Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Witold Zembaczyński proponuje wariograf dla Karola Nawrockiego

Witold Zembaczyński proponuje wariograf dla Karola Nawrockiego

Witold Zembaczyński zaproponował publicznie poddanie Karola Nawrockiego badaniu wariografem urządzeniem Lafayette LX 5000 i przedstawił listę pytań dotyczących jego przeszłości. Zembaczyński zaapelował, by Nawrocki usiadł na fotelu, podłączył sensory i odpowiedział na pytania o sutenerstwo, udział w ustaw-kach, zarządzanie środkami publicznymi, kontakty ze służbami oraz inne wątpliwości.

Najważniejsze ustalenia


- Zembaczyński zaprezentował profesjonalny wykrywacz kłamstw Lafayette LX 5000 i wezwał Karola Nawrockiego do poddania się testowi wariografem, wskazując, że to sposób na odróżnienie prawdy od kłamstwa. Podkreślił, że test ma być szybszy niż proces cywilny, karny czy wyborczy.

Szczegóły pytań


- Przedstawił rozbudowany zestaw pytań obejmujących m.in. zarzuty o sutenerstwo i czerpanie korzyści z cudzego nierządu, sprowadzanie prostytutek do Grand Hotelu w Sopocie, proponowanie udziału w zyskach współpracownikom oraz udział w ustaw-kach i ewentualne konsekwencje prawne z tego wynikające.

Kwestie związane z instytucjami i bezpieczeństwem


- W wystąpieniu pojawiły się pytania dotyczące Muzeum II Wojny Światowej i IPN, korzystania z apartamentu gościnnego, rozliczeń z panem Jerzym oraz wątpliwości służb i dokumentacji ABW. Zembaczyński poruszył też temat pobytu w Moskwie w 2018 roku i ryzyka kompromitacji ze strony FSB.

Znaczenie dla wyborów i moralności publicznej


- Zembaczyński argumentował, że prawda o przeszłości Nawrockiego ma szczególne znaczenie dla wyborców niezdecydowanych oraz dla standardów moralnych i transparentności w życiu publicznym. Wezwał do ujawnienia informacji i przyjęcia wyzwania w postaci testu wariografem.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
na konferencji prasowej z zastosowaniem profesjonalnego sprzętu. Jest to urządzenie Lafayette LX 5000, profesjonalny wykrywacz kłamstw. I to urządzenie jest tutaj nie bez przypadku. Drodzy Państwo, to jest bardzo poważna propozycja z naszej strony dla pana Karola Nawrockiego. W historii III RP nie było do tej pory kandydata z tak obciążającą i niewyjaśnioną przeszłością. To rodzi pytania o wiarygodność i uczciwość w życiu publicznym Karola Nawrockiego. Dla części społeczeństwa, szczególnie tej przywiązanej do konserwatywnych standardów moralnych, przeszłość Nawrockiego jest powodem co najmniej do niepokoju. Może być uznana za klęskę moralną kandydata oraz partii, która go wystawiła. I teraz posłużę się cytatem z Karola Nawrockiego. Mówił on tak. Jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej i prezes Instytutu Pamięci Narodowej walczyłem o pokazanie prawdy, prawdy o historii naszej ojczyzny. Panie Karolu, Polacy zasługują naprawdę o panu. Polacy potrzebują prawdy o panu. Jest tylko jeden obiektywny sposób, aby odróżnić prawdę od kłamstwa. Poddanie się badaniu wariografem. Urządzenie Lafayette LX5000 jest gotowe do pracy. Test prawdy pozostaje dla pana, panie Karolu otwarty. Jesteśmy do pana dyspozycji. Proszę wziąć udział w tym teście. Zasiąść na tym krześle, podłączyć sensory. My się tym zajmiemy. Profesjonalne badanie redukuje skalę kłamstwa praktycznie do zera. Ten test, drodzy państwo, jest szybszy niż jakikolwiek proces cywilny, proces karny czy proces wyborczy, jakiego pan unika. Dlatego wyborcy zasługują naprawdę o panu. W związku z powyższym przygotowaliśmy następujące pytania. Pytania, które są swoją treścią i formą dopasowane do możliwości przeprowadzenia tym poligrafem, tym wariografem badania pana osoby. Pierwsze brzmi. Czy był pan sutenerem? Czy czerpał pan korzyści majątkowe z cudzego nierządu? Kolejne pytanie. Czy kiedykolwiek pośredniczył pan w sprowadzeniu prostytutek dla gości Grand Hotelu w Sopocie podczas pracy jako ochroniarz? Czy proponował pan innym pracownikom udział w zyskach z procederu sprowadzania prostytutek? Czy miał pan zażyłe kontakty lub współpracował z osobami ze środowisk przestępczych? Czy był pan członkiem zorganizowanej grupy przestępczej? Czy wykonywał pan zlecenia na rzecz przedstawicieli świata przestępczego? Czy poręczył pan kiedykolwiek za osobę zatrzymaną? Czy w czasie ustawek używał pan przemocy fizycznej wobec innych osób? Czy brał pan w nich udział wykorzystując niebezpieczne narzędzia? Czy w trakcie udziału pana w ustawkach kogoś pan zranił? Czy potwierdza pan swój udział w bójce pseudokibiców Lechii Gdańskiej, Lecha Poznań lub innych klubów? Czy w związku z udziałem w bójkach poniósł pan jakiekolwiek konsekwencje prawne lub dyscyplinarne? Czy był pan kiedykolwiek zatrzymany i przesłuchiwany lub objęty postępowaniem w związku z tego typu zarzutami? Ważne pytanie. Czy brał pan udział w ustawkach, będąc jednocześnie pracownikiem Muzeum II Wojny Światowej lub IPN? Czy wykorzystał pan słabość pana Jerzego do przejęcia jego mieszkania? Czy źródło pieniędzy na wykup mieszkania pana Jerzego było legalne? Czy poświadczył pan w akcie notarialnym nieprawdę odnośnie rozliczenia z panem Jerzym? Czy zapłacił mu pan, panu Jerzemu, sumę zamieszczoną w akcie notarialnym? Czy używał pan apartamentu gościnnego w Instytucie Pamięci Narodowej do celów prywatnych? Czy zapraszał pan do tego apartamentu osoby niezwiązane z działalnością zawodową? Czy korzystał pan przez ponad dwa lata z pokoju gościnnego bez ponoszenia kosztów? Czy miał pan świadomość nieprawidłowości w zarządzaniu środkami publicznymi podczas pana prezesury w IPN? Czy obchodził pan ustawę o zamówieniach publicznych i faworyzował znajomych przy udziale zamówień? Czy w 2018 roku, przebywając w Moskwie, podejmował pan ryzykowne zachowania, mogące służyć zdobyciu przez FSB na pana kompromatów? Trwała już wtedy wojna. Czy poświadczył pan w ankiecie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego nieprawdę? Czy posiada pan dokumentację z kontroli ABW dotyczącą pana osoby, która miała potwierdzać brak zastrzeżeń do pana przeszłości? Czy wiedział pan o wątpliwościach służb w sprawie przyznania panu poświadczenia bezpieczeństwa? Czy w tej sprawie interweniował pan w służbach zarządzanych przez PiS lub u polityków PiS? Czy snuzy są jedyną substancją psychoaktywną, jaką pan zażywał? Czy pan lub pana zaplecze polityczne, sztab wyborczy złożyli propozycję ułaskawienia Grzegorzowi Braunowi w zamian za oparcie? Czy zapewniał pan polityków Prawa i Sprawiedliwości, że w przyszłości będzie ich pan łaskawiał? Czy był pan kiedykolwiek szantażowany lub czy ktoś próbował wywierać na panu presję związku z informacjami z pana przeszłości? Czy ma pan jakiekolwiek zobowiązania wobec przedstawicieli świata przestępczego? Panie Nawrocki, czy gotów jest pan ujawnić wszystkie te informacje, które budzą wątpliwości i poddać się badaniu wariografem? Prawda o przyszłości Nawrockiego ma znaczenie przede wszystkim dla wyborców niezdecydowanych, dla tych, których kwestie moralne oraz transparentności są kluczowe. Stąd ten fotel, to urządzenie, to badanie jest dla pana wyzwaniem. Pan lubi się poddawać testom, więc na ten test zapraszamy. Szanowni Państwo, w nowej historii Polski, zresztą chyba w całej historii Polski, nie było sytuacji, w której kandydat na najwyższe stanowisko w Polsce, w wyborach bezpośrednich, wokół którego urosłoby tyle niedomówień, tyle niedopowiedzeń, który tyle razy zmieniałby wersję zdarzeń, przecież nie na czyjś temat, na swój własny temat, który miałby tak duży problem z rozliczeniem się ze swojego życiorysu. Powiedzenia Polkom i Polakom, kim tak naprawdę jest Karol Nawrocki. W związku z tym, my zapraszamy tutaj pana Karola Nawrockiego. Niech usiądzie, niech odpowie na te pytania, niech powie Polkom i Polakom, kim tak naprawdę ten człowiek jest, bo to najważniejsze wybory, jakich dokonujemy. Wybory na prezydenta. O tym, czy ten człowiek ma, będzie miał prawo dostępu do najwyższych tajemnic państwowych, nie po uzyskaniu jakiegokolwiek poświadczenia, bezpośrednio w momencie orzeczenia prawidłowości wyborów, czy podania wyników wyborczych przez PKW, zdecydują Polki i Polacy. Zwracam się z tego miejsca wprost do kandydata, do Karola Nawrockiego. Panie Nawrocki, pan uważa siebie za silnego faceta. Pan uważa siebie za odważnego człowieka. To jest w tej chwili ten moment odwagi. Niech pan tu przyjdzie, niech pan usiądzie, niech pan odpowie. Poznajmy o panu prawdę. Bo jeśli pan nie usiądzie, to najzwyczajniej jest pan po prostu zwykłym tchórzem. Drodzy Państwo, to jest test. To jest test na Nawrockiego. W każdej chwili to urządzenie, ten wykrywacz kłamstw, ten poligraf jest gotowy. Wynik badania rejestrowany na komputerze może być momentalnie poddany ocenie. Skala kłamstwa jest tu zredukowana praktycznie do zera. Panie Nawrocki, to jest test. Koniec z kłamstwami, szanowni Państwo. Koniec z kłamstwami Karola Nawrockiego. To jest ten moment, w którym możemy poznać o nim całą prawdę i my mu to gwarantujemy. Nie musi czekać. Bez kolejki. Niech przyjdzie, niech odpowiada. Dziękujemy. Czy mają Państwo jakieś pytania odnośnie urządzenia, technologii? Dzień dobry, Konrad Janik, Telewizja Trwam. Były szef ABW oświadczył, że po zmianie rządu w 2023 roku w ABW był przeprowadzony audyt, w tym także w zakresie wydawania poświadczeń bezpieczeństwa. Także dotyczyło to Karola Nawrockiego. Wówczas nie wykryto żadnych nieprawidłowości. Skąd zatem teraz informacje pana premiera o tym, że jakiś gdański funkcjonariusz wydał negatywną rekomendację? Czy w związku z tym dementii byłego szefa ABW, premier Donald Tusk, też nie powinien usiąść na tym krzyśle? Dziękuję. Nie traktujemy tego dementii jako wiarygodnego. Ten człowiek dziś jest zaangażowany w kampanię polityczną po stronie konkretnego obozu, obozu Prawa i Sprawiedliwości. Były szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Przypomnę, jest doradcą prezydenta Andrzeja Dudy. A Andrzej Duda udzielił jasnego poparcia kandydaturze Karola Nawrockiego. Stąd nie możemy tego traktować jako prawdziwego. Ale ja tylko dopytam, dlaczego zatem w 2023 roku po audycie nie wskazano żadnych nieprawidłowości? Ja odpowiem, ponieważ dwa razy przechodziłem to poszerzone badanie sprawdzające ABW dość ściśle tajne. Nawrocki poświadczył nieprawdę w ankiecie. To jest czym można powiedzieć kryminalnym. Służby specjalne w oparciu o to, co ustalił oraz o to, co on przekazał służbom, podjęły decyzję o uniedzielaniu certyfikatu. Następnie w wyniku politycznej decyzji szef ABW ten certyfikat otrzymał. Po ujawnieniu informacji, które dyskredytują jego osobę, Karola Nawrockiego, w zakresie dawania rękojmi do posługiwania się tajemnicą ściśle tajną, zgodnie z procedurami musi się odbyć nowa procedura polegająca na weryfikowaniu tych informacji. To jest kolejne postępowanie dążące do ewentualnego uchylenia tego certyfikatu. Kampania wyborcza nie jest czasem na to. Bardzo proszę, Pani redaktor. Dzień dobry, Karolina Bielińska, Telewizja Polska. Ja chciałam zapytać o dzisiejszy wywiad Przemysława Czarnka i te słowa w kontekście Onetu. Najpierw ostro skomentował te najnowsze doniesienia Onetu w sprawie Karola Nawrockiego. I tutaj było pytanie także o ten pozew, bo zadawane są takie pytania, dlaczego nie jest to pozew wyborczy. To Przemysław Czarnek powiedział, że nawet jeśli taki pozew zostałby złożony, to w Sądzie Okręgowym w Warszawie, tu cytat, przygotowana jest ustawka. A wyłącznie sądziowie z justytii czekają na to, żeby w każdej chwili orzec przeciwko naszemu kandydatowi. Mam dowody, mam swoich informatorów, ale tutaj nie podał szczegółów. I w jego ocenie, tu również cytat, Onet przestaje istnieć, choć tutaj na sugestie prowadzącego, że to jest groźba dla dziennikarzy, zaprzeczył. To, co to medium zrobiło w kampanii wyborczej, to jest tak obrzydliwe, nieprawdopodobne. Nigdy czegoś takiego nie było. Przygotowana akcja skoordynowana razem z państwem Donalda Tuska przeciwko Karolowi Nawrockiemu. Tu koniec cytatu. Ja przypominam sobie dokładnie działania rządu, w którym ministrem był pan Czarnek, który likwidować chciał różne media, które nie były zależne od władzy Prawa i Sprawiedliwości. W ustach tego człowieka to po prostu brzmi jak największy farmazon, którego w ostatnich miesiącach nie dało się usłyszeć większego. Przypomnę, że jest to człowiek, który wielokrotnie uzyskał tytuł dzba na roku. I myślę, że za tę wypowiedź należy mu się kolejna tego typu nagroda. A człowiek, który chciał jego ugrupowanie polityczne likwidować wolne i niezależne media, dzisiaj tak naprawdę de facto wchodzi do tej samej rzeki. Zarzuca dziennikarzom niezależnym to, że ta informacja jest nieprawdziwa, nie podając żadnych źródeł. A z drugiej strony mówi o jakichś ustawkach. Ja pamiętam, jak przez 8 lat działały sądy pod działalnością Zbigniewa Ziobry, jak działały prokuratury. Mam wrażenie, że Przemysław Czarnek tęskni za Ziobrostanem w polskim sądownictwie. I to też są o tym wybory. Nie pozwólmy sobie wmówić, że jakakolwiek ustawka w jakimkolwiek sądzie istnieje. Dziś sądy działają niezależnie. Macie Państwo dowody w tych sprawach w ostatnich miesiącach. Chociażby jeden z polityków Prawa i Sprawiedliwości, który został zatrzymany, po tym, gdy odpowiadał na pytania, sąd zdecydował o jego zwolnieniu z aresztu i odpowiada z wolnej stopy. Jakie będą dalsze działania? Czy ja wierzę, że to jest tylko czasowa przepustka? Ale nie ma wpływania polityków na to, jak funkcjonują polskie sądy. A niech Pan uwierzył się do tego, że jeden z polityków mówi, że niezależne medium, jakim jest on, przestaje istnieć. Już powiedziałem, to jest nic innego jak próba powrotu do tych działań, które Jarosław Kaczyński, chyba wtedy z Markiem Suskim, słynnym złotoustym politykiem, chciał najpierw zamykać TVN pod pozorem zabrania koncesji. Mówił o słynnych działaniach, które miały spowodować, by wszystkie media tak naprawdę były skupione tylko i wyłącznie w rękach państwa. Tem działał Orlen, przypomnę przecież wykup Polska Presę. To są działania, które już były. Dziś jakakolwiek próba wysłania sygnału do jakiegokolwiek dziennikarza, czy jakiejkolwiek redakcji, że przestaje istnieć, trzeba traktować jako próbę zastraszenia, jako próbę wpływania na dziennikarzy, na ich wolność. Nawet zasłanianie się tym, że to są informatorzy, to jest działanie, które nie powinno mieć miejsca i powinniśmy bardzo mocno, ja z tego miejsca, również jako były dziennikarz mówię, nie zgadzam się na tego typu traktowanie. Dziennikarza jakiegokolwiek, z jakiejkolwiek redakcji on jest, czy jakiegokolwiek medium, czy ja się z tym medium zgadzam, czy nie, to jest moja opinia, ale jako polityk nie mam prawa mówić, że ktoś powinien być zamknięty. Dziękuję. Dzień dobry panowie, mam Gorzata Gałka w Polsce 24. Ja mam dwa pytania. Pierwszy dotyczyć będzie polityki międzynarodowej, bo nie wiem, czy panowie już zauważyli, że Izba Reprezentantów, a konkretnie Komisja Spraw Zagranicznych, Izb Reprezentantów Stanów Zjednoczonych napisała list do Ursuli von der Leyen, w którym konkretnie pyta o wpływ na polską kampanię i na wpływanie na polską kampanię przez chociażby firmę Stratos. To jest też historia, którą opisali koledzy z Wirtualnej Polski. Czy to nie jest trochę wstyd, że Amerykanie pytają Ursulę von der Leyen i mówią wprost o próbie fałszowania wyborów? To pierwsze pytanie. Drodzy Państwo, punktem wyjścia w tej kampanii wyborczej jest prawda. Punktem zwrotnym są kłamstwa Nawrockiego, a punktem krytycznym jest to, żeby nikt z zewnątrz nie ingerował w kampanię wyborczą. Oczywistym jest to, że politycy w ramach sojuszy partyjnych na całym świecie udzielają sobie wsparcia. Ta bratnia pomoc, o której pani mówi, ma na celu wsparcie konkretnego kandydata, który powinien na tym fotelu usiąść i odpowiedzieć na wszystkie pytania, na które oczekuje opinia publiczna. Tak się nie stało, więc zwrócę uwagę, że zarówno wszelkie działania mające na celu wsparcie tego kandydata są naprawdę ryzykowne, ponieważ ja odbieram tą konkretną zagrywkę ze strony przez pani wspomnianej jako właśnie taką odsiecz dla kandydata, który w zderzeniu z prawdą kruszy się jak cienka tafla lodu. To jeszcze tak tylko uszczegółowie, bo koledzy z WP piszą o tym, że NASK do tej pory nie opublikował tajnego, jak się okazuje, raportu dotyczącego tej właśnie działalności. Chodzi o te spoty wyborcze, które były w mediach społecznościowych przed pierwszą, którą czy ten raport nie powinien być panu zdaniem upubliczniony? Drodzy Państwo, na Komisji Cyfryzacji, gdzie to było przepracowane, NASK przedstawił w sposób oczywisty i transparentny wszystkie informacje. Nie ma zastrzeżeń co do sposobu funkcjonowania kampanii. Jedyne zastrzeżenia, jakie są, to do stałej próby dezinformacji opinii publicznej w zakresie m.in. tego, czym jest proces wyborczy. Ja dwa procesy wyborcze wygrałem i można ten proces wyborczy toczyć przeciwko redakcjom. Nawrocki nie chce tego zrobić, dlatego jest prostszy sposób dochodzenia do prawdy. Tym sposobem jest poligraf, wykrywacz, kłaps. Ten wariograf czeka na Nawrockiego. Jesteśmy do dyspozycji. Tutaj może pokazać Polakom prawdę na swój temat. To ja jeszcze dopytam o ten wariograf. Czy panowie byliby za tym, żeby ten wariograf stanął tutaj w Sejmie, w tej sali konkretnie na stałej? Każdy polityk byłby pod niego podpinany bez względu na opcję polityczną? I druga taka moja propozycja innowacyjna, żeby tu postawić pręgierz, więc jak ktoś będzie kłamał, to będziemy was batem tam okładać. To pani bardzo, bardzo interesującą propozycję. Zresztą to wygląda. Cieszę się, bo sprowadzamy tę kampanię teraz już całkiem poważnie do takiego poziomu moich skoś absurdalnego. Ta pani druga propozycja, nie wiem, co tam pani ma w głowie. Nie no, to jest już panowie. Pani fantazji, pani marzenia, sorry, ja się z nimi nie utożsamiam. To jest tylko propozycja. Mówimy konkretnie o osobie, która kandyduje na najważniejszy urząd w państwie. Tak, tak samo jak politycy nas reprezentują. Ja bym chciała, żeby... Pani zadała pytanie, teraz ja bym chciała odpowiedzieć. Ten najwyższy urząd w państwie, przede wszystkim wokół kandydata na ten urząd, jest tak dużo niedopowiedzeń, że to przede wszystkim Karol Nawrocki powinien się z tego rozliczyć. Jeśli wokół jakiegokolwiek innego kandydata, na jakikolwiek inny urząd w państwie byłoby tak dużo niedopowiedzeń i tyle kluczenia w sprawach dotyczących przecież, ja to powiedziałem, powtórzę jeszcze raz, jego życiorysu. Karol Nawrocki ma problem z powiedzeniem jednorazowo, nie zmieniając swojej wersji, na temat tego, kim tak naprawdę jest. Czy jest sutenerem, czy nie jest? Proste pytanie, prosta odpowiedź. To nie jest pytanie, to dzisiaj nie ma dyskusji o tym, czy pan poseł Zębaczyński, czy jakikolwiek inny polityk, polityczka, posłanka, poseł ma problem ze swoim życiorysem. Dziś problem ze swoim życiorysem ma Karol Nawrocki. Uszczegóławiając, bo panowie, próbujemy sprowadzić to do pewnego poziomu absurdu, mam wrażenie. W tej kampanii wyborczej mam wrażenie. Natomiast panowie, poważną propozycją i poważnymi pytaniami, bo panowie zadali ich bardzo dużo Karolowi Nawrockiemu, czy nie powinny to być pytania dotyczące tego, jak będzie wyglądać polityka międzynarodowa, jak będzie wyglądać kwestia rozwojowa, jak będzie, kto będzie szefem, nie wiem, BBN-u, czy biura polityki międzynarodowej, no sprowadzamy tę kampanię w ostatnim tygodniu. Panowie, musicie się za mną zgodzić, nie wierzę w to, do poziomu absurdu z jednej i z drugiej strony. Rozumiemy, rozumiem pani pytanie, natomiast odpowiadając na nie. Wariograf to jest urządzenie, które bada to, co się wydarzyło. To, co się może wydarzyć, kiedy Nawrocki wygra wybory, to jest coś, gdzie to będzie eksperyment na Polakach, nie na wariografie. Dlatego wariograf bada przeszłość. Dlatego pytanie, proste pytanie, był sutenerem, czy nie był? Pobił kogoś w ustawkach, czy nie pobił? Czy był aresztowany, czy nie był? To są proste pytania i to, co było w przeszłości Nawrockiego, nie zostało odpowiedziane w kampanii. On cały czas mówi o prawdzie historycznej, ale pomija prawdę o sobie. Dlatego to urządzenie bada wydarzenia przeszłe i nie ma możliwości użycia tu kłamstwa. Stąd oczekuje ono na badanie Karola Nawrockiego. Zna pan, panie pośle, przypadki oszukania wariografu? Nie, to urządzenie posiada, pani redaktor, najwyższą możliwą czułość. Nie ma możliwości konfabulacji, nie ma możliwości nieszczerości na badanie rejestrowane, które potem dodatkowo zostają opracowane przez biegłych. I to jest poważne wyzwanie dla Nawrockiego. To jest jego moment prawdy. Tu i teraz, albo w ogóle. Pytanie jeszcze do pana posła Witolda Zębaczyńskiego. Powiedział pan wcześniej, że Karol Nawrocki skłamał w ankiecie bezpieczeństwa. Skąd pan to wie? Czy pan widział teczkę Karola Nawrockiego, bądź ktokolwiek ze sztabu Rafała Trzaskowskiego? Osoba, która posiada zażyłe potwierdzone przez tych figurantów znajomości w świecie przestępczym, która nie potrafiła udowodnić źródła majątku w zakresie zakupu nieruchomości, poświadczyła nieprawdę, żeby wyłudzić certyfikat. W innym przypadku ten certyfikat nie zostałby udzielony. I to jest nie tylko moja wiedza z własnych procedur sprawdzających, ale również jest to moduł pracy wszystkich sprawdzających służb. Niezależnie, czy jest to certyfikat NATO, czy jest to certyfikat ABW kontrwywiadu cywilnego. Za każdym razem to badanie jest oparte na prawdzie. Jeżeli dzisiaj wątpliwości, te pytania, które pokazaliśmy o opinii publicznej, nie mają odpowiedzi, to znaczy, że również nie udzielił Nawrocki tych odpowiedzi ABW. I to jest poświadczenie nieprawdy w formularzu. To jest czyn karalny. A może po prostu te informacje dla służby nie stanowiły przeszkody do tego, aby takie poświadczenie bezpieczeństwa wydać? Myśmy zadali tutaj wśród pytań jedno pytanie. Czy świat przestępczy posiada na pana kompromaty, którymi może być pan szantażowany? Identyczne pytanie pada w czasie wirówki. Jak widać, Nawrocki musiał kłamać. Dziękujemy państwu. Dziękujemy.