Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Roman Giertych apeluje do Prezydenta Nawrocyka o przeliczenie głosów

Roman Giertych apeluje do Prezydenta Nawrocyka o przeliczenie głosów

Roman Giertych zaapelował do Prezydenta Nawrocyka o poparcie ponownego przeliczenia głosów, twierdząc, że obsada wielu komisji wyborczych została przejęta przez osoby związane z przyszłym szefem kancelarii — ministrem. Giertych poinformował, że złożył protest wyborczy i że bez przeliczenia mandat prezydenta będzie podważany.

Powód apelu


Giertych argumentował, że proces liczenia głosów był zorganizowany przez przyszłego szefa kancelarii — ministra, co skłoniło go i wielu obywateli do złożenia protestu wyborczego. W jego ocenie to uzasadnia żądanie ponownego przeliczenia głosów.

Zarzuty dotyczące obsady komisji wyborczych


Giertych wskazał, że większość obwodowych komisji była liczona przez przewodniczących wytypowanych przez ludzi związanych z ministrem. Wskazał też na praktykę rejestrowania fałszywych komitetów wyborczych i przykład kandydata Romualda Stalosielca, który miał wielką liczbę przewodniczących.

Konsekwencje dla mandatu


Giertych ostrzegł, że dopóki nie zostanie przeprowadzone ponowne przeliczenie głosów, mandat prezydenta będzie podważany - zarówno przez obywateli, jak i w zgromadzeniu narodowym. Zaznaczył, że sam będzie miał w tej sprawie wątpliwości.

Spór prawny i Izba Nadzwyczajna Sądu Najwyższego


Giertych odniósł się do podważania ważności Izby Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego przez trybunały międzynarodowe i przez uchwałę trzech izb SN. Przypomniał też, że ustawa przyjęta w Sejmie, dająca prawa 15 najstarszym sędziom SN, została zawetowana przez Andrzeja Dudę, co - jego zdaniem - utrudnia rozpoznanie protestów.

Wezwanie do działania i utrzymania autorytetu prezydenta


Giertych wezwał prezydenta do odwagi i poparcia ponownego przeliczenia głosów, twierdząc, że jeśli nie było fałszerstw, to nie powinno być obaw przed takim działaniem. Podkreślił, że wsparcie przeliczenia ma pomóc w budowaniu powszechnego zaufania do urzędu prezydenta i ograniczyć dalsze podziały.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowny Panie Prezydencie, Elekcie, Panie Prezydencie Nawrocyk, chciałem się zwrócić do Pana z apelem o poparcie ponownego przeliczenia głosów. Skoro jest Pan przekonany, że uzyskał Pan większość, nie powinno być z tym dla Pana najmniejszego problemu. Jak Pan wie, złożyłem i wielu obywateli razem ze mną protest wyborczy w oparciu o to, że Pana przyszły szef kancelarii, Pan Przemysław Czarnek, zorganizował nam liczenie głosu. Większość obwodowych komisji wyborczych była liczona przez przewodniczących tych komisji z ramienia Pana Czarnka. Jak mówił towarzysz Lenin, nieważne kto głosuje, ważne kto liczy. Poprzez nadużycie prawa, polegające na tym, że rejestrowano fałszywe komitety wyborcze tylko i wyłącznie po to, aby przedstawiać kandydatów do losowania w okręgu obwodowych komisjach wyborczych, dokonano złamania kodeksu wyborczego, w moim przekonaniu, i przejęto kontrolę nad komisjami, które liczyły głos. Nigdy taka sytuacja się wcześniej nie zdarzyła. Przez 35 lat wybory były przeprowadzane przez urzędników samorządowych i nigdy nie wprowadzano i wykorzystywano przepisu, który dawał nieistniejącym kandydatom prawo do tego, aby obsadzać komisję wyborczej. Jeden z kandydatów, który w ogóle nie wystartował w tych wyborach, Pan Romuald Stalosielec, miał ponad tysiąc przewodniczących obwodowych komisji wyborczych. Ta sytuacja powoduje, że dopóty, dopóki nie będzie przeliczenia głosów, pański mandat będzie podważany. Zarówno przez obywateli, jak i na pewno w zgromadzeniu narodowym będą na ten temat dyskusje i wątpliwości. A przynajmniej ja na pewno będę takie wątpliwości miał. Tym bardziej, że mamy spór, który dotyczy ważności działań Izby Nadzwyczajnej Sądu Najwyższego. Na pewno jest Panu znana sprawa, że ta Izba jest podważana zarówno przez Międzynarodowe Trybunały, jak i przez uchwałę trzech Izb Sądu Najwyższego. Ten odgłos to prawdopodobnie pewnie Pan już jeździ z Sopem i hałasuje. Przepraszam Państwa, tak to często na Nowym Świecie jest, że odgłosy tych WIP-owskich syren często słyszę. Wie Pan o tym, że Trybunały i Sąd Najwyższy zakwestionował ważność tej Izby Nadzwyczajnej, w związku z czym tak naprawdę nie ma komu rozpoznać tych protestów wyborczych. Ustawa, którą przegłosowaliśmy w Sejmie, która dawała takie prawo 15 najstarszym sędziom Sądu Najwyższego, została niestety zawetowana przez Andrzeja Dudę. Tak więc Pański mandat będzie podważany. Musi Pan mieć tego świadomość. I afeluję do Pana o to, aby Pan poparł ponowne przeliczenie głosów. Jestem przekonany, że jeżeli nie było fałszewstw wyborczych, to przecież ani Pan, ani Pana koledzy z PiSu nie będą mieli żadnego, żadnej obaw, żadnych obaw, aby takie ponowne przeliczenie zaordynować. Odwagi? I zachęcam Pana do tego, bo ważne jest, aby Prezydent Rzeczpospolitej był traktowany przez wszystkich obywateli, nawet tych, którzy na niego nie głosowali, za prawdziwego Prezydenta. W przeciwnym wypadku będziemy mieli sytuację, która doprowadzi do jeszcze głębszych podziałów w naszym kraju. I skoro Pan apelował przy odbieraniu zaświadczenia PKW o zburzenie murów nienawiści, to zachęcam Pana do tego, żeby Pan zrobił pierwszy krok. Niech Pan poprze ponowne przeliczenie głosów. Dzięki za uwagę.