Donald Tusk: Chwali mobilizację w Krakowie, alarmuje o Trzebini
Donald Tusk mówił o masowym poparciu na spotkaniu w Krakowie i zapowiadał, że 4 czerwca cała Polska pokaże swoją siłę. Alarmował o kryzysie w Trzebini związanym z zapadliskami i krytykował bezczynność władzy oraz zastraszanie nauczycieli.
- Wspomniał o „morzu głów” w hali Wisły w Krakowie, odwiedzeniu ponad połowy regionów i setek miejscowości oraz rosnącej liczbie uczestników spotkań; podkreślił znaczenie demonstracji 4 czerwca w Warszawie.
- Opisał wizytę w Trzebini, gdzie mieszkańcy żyją w lęku z powodu zapadlisk – zamknięty cmentarz, wielka dziura na stadionie i radykalny spadek wartości nieruchomości; wskazał na brak sensownych decyzji i finansowego wsparcia ze strony władzy.
- Zwrócił uwagę, że ludzie zdesperowani zwracają się do partii opozycyjnej o pomoc, oczekując ratowania domów i życia; skrytykował sytuację, w której władza zainteresowała się sprawą dopiero po pojawieniu się urzędników i działaczy z odznakami PiSu.
- Przytoczył relacje z Zakopanego i Małopolski, gdzie nauczyciele i dyrektorzy mówią o codziennym zastraszaniu i obawie przed utratą pracy po kontaktach z parlamentarzystami spoza władzy; wskazał na rolę pani kurator Nowak i naciski struktur rządowych.
- Zauważył, że w Olkuszu brakuje publicznych żłobków i że prywatne placówki są drogie, co wiąże się z dyskusją o „babciowym” jako formie wsparcia; dodał również krytykę lokalnych decyzji inwestycyjnych w Jeziorzanach, które mieszkańcy uważają za dzielące, oraz przytoczył wypowiedź prezydenta Rafała Trzaskowskiego o zaniedbywaniu dzieci i matek przez władzę.
Skala mobilizacji
- Wspomniał o „morzu głów” w hali Wisły w Krakowie, odwiedzeniu ponad połowy regionów i setek miejscowości oraz rosnącej liczbie uczestników spotkań; podkreślił znaczenie demonstracji 4 czerwca w Warszawie.
Kryzys w Trzebini i zapadliska
- Opisał wizytę w Trzebini, gdzie mieszkańcy żyją w lęku z powodu zapadlisk – zamknięty cmentarz, wielka dziura na stadionie i radykalny spadek wartości nieruchomości; wskazał na brak sensownych decyzji i finansowego wsparcia ze strony władzy.
Zwrócenie się mieszkańców do opozycji
- Zwrócił uwagę, że ludzie zdesperowani zwracają się do partii opozycyjnej o pomoc, oczekując ratowania domów i życia; skrytykował sytuację, w której władza zainteresowała się sprawą dopiero po pojawieniu się urzędników i działaczy z odznakami PiSu.
Strach i presja wobec nauczycieli
- Przytoczył relacje z Zakopanego i Małopolski, gdzie nauczyciele i dyrektorzy mówią o codziennym zastraszaniu i obawie przed utratą pracy po kontaktach z parlamentarzystami spoza władzy; wskazał na rolę pani kurator Nowak i naciski struktur rządowych.
Problemy opieki nad dziećmi i lokalne inwestycje
- Zauważył, że w Olkuszu brakuje publicznych żłobków i że prywatne placówki są drogie, co wiąże się z dyskusją o „babciowym” jako formie wsparcia; dodał również krytykę lokalnych decyzji inwestycyjnych w Jeziorzanach, które mieszkańcy uważają za dzielące, oraz przytoczył wypowiedź prezydenta Rafała Trzaskowskiego o zaniedbywaniu dzieci i matek przez władzę.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Donald Tusk: Zarobili blisko 500% i zbudowali jeden blok
Donald Tusk w Sulechowie wzywa na manifestację 4 czerwca
Donald Tusk: Ochrona zdrowia nie może być polem bitwy
Donald Tusk o abdykacji władzy i planie działań
Donald Tusk: Pyta, dlaczego rząd podpisał Fit for 55
Donald Tusk: Istotą demokracji jest brak ingerencji w wybory
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Michał Kołodziejczak
Michał Kołodziejczak: Krytyka rządu i apel o zmianę Polski
Konfederacja
Konfederacja żąda dymisji Cieszyńskiego i ostrzega o wyborach
Lewica
Tomasz Trela: Odwołanie ws. immunitetu Krystyny Pawłowicz
PiS
PiS przedstawia prawdziwą 'drużynę Donalda Tuska'
Przemysław Czarnek
Przemysław Czarnek: Lublin jako europejska stolica nauki Trójmorza
PiS
Tomasz Poręba zapowiada 800 plus, darmowe leki i zniesienie opłat
Artykuły
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Artykuł
Tusk: prezydentura Nawrockiego nacechowana polityczną agresją, SAFE to gra polityczna
Artykuł
Weto prezydenta do SAFE: ministrowie i związki o „rozbrajaniu” służb
Artykuł
Kierwiński: Nawrocki zabrał pieniądze służbom. To zdrada
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Transkrypcja
W pamięci będę miał morze głów z wczorajszego spotkania w hali Wisły w Krakowie. To było coś naprawdę tak serdecznie zaskakującego, że tyle tysięcy ludzi jest gotowych poświęcić swój czas, pokazać swoją twarz, zabrać głos na spotkaniach z nami w każdym miejscu w Polsce. Odwiedziliśmy już ponad połowę regionów, dziesiątki, a właśnie setki miejscowości i z każdym tygodniem tych ludzi jest więcej. To co wczoraj zobaczyliśmy w Krakowie przekroczyło nasze wyobrażenia i tak coś sercu mi mówi, że z każdym dniem, każdym tygodniem będzie nas więcej także w innych regionach, a 4 czerwca w Warszawie cała Polska zobaczy i władza zobaczy naszą siłę, zobaczy ilu dobrych ludzi, ilu ludzi dobrej woli w Polsce jest, że jest nas większość. Tradycyjnie spotykamy się na posiedzeniu Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej. Nawet klub jest większy niż zazwyczaj muszę powiedzieć, także tutaj w Małopolsce zdarzył się prawdziwy cud. Ale zgodnie z naszym zwyczajem odwiedziliśmy także inne miejscowości. Odbyły się 23 spotkania otwarte, 115 wydarzeń środowiskowych, medialnych w 22 powiatach. Ja dzisiejszy poranek też już zgodnie z tradycją zacząłem wcześniej niż planowałem. Jak pamiętacie wczoraj na spotkaniu jedna z uczestniczek spotkania mieszkanka Trzebini zaprosiła mnie, żebym zobaczył w jakich warunkach, w jakim lęku, w jakiej niepewności żyją mieszkańcy Trzebini, Sierszy, tam gdzie mamy do czynienia z tym groźnym, geologicznym zjawiskiem, tymi zapadliskami, o których od czasu do czasu jest głośno w mediach, ale którym to zjawiskiem władza PiSu nie przejmuje się przesadnie. To nie jest pierwsze, ani drugie, ani piąte miejsce w Polsce, gdzie spotykam się z ludźmi zdesperowanymi, z rozpaczonymi, dla których nie ma dzisiaj większego znaczenia, kto ma jakie sympatie polityczne, kto jaką partię reprezentuje. Oni walczą o swoje życie, oni walczą o swoje domostwa, oni walczą o czystą rzekę. Czy to są wędkarze znad Odry, czy to są, tak jak dzisiaj, mieszkańcy Trzebini, którzy boją się o swoje domy, którzy nie mogą się doczekać jakichś sensownych decyzji, pieniędzy i działań, które będą ratowały ich miejscowość od niemalże zagłady, bo przecież każdy, kto tam był, myśmy dzisiaj widzieli zamknięty cmentarz, wielką dziurę na środku stadionu i właśnie z rozpaczonych ludzi, którzy mówili, że ich mieszkania, ich domy, ich nieruchomości skraciły radykalnie na wartości, a władza zainteresowała się tym trochę bardziej serio dzisiaj, kiedy dzisiaj, tak, pojawili się i urzędnicy, i działacze związkowi z odznakami PiSu. W sumie to dobrze, to nie jest też pierwszy raz, kiedy do nas zwracają się pokrzywdzeni obywatele, poszkodowano obywatelki, ludzie, którzy stracili nadzieję, że ta władza może im cokolwiek pomóc i zwracają się do nas, do partii opozycyjnej, zwracają się do nas z tą prośbą. Oni nic nie chcą nam pomóc. Wy zróbcie co w waszej mocy, żeby ratować nas, nasze domostwa, nasze życie. I podnieśliśmy dzisiaj rano ten krzyk w Trzebini, poniesiemy go do Warszawy i nie pozwolimy, żeby ta władza zapomniała o ludziach, którzy każdego dnia modlą się o dzień następny w lęku, w strachu, że nawet nie mogą odwiedzić groby bliskich, bo cmentarz jest tam też zamknięty, bo też zagrożony tymi szkodami, tymi zapadliskami. Byliście w Zakopanem, w Chrzanowie, w Jeliczce, w Gorlicach, w Bochni, w Limanowej, w Myślenicach, w Rabce, mówcie, mówcie, w Musanie, tak, w Lednicy Górnej, w Suchej Beskidzkiej, Pan Marszałek, w Nowej Hucie, tak jest, nawet w Nasiechowicach pod Miechowem, tak, i w Liszkach, i w Jeziorzanach. I mielibyście bardzo dużo do opowiedzenia, co się dzieje w tych miejscowościach, w Małopolsce, pod rządami PiSu. Ja zwróciłem uwagę na niektóre Wasze relacje, o Trzebini oczywiście już mówiłem. W Zakopanem mieliście m.in. spotkanie i rozmowy z nauczycielami, z dyrektorami szkół. I to, o czym wiemy przecież, ale co tu szczególnie boli, tu w Krakowie, boli ta informacja, że nauczyciele mówią, jest nas dzisiaj niewielu na spotkaniu, bo pozostali się boją, bo są pod presją, pod szantażem. Słynnej pani kurator Nowak. Nauczyciele i dyrektorzy mówią wprost, że są codziennie zastraszani i że obawiają się, że samo spotkanie z parlamentarzystami tej ziemi, którzy nie są z partii rządzącej, że to spotkanie może ich narazić na utratę pracy albo na jakieś inne szykany. Do tego doszliśmy pod rządami PiSu i przecież my tego typu świadectw mamy dużo w Polsce, że ludzie nie mogą się doczekać elementarnej pomocy od tej władzy, ale za to towarzyszy im codzienny strach, bo ta władza straszy ich represjami, szykanami tylko dlatego, że nie mają takich poglądów jak pani kurator Nowak, czy pan minister Czarnek, czy sam pan prezes Kaczyński. Byliście w Olkuszu. W Olkuszu nie ma, a 42 tysiące mieszkańców nie ma ani jednego publicznego żłobka. Są żłobki prywatne. Miejsce około 1500 zł. To jest akurat przypadek, ale tak, dokładnie tyle, ile wynosi propozycja babciowego, a więc tej pomocy dla polskich mam, pomocy, która umożliwi w wielu miejscach w Polsce opłatę żłobka, niani, czy wsparcie dla tej przysłowiowej babci, która pilnuje wnucząt. Ale zanim wprowadzimy to babciowe, będziemy zresztą o to bili się jeszcze w tej kadencji, tak jak to wczoraj zapowiedziałem. Warto zwrócić uwagę tym wszystkim, którzy mają takie możliwości. O tym wczoraj prezydent Rafał Trzaskowski mówił, że ta władza co prawda nie dba o dzieci i mamy. Ale warto wszędzie tam, gdzie to możliwe, uruchomić nasze możliwości samorządowe i wywierać presję, apelować, pomagać także w budowie żłobków i w innych formach opieki nad małymi dziećmi. Zresztą w Wolkuszu też ludzie zaczynają się bać dokładnie tego samego, co w Trzybini. Też pojawiają się zapadliska, a ludzie nie mają nawet podstawowej informacji. Także tam władza w tej kwestii odwróciła się do nich plecami. W Jeziorzanach ludzie są wściekli, ponieważ tam zapadła decyzja o budowie mostu w miejscu, które według nich nikogo i niczego nie będzie łączył, tylko wręcz przeciwnie będzie dzielił. A jest to wynik bardzo prostej pisowskiej zasady. Ludzie ich kompletnie nie interesują. Oni nawet jak mosty chcą budować, to te mosty właśnie zamiast łączyć dzielą. Bardzo przykry sygnał popłynął z Suchej Beskidzkiej. Tam mieliście spotkanie m.in. z policjantami, którzy zdecydowali się rzucić wypowiedzeniami w tym roku. I powodem był nepotyzm, jakiego byli świadkami, czy wręcz ofiarami. I kompletny brak szacunku, według ich słów, PiSu, tej władzy do munduru. My nieraz o tym mówiliśmy. Nawet w takich czasami bardzo twardych naszych komentarzach o tym, jak wykorzystuje się policję. Ostatnio widzieliście setki policjantów schowanych po lasach, żeby chronić ten ul Kaczyńskiego i PiSu. Rzecz rzeczywiście zupełnie jakby niespotykana. Ja zawsze powtarzam wtedy z najgłębszym przekonaniem, też jako premier z długim stażem. Nie wińcie policjantów. Oni są też ofiarami tej sytuacji. Oni nie poszli do tej służby, żeby chronić notabli pisowskich. Żeby tysiącami na Nowogrodzkiej, czy na Żoliborzu wystawać wtedy, kiedy ma taką ochotę prezes partii rządzącej. Oni poszli do policji, żeby walczyć z przestępczością. Dla nich to jest jeszcze bardziej upokarzające niż dla nas obserwujących, to poniżanie policyjnego munduru. I chciałbym to jeszcze raz podkreślić, że nas nikt nie musi uczyć szacunku dla polskiego munduru. Ten polski mundur, jeśli dzisiaj możemy mówić, że ktoś hańbi ten mundur, to nie ci, którzy noszą ten mundur, tylko ci, którzy rządzą. W Andrychowie, mówiliście o problemie i to też proszali mieszkańcy niedoboru wody pitnej. Sprawa jest niestety typowa, chciałem powiedzieć nietypowa, ale ona właściwie w Polsce stała się sprawą typową. Ten samorząd, mieszkańcy, ruchy społeczne na rzecz ochrony środowiska naturalnego domagają się objęcia lasów wod ochronnych rezerwatem. Znaczy, aby część tego losu stała się rezerwatem, bo dokładnie tam są źródła, między innymi rzeki Wieprzówki. W rezerwacie Madochora i te źródliska trzeba chronić za wszelką cenę. Jaka jest reakcja, jaka jest decyzja pisowskich władz na to oczywiste żądanie, żeby chronić nasze lasy, szczególnie w takich miejscach, gdzie te lasy w dodatku chronią naszą wodę, źródlaną wodę. Decyzja lasów państwowych, kompletnie głuchych na te apele i mieszkańców, i ekspertów, i społeczników. Lasy państwowe zdecydowały o wyrżnięciu 35 hektarów lasów właśnie w tym miejscu. Ja na tym przerwę, ta lista waszych spotkań jest dłuższa, ale skoro jesteśmy przy lesie, to jest to, co dostałem wczoraj w hali Wisły od Ali. Tak naprawdę pomyślałem sobie, to oczywiście nie jest czas i miejsce, żeby takie decyzje podejmować, ale ja piękniejszego logo dla naszej kampanii sobie nie wyobrażam. Słuchajcie, PiS, no można się zastanawiać, kogo PiS uznaje za większego wroga. Mnie czy polskie drzewa, ale ja tutaj nie będę się bił o palmę pierwszeństwa. Jesteśmy po to, żeby chronić polskie lasy, żeby chronić polskie rzeki, żeby chronić polskie powietrze, żeby chronić polskie dzieci, polskie kobiety przed tą władzą, która traktuje i lasy, i wody, i ludzi przede wszystkim dokładnie w taki sam sposób. I to drzewo namalowane dziecięcą ręką niech będzie też dla nas taką największą motywacją. Ja to wczoraj powiedziałem bardzo wzruszony, że to jest to, co nadaje sens naszym wysiłkom. Przecież jeśli jeździmy od rana do wieczora, każdego dnia, od wielu miesięcy, od wioski do małego miasta, mamy spotkania klubowe w stolicach regionów, to przecież tak naprawdę robimy to dla Ali i tysięcy innych, Al, Zoś, Michałków, naszych dzieci, naszych wnuków z przekonaniem, że oni naprawdę zasługują na lepszą przyszłość. A my wierzymy, że tu jest ich przyszłość, nasza, ale przede wszystkim naszych dzieci, naszych wnucząt. Zaproponowałem wczoraj przyspieszenie prac nad waloryzacją świadczenia 500+, świadczenia, które zostało przez drożyznę, przez pisowską inflację, zżarte o 1 trzecią. I nie spodziewałem się, że to moje sprawdzam, nabierze takiego mocnego wymiaru i znaczenia już kilkanaście godzin później. Znaczy na naszą oczywistą propozycję, waloryzacja, która jest prawem człowieka, którego okrada ta drożyzna pisowska, więc waloryzacja tego świadczenia, naszym zdaniem, powinna być wprowadzona teraz, jeśli nie jest zwykłą kampanijną zagrywką Kaczyńskiego. I nawet nie minęło 24 godziny, kiedy PiS oświadczył ustami pani minister Maląg, że oni nie są zainteresowani waloryzacją świadczenia 500+, do wysokości 800+, w tym roku. I w związku z tym my tym bardziej i szybciej zaproponujemy to rozwiązanie, żeby tak jak powiedziałem to wczoraj, żeby to na dzień dziecka, a nie na Sylwestra. Polskie dzieci to świadczenie otrzymały. I zobowiązałem szefa klubu, który to zobowiązanie nie tylko przyjął, ale wykonał właściwie od razu do przygotowania odpowiednich projektów. One były przecież de facto przygotowane wcześniej. I Borys, jutro projekt ustawy w tej kwestii zostanie złożony do pani marszałek. I proszę was wszystkich od jutra, każdego dnia, zawsze kiedy będziecie pytani przez ludzi, przez media o cokolwiek, w jakiejkolwiek sprawie, w pierwszych słowach pytajcie o to nasze sprawdzam. Gdzie jest 800+, czy czekacie na wybory, czy chcecie pomóc polskim dzieciom? Zaproponowaliśmy także podwyższenie kwoty wolnej od podatku do 60, zawsze pamiętam, patrzę na Andrzeja do 60 tysięcy. Dlatego upewniam się, ponieważ wczoraj, widząc te 5 tysięcy blisko ludzi w hali Wisła, powiedziałem, że to oznacza, że każdy, kto zarabia do 5 tysięcy złotych brutto, będzie zupełnie wolny od podatku. A to był błąd, bo to jest 6 tysięcy. 6 tysięcy zarabiasz do 6 tysięcy złotych, nie płacisz w ogóle podatku od dochodów osobistych. Ja nie muszę nikomu tłumaczyć, jak ważne to jest wtedy, kiedy myślimy o świadczeniach różnego typu. Nie możemy zapominać o tych wszystkich, którzy dźwigają na swoich barkach nie tylko odpowiedzialność, ale też tę najważniejszą rzeczą, jaką jest praca dla siebie, praca z siłą rzeczy dla innych i dla Polski. A więc ci wszyscy, którzy pracują, a nie mają uprawnienia, doświadczeń. Oni też muszą zrozumieć, też muszą zobaczyć, że ta władza, albo jeśli nie ta władza, to następna władza, rozumie ich potrzeby. Polska musi stać się znowu miejscem przyjaznym dla każdego, kto pracuje. Praca musi się opłacać. Praca nie może być za karę. Pamiętacie, jak ten kolor zielony, kiedy patrzę na to drzewo, ale też dlatego, bo mam wielką nadzieję w sercu. Ta nadzieja jest coraz większa na to, że nie tylko 4 czerwca, ale przede wszystkim w październiku spotkamy się w liczbie jak nigdy wcześniej, dużej, żeby swoimi głosami dokonać tę oczekiwaną przez miliony Polek i Polaków zmianę. Ale ten kolor zielony przypomina mi także czasy mojego premierostwa, kiedy w czasie szalejącego kryzysu na całym świecie i w Europie Polska była zieloną wyspą. Pamiętacie, oni próbowali to wyśmiać na różne sposoby, każdego dnia, ale fakty, prawda były silniejsze niż ich kłamstwa i ich szyderstwa. I przeprowadziliśmy wówczas Polskę suchą stopą przez największy kryzys finansowy od czasów II wojny światowej. I tu nie chodzi tylko o przeprowadzenie przez ten kryzys w sposób bezpieczny. Polska była w tym czasie i to przez lata najlepiej rozwijającym i najlepiej radzącym sobie finansowo krajem w całej Unii Europejskiej. Byliśmy bezkonkurencyjni. Byliśmy naprawdę liderem i to nie chodzi tylko o to liderowanie o pierwsze miejsce, bo to się przekładało też na bezpieczeństwo finansowe wszystkich Polek, wszystkich Polaków. My dzisiaj mamy informację, ona na szczęście ciągle nie jest jakaś tragiczna, dramatyczna, ale jednak jest bardzo przygnębiająca. Kilkanaście minut temu jest informacja o tym, że Polska jest na minusie. Słyszeliście te niemądre i nieodpowiedzialne i nieprawdziwe deklaracje Kaczyńskiego, Morawieckiego, od konsortes, o tym, że Polska goni te najbogatsze kraje Unii Europejskiej. Kłopot polega na tym, że dzisiaj mamy informację, że nasza gospodarka się niestety lekko zwija. Jesteśmy na minusie. To nie jest na szczęście duży minus, ale w tym czasie Unia Europejska jest na plusie. Tu nie chodzi, to nie jest wyścig sportowy, to jest wyścig o nasze życie, o naszą przyszłość. Chcę powiedzieć, że my proponując rozwiązania, które zarówno oddają ludziom pieniądze, które zżarła im pisowska drożyzna, tu mówię o waloryzacji świadczenia 500+, chcemy przy pomocy kwoty wolnej od podatku uwolnić energię, uruchomić znowu tę przestrzeń wolności, swobody działania i zarabiania dla tych, którzy nie boją się pracy i chcą pracować i zarabiać i być odpowiedzialnymi za samych siebie. Ale mamy także te najlepsze możliwe doświadczenia w walce z drożyzną i inflacją. Chcę to jeszcze raz bardzo mocno podkreślić. Naszym głównym zadaniem pozostaje efektywna, skuteczna walka z drożyzną. Mamy tutaj wiarygodność jak nikt inny. Kiedy mówiłem, wspominałem tę Zieloną Wyspę i chciałbym, żeby to do wszystkich sceptyków nieprzekonanych, szukających dziury w całym, żeby wreszcie te fakty, nie moje opinie, nie wasze hasła, ale żeby te fakty wreszcie otworzyły im umysły na tę oczywistą prawdę. Kiedy kryzys finansowy szalał na całym świecie i w Europie, myśmy nie tylko jako jedyni mieli wzrost i najlepsze wyniki gospodarcze w całej Unii Europejskiej, ale myśmy w tym czasie także doprowadzili do tego, że odziedziczoną, dość wysoką inflację, odziedziczoną od poprzedników, myśmy doprowadzili do poziomu zero. I to są fakty. I to nie były łatwe czasy. To nie była sytuacja, która sprzyjała tego typu działaniom. I przypominam o tym, żebyście mieli też taką odwagę i determinację patrzeć ludziom prosto w oczy, prosto w twarz i mówić tak, myśmy to już raz udowodnili w trudnym czasie, że potrafimy utrzymać ceny na poziomie, który się nie zmieniał przez miesiące i lata. W finale moich rządów ceny spadały. Mieliśmy do czynienia z deflacją poniżej zera, więc te kompetencje udowodniliśmy w czasach wyjątkowo trudnych i skomplikowanych. My dzisiaj także proponujemy rzeczy oczywiste. Ja już nie mówię o tym, o tym mówiliśmy wielokrotnie. Walka z drożyzną to jest jedno z głównych zadań Narodowego Banku Polskiego. To, że w Polsce ta inflacja należy do jednych z najwyższych i że wszystkie prognozy mówią, że Polska będzie niestety w samym czubie drożyzny w Europie przez najbliższe lata. To jest oczywiście w bardzo istotnej części odpowiedzialność Glapińskiego i Narodowego Banku Polskiego. To do nich należą decyzje, czasami trudne. NBP zachowuje się dokładnie tak samo jak ta władza. To jest taka ciągła ucieczka od odpowiedzialności. Po to się wybiera w takich specjalnych, konstytucyjnie uformowanych procedurach władzę Narodowego Banku Polskiego, żeby oni podejmowali decyzję nie patrząc na to, czy są popularne, czy prezesowi Kaczyńskiemu się spodoba. Ta, wiecie, ochrona konstytucji, ochrona niezależności instytucji państwowych, wymiaru sprawiedliwości, ona ma, nawet jeśli nie każdy to rozumie, ona ma bardzo bezpośredni wymiar tu w naszej kieszeni. Znaczy to, że dzisiaj Polacy płacą o wiele więcej niż powinni za wszystkie produkty, to, że dzisiaj drożyzna w Polsce jest tak dotkliwa dla każdego, to wynika także z tego, że instytucje, które miały chronić kieszeń polskiego podatnika, są poddane woli partii rządzącej i kacyków, którzy Polską rządzą od wielu miesięcy, od wielu lat. Ludzie mówili coraz częściej, także na waszych spotkaniach, że rządzi nami mafia. Patrzę, tutaj widzę pana posła Jońskiego, nie wiem, czy pan poseł Szczerba jest też gdzieś tu w pobliżu. Uch, czyli zdarza się, że jedno. Okej. Ale mówię, taka możecie śmiało bić brawa, bo zasługują swoją wielką robotą. To oni zgromadzili materiał dowodowy, który potwierdza ponurą rację zawartą w tym epitecie mafia. Tak, jeśli dzisiaj Polki, Polacy na naszych spotkaniach mówią, rządzi nami mafia, to to ma, to to słowo niestety nabiera takiego bardzo autentycznego, mocnego znaczenia. Ale ktoś mógłby powiedzieć, my jesteśmy opozycją, z nami spotykają się nasi sympatycy, no to wiadomo, że używają słów czasami zbyt mocnych. Ale to akurat dzisiaj w Onecie pojawia się szokujący materiał. Ja nie będę komentował zawartości tego materiału, ale tam jedno zdanie jest warte zapamiętania. Nominat PiSu na najwyższe stanowiska w spółkach Skarbu Państwa. Pupil, też medialny, w bulwersującej wymianie SMS-ami na zarzut, wy jesteście mafią. Odpowiada, tak, jesteśmy mafią. Nie przypominałbym, nie przywoływałbym tego bardzo przygnębiającego materiału, gdyby nie to, że on oddaje, jakby jak w tym takim bardzo ponurym skrócie, tę prawdę, którą przecież wypieraliśmy, bo przecież nie sposób żyć z tą myślą tak na co dzień, że naszą ojczyzną rządzi zorganizowana mafia polityczna. Zorganizowana po to, żeby napychać sobie kieszenie naszym kosztem, każdej Polki, każdego Polaka. I łamiąca wszystkie zasady, łamiąca wszystkie reguły, gwałcąca konstytucję i inne prawa. Więc jeśli oni sami mówią o sobie, że są mafią, to nie zostawiają nam już żadnego innego wyboru. Nie ma, ja naprawdę, nikt mnie nie schłoni, żebym powiedział choćby jedno złe słowo na temat innych partii opozycyjnych. I proszę Was wszystkich jeszcze raz, wszystkich bez wyjątku, żebyście wspierali się nawzajem. I nawet jeśli ktoś dokonuje innego wyboru, z którym my się nie zgadzamy, mamy inny pogląd, to żebyśmy uszanowali tę zasadę, że po stronie demokratycznej opozycji nie mamy wrogów, nie mamy przeciwników. Ale na jedną uwagę muszę sobie tutaj pozwolić. Do wyborów, do października nie ma trzeciej drogi. Jest tylko jedna droga do zwycięstwa. My chcemy wygrać tę wyborę. My chcemy tego zwycięstwa nie dla ambicji sportowych. My chcemy tego zwycięstwa i my wygramy dlatego, żeby Polskę od tej mafii uwolnić. Żeby nasza przyszłość była jak to drzewo. Dziękuję. Dziękuję.