzeni do października. Jedna rzecz nie jest fikcyjna, bo też dowiedzieliśmy się niedawno, że minister cyfryzacji, pan minister Cieszyński, którego pan Morawiecki mianował, będzie w dużym stopniu odpowiadał za liczenie głosów, za wybory. To jest ten człowiek, który pozostanie w naszej pamięci i w historii Polski jako główny specjalista od tego wielkiego przewału z respiratorami. Więc być może jego zajęcie, jego etat nie będzie fikcyjny. Bo jeśli ktoś potrafił zrobić takie rzeczy w czasie pandemii, kiedy tysiącami umierali chorzy, a oni w tym czasie zajmowali się albo biznesami, albo bardzo podejrzanymi machinacjami, których efektem były dziesiątki i setki respiratorów, za które my zapłaciliśmy, ale które nie działają i nigdy nie powinny do polskich śpitali trafić. Więc prawdopodobnie w niektórych bardzo złych zamiarach oni kompetentnych ludzi znajdą. I to nie będą fikcyjne zajęcia. Jeśli dobrze wiem, to tu w powiecie niżańskim chyba w niedzielę były wybory uzupełniające do Rady Gminy w gminie Krzeszów. I tam o wyborze zrecydował jeden głos. Chyba uczciwie liczono głosy, bo kandydatka wspierana przez PiS przegrała tym jednym głosem. Ale wolałbym, żeby... A jak wiecie, no idzie rzeczywiście tak w łeb ten bój o przyszłość Polski będzie do końca, do ostatnich dni w tej kampanii wyborczej bardzo wyrównany. I rzeczywiście, no może nie pojedyncze głosy, tak jak w Krzeszowie, ale uczciwe i precyzyjne liczenie głosów na pewno będzie miało duże znaczenie. I dlatego tak ważne jest, mnie czasami pytają mnie ludzie, co chcemy uzyskać na przykład maszerując w Warszawie 4 czerwca w rocznice wolnych wyborów. Ja chcę wam powiedzieć, że jeśli my będziemy udawali, że wszystko jest w porządku, jeśli będziemy uznawali, że fikcyjne etaty, lewe respiratory, kłamstwylejące się każdego dnia z konferencji prasowych premiera, słowa Jarosława Kaczyńskiego, że kto ogląda inną telewizję niż TVP Info jest głupi, i słuchajcie, rządzący Polską powiedział w sobotę, że miliony Polek i Polaków, którzy nie chcą być ofiarami tępej, brutalnej propagandy TVP Info, którzy oglądają inne telewizje lub docierają do alternatywnych źródeł informacji, to są ci najgłupsi. To jest cytat z prezesa Kaczyńskiego. Jeśli będziemy na to wszystko obojętni, to w dniu wyborów możemy się zdziwić. Będziemy wszyscy czuli, że to był dzień, w którym Polacy powiedzieli nie PiSowi, a zobaczymy w TVP Info zupełnie inną informację o wyniku tych wyborów. Dlatego jest tak ważne, tu, dzisiaj w Tarnobrzegu, w każdym miejscu w Polsce, gdzie jestem, tak ważna jest wasza obecność, tak ważne jest wasze twarde, takie zdecydowane powiedzenie tej władzy patrzymy wam na ręce, widzimy co robicie, nie będziemy milczeć, nie skapitulujemy. I im was jest więcej na tych spotkaniach, im będzie nas więcej 4 czerwca, im nas będzie więcej w dniu wyborów, przy urnach wyborczych, tym trudniej Cieszyńskim, Morawieckim, Kaczyńskim będzie sfałszować, czy ukraść nam demokrację i wybory demokratyczne w Polsce. Cała nadzieja jest w was wszystkich. Tu nie ma, to nie chodzi o to, o jakiś tego czy innego lidera, tę czy inną partię polityczną. Wszystko jest w waszych rękach, waszych sercach, waszych umysłach. I ja jestem absolutnie przekonany, że jeśli tak jak tu, dzisiaj w Tarnobrzegu, tak jak wszędzie, gdzie spotykam się z ludźmi, nie będziemy się od tego zła odwracać plecami, udawać, że nie widzimy, że tego nie ma. Jeśli będziemy bardzo głośno domagać się naszych podstawowych praw, naszych pieniędzy, z których okradają Polaków każdego dnia. Naszej demokracji, którą wywalczyliśmy my, nie pan Cieszyński. Więc jeśli będziemy twardo te kwestie stawiali, to jestem przekonany, że oni będą tego dnia, dnia wyborów bezradni. I nie zrobią krzywdy Polsce, nie zrobią krzywdy naszym nadziejom, nie zrobią krzywdy tym wszystkim, którzy wierzą w taką dobrą jesień. Taką dobrą, mądrą, ogólnonarodową decyzję. Za to trzymam ksiuki i będę z wami tego dnia. Ten wiersz nie był złośliwy, ja nie muszę tłumaczyć oczywiście nikomu mynarskiego, ale babcia tam nie była, umowna babcia negatywnym bohaterem. Jak się domyślacie, tak naprawdę powinniśmy w miejsce babcia, słowa babcia ułożyć zupełnie inne słowo. Mówię o tym dlatego, bo przecież też jeżdżę po Polsce i mówię o tym babciowym tak zwanym, czyli o tym, żeby państwo wreszcie zobaczyło, jak ważnym wysiłkiem jest rodzinny wysiłek wtedy, kiedy opiekujemy się wnuczętami. I jak wiele babć i przede wszystkim mam w Polsce czeka na to takie elementarne wsparcie, nie jakieś wielkie kokosy, szczególnie wtedy, kiedy ludzie chcą pracować. Ja też o tym zawsze mówię, zawsze to powtarzam i jestem o tym głęboko przekonany, że my musimy znowu jakby postawić wszystko na nogach, bo dzisiaj to stoi na głowie i inwestować, opiekować się tymi, którzy chcą pracować dla siebie i dla Polski. Żeby praca była opłacalna, żeby ludzie, którzy pracują niezależnie od tego w jakiej profesji, niezależnie od tego w jakim miejscu, jaki mają zawód, naprawdę to jakby byleby chcieli pracować i wtedy, bo z tego się rodzi bogactwo, nie z faniactwa, nie z fikcyjnych etatów. I dlatego bardzo bym chciał, żebyśmy też wszyscy pamiętali o tym, że odsunięcie PiSu od władzy to ma być tak, że przywrócenie godności, godnych warunków życia dla wszystkich Polek i Polaków, którzy chcą w Polsce być, wierzą, że tu jest przyszłość i chcą tutaj pracować. Nie chcą niczego od nikogo za darmo. Chcą uczciwie pracować po to, żeby im było lepiej i żeby w Polsce wszystkim było lepiej. Ja jestem przekonany, że my tutaj na tej sali dobrze to rozumiemy. Oddaję Wam głos