Konrad Frysztak składa zawiadomienie ws. firmy Arms of America
Konrad Frysztak złożył zawiadomienie do prokuratora krajowego w sprawie informacji o współpracy Fabryki Broni z firmą Arms of America oraz zmianie warunków płatności. Domaga się wszczęcia postępowania i wyjaśnień od organów nadzorczych oraz zabezpieczenia interesów fabryki i pracowników.
W materiałach prasowych, m.in. Onet, pojawiły się informacje, że poprzedni zarząd Fabryki Broni (w okresach obejmujących m.in. Wojciecha Arnta i pana Figurskiego) zmienił warunki sprzedaży z 100% przedpłaty na kredyt kupiecki. Z treści przekazów wynikało także, że umowa miała zapis przenoszący własność urządzeń z chwilą wystawienia faktury, a nie zapłaty, a zaległe należności szacowano pierwotnie na ok. 2 mln USD, obecnie około 1,2 mln USD, według dziennikarzy Wyrwała i Żemły.
Frysztak skierował zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z osiągnięciem korzyści majątkowej przez członków zarządu oraz o narażenie Fabryki Broni na stratę, powołując się na art. 296. Wskazał na konieczność wyjaśnienia, kto zmienił zapisy umowy i czy podejmowano decyzje wpływające na zabezpieczenie interesów spółki.
Frysztak poprosił ministra aktywów państwowych oraz zarząd Polskiej Grupy Zbrojeniowej o wyjaśnienia i sprawdzenie nadzoru właścicielskiego nad Fabryką Broni. Domaga się weryfikacji, czy zobowiązania firmy Arms of America zostały prawnie zabezpieczone, np. gwarancjami bankowymi, oraz czy nowy zarząd działa w interesie spółki i pracowników.
Frysztak podkreślił znaczenie zabezpieczenia interesów Fabryki Broni dla bezpieczeństwa państwa i stabilności zatrudnienia. Zaapelował o szybkie wyjaśnienia i, w razie potwierdzenia naruszeń prawa, o podjęcie postępowań wyjaśniających przez organy ścigania.
Najważniejsze ustalenia
W materiałach prasowych, m.in. Onet, pojawiły się informacje, że poprzedni zarząd Fabryki Broni (w okresach obejmujących m.in. Wojciecha Arnta i pana Figurskiego) zmienił warunki sprzedaży z 100% przedpłaty na kredyt kupiecki. Z treści przekazów wynikało także, że umowa miała zapis przenoszący własność urządzeń z chwilą wystawienia faktury, a nie zapłaty, a zaległe należności szacowano pierwotnie na ok. 2 mln USD, obecnie około 1,2 mln USD, według dziennikarzy Wyrwała i Żemły.
Zarzuty i treść zawiadomienia
Frysztak skierował zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z osiągnięciem korzyści majątkowej przez członków zarządu oraz o narażenie Fabryki Broni na stratę, powołując się na art. 296. Wskazał na konieczność wyjaśnienia, kto zmienił zapisy umowy i czy podejmowano decyzje wpływające na zabezpieczenie interesów spółki.
Żądane działania nadzorcze
Frysztak poprosił ministra aktywów państwowych oraz zarząd Polskiej Grupy Zbrojeniowej o wyjaśnienia i sprawdzenie nadzoru właścicielskiego nad Fabryką Broni. Domaga się weryfikacji, czy zobowiązania firmy Arms of America zostały prawnie zabezpieczone, np. gwarancjami bankowymi, oraz czy nowy zarząd działa w interesie spółki i pracowników.
Konsekwencje dla bezpieczeństwa i pracowników
Frysztak podkreślił znaczenie zabezpieczenia interesów Fabryki Broni dla bezpieczeństwa państwa i stabilności zatrudnienia. Zaapelował o szybkie wyjaśnienia i, w razie potwierdzenia naruszeń prawa, o podjęcie postępowań wyjaśniających przez organy ścigania.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Konrad Frysztak krytykuje Marka Suskiego za upolitycznienie uchwały
Konrad Frysztak oskarża rząd o rekordowy import węgla z Rosji
Konrad Frysztak: 'Skok na kasę' — krytyka kar dla przewoźników
Konrad Frysztak: PiS przyznaje się do kapitulacji ws. węgla
Konrad Frysztak krytykuje brak odwagi PiS wobec ustawy o in vitro
Konrad Frysztak krytykuje decyzje ws. nazewnictwa ulic
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Adrian Zandberg
Adrian Zandberg alarmuje: 20 mld w budżecie, 6 mld dla najbogatszych
Magdalena Biejat
Magdalena Biejat krytykuje wpłaty deweloperów i żąda limitów
Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski w Kielcach: apel o Polskę otwartą i dumną
PiS
PiS: Fogiel i Moskal o aferze debatowej Rafała Trzaskowskiego
Artykuły
Transkrypcja
Dzień dobry, witam Państwa bardzo, bardzo serdecznie na konferencji prasowej. Szanowni Państwo, dzisiejsza konferencja poświęcona jest zawiadomieniu, które składam do prokuratora krajowego w kontekście informacji, jakie otrzymaliśmy w ostatnich dniach za pośrednictwem mediów ogólnopolskich. Mam na myśli tutaj wprost artykuł o netu odnoszący się do tego, jak poprzedni zarząd fabryki broni, zarząd działający w latach od 17 listopada 2021 roku do momentu zmiany tego zarządu, czyli w przypadku pana Wojciecha Arnta do 12 czerwca 2024 roku, a w przypadku pana Figurskiego od 18 maja 2021 do 12 czerwca 2024 roku współpracował z amerykańską firmą AWA, jak donosi, czyli Arms of America, jak donosi Onet, jest to firma, która jest zlokalizowana w blaszaku i zatrudnia jedną osobę i być może nie ma w tym nic złego. Nie chcę przesądzać. Ale zasada, czy sposób zmiany współpracy z naprawdę dobrego i zabezpieczającego interesy fabryki broni, sposobu sprzedaży wyprodukowanych karabinów i pistoletów na 100% przedpłaty i wysyłce, dopiero w tym momencie wysyłce produktów do Ameryki, zmiana przez ówczesny zarząd, czy powiedzmy wprost w tym przypadku przez pana Wojciecha Arnta, na zamianę 100% możesz zapłacić po odbiorze tego produktu, czyli tak zwany kredyt kupiecki, powoduje, że interesy fabryki broni nie zostały zabezpieczone. Co więcej, umowa, jak donoszą dziennikarze, ale również dziś już wiemy to z przekazów ustnych, takie informacje również do mnie docierają. Ta umowa zawierała również zapis, który mówił o tym, że przeniesienie własności urządzeń odbywa się z chwilą wystawienia faktury, a nie z chwilą zapłaty. Co znaczy, że po zmianie przepisów z przedpłaty na kredyt kupiecki, nie tylko nie otrzymywała fabryka broni należnego im wynagrodzenia, zapłaty za produkty, ale również traciła własność tych produktów. Ja posłużyłem się, opiniując tę informację, posłużyłem się, i zarówno dzisiaj w porannej rozmowie u redaktora Kościelniaka takim porównaniem, że fabryka broni to nie jest sklep osiedlowy, gdzie można dostać mamrota na kreskę. Nie można sprzedawać broni na zeszyt. W tym przypadku nawet, pozwolę dalej, darować tej broni, bo jeśli nie mamy zapłaty, a daliśmy już własność, to to de facto darujemy. Jak donoszą dziennikarze, pan redaktor Wyrwał i pani redaktor Żemła, to w momencie tym krytycznym mogło być nawet 2 miliony dolarów, ale w tej chwili, według informacji dziennikarzy, tych pieniędzy może być nawet 1 milion 200 tysięcy dolarów, które, zastanawiam się, co państwa tak bawi, które są nadal nieuregulowane wobec fabryki broni. W związku z tym kieruję do prokuratora krajowego zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w postaci osiągnięcia korzyści majątkowej, to jest pierwsza część tego zawiadomienia, w postaci przyznanych sobie premii w okresie bliżej nieustalonym przez ten zarząd. No bo jeśli mówimy, że zarząd w czasie funkcjonowania przez Prawo i Sprawiedliwość, sprawowania władzy, sprzedawał te produkty, nie otrzymywał za to płatności, ale od tej sprzedaży otrzymywał premię, to jest nic innego jak uzyskanie korzyści majątkowej przez te osoby. Co więcej, nieuregulowanie zapłaty przez tę amerykańską firmę powoduje, że fabryka broni mogła zostać narażona na stratę. Więc przede wszystkim składam zawiadomienie z artykułu 296, prosząc prokuratora krajowego o wszczęcie postępowania w tej materii, wyjaśnienie, kto i dlaczego zmienił te zapisy tej umowy, kto i dlaczego wpływał, jeśli ktoś wpływał, kto wpływał na te decyzje zarządu. Wszystko po to, żeby interes fabryki broni mógł zostać zabezpieczony. Znaczy ja nie wyobrażam sobie, że po tym, kiedy firma przestała płacić, jak donoszą dziennikarze, pojawiły się informacje i wymiana korespondencji z amerykańską firmą, że ta firma popadła w kłopoty finansowe i nie może regulować na bieżąco zobowiązań. A mimo to w tamtym czasie pracownicy fabryki broni, zarząd podejmowali decyzję i dalej wysyłali ten sprzęt. To jest coś, co jest karygodne i winni tego powinni móc, a przede wszystkim powinni mieć obowiązek wyjaśnienia tego przed organami ścigania. Szanowni Państwo, to jest pierwsza część. Drugą rzeczą, którą wokół tej sprawy przygotowałem, poprosiłem ministra aktywów państwowych Jakuba Jaworowskiego i zarząd Polskiej Grupy Zbrojeniowej o wyjaśnienie, a przede wszystkim o sprawdzenie w związku z nadzorem właścicielskim nad fabryką broni, jaka w tej chwili jest sytuacja współpracy z firmą Arms of America, czy wszystkie zobowiązania zostały zabezpieczone prawnie, to znaczy czy firma Arms of America spłaci te zobowiązania, czy zostały zabezpieczone jakieś gwarancje bankowe, no bo nie ma się co oszukiwać. Ciągłość władzy jest, jest nowy zarząd i chciałbym wiedzieć, że ten zarząd działa prawidłowo na rzecz bezpieczeństwa interesu fabryki broni, ale przede wszystkim pracowników. I teraz uzasadnienie dlaczego. Bezpieczeństwo naszego kraju w tej materii, również w kontekście fabryki broni, która jest największym producentem broni w Polsce, która jest wiodącą firmą Skarbu Państwa w tej materii, musi być zapewnione. Nie wyobrażam sobie, że fabryka broni mogłaby w związku z tym kontraktem, nie wiem, popaść w kłopoty finansowe, a winni tego zaniedbania nie będą odpowiadać za to. Chciałbym, żeby to zostało jak najszybciej wyjaśnione, a w sytuacji, jeśli faktycznie doszło do naruszenia przepisów prawa, co moim zdaniem jest faktem, by prokuratura wszczęła postępowanie, a minister aktywów poprzez Polską Grupę Zbrojeniową te sytuacje wyjaśnił. Bezpieczeństwo Państwa Polskiego ponad wszystko, to jest pierwsza rzecz, a druga to stabilność funkcjonowania fabryki broni, jej pracowników jest dla mnie jako parlamentarzysty z Radomia najważniejsze i nie wyobrażam sobie, że fabryka broni tych pieniędzy nie odzyska, tylko do tego potrzebne są skuteczne działania i tutaj nie ma miejsca na pudrowanie. Pozwoli Pan, że na początek dziennikarze, a później z przyjemnością odpowiem na Pana pytania. Czy te zapisy tej umowy zmieniono za poprzedniego prezesa, tak? Według informacji, jakie posiadam, będzie mi łatwiej już bez tego zawiadomienia, według informacji, jakie po pierwsze zostały przedstawione przez dziennikarze, ale również te, które ja już posiadam. Umowa z firmą Arms of America została zawarta za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości. Prezesem wtedy spółki był Pan Suliga, jeśli mnie pamięć nie myli, prawidłowo wypowiadam nazwisko. I o dziwo, dotychczas nie miałem możliwości pochwalenia ówczesnego prezesa Suligi. Raczej ganiłem go za to, jak prowadził firmę i jakie informacje wtedy do mnie docierały w kontekście mobbingów, czy wpływania na pracowników. Ale w tej sytuacji muszę go pochwalić za to, że wynegocjował bardzo dobrą umowę, umowę, która zabezpieczała... Ja mam do Pana prośbę. Proszę Pana, gdyby Pan mógł pozwolić pracować dziennikarzom, i mnie będzie łatwiej, nam wszystkim, a później odpowiem na Pana pytanie. To ta umowa przez Pana Suligę została wynegocjowana według mojej najlepszej wiedzy prawniczej, ale również mojego doświadczenia biznesowego, prawidłowo. Nie znam kontrahenta, dotychczas z nim nie współpracowałem, sprzedaję mu ze stuprocentową przedpłatą. To jest stuprocentowe zabezpieczenie fabryki broni. A później nowy zarząd, Pan Arndt, który działał od 2021 roku, nie wiedzieć dlaczego, zmienił te zapisy umowy, które już dla fabryki nie były stuprocentowo zabezpieczające, bo zmienił tak naprawdę tylko sposób rozliczania, gdzie nadal pozostał zapis o tym, że w momencie wysyłki nadania numeru listu przewozowego, produkt staje się własnością firmy amerykańskiej, a przestaje być własnością fabryki broni. Tu wprost, według mnie jest działanie na szkodę spółki, ale również działanie, być może mające na celu uzyskanie korzyści finansowej, majątkowej w postaci właśnie uzyskania tej dodatkowej premii rocznej od sprzedaży, a jest to połowa rocznego wynagrodzenia, jak donoszą dziennikarze. To muszą zbadać niezależne organy Państwa. Dodatkowe pytania? Szanowni Państwo, kiedy mówimy o fabryce broni, warte podkreślenia jest również wczorajszy artykuł, który mówi o tym, że niestety te MSBS Grot, bo na ten moment mamy dopuszczone do sprzedaży na rynku amerykańskim dwa produkty, to jest Viz M100 i Beryl, jest również nasz flagowy produkt radomskiej fabryki, czyli MSBS Grot. Ja odcinam się od wszystkich dyskusji dotyczących tak zwanych wad rozwojowych tego produktu. To jest stosunkowo nowy karabin, który ma zastąpić, zastępuje na polskim rynku wysłużonego, czy w polskich formacjach zbrojnych, wysłużony AK-47, czyli Kałasznikow. I ten MSBS Grot nie ma nadal dopuszczenia do rynku amerykańskiego. Jak donoszą wczoraj dziennikarze, człowiek, który bardzo sprawnie i skutecznie przecertyfikował na amerykańskim rynku tego Beryla i Visa, został zwolniony i od tamtego momentu Grot nadal nie został przecertyfikowany. Więc to też powinno zostać w jakiś sposób wyjaśnione. To już nie przez prokuraturę, ale wierzę, że Polska Grupa Zbrojeniowa w ramach korporacyjnego nadzoru wyjaśni, co tutaj w tej materii się dzieje. Bo przypomnę, że poprzedni zarząd chwalił się wiele, wiele lat temu, że oto MSBS Grot został zakupiony przez amerykańskie wojsko i w tej chwili wchodzi również na rynek cywilny. Nie jest na rynku cywilnym możliwa sprzedaż tego karabina, a to jest o tyle istotne, że potencjał fabryki broni, nowa budowa nowej hali produkcyjnej rozpoczęta w tym roku, daje nam możliwość, przepraszam, w tamtym roku kalendarzowym, daje nam możliwość myślenia przede wszystkim o zwiększeniu zatrudnienia, o zwiększeniu produkcji, co za tym idzie o zwiększeniu wpływów do budżetu miasta w postaci przychodów z PIT-u, ale również z CIT-u, no bo zyski od tej spółki pozostają w naszym mieście. Dlatego tak ważne w tej materii jest również te wyjaśnienia. Ja bardzo Państwu serdecznie dziękuję za konferencję prasową, za Waszą obecność. Jeśli są jeszcze jakieś pytania, pozostaję do dyspozycji.