Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Marcin Bosacki: Policjanci boją się, że Nawrocki ułaskawi kolegów

Marcin Bosacki: Policjanci boją się, że Nawrocki ułaskawi kolegów

Marcin Bosacki mówił o obawach policjantów, że Karol Nawrocki może ułaskawiać kolegów, z którymi brał udział w bójkach. Wskazał na doniesienia o uczestnictwie Nawrockiego w chuligańskich ustawka­ch i możliwe zarzuty stręczycielstwa, których kandydat nie wyjaśnił.

Najważniejsze zarzuty


Marcin Bosacki przypomniał pytania funkcjonariuszy o udział Karola Nawrockiego w bijatykach i przytoczył artykuł 158 kodeksu karnego - określający odpowiedzialność za udział w bójce, pobiciu oraz konsekwencje w postaci ciężkiego uszczerbku na zdrowiu lub śmierci. Zwrócił uwagę, że kandydat nie wytłumaczył się z tych zarzutów.

Pytania służb porządku publicznego


Bosacki mówił, że policjanci, funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa i żołnierze czują się dotknięci kandydaturą Nawrockiego - określili ją jako "splunięcie w twarz" i "skopanie polskiego munduru". Podkreślił też obawy, że ktoś z taką przeszłością nie powinien reprezentować kraju na arenie międzynarodowej.

Doniesienia o stręczycielstwie


Bosacki przywołał tekst Onetu o możliwym zajmowaniu się przez Nawrockiego stręczycielstwem w okresie pracy jako ochroniarz w Sopocie. Zwrócił uwagę, że kandydat nie zaprzeczył publicznie i zamiast pozwać w trybie wyborczym wytoczył pozew cywilny, co może opóźnić wyjaśnienie sprawy; przypomniał też przepisy art. 204 kodeksu karnego.

Apel wyborczy


W imię odpowiedzialności wobec funkcjonariuszy Bosacki wezwał obywateli, by 1 czerwca wybrali odpowiedzialnego i kompetentnego prezydenta, którym - jego zdaniem - będzie Rafał Trzaskowski.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
do której zostało dosłownie kilka dni. I szanowni państwo, z tego miejsca chcielibyśmy się zwrócić przede wszystkim do uczciwych Polek i Polaków, do wszystkich tych, którym na sercu leży bezpieczeństwo, ale również, a może przede wszystkim do tych funkcjonariuszek i funkcjonariuszy polskiej policji, którzy z narażeniem swojego życia walczą z nielegalnymi bijatykami, którzy z narażeniem własnego zdrowia wyłapują, nie obójmy się tego powiedzieć, gangsterów uczestniczących w bijatykach. I szanowni państwo, rozmawiałem w ostatnich tygodniach, a przede wszystkim w ostatnich dniach, po tym kiedy Karol Nawrocki przyznał się do uczestniczenia w bójkach chuligańskich, w ustawkach, że ci policjanci mają pytania, mają wielkie obawy. Pytają o to, czy prezydentem może zostać człowiek, który właśnie w tych chuligańskich ustawkach i bijatykach bierze udział. Martwią się o to, czy ten człowiek w przyszłości nie będzie swoich kolegów, jak mawia pan prezydent, którzy umawiają się w lesie, ale nie tylko w lesie, bo wszyscy pamiętają obrazki z lat 90. i początku XXI wieku, zatrzymywane pociągi w szczerym polu, czy autokary jadące na mecze, pod pozorem jadących na mecze kibiców na drogach, po to, by kibice mogli się bić. I szanowni państwo, w tym wszystkim uczestniczył jeden z kandydatów na prezydenta. Policjanci pytają, wskazując równocześnie artykuł 158 kodeksu karnego, w którym jest napisane, pozwolicie państwo, że go przytoczę, kto bierze udział w bójce lub pobiciu, w którym naraża się człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo nastąpienie skutku określonego w artykule 156 paragraf 1 lub w artykule 157 paragraf 1, podlega karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do lat pięciu. Jeżeli następstwem tej bójki lub pobicia jest ciężki uszczerbek na zdrowiu człowieka, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat dziesięciu. Artykuł 158 paragraf 3 zaś mówi, że jeżeli następstwem tej bójki lub pobicia jest śmierć człowieka, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od lat dwóch do lat piętnastu. Dziś Karol Nawrocki nie chce wytłumaczyć się z tego, w jakich bójkach brało. Nie chce wytłumaczyć się z tego i odpowiedzieć na pytanie, czy ktoś przez niego został pobity w taki sposób, że mógłby w tamtym czasie odpowiadać z artykułu 158 kodeksu karnego. Nie chcę odpowiedzieć policjantkom i policjantom na pytanie, które stawiają. Ci policjanci, z którymi ja rozmawiałem mówią wprost. My boimy się tego, że ten człowiek może ułaskawiać swoich kolegów, z którymi w takich chuligańskich walkach brał udział. Szanowni Państwo, poproszę o drugi slajd. Wokół pana Nawrockiego, tego najbardziej niesprawdzonego i najbardziej podejrzanego kandydata dużej partii politycznej w wyborach prezydenckich od 1990 roku, jest również ogromna chmura niepewności, jeśli chodzi o możliwe stręczycielstwo. Onet napisał i pan Nawrocki temu nie zaprzeczył, bo gdyby chciał zaprzeczyć, to by pozwał Onet w trybie wyborczym, wiedzielibyśmy już dzisiaj. Znalibyśmy wyrok sądu, czy Onet napisał prawdę, czy nie. To, że pan Nawrocki w trybie cywilnym pozywa Onet, znaczy, że Polacy tę bardzo przykrą prawdę poznają być może za wiele tygodni lub miesięcy. Więc na pewno jest niepewność, czy pan Nawrocki, będąc ochroniarzem w hotelu w Sopocie, nie trudnił się stręczycielstwem. I to jest artykuł 204 Kodeksu Karnego. Kto w celu osiągnięcia korzyści majątkowej nakłania inną osobę do uprawiania prostytucji lub jej to ułatwia, podlega karze pozbawienia wolności od trzech miesięcy do lat pięciu. A jeśli osoba określona w paragrafie pierwszym lub drugim, to paragraf trzeci jest małoletnim, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat dziesięciu. Szanowni Państwo, my słyszymy od stróżów prawa, od funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa, od żołnierzy, od wszystkich tych, którzy dbają o nasze bezpieczeństwo, że taki człowiek z taką przeszłością jak Karol Nawrocki nie może zostać prezydentem Rzeczypospolitej. Z dwóch powodów. Po pierwsze, dla nich byłoby to jak splunięcie w twarz. Bo samo to, że pan Kaczyński wystawił pana Nawrockiego, człowieka z tak podejrzaną przeszłością, na prezydenta, to jest dla polskich funkcjonariuszy bezpieczeństwa, polskich funkcjonariuszy policji, służb. To jest splunięcie w twarz. I po drugie, ktoś z taką przeszłością nie może reprezentować na zewnątrz w stosunkach międzynarodowych najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Bo po prostu nie godzi się, żeby ktoś taki mówił o sobie prezydent Rzeczypospolitej. Jesteśmy przekonani, że Polki i Polacy za trzy dni do tego głosując nie dopuszczą. Szanowni państwo, jako wiceprzewodniczący Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych spotykam się z funkcjonariuszami i funkcjonariuszami policji wielokrotnie. I oni dziś wprost powtarzają, że ta kandydatura jest niczym innym, jak właśnie napluciem im w twarz. To jest nic innego, jak skopanie polskiego munduru. Oni na co dzień walczą z grupami przestępczymi, właśnie stawiając wspólnie z prokuraturą zarzuty, które przytoczyliśmy. A dziś Kaczyński dał do wyboru Polkom i Polakom człowieka, który z tych właśnie publicznie stawianych mu zarzutów i doniesień nie potrafi się wytłumaczyć. Dlatego, szanowni państwo, w poczuciu odpowiedzialności za polskich policjantów i policjantki, za pracowników cywilnych polskiej policji czujemy się w obowiązku nagłośnić te obawy i przekazać je państwu, by byście państwo mądrze 1 czerwca wybrali. Byście wybrali odpowiedzialnego i kompetentnego prezydenta, jakim bez wątpienia będzie Rafał Trzaskowski. Czy są jakieś pytania? Nie widzę. Dziękuję. Dziękuję.