Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Marek Sowa oskarża rząd o zaniechania ws. nielegalnych składowisk

Marek Sowa oskarża rząd o zaniechania ws. nielegalnych składowisk

Marek Sowa oskarżył rząd o zaniechania w likwidacji nielegalnych składowisk odpadów niebezpiecznych i zażądał informacji o liczbie miejsc, potrzebnych środkach i dostępności wsparcia. Minister klimatu i środowiska odpowiedziała, że rozpoczęto "wielkie sprzątanie", prowadzona jest inwentaryzacja i w ramach naboru wpłynęło 27 wniosków, z których 23 zakwalifikowano.

Najważniejsze ustalenia


W naborze wpłynęło 27 wniosków, 23 zostały zakwalifikowane, 4 odrzucono z powodu błędów formalno-prawnych. Na 9 pierwszych lokalizacji przewidziano pokrycie w ramach rezerwy celowej — w praktyce dotyczy to m.in. lokalizacji w Kutnie, Szczercowie, Sosnowcu, Szczekocinach, Siemianowicach Śląskich, Mykanowie, Stąporkowie, Pińczowie i gminie Pytkowice.

Zmiany prawne i finansowe


W podanych wypowiedziach wskazano, że pod koniec roku Sejm przyjął zmianę w ustawie o odpadach umożliwiającą samorządom ubieganie się o wsparcie, nawet z dofinansowaniem do 99%. W budżecie na rok przewidziano do 300 mln zł, z czego 200 mln zł zostało utworzone w rezerwie celowej na wsparcie samorządów.

Inwentaryzacja i działania zapobiegawcze


Minister poinformowała o systematycznej inwentaryzacji — mówiła o "kilkuset" tego typu miejscach — oraz o współpracy z RCB i MSWiA przy budowie narzędzia informatycznego. Zapowiedziano też prace nad ustawą, która ma zapobiegać powstawaniu nowych nielegalnych składowisk.

Konsekwencje dla samorządów


W przemówieniach zwrócono uwagę na raport NIK, że samorządy nie dysponują środkami potrzebnymi do samodzielnej likwidacji takich miejsc. Problem często spada na gminy, które nie są właścicielami składowisk, o czym posłowie mówili na przykładzie miejscowości takich jak Spytkowice, Miechów czy Olkusz.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Przechodzimy do pytania ósmego. Pytanie zostanie zadane przez posła Marka Sowe i panią poseł Gabriela Lenartowicz, Klub Parlamentarny Koalicja Obywatelska w sprawie zaniechania przez rząd PiS działań w zakresie likwidacji nielegalnych środowisk odpadów niebezpiecznych do ministra klimatu i środowiska. Na to pytanie odpowie panu posłowi i pani poseł, pani minister Paulina Henik-Kloska. Zapraszam, pan poseł Marek Sowa. Pani marszałek, pani minister, wysoka izbo. Okres rządów PiS to ponury czas importu do Polski odpadów, szczególnie z Niemiec, bo ten kierunek w sposób szczególny sobie upodobaliście. Także tych niebezpiecznych. Dzisiaj wiele gmin według danych Giosiu jest ponad 300 nielegalnych lub półlegalnych składowisk odpadów niebezpiecznych. Tak dla przypomnienia w raporcie NIK-u z 2019 roku wskazano 76. Można powiedzieć, że to jest cały wasz dorobek. Gdziekolwiek można było rozwozić odpady, to tam przywieźliście. Rząd PiS-u przez cały czas udawał, że problemu nie ma. A jeden z samorządowców PiS-u w Spytkowicach nie widział tirów, które wjeżdżały mu do jego gminy i zapakowały tysiące metrów sześciennych odpadów niebezpiecznych. Zero pomocy i zero żadnego pomysłu na rozwiązanie tego problemu. Koalicja 15 października przygotowała propozycję rozwiązań. W ubiegłym roku, w czwartym kwartale została dokonana zmiana w ustawie o odpadach, którą przyjęliśmy, która umożliwia wsparcie dla samorządów likwidujących nielegalne składowiska odpadów, nawet z dofinansowaniem do 99%. Wiem, że pani minister dzisiaj ogłosiła wyniki tego konkursu. W związku z powyższym chciałbym, aby pani minister zniechciała nam powiedzieć, ile wniosków zostało złożonych, jaka jest dostępność środków w ramach tego konkursu, czy program będzie realizowany również w kolejnych latach, ile mamy w ogóle składowisk odpadów niebezpiecznych w Polsce, i jakie środki finansowe są niezbędne do zrealizowania rekultywacji wszystkich tych terenów, bo to jest ogromny problem, z którym borygają się samorządy. W większości, a właściwie praktycznie w każdym przypadku nie są właścicielami tych składowisk odpadów niebezpiecznych, ale muszą je zrealizować. W Małopolsce wiem, że mamy poza Spytkowicami również Miechów, Olkusz, gdzie ten problem też spada na barki samorządów. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję pani pośle. Pana pytanie, pana posła, odpowie minister klimatu i środowiska, pani minister Paulina Henikowska. Zapraszam pani minister. Pani marszałek, panie posłanki, panowie posłowie, panie pośle, bardzo dziękuję za to pytanie. To faktycznie czas, w którym rozpoczynamy wielkie sprzątanie po naszych poprzednikach. To jest kolejny krok, wiadomo, natomiast dzisiaj o tym sprzątaniu można mówić dosłownie. Tak, będziemy sprzątać bałagan w postaci nielegalnych, niebezpiecznych dla zdrowia i życia, ale także dla środowiska wysypisk, śmieci. Ile tego jest w Polsce? No my robimy taką inwentaryzację systematycznie. Na pewno można mówić o kilkuset tego typu miejscach. Razem z RCB i MSWiA robimy dokładne taką narzędzie informatyczne, ale też pracujemy nad ustawą, która ma nas zabezpieczyć w przyszłości przed podobnymi zdarzeniami, żeby tego typu miejsca nie powstawały i nie gromadziły się tego typu niebezpieczne odpady, które w sposób pośredni, potencjalny zagrażają właśnie zdrowiu, życiu mieszkańców, czasami infrastrukturze może krytycznej, czasami środowisku. Każdy z tych przypadków jest bardzo niebezpieczny, zwłaszcza w tak niebezpiecznych geopolitycznie czasach. I istotnie w ubiegłym roku, pod koniec roku, Sejm przyjął ustawę, która w ogóle umożliwiła samorządu ubieganie się o środki na wsparcie, na sprzątanie tego typu składowisk z budżetu państwa z rezerwy celowej. Tego typu narzędzia sprawnego nie było. Wprowadziliśmy je, ono działa od 1 stycznia, dlatego też w budżecie na ten rok przewidziano do 300 mln, 200 mln takiej rezerwy celowej mamy już utworzone na wsparcie samorządów. Najwyższa Izba Kontroli dawno temu stwierdziła, że samorządy nie są w stanie samodzielnie eliminować tego typu problemów, bo nie posiadają odpowiednich zasobów finansowych w swoich budżetach. To są często zadania przekraczające możliwości, zwłaszcza mniejszych gmin. Ale też właśnie wskazała na poprawę mechanizmów zabezpieczających przed tego typu działaniami. I to równolegle na wielu etapach robimy. Jeżeli chodzi o teraz ten nabór, to był nabór zrealizowany właśnie na wydanie tej rezerwy wobec właśnie tych składowisk, które uznajemy, że potencjalnie stanowią największe zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi, którzy obok mieszkają, dla środowiska. Odpadów, dla których też organy decyzyjne, to są jednostki samorządu, terytorialnego gminy, urzędy marszałkowskie, ale też regionalne dyrekcje ochrony środowiska, wydały uprzednio decyzje o usunięciu tych odpadów, które właśnie stanowią zagrożenie, potencjalne zagrożenie dla zdrowia i życia ludzi. No i wpłynęło do wojewodów pośrednio, do ministerstwa 27 tego typu wniosków właśnie w ramach tego naboru. Z 27 miejsc 23 zostały zakwalifikowane. 4 wnioski odrzuciliśmy z uwagi na błędy formalno-prawne. Nie mogły zostać, nie miały albo decyzji, albo one były przeterminowane, albo odpowiednich wymogów formalnych nie spełniono. 23 tego typu nielegalne wysypiska zostały wskazane do sprzątnięcia. Na 9 pierwszych mamy pokrycie w tych 200 milionach. I to są dwa wysypiska w województwie łódzkim, w gminie Kutno i Szczerców. Cztery lokalizacje w województwie śląskim. To są m.in. Sosnowiec, Szczekociny, Siemianowice Śląskie i Mykanów. Siemianowice Śląskie znamy, jak płynęły w zeszłym roku. Pożar też zagrażający, niebezpieczny, angażujący ogromne środki z budżetu państwa na opanowanie tego zdarzenia i zabezpieczenie ludności będą sprzątane. W Świętokrzyskim mamy dwie tego typu lokalizacje. To jest gmina Stąporków i Pińczów. I w województwie małopolskim gmina, o którą pan pytał, z Pytkowice. Poza tym mamy 14 kolejnych lokalizacji właśnie wybranych według tych przepisów, o których mówiłam, według tych zasad. To też m.in. województwo śląskie, kilka lokalizacji kolejnych. Kujawsko-Pomorskie, Małopolskie, Zachodniopomorskie, Wielkopolskie, Dolnośląskie, tam m.in. Głogów, Bolesławiec, też znane lokalizacje, na pewno państwu posłom. Pan pytał, w województwie małopolskim Miechów też jest zakwalifikowany. Natomiast jakiego typu odpady tam są, bo to też jest ważne. Dzisiaj pokazywaliśmy zdjęcia z tych lokalizacji. To przede wszystkim odpady pochodzące z przemysłu chemicznego, petrochemicznego, farbarskiego, lakiernicznego, motoryzacyjnego. I to są odpady po prostu chemiczne, farby, lakiery, oleje odpadowe, czy też rozpuszczalniki organiczne. Same te nazwy pokazują, jak niebezpieczne są za zdrowie i życie. Oczywiście w tym wszystkim trzeba też zabezpieczyć interes obywateli, ale też skarbu państwa i to robimy. Tak jak powiedziałam, działamy wielotorowo. Drugim naszym celem jest w tym zakresie sprzątania nielegalnych wysyp. Jest oczywiście zabezpieczenie, tak jak powiedziałam, by tego typu miejsca nigdy już w Polsce na taką skalę nie powstawały. Samorządowcy oczywiście mają lekcję życia, jak trudno potem walczyć z taką lokalizacją. Natomiast my musimy zabezpieczyć ewidentnie na poziomie prawa i przepisów, uszczelnić ten system. I ta ustawa uszczelniająca przepisy w tym zakresie jest jednym z priorytetów Departamentu Gospodarki Odpadami na ten rok. Dziękuję bardzo. Dziękuję pani minister. Zanim głos zabierze pani poseł Gabriela Lenartowi, chciałabym serdecznie pozdrowić mieszkańców powiatu Tomaszowskiego, którzy przyjechali na zaproszenie, pozdrawiam was serdecznie, niestety nie mogę używać prawej ręki, na zaproszenie pana posła Tomasza Zielińskiego. Bardzo witam pana posła. Myślę, że dzisiaj będziecie mieć tylko same dobre wspomnienia, a pan poseł będzie dobrym przewodnikiem. Więc miłego zwiedzania i miłego dnia życzę. I zapraszam. Pytanie dodatkowe dla pani poseł Gabriela Lenartowicz. Bardzo proszę pani poseł. Dziękuję bardzo pani marszałek, pani minister. Ja chciałam dopytać o dwóch kwestiach. Z jednej strony, czy na podstawie tej listy, którą zidentyfikował jeszcze opiewający na kilkaset wtedy 311 składowisk tych odpadów lokalnych, czy na podstawie tej listy została zidentyfikowana, zidentyfikowany koszt usunięcia tych odpadów. I czy ministerstwo pracuje nad jakąś mapą drogową ich usuwania. A drugie pytanie dotyczy takiego planu, planu zmian też legislacyjnych, który ten system mogłby uszczelnić. Bo nie jest tajemnicą. Z jednej strony mamy problem, że w zmianie ustawy przerzucono jakby ten problem w 2019 roku w dużym stopniu na gminy, które mają obowiązek usuwać te odpady, a nie jest to zadanie zlecone, więc jeśli nie mają środków, to jest z tym problem. A z drugiej strony mamy sytuację taką, że mamy dalej ogromne furtki prawne, które nie zabezpieczają dalej przed tym procederem, bo można na przykład, te pierwsze ogłoszone też informacje tego dotyczą, że przecież wynajmowane, czy dzierżawione zostały na przykład puste magazyny, gdzie wyjeżdżały ciężarówki z odpadami się, nagle właściciel ginął w niewiadomy sposób. Odpowiedzi na pytanie pani poseł Gabriela Ileartowicz udzieli minister klimatu i środowiska pani minister Paulina Henich-Kloska. Zapraszam pani minister. Pani marszałek, panie posłanki, panowie posłowie, pani poseł, tak jak powiedziałam, pracujemy nad ustawą, która ma zabezpieczyć w przyszłości niepowstawanie tego typu miejsc. Jednym z mechanizmów, który chcemy, żeby umożliwił nam przeciwdziałanie tego typu działalności przestępczej, to zabezpieczenie roszczeń. By producenci w jakiejś formie, czy to gwarancja, pracujemy jeszcze nad szczegółowym mechanizmem, czy to w postaci gwarancji ubezpieczenia jakkolwiek, kaucji zabezpieczali potencjalne roszczenia, wprowadzając odpady do obrotu. Ale też musimy poprawić monitoring przemieszczania odpadów. Pracujemy nad bazą o odpadach. Pani wie, że też przeznaczyliśmy na ten cel, też na rozbudowę bazy odpadów, 30 parę milionów, bo ona naprawdę pracowała dobrze, rzetelnie, informując o tym, w jaki sposób odpady przemieszczają się i zmieniają swój kształt. To jest bardzo złożony proces, ale dzisiaj są rozwiązania w oparciu też o sztuczną inteligencję, które mogą to śledzić i doskonale monitorować. I to jest pierwsza rzecz. Druga rzecz, bo pytali państwo o skalę. Te, dla przykładu, te 23 lokalizacje, to jest szacunkowy koszt usunięcia odpadów 463 miliony złotych, ale szacunkowa wartość rezerwy na ten rok 313 milionów. Ustawa pozwala do 300 milionów rocznień, mamy ją rozpisaną na lata, uruchamianie w ramach tej ścieżki, bo mamy różne ścieżki, proszę pamiętać, uruchomienie z budżetu państwa i będę wnioskować do ministra finansów o dołożenie do tych 200 milionów jeszcze tych 100 milionów, na które ustawa pozwala, by te wszystkie lokalizacje, które mamy rozstrzygnięte w ramach tego naboru, faktycznie posprzątać i przeznaczyć na to te około 300 milionów w tym roku. Zobaczymy, na ile budżet państwa na to pozwoli. Jestem dobrej... Mam nadzieję, że uda się te środki wygospodarować. Natomiast pracujemy, tak jak powiedziałam, wielotorowo. Z jednej strony ten nabór, który mamy zorganizowany w oparciu o artykuł 26a ustawy o odpadach, czyli właśnie wskazywanie tych zagrożeń, które stanowią właśnie niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia ludzi, ale z drugiej strony to także tryb artykułów 47 ustawy o odpadach. Niektóre gminy, na przykład Wołomin próbuje posprzątać swoje tereny w oparciu o ten przepis i również tu będziemy wspierać samorządy. Mamy środki z Feniksu, które też będą z środków europejskich wspierać tego typu działanie samorządów. No i w końcu mamy też z KPO pieniądze na nadanie kierunku i rozpoczęcie procesu utylizacji i sprzątania tych wielkoobszarowych terenów zdegradowanych, jakie mamy chociażby w Zgierzu czy w Bydgoszczy. To są, tak jak powiedziałam, wielowarstwowe działania, które obejmują cały szereg różnych działań Departamentu i Ministerstwa Klimatu i Środowiska, ale corocznie będziemy robić istotne postępy w tym zakresie. Dziękuję bardzo. Bardzo dziękuję.