Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Donald Tusk o szkolnych tornistrach i dramacie Warmii i Mazur

Donald Tusk o szkolnych tornistrach i dramacie Warmii i Mazur

Donald Tusk mówił o problemach Warmii i Mazur, podkreślając kwestie edukacji, braku rąk do pracy oraz ochrony wód i lasów. Zajął krytyczne stanowisko wobec działania instytucji odpowiedzialnych za wodę i polityki, która - jego zdaniem - nie pomaga lokalnym społecznościom.

Spotkania w regionie


Wymienił, że Warmia i Mazury obejmują 21 powiatów, w tym 19 powiatów ziemskich i 2 miasta na prawach powiatu; 77 posłów, posłanek, senatorów i senatorek uczestniczyło w 76 wydarzeniach, a zorganizowano i prowadzono 16 otwartych spotkań.

Edukacja i lokalne głosy


Opisał spotkanie w Lidzbarku Warmińskim, gdzie ponad 700 osób przyszło do amfiteatru. Wspomniał historię 10–11‑letniego Marcela, który mówił o ciężkich tornistrach i przeciążonym programie szkolnym, oraz zwrócił uwagę na stres związany z egzaminem ósmoklasisty.

Przedsiębiorcy i rynek pracy


Przytoczył przykład pana Marka Rabczuka ze stolarskiego tartaku - byłego policjanta, który założył firmę i chce pomagać osobom poszkodowanym, ale napotyka na brak chętnych do pracy. Wskazał na problemy przedsiębiorców regionu - bliskość granicy z Rosją, sankcje, spadek inwestycji oraz skutki wojny i pandemii dla turystyki.

Ochrona wód i lasów


Zwrócił uwagę na znaczenie czystych jezior dla lokalnej turystyki i gospodarki wodnej oraz na rozpacz mieszkańców wobec działań instytucji. Podkreślił, że "Wody Polskie to jest też taki kolejny dramat, kolejny rozdział niekompetencji i fatalnych rządów PiSu" i wezwał do głośnej debaty o ochronie polskich lasów i wód.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Warmia i Mazury, 21 powiatów, w tym 19 powiatów ziemskich i 2 miasta na prawach powiatu, 77 posłów, posłanek, senatorów, senatorek uczestniczyło w 76 wydarzeniach w województwie barmińsko-mazurskim i zorganizowało i prowadziło 16 otwartych spotkań. Ja miałem wyjątkowy przywilej spotkania z bardzo dużą grupą mieszkańców Lidzbarka Barmińskiego i okolic. Przyszło ponad 700 osób do pięknego amfiteatru, w przepięknym, naprawdę przepięknym mieście i jeden uczestnik tego spotkania zrobił na nas wszystkich szczególne wrażenie. To był 10, może 11-letni Marcel, uczeń czwartej klasy, który zapytał o swoją przyszłość swoich koleżanek i kolegów, czytając o zbyt ciężkie tornistry, zbyt dużo zadań domowych, szkołę z przeładowanym programem. Powiedział takie znaczące słowa, że go boli kręgosłup od dźwigania tego tornistra czy plecaka z podręcznikami, ale zabrzmiało to jak taka nadzwyczaj celna metafora. Ten przygniatający ciężar. Przygniatający ciężar i rodziców i nauczycieli, uczennicy i uczniów. I była taka bardzo wyczuwalna troska wszystkich zebranych, którzy zareagowali takim autentycznym aplauzem na to, co mały Marcel powiedział o szkole, a później jego starszy kolega, który chciał ode mnie rady w jakiś sposób przetrwać pierwszy bardzo trudny moment w już dorosłym właściwie życiu, czyli egzamin ósmoklasisty. Ja właściwie od tego chciałbym zacząć od życzeń, chociaż one już teraz nie dotrą, bo oni już od dziewiątej i one zdają ten pierwszy ważny, naprawdę ważny egzamin. Ja to przeżywam bardzo osobiście, bo mój najstarszy wnuk Mikołaj też przystępuje do tego egzaminu. I wszystko mi się splaca w taką trochę symboliczną całość, bo właśnie Mikołaj był chrzczony niedaleko Górowa Jławeckiego, a więc na tej ziemi, konkretnie w Plutach. A właśnie z Górowa Jławeckiego, czy spod Górowa jest pan Marek Rabczuk, który spotkał się z naszymi parlamentarzystami i który mówił o innym problemie, nie o edukacji, chociaż w jakimś sensie też o ważnej edukacji życiowej. Ten były policjant wyrzucony przez PiS z roboty, założył własną firmę, to jest Tartak i postanowił pomagać ludziom, dając im pracę, ale też taką życiową edukację, bo uparł się, żeby poprzez pracę pomagać i przywracać do normalnego życia ludzi w różny sposób poszkodowanych, w tym alkoholików. I mówił o problemie, który znany jest nam ze wszystkich naszych wypraw w Polsce, czyli jak prowadzić firmę w dzisiejszych czasach, a Tartak jest szczególnym w dodatku przedsiębiorstwem dzisiaj. On się uparł, żeby ta firma pomagała ludziom, ale bardzo często ma problem ze znalezieniem chętnych do pracy. Z różnych powodów, nie będę tu poświęcał czasu na analizy socjologiczne, ale brak rąk do pracy to jest coś, co ludzie odczuwają, ci, którzy zakładają czy prowadzą własne nieduże firmy, jako coś bardzo dotkliwego. Często brak motywacji do pracy. W tym terenie to jest szczególnie ważne, bo przedsiębiorcy, z których ja także spotkałem wczoraj w Lisbarku, ale wyście spotykali właściwie na każdym ze spotkań, w jakich uczestniczyliście, to jest także problem naszego pogranicza, bliskość granicy z Rosją, sankcje. To wszystko powoduje, że coraz trudniej tu o inwestycje. Poczucie bezpieczeństwa jest tutaj mniejsze niż w innych regionach Polski. Turystyka, podobnie jak na Podlasiu, pamiętacie nasze spotkania w województwie podlaskim. Tutaj też i wojna i pandemia swoje piętno odcisnęły. Pan Marek mówi, że będzie głosował na Platformę, chociaż nie był zaangażowany politycznie wcześniej, ponieważ jest przekonany, że sytuacja w jakiej się wszyscy znaleźliśmy, a szczególnie ludzie w takich krytycznych miejscach i krytycznych momentach, np. ludzie przedsiębiorczy, nie przetrwają kolejnych lat rządów, które wbrew frazesom i wbrew sloganom tak niewiele zrobiły, żeby pomóc ludziom np. w pasie przy granicy z Rosją czy Białorusią. Waldy Dzikowski mówił mi o spotkaniu między innymi z wędkarzami, generalnie z ludźmi, którzy żyją z jezior. Muszę tu na Warmii i Mazurach mówić, co znaczy czysta woda dla tego regionu, co znaczy czyste jezioro. I rozpacz w głosach tych ludzi, którzy czy z powodu swojej pasji życiowej, tak jak wędkarzy, czy biznesu jaki prowadzą, czy samorządowcy, dla których turystyka, w tym turystyka wodna jest absolutnie kluczowa, jest warunkiem przeżycia, przeżywania. Rozpacz w głosie, kiedy komentowali kompletne nieróbstwo, brak kompetencji albo złą wolę instytucji odpowiedzialnych za wodę w Polsce. Wody polskie to jest też taki kolejny dramat, kolejny rozdział niekompetencji i fatalnych rządów PiSu. Poznaliśmy to w sposób najbardziej dramatyczny nad Odrą. Ale to uruchomiło właściwie taką debatę publiczną, bo też muszę wam powiedzieć, że wszędzie gdzie jestem, no teraz jak byliśmy razem choćby na Kaszubach, czy wczoraj i dziś na Warmii i Mazurach, ludzie wszędzie mówią dokładnie to samo, że żadna z instytucji państwowych, która dysponuje narzędziami, pieniędzmi, odpowiednimi kompetencjami nie wywiązuje się ze swoich obowiązków i naraża na straty, naraża na takie dramaty indywidualne i środowiskowe i całe społeczności są też narażone właśnie w związku z tą niekompetencją, a czasami złą wolą. Czyste jeziora to w tej części Polski być albo nie być dla tysięcy ludzi. To jest też chyba wystarczająca motywacja, żeby głośno zacząć krzyczeć w sprawie polskich lasów. Pan Marek w tym tartaku produkuje palety dla miejscowych przedsiębiorców. Nie organizuje tego gigantycznego eksportu polskich lasów do Chin, więc on powiedział nam, tak jak wielu moich rozmówców wcześniej, czy to było w Kujawsko-Pomorskim na spotkaniu w Sępólnie Krajeńskim, czy ludzie w Tucholi, w Chojnicach. Właściwie wszędzie gdzie byliśmy opowiadali nam co się dzieje z polskimi lasami, ale tutaj na Warmii i Mazurach to jest rzeczywiście szczególnie dotkliwe, bo tu jest to skrzyżowanie i turystyki, polskiego przemysłu drzewnego. Tutaj każde wycięte drzewo jeszcze bardziej boli niż w innych regionach Polski. Także to również, więc szeroko pojęta ochrona naszych wód i naszych lasów, to też jest chyba wystarczająca motywacja, żeby wygrywać. Ja to dzisiejsze moje słowo wstępne chciałbym zakończyć właśnie takim gorącym wezwaniem do tego, żebyście obudzili wiarę w zwycięstwo i w sens uczciwej walki, ale takiej uwieńczonej zwycięstwem, bo patrzę na was i nie mogę się powstrzymać, żeby nie pogratulować naszym siatkarzom. I to nie jest pod publiczkę, uwierzcie mi. Znaczy ja jako szef Platformy nie mogę nie wspomnieć, że tutaj na sali jest nasza posłanka Małgosia Niemczyk, Złotko. Wszyscy pamiętamy tę Złotą Drużynę Mistrzyń Europy. Jest Paweł Papke. I to jest w dodatku nasza duma tutaj, stąd z Olsztyna, ale Paweł był między innymi zawodnikiem grającym w Kędzierzynie Koźlu. Ja nie wiem jak wtedy się nazywała ta drużyna, bo sponsorzy się zmieniają. I ten finał, gdzie dwie polskie drużyny, dwa polskie kluby spotkały się w finale Pucharu Europy, tam w dalekiej Italii, ale przecież wszyscy oglądaliśmy z apartem tchem. Więc mamy w swoich szeregach, jak wiecie, sportowców. I posłanki, i posłowie, sanatorki, sanatorowie. W naszych szeregach są ludzie, którzy umieją wygrywać, umieli wygrywać wtedy, kiedy byli wybitnymi sportowcami, to w skali światowej, nie tylko w skali lokalnej. Także poprowadźcie nas też w październiku do takiej wygranej. Gorąco w to wierzę, że ten październikowy finał może być jeszcze bardziej imponujący niż ten włoski. Także Paweł, naprawdę duże wyzwanie przed tobą, ale wiem, że dasz radę