Donald Tusk: Żąda rozliczeń i podkreśla potrzebę zwycięstwa
Donald Tusk mówił o konieczności rozliczeń za działania poprzednich władz oraz o potrzebie wygrania wyborów i współpracy opozycji. W wystąpieniu poruszył też kwestie bezpieczeństwa, sprzętu wojskowego, medali oraz roli mediów publicznych.
- Donald Tusk podkreślił, że priorytetem jest najpierw zwycięstwo w wyborach, a następnie rozliczenie i naprawa krzywd. Zaznaczył, że przestał nawoływać do jednej listy po decyzji Hołowni i Kosiniaka-Kamysza, ale nadal uważa za obowiązek doprowadzić do pokonania PiS.
- Mówił o konieczności rozliczenia osób odpowiedzialnych za decyzje osłabiające zdolności obronne kraju. Ostrzegał, że bez wyjaśnień aktów zagrażających interesom Polski trudno będzie mówić o pojednaniu społecznym.
- Jako weteran podniósł temat sprzętu wojskowego i pytał o środki finansowe pozostawione po poprzednich decyzjach. Wspominał konkretne rodzaje sprzętu oraz domagał się zweryfikowania przyznanych medali i wydatkowania funduszy.
- Zapowiedział, że po oddaniu władzy wyborcy otrzymają dostęp do pełnej informacji, a telewizja publiczna przestanie być narzędziem jednej strony. Ostrzegał, że codzienne doniesienia o skandalach i korupcji podkopują zaufanie publiczne.
Najważniejsze tezy
- Donald Tusk podkreślił, że priorytetem jest najpierw zwycięstwo w wyborach, a następnie rozliczenie i naprawa krzywd. Zaznaczył, że przestał nawoływać do jednej listy po decyzji Hołowni i Kosiniaka-Kamysza, ale nadal uważa za obowiązek doprowadzić do pokonania PiS.
Rozliczenia i obronność
- Mówił o konieczności rozliczenia osób odpowiedzialnych za decyzje osłabiające zdolności obronne kraju. Ostrzegał, że bez wyjaśnień aktów zagrażających interesom Polski trudno będzie mówić o pojednaniu społecznym.
Wojsko, sprzęt i medale
- Jako weteran podniósł temat sprzętu wojskowego i pytał o środki finansowe pozostawione po poprzednich decyzjach. Wspominał konkretne rodzaje sprzętu oraz domagał się zweryfikowania przyznanych medali i wydatkowania funduszy.
Informacja publiczna i konsekwencje dla mediów
- Zapowiedział, że po oddaniu władzy wyborcy otrzymają dostęp do pełnej informacji, a telewizja publiczna przestanie być narzędziem jednej strony. Ostrzegał, że codzienne doniesienia o skandalach i korupcji podkopują zaufanie publiczne.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Donald Tusk krytykuje Polski Ład: 'zabieranie jednym i dawaniem drugim'
Donald Tusk przeprasza za błędy przy identyfikacji po katastrofie
Odprawa Premiera Donalda Tuska ze służbami walczącymi z pożarem - Gmina Poświętne
Donald Tusk u poszkodowanych w Kłodzku o zniszczeniach
Donald Tusk zapowiada urlop dla przedsiębiorców i dodatek 1000 zł
Donald Tusk o koordynacji pomocy we Wrocławiu
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Artykuły
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Ceny paliwa: Sejm wprowadził ceny maksymalne, posypała się krytyka
Artykuł
Tusk: prezydentura Nawrockiego nacechowana polityczną agresją, SAFE to gra polityczna
Artykuł
Weto prezydenta do SAFE: ministrowie i związki o „rozbrajaniu” służb
Artykuł
Kierwiński: Nawrocki zabrał pieniądze służbom. To zdrada
Artykuł
Bosak: Jesteśmy przeciwni obu projektom - krytyka SAFE i Polskiego Safe 0%
Transkrypcja
Dzień dobry, panie premierze Tusk. Mam takie jeszcze jedno pytanie, pierwsze. Chciałbym, żeby pan jeszcze raz porozmawiał z panem Kosiniakiem, Hołownią i panem Czarzastym, ponieważ sytuacja, jaka się obecnie kryjuje, no trzeba by było jeszcze ich poprosić, bo oni twierdzą i mówią, że będziemy wspólnie rządzić i tak dalej. Ale aby rządzić, trzeba najpierw wygrać wybory. To jest pierwsze pytanie. I ostatnie pytanie. Jako żołnierz, będący na 15 misech poza granicami kraju, na trzech wojnach, chciałbym, znam wszystkie sprawy, wprowadzając Polskę do NATO, będąc w strukturach natowskich, które nie będę za dużo mówił, ponieważ kryje mnie tajemnica, ale chciałbym, żeby pan największego szkodnika wojsku polskim dokładnie rozliczył. I te medale, które mu pan Duda przekazał, wszystkiemu zabrać. Będąc na trzech wojnach, testowałem wszystkich sprzęt, wprowadzając do polskiej armii, znając się na każdym, w Stanach Zjednoczonych, we Francji, w Norwegii i Wielkiej Brytanii. Ten sprzęt, który były Karakale, Patrioty i Mistrale. Pan odchodził z rządu, wszystkie pieniądze były zostawione. Chciałbym się zapytać, co się stało z tymi pieniędzmi, plus dodatek jeszcze 60 milionów pan zostawił, dla ludzi niepełnosprawnych. Oby to wszystko było sprawdzone i wyjaśnienia. Nie dam spokoju, jeśli to nie zostanie wyjaśnione, ponieważ jako żołnierz i weteran wojenny i kopatant mam prawo i obowiązek tego się domagać, bo to są pieniądze wszystkich Polaków, wszystkich. Emerytów, rencistów i wszystkich. A do tej pani, która tutaj tak mówiła wielce, prosiłbym bardzo, żeby posłuchała wywiad księdza profesora Kobylińskiego, księdza profesora Wierzbickiego, księdza Prusa i Sakowicza. Niech pani posłucha ich wypowiedzi, dopiero pani może coś zrozumie. Bo ja wiem, że ludzie starsi, ja wiem, że ludzie starsi, rozmawiam z nimi i oni nie wiedzą. Trzeba im dużo tłumaczyć. Byłoby tematu w panie Tuz jeszcze wiele, ale myślę, że się spotkamy, porozmawiamy. Dziękuję. Pani się uspokoi, spokojnie. Pierwsza sprawa, znaczy poruszona w drugiej kolejności przez pana, czyli rozliczenie. Ja ślubowałem na Placu Zamkowym w Warszawie te cztery rzeczy. Że zwyciężymy, że rozliczymy, że naprawimy krzywdy ludziom i pojednamy polski naród. I wiem, że taka kolejność jest niezbędna. Pan nie wymienił nazwiska Antoniego Macierewicza, ale domyślam się, że mówi pan o tym człowieku, który od pierwszych dni po tym, jak PiS wygrał wybory w 2015, 2014, 2015, on, wszystkie jego decyzje, wszystkie bez wyjątku, były decyzjami wprost nakierowanymi na osłabienie polskich zdolności obronnych. Czy one dotyczyły NATO? Czy one dotyczyły wywiadu, czy konwywiadu? Zakupów. Cała robota Macierewicza. Ja już nie mówię o haniebnej roli Macierewicza w tej pseudokomisji smoleńskiej. Znaczy w tym, w tym, znaczy Putin nie znalazłby lepszego gościa. Od tego, od człowieka, który tak podzielił Polaków teoriami spiskowymi. Ale niestety, wiecie, gdyby to było tak, że jest jakiś jeden, no mówią właściwie, kiedy rozmawiam z ludźmi poważnymi, bardziej dowcipnymi, mniej jakby przejętymi polityką, ale właściwie każdy bez wyjątku mówi o Macierewiczu albo wariat, albo agent. Ja nie mam pojęcia, kim jest Macierewicz tak naprawdę, ale wiem, że jego działania obiektywnie bardzo szkodziły i szkodzą Polsce. Niestety jego następca skompromitował się w sposób, no, zupełnie niebywały. Mówię o Błaszczaku i o problemie z rakietą. Zobaczcie, ponieważ skandal goni skandal. Ponieważ każdego dnia dowiadujemy się, ten ukradł miliony, ten dał dwa razy po trzy miliony na willę kolegom. No, jakby nie ma dnia, nie ma godziny, żebyśmy się nie dowiedzieli o jakiejś kradzieży, korupcji czy skandalu. Zobaczcie, minęło raptem kilka tygodni od tego, jak się zaczął skandal z Błaszczakiem. Jeszcze nie zdążyliśmy, chyba nie zdążyliśmy w Sejmie, nie? Głosować w otum. Są posłowie tu? Monika. Z tyłu jestem, z tyłu, panie premierze. Nie zdążyliśmy, tak. Jeszcze nie było głosowania, nie? W sprawie... Nie. Czyli jeszcze nie zdążyliśmy przegłosować w otum nieufności wobec pana ministra Błaszczaka, a właściwie wszyscy o tym jakby już zapomnieli. Znaczy, słuchajcie, być może nie jedna, ale na pewno jedna rosyjska rakieta, która może przenosić ładunek jądrowy, spadła w Polsce, a minister Błaszczak cały swój wysiłek skoncentrował na tym, żeby a, jej nie szukać, b, żeby nikt się o tym nie dowiedział, c, żeby zrzucić winę na generału wtedy, kiedy się wydało, że wiedział, nie powiedział, a to było tak. I bez rozliczenia tego typu aktów niebezpiecznych z punktu widzenia interesów Polski, tych najbardziej żywotnych, bardzo trudno będzie mówić o realnym pojednaniu. Wszystkie Polki, wszyscy Polacy, w tym wyborcy PiSu, jak tylko PiS odda władzę, wreszcie będą mieli dostęp do prawdziwej informacji. Telewizja publiczna przestanie być PiS-owska. W telewizji publicznej ludzie zobaczą prawdę o Macierewiczu, o Błaszczaku, o korupcji, o tym, czego jesteśmy świadkami i ofiarami od 8 lat. Hołownia i Kosiniak-Kamysz. Czy prezydenta też ktoś rozliczy? Słucham. Czy prezydenta jako zwierzchnika, czy sprawę? Nie, czy wziąłem? Z prezydentem jeszcze trzeba będzie poczekać dwa lata, także. Ja dałem słowo sobie, moim najbliższym współpracownikom, ale też tak się umówiłem z panem Hołownią i z panem Kośniakiem-Kamyszem, że skoro oni nie chcą tej jednej listy, kilkanaście tygodni temu podjęli decyzję i mówili o tym otwarcie i publicznie, że nie są zainteresowani jedną listą. Więc powiedziałem, że nie będę już do tego nawoływał, bo oni uważali, że to jest dla nich krępujące jakoś. Więc przestałem nawoływać. Muszę wziąć na siebie obowiązek wspólnie z wami wszystkimi, żeby ktoś pokonał PiS. Ja im to mówiłem od samego początku. Nie interesują jakieś gry pomiędzy różnymi partiami po stronie opozycji, kto będzie miał czegoś tam więcej po wygranej, bo my musimy pierw wygrać. Jakbyście potrafili wygrać, to moglibyście później sobie rozmawiać o tym, kto kim będzie. Ale pierw trzeba wygrać. Tutaj kolega mówił, że jest w Solidarności. Ja też miałem ten przywilej, też z racji miejsca urodzenia. Jak się miało odrobinę przyzwoitości, odrobinę odwagi i się urodziło w Gdańsku, no to wiadomo, że się było w tym czasie i w tym miejscu, gdzie powstawała Solidarność. Ale ja mam też w pamięci dokładnie właśnie rok 1989. Ja mam wrażenie, że ludzie intuicyjnie poczuli, że ten 4 czerwca jest ważniejszy niż rocznica wolnych wyborów. I jest ważniejszy niż tylko mobilizacja nas wszystkich, żeby pokazać PiSowi ilu nas jest, jak jesteśmy silni. Ale tak naprawdę przecież lekcja 4 czerwca, w ogóle lekcja Solidarności, to była wielka lekcja polityki. Przecież w tej Solidarności, gdzie było 10 milionów ludzi, różne regiony, branże, ambitni ludzie, tacy, owacy, byli i narodowcy, i PZP-orowcy, no właściwie wszyscy, cały przekrój. I ludzie wtedy wyczuli, zarówno w 1980 roku, przez cały stan wojenny, i w 1989, kiedy poszliśmy po raz pierwszy wybrać niekomunistyczny rząd i niekomunistyczny parlament, dobrze zrozumieli, że polityka to jest bardzo poważna sprawa. I Pan jako żołnierz się ze mną zgodzi, że o wiele bardziej przypomina wojnę, armię, niż, nie wiem, prywatkę, czy, nie wiem, imprezę szkolną. Mówiąc krótko, żeby wygrać, trzeba uznać, że różnice w jednym obozie politycznym nie mogą utrudniać, nie mogą uniemożliwiać zbudowanie jednej strategii na zwycięstwo, przywództwa, właściwej hierarchii, tak żeby to naprawdę poważnie ruszyło do, żeby to nie była zbieranina ludzi dobrej woli, tylko żeby to była naprawdę jak legiony rzymskie. No widzicie, oni są silni pieniędzmi, służbami. To jest naprawdę bardzo poważny gang. Żeby pokonać taki gang, taką mafię polityczną, to trzeba być naprawdę jak człowiek w mundurze, zdyscyplinowany i nie dyskutujący od rana do wieczora, jaka jest różnica między członkami tego oddziału, czy tej armii. Tym bardziej, że te różnice są trzeciorzędne, czwartorzędne w porównaniu do tego, co nas łączy przeciwko PiSowi. Ja powiedziałem w Warszawie, przecież to jest proste jak drut. Chcemy Polski, gdzie znowu samorząd ma coś do powiedzenia u siebie. Chcemy Polski, która jest w Europie, a nie wychodzi z Unii Europejskiej. Chcemy Polski, gdzie się szanuje prawa człowieka, prawa mniejszości, prawa kobiet. Chcemy Polski, gdzie drożezna nie wżera nam wszystkich na przykład oszczędności. Wiecie, że czy PiS się pochwalił kiedykolwiek publicznie, że w czasie ich rządów, a konkretnie tego ostatniego okresu, kiedy narażili nas na taką inflację, wiecie, ile Polacy, bo wiecie, że tego się nie da policzyć tak łatwo niby. I ludzie właściwie tego nie czują. Ile stracili ze swoich oszczędności. Wiecie, że 150 miliardów złotych wyparowało z waszych kont, albo nawet jak macie pod poduszką. Tyle pisowska inflacja zabrała wszystkim Polakom, którzy mają jakiekolwiek oszczędności. 150 miliardów złotych. Więc mi się wydaje, że jakiego tematu nie dotknę. Czy to są prawa kobiet, czy to są wolność słowa, czy to jest właśnie Europa. Czego nie dotknę, prawa niepełnosprawnych, LGBT, plus, oczywiście. Czego nie dotkniemy, widzimy, że oni PiS są po tamtej stronie. W każdej z tych spraw. A my jesteśmy, ok, różnimy się w jakichś technicznych rozwiązaniach. Ja im mówiłem, i to mogę też powtórzyć, wydaje mi się, że mam rację. Może dlatego, że jestem trochę starszy od nich. Dyskutować, gdzie można na temat technicznych rozwiązań, różnych nijansów, po wyborach. A teraz trzeba iść razem po zwycięstwo. A oni myślą, że odwrotnie. Że teraz trzeba się kłócić. Na szczyt, dokładnie na szczyt i do szczytu. I taka była tamta wielka pierwsza Solidarność. Słuchajcie, jacy tam byli ludzie różni. Jakie aparaty? No czasami wszystko było w tej najważniejszej sprawie zdyscyplinowane. I to jest, pewnie nie uda się wygrać tak jak wtedy w Senacie 99 do 1. Ale wiecie co, próby trwają. I mam nadzieję, że po dzisiejszym spotkaniu, po dzisiejszym spotkaniu to zwycięstwo jest bliżej. I być może, być może Pana słowa, nie moje, i Wasza obecność, może coś otworzą w głowach malkontentów i sceptyków. Bo ciągle jest czas, żeby siły grupować. Żeby wysiłki jednoczyć w ten czy inny sposób, a nie kłócić się po stronie opozycyjnej. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję.