Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Donald Tusk prezentuje listy i wzywa do natychmiastowej pracy

Donald Tusk prezentuje listy i wzywa do natychmiastowej pracy

Donald Tusk podczas posiedzenia Rady Krajowej zaprezentował kandydatów na listy do Sejmu i Senatu oraz wezwał do natychmiastowej pracy i mobilizacji. Podkreślił obecność ponad ćwierć tysiąca debiutantów, równowagę płci 48/52 oraz współpracę z Inicjatywą Polską, Partią Zielonych i Nowoczesną.

Najważniejsze ustalenia


Donald Tusk zaznaczył, że posiedzenie Rady Krajowej jest kluczowym etapem kształtowania list wyborczych i wezwał do natychmiastowego działania przed najbliższymi wyborami. Podkreślił konieczność mobilizacji społeczeństwa i gotowość do walki o prawdę, wolność i uczciwość życia publicznego.

Debiutanci i zaangażowanie społeczne


Mówił o ponad ćwierć tysiąca debiutantów na listach - ludziach w różnym wieku i zawodach, którzy zdecydowali się po raz pierwszy wejść na centralną scenę polityczną. Podkreślił, że wielu z nich zerwało z komfortem i zgłosiło gotowość do działania z poczuciem odpowiedzialności.

Równowaga płci i różnorodność


Przedstawił, że listy wykazują zrównoważenie płci na poziomie 48/52 i zastosowanie suwaka tam, gdzie to możliwe. Zaznaczył, że to świadomy wybór, by zapewnić kobietom realne miejsce w polityce.

Współpraca i fundamenty programu


Wskazał na współpracę z partnerami politycznymi i ludźmi spoza środowisk partyjnych oraz na zestaw fundamentalnych spraw łączących różne środowiska - prawda w życiu publicznym, prawa człowieka, prawa kobiet, bezpieczeństwo dzieci i państwa oraz szacunek dla drugiego człowieka. Powitał też obecność wybitnych osób na listach, w tym Rafała Siemaszko na liście gdyńskiej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Proszę Państwa, dzisiaj musimy przystąpić natychmiast do roboty. Jest bardzo poważny dzień przed nami. Dziękuję za ten autentyczny entuzjazm. Spotykam ludzi tak optymistycznych i tak energetycznych jak Wy wszędzie w Polsce. Dzisiejsze posiedzenie Rady Krajowej, Platformy Obywatelskiej, które jest tym kluczowym etapem kształtowania list wyborczych do Sejmu i do Senatu w najbliższych wyborach. To spotkanie, Wasza obecność potwierdają sens tych dziesiątek, setek, a nawet już tysięcy spotkań z Polkami i Polakami w najmniejszych wioskach, w największych miastach wszędzie, gdzie ludzie myślą podobnie jak my o tym najważniejszym jesiennym zadaniu, jakim jest przywrócenie wiary, sensu całemu narodowi. Wiecie dobrze, jak wielkie zadanie wzięliśmy na siebie. Wspólnie z naszymi partnerkami i partnerami, z Inicjatywą Polską, z Partią Zielonych, z Nowoczesną i z dziesiątkami i setkami ludzi spoza środowisk politycznych. Jesteście dzisiaj tu na tej sali i to, co Was łączy, to nie struktury organizacyjne tej czy innej partii. Partie są po to, żeby ludzie potrafili zorganizować dobrze pracę, ale celem tej pracy, Waszym celem jest przywrócenie tego, co najświętsze i najważniejsze w życiu publicznym i w życiu osobistym każdej i każdego z nas. I w Polsce naprawdę może być znowu tak, jak sobie kiedyś dawno temu marzyliśmy, wtedy, kiedy marzyliśmy o niepodległości, o wolności człowieka, kiedy to wywalczyliśmy i znowu musimy o tym marzyć, ale my nie jesteśmy od marzeń wyłącznie. I to, co nas dzisiaj tu połączyło, to nie tylko wiara, nie tylko te nasze marzenia, ale determinacja, siła, sprawczość, gotowość do wygrania. I nikt dzisiaj po tych miesiącach bardzo ciężkiej pracy pokazaliście odwagę, pokazaliście taką zdolność mówienia prosto w oczy, o co chodzi. Zerwaliście tę zasłonę kłamstw, niedopowiedzeń, hipokryzji, która zawisła nad polskim życiem publicznym przez ostatnie lata. I dzisiaj już nikt w Polsce nie może i nie ma zamiaru udawać, że nie wie, o jak ważne rzeczy idzie, o jak ważnych sprawach zdecydujemy 15 października. Do tego potrzebni nam byli ludzie z każdej strony i sceny politycznej i życia publicznego. Do tego potrzebne nam były autorytety, ludzie zasłużeni, doświadczeni parlamentarzyści i debiutanci i debiutantki. Ja poprosiłem dzisiaj na scenę i wybaczycie mi, że taka moja rola, ja muszę w takiego dnia dużo mówić, ale wasz widok jest moim zdaniem takim najmocniejszym komunikatem. To jest reprezentacja grupy ponad ćwierć tysiąca debiutantów na naszych listach. Kiedy mówię debiutantki, debiutanci, to mówię o ludziach w różnym wieku, mówię o kobietach i mężczyznach różnych zawodów, raczej młodszych niż w moim wieku, ale to są ludzie, którzy zdecydowali się po raz pierwszy wejść na tę centralną scenę polityczną. Ponad ćwierć tysiąca kandydatów i kandydatek na naszych listach to są ci, którzy w poczuciu największej odpowiedzialności, z taką odwagą w sercu i z Polską w sercach zdecydowali się zerwać z komfortem. To nie są jedynki na listach, to nie są dziewczyny, to nie są mężczyźni, którzy szukają prostej drogi kariery. Do nas przyszli kandydaci, ci debiutanci w tak imponującej liczbie. Ta liczba dlatego jest tak imponująca, bo tak wielu ludzi zdecydowało powiedzieć nie, dosyć, nie będziemy dłużej pozwalać na rujnowanie naszej ojczyzny. I ta decyzja o starcie pierwszy raz w życiu. Także bardzo wam po pierwsze dziękuję. Bardzo wam gratuluję z całego serca odwagi. Tak, potrzebujemy ludzi odważnych. Polska potrzebuje dzisiaj waszej odwagi i determinacji. Od początku naszej pracy wiedziałem, że tak jak w Dniu Narodzin Platformy Obywatelskiej, tak dzisiaj może w jeszcze większym stopniu musimy mieć odwagę iść szeroko, skrzydłami. I że musimy uświadomić wszystkim, że istnieje zestaw fundamentalnych spraw i wartości, które łączą różne środowiska i różne autorytety. I że w sprawach takich jak prawda w życiu publicznym, prawa człowieka, prawa kobiet, bezpieczeństwo naszych dzieci, bezpieczeństwo naszego państwa, naszych granic, naszego terytorium, szacunek dla innego człowieka. Mógłbym tutaj wymieniać te dziesiątki spraw, ale one gdzieś jakby dotyczą tego fundamentu Rzeczpospolitej. i dlatego w sumie tak łatwo przyszło nam odnaleźć się, także dzisiaj na tej sali odnajduję panie i panów, które od początku demonstrowali tę gotowość do walki o te najważniejsze sprawy i które powiedziały i którzy powiedzieli tak, pójdziemy razem do tych wyborów. Pójdziemy szeroko, tak jak tylko to możliwe. I ja sobie też powiedziałem, nie ma żadnych uprzedzeń, nie ma żadnych kaprysów, nie ma na to miejsca. Dzisiaj wszyscy gotowi do walki o Polskę uczciwą, o prawdę, o wolność mogą znaleźć się w tej wielkiej armii ludzi dobrej woli. Z tymi sercami... z sercami wypełnionymi Polską. I dlatego pozwólcie, że z taką satysfakcją powiem, że udało się zbudować te listy nie tylko w sposób bardzo zrównoważony, jeśli chodzi o wiek, o poglądy, różnorodności dróg życiowych. To, jak wiecie, na czym zawsze mi bardzo zależało od wielu, wielu lat, udało się też uzyskać unikatową w polskiej tradycji politycznej równowagę płci. Mamy 48, 52. Mamy praktycznie wszędzie suwak. Jeśli nie jest pełny suwak, to z reguły na korzyść pań, które ciągle wymagają jednak rzeczywistego wsparcia w polskiej polityce. Nie oszukujmy się. My jesteśmy zdeterminowani. My naprawdę serio traktujemy kwestię równości płci. Tam, gdzie traktują to z przymrużeniem oka, natychmiast okazuje się, że dla kobiet jest dużo mniej miejsca. My znaleźliśmy dla kobiet i dla mężczyzn na naszych listach dokładnie tyle samo miejsca. Znaczy, o gotowości, wiecie, na takie pełne otwarcie, że okej, jesteśmy razem, jeśli podzielamy te najważniejsze cele. Nie świadczy to, że ja, jako szef Platformy, z radością przywitałem, jako Gdańszczanin i Kibislechi, na liście gdyńskiej, wybitnego piłkarza Arki Gdynia, Rafała Siemaszko. To znaczy, że naprawdę jesteśmy razem. Dzisiaj mogę ogłosić także bardzo ważną informację, że łączymy się także ze środowiskami, z którymi nie zawsze było po drodze. Z ludźmi, którzy mają na wiele spraw różne poglądy niż ja, ale którzy mają to samo przekonanie, co my wszyscy dzisiaj tu na tej sali i jak sądzę, niedługo będzie to jasne, mają to samo przekonanie, co większość Polek i Polaków. Właśnie mówię o tych najważniejszych, fundamentalnych kwestiach. I wiedzą też dokładnie, że aby przywrócić te wartości w Polsce, potrzebna jest realizacja tego celu. A tym celem jest, tą drogą do odnowienia Rzeczpospolitej jest odsunięcie PiSu i Kaczyńskiego od władzy. To nie jest program negatywny. Jestem bardzo dumny, że udało się w dyskusjach, w naszych podróżach po Polsce i w niezliczonych spotkaniach, że udało się znaleźć tę coś więcej nawet niż nić porozumienia. Tę platformę zrozumienia podstawowych celów politycznych. Jeśli dzisiaj w Polsce mówimy, że stawką 15 października będzie przyszłość naszej ojczyzny, przyszłość nasza, naszych dzieci, naszych wnucząt, że to jest rozstrzygnięcie na lata, a może dziesiątki lat. To naprawdę wiemy, o czym mówimy. I jeśli mówimy, że naszym zadaniem jest uwolnić Polskę od tego nieznośnego ciężaru, od tego zaduchu, od tej codziennie wylewającej się z rządowych mediów podłości, to mówimy o najbardziej pozytywnym programie, jaki jest wyobrażenia. Chciałbym z wielką satysfakcją poprosić tutaj na scenę tych, którzy uznali te same priorytety także za własne i z którymi pójdziemy na ten bardzo poważny z optymizmem w sercach bój o przyszłość Polski. Podjęliśmy decyzję o starcie w tej kampanii na listach wspólnie z innymi środowiskami. Poproszę na scenę pana Michała Kołodziejczaka z Argo Unii. Za chwilę oddam głos. Powiedzieliśmy sobie kilka zdań. Ja mam wyjątkową satysfakcję, że tacy ludzie o różnych rodowodach, o różnej drodze życia, o różnych poglądach w wielu sprawach, w tej najważniejszej sprawie. Czy chodzi o Polskę i nasze serca i naszą uczciwość. Nie wahaliśmy się ani chwili. I obejmiemy też i to jest dla mnie rzecz bardzo ważna. My w tej batalii o przyszłość Polski nie zmarnujemy ani jednego głosu. Poproszę panie profesorze Adam Bodnar. Chciałem bardzo podziękować za to zaufanie. Rzecznik Praw Obywatelskich. Nie przesadzę, jak powiem, że legendarny. i jeśli tak wiele Polek i wielu Polaków tęskni za latami minionymi, to raczej nie ze względu na mnie, tylko ze względu na niego podejrzewam. Jestem bardzo dumny, że zdecydował się pan startować do Senatu z naszego komitetu. Jako taki symboliczny gest, że naprawdę wiemy, o co nam chodzi i chodzi nam dokładnie o to samo. I myślę, że obecność pana Michała Kłodziejczaka i pana Adama Bodnara czy może być co bardziej symbolicznego politycznie niż to, że oni też połączyli swoje siły. Jest z nami tak, że wasza koleżanka sejmu kobieta kobieta odważna, zdecydowana i też podjęła decyzję bez żadnej gwarancji osobistego sukcesu, że chce z nami iść do wyborów. Pani Hanna Gil-Piątek. Nie muszę pani Hanny wam przedstawiać, na co dzień razem pracujecie. To jest dla mnie coś też bardzo poruszającego, że odnajdujemy tę wspólną drogę. Mieliśmy podobne inspiracje, mieliśmy później różne pomysły w jaki sposób nasze bardzo podobne marzenia o Polsce realizować, a w tym kluczowym momencie jesteśmy razem. I to jest dla mnie to serduszko na pani pierwsza, pani Hanno to jest dla mnie największy prezent, jaki mogę sobie wyobrazić. Mamy różne wrażliwości, prezentujemy różne drogi życiowe i polityczne, z nami dzisiaj jest także pani poseł Karolina Pawliczak. Jeśli ktoś w Kaliszu myśli samorząd, to na pewno myśli od razu też o pani Karolinie. Dzisiaj w Sejmie lewica nigdy tego pani nie ukrywała, ale też z tą świadomością, że musimy wygrać te wybory, że szukamy zwycięstwa nie dla siebie, nie dla jakiejś partii politycznej, że szukamy zwycięstwa dla Polski, bo oddam głos naszym nie gościom, gospodarzom od dzisiaj, naszym partnerom, partnerkom w tej wielkiej grze o Polskę. Jestem naprawdę poruszony, to też przez to wzruszenie nie podziękowałem, a od tego powinienem zacząć naszym partnerom, chciałoby się powiedzieć od zawsze. Tak mówiłem, a właściwie wspomniałem, tak, jest Koalicja Obywatelska, ale o tym wiemy, to nie jest ten dzisiaj najważniejszy komunikat dnia, bo jesteśmy od lat ze sobą i świetnie współpracujemy i bardzo dziękuję także Koalicjantom, że tak naprawdę jesteśmy po tej najcięższej, czasami wiecie, to rozwala całe środowiska, ta dyskusja o miejscach, o parytetach, kto ma ile jedynek. Współpraca z niezwykle wymagającymi partnerami była jednak dla mnie czystą przyjemnością, bo każdego dnia, każdej godziny wiedziałem, że czy rozmawiam z Basią Nowacką, czy z Ulą Zielińską, czy z Adamem, szłapką, a więc liderami partii koalicyjnych, że mamy dokładnie tylko jedno w głowie i w sercu Polskę. Ale dzisiaj chciałbym oddać głos tutaj na scenie panu Michałowi Kołodziejczakowi. Wiecie, ta wieś poniesie się przez całą Polskę i myślę, że polska wieś też czekała na ten mocny sygnał. My naprawdę jesteśmy po to, żeby szanować każdego, każdą, każde najmniejsze miejsce, każdy najmniejszy problem, który dręczy Polki, Polaków. Nie ma ludzi nieważnych. Nie ma nieważnych spraw. I myślę, że obecność pana Michała Kołodziejczaka, jego partnerów, partnerów z agro-unii na naszych listach to jest potwierdzenie tego. Panie Michale, jeszcze raz witam. Dzień dobry. Proszę państwa, dzisiaj mamy stan wyższej konieczności. I ja wierzę w to, że i zrobię wszystko. Wygramy z PiS-em. Odbijemy wieś PiS-owi. Ja zdaję sobie sprawę z powagi tych wyborów. Dla mnie osobiste ambicje, pojedyncza gra. Wiem, że ona nie przyniesie dla nas sukcesu. I wiem, że to są takie zawody, w których tylko nasze wspólne działanie przyniesie sukces. Widzę, co stało się przez wiele lat na polskiej wsi. Widzę, co dzieje się z polskim rolnictwem. I to nie jest sprawa tylko mieszkańców wsi. To jest także sprawa ludzi z miast. I to stało się z polskim rolnictwem, a za chwilę stanie się z innymi działami gospodarki. I musimy obronić polską wieś i Polskę. I ja wierzę, że obronimy Polskę. To nie jest dla mnie łatwa decyzja. Ale ja nigdy nie podejmuję łatwych decyzji. One są trudne. ja zdaję sobie sprawę z tego, o jaką stawkę gramy. I dziś chcę podziękować i wam, i ludziom z agrouni. Zbudowali jedną wielką wspólnotę. serc, głów i walki. Dzisiaj ja mówię. Tą walkę dajemy, żeby razem wygrać z PiSem. I wygramy z PiSem. Ja wam to obiecuję i zrobię wszystko, żeby tak było. Musimy zrobić wszystko, żeby 30 lat ciężkiej pracy w znoju, w trudzie Polaków nie poszło w niwecz. A stoimy w takim czasie, kiedy może to pójść na śmietnik. Kiedy ja decyzję podejmowałem, było wiele za i przeciw. Ale żaden głos po pierwsze nie może się zmarnować, a po drugie musimy pokazać wszystkim w Polsce. Że mimo różnych spojrzeń patrzymy w jedną stronę. W stronę przyszłości Polski, która będzie silna, bogata i tutaj ludzie będą budowali ją razem. I jestem właśnie tutaj po to. Ja jeszcze raz powtarzam. Dzisiaj mamy stan wyższej konieczności. I ten projekt jest nieszablonowy. ale ja zrobię wszystko, żeby on był wiarygodny. Dziękuję. Dziękuję. tu wszystko jest nieszablonowe, panie Michale. Także i wszyscy jesteśmy nieszablonowi. Pan jest tego zresztą najlepszym przykładem. Panie profesorze. Szanowni panie przewodniczący, szanowni państwo, bardzo serdecznie dziękuję za niezwykle miłe słowa i przyjęcie. Drodzy państwo, jak tak myślę, co mnie łączy tutaj na tej scenie z panem Michałem Kojdziczakiem, to sobie myślę, że my mamy taką jedną wartość, jaką jest niepokora i sprzeciw wobec tego, co jest wokół nas. I odkąd zajmuję się prawami człowieka w czasie mojej całej kadencji jako rzecznika praw obywatelskich, ja się nie godziłem na rzeczywistość. Rzeczywistość, w której łamane są standardy praworządności, naruszane są liczne prawa człowieka i w życiu się nie spodziewałem, że to zajdzie aż tak daleko. Dlatego, drodzy państwo, ja myślę, że to, co jest dla nas największym wyzwaniem i to, dlaczego te wybory są tak fundamentalne, to jest to, że chodzi o odzyskanie naszej pełnej, konstytucyjnej państwowości, odzyskanie praworządności, ponieważ teraz odczuwamy, jak bardzo to ma skutek dla przestrzegania naszych praw, dla przestrzegania praw kobiet, praw różnych mniejszości i dlatego musimy być naprawdę zjednoczeni, silni, aby o te prawa walczyć, aby walczyć o naszą demokrację. Drodzy państwo, w teoriach politycznych mówi się czasami, że to jest taki okres, gdzie gramy na tak zwanym nierównym polu gry. Używając takiego porównania piłkarskiego, to jest trochę tak, jakby były dwie drużyny na boisku. W jednej jest 11 zawodników, w drugiej jest 9 i tych 9 ma wygrać i ma konkurować na równych zasadach. No ale żeby wygrać, to trzeba być naprawdę zdeterminowanym, zjednoczonym i faktycznie walczyć i budować jednolity przekaz. I tak jak to zostało powiedziane, liczy się absolutnie każdy głos. Dla mnie wielkim zaszczytem jest to, że zostanie mi powierzona misja przez Koalicję Obywatelską, ale także chciałbym podkreślić, że traktuję Koalicję Obywatelską jako całość i także dla mnie jest dużym zaszczytem, że mam kontakt i myślę, że sympatię środowisk i inicjatywy polskiej, zielonych oraz nowoczesnej. Ale dla mnie tym zaszczytem będzie to, aby walczyć o głosy wyborców w wyborach do Senatu z okręgu 44. To jest okręg, który obejmuje Warszawę, Śródmieście, Żoliborz, Bielany oraz Białłękę. Ale chciałbym podkreślić także wyborców, którzy głosują za granicą. I już teraz, drodzy Państwo, widzimy, jak te głosy obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, członków naszej wspólnoty są zagrożone. Jak się dyskutuje w mediach, że głosy mają być niebyłe, bo nie zdąży się ich przeliczyć. Nie ma absolutnie zgody na to, aby w taki sposób traktować głosy obywateli. I to jest moja rola, aby także do tych obywateli na tyle, na ile będę potrafił w ciągu tych najbliższych 59 dni dotrzeć. I aby ich także przekonywać do tego, że warto wziąć udział w tych wyborach, ponieważ te wybory są fundamentalne. Fundamentalne dlatego, aby oni także mogli czuć się dumni z państwa, które jest praworządne, demokratyczne, państwa, które przestrzega praw człowieka, państwo, które jest silne swoim członkostwem w Unii Europejskiej. I obiecuję państwu, że zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby tak się stało, aby oni w taką Polskę uwierzyli, aby nasi obywatele uwierzyli w taką Polskę. Bardzo dziękuję. Ktoś napisał bardzo dawno temu, że w wirze bitwy odwaga zwycięża. I odwagą jest łączyć, a nie dzielić. Dlatego, że... Dlatego, że żadne spory polityczne, żadne odcienie i żadne różnice nie mają znaczenia w momencie, kiedy naszym celem jest zwycięstwo. I żaden głos w tych wyborach nie może się zmarnować, a to jest możliwe tylko w tej drużynie z wami i pod tym przywództwem. Tylko jedna lista idzie po zwycięstwo i nie ma żadnej innej. Szanowny Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo, bardzo dziękuję za zaproszenie. To naprawdę prawdziwy zaszczyt dla mnie, że mogę stać tutaj wśród Państwa, być z Wami. Dziękuję za to zaufanie, bo zaufanie buduje się bardzo często latami. Ale ja obiecuję z całych moich sił, że zrobię wszystko, aby zwiększyć potencjał wyborców, wyborczyń, Koalicji Obywatelskiej, Platformy Obywatelskiej, naszego środowiska. Dlaczego? Otóż dlatego, że to jest jedyne miejsce, to jest tu miejsce, to jedyne, gdzie jest jasna deklaracja pokonania PiSu. Pokonania PiSu. i jasna deklaracja zrozumienia, rozliczenia tej partii, rozliczenia do końca. I to jest dla mnie osobiście również najważniejsze. Szanowni Państwo, to z tego środowiska jest jasne i wyraźne zawołanie, tak jak Pan Przewodniczący powiedział, do tworzenia wspólnej formuły, do jednoczenia wielu środowisk. I my musimy stworzyć wspólną listę naszych wyborców, którzy oczekują oferty, oczekują oferty zjednoczonej, wspólnej, silnej koalicji obywatelskiej. I my to zapewnimy. Szanowni Państwo, okręg Kalisz, Leszno, Ostrów Wielkopolski, tak jak jeden z wielu, ma 12 mandatów, z czego aż 6 zajęło Prawo i Sprawiedliwość. Trzeba te mandaty odzyskać. Bezwzględnie. Jestem przekonana, że to nam się uda i chcę Państwu zadeklarować w tym miejscu, że zrobię wszystko, żeby tego zadania się podjąć. W stu procentach. Bardzo dziękuję. To nie koniec. Kiedy przedstawiałem pana Apoliusza Tejnera jako naszego kandydata w Ustroniu, wróciłem do domu i moi znajomi, kibice mówią, to naprawdę będzie z nami? No to żeby nikt nie miał wątpliwości, to co prawda już się przedstawiał w Ustroniu, ale chciałbym, żeby ci wszyscy, którzy z niedowierzaniem, ale z takim, wiecie, z taką radością pytali mnie o to, to żeby zobaczyli, że tak, że to jest nasz kandydat. To jest jeden z naszych liderów na swojej ziemi. Apoloniusz.