Lewica broni suwerenności, wspiera marszałka Czarzastego
Lewica przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów oświadczyła, że stoi za marszałkiem Włodzimierzem Czarzastym i broni suwerenności Polski. W wystąpieniu podkreślono poparcie dla relacji transatlantyckich i NATO oraz sprzeciw wobec dyktatu zewnętrznego i podważania polskiego prawa.
Lewica wyraziła jednoznaczne poparcie dla marszałka Włodzimierza Czarzastego, wskazując, że zachował się jak mąż stanu i że polski parlament nie poprze aspiracji pana prezydenta Trumpa do Nagrody Nobla. Mówca zaznaczył, że współpraca z USA i w ramach NATO jest ważna, ale nie może oznaczać rezygnacji z suwerenności.
Lewica podkreśliła, że prawo w Polsce jest pisane w języku polskim przez polski parlament i że zawsze będzie stała po stronie konstytucji oraz suwerennych decyzji Rzeczypospolitej. Zaznaczono, że ambasadorowie mogą prowadzić rozmowy, lecz nie mają prawa niczego dyktować.
W wystąpieniu padła ostra krytyka polityków Prawa i Sprawiedliwości za podbijanie narracji nienawiści i podważanie stanowiska marszałka. Wymieniono zarzuty wobec Kaczyńskiego i innych działaczy oraz wezwania, by zdyscyplinowali prezydenta Nawrockiego i przyjęli wspólne, ponadpodziałowe stanowisko w obronie najważniejszych instytucji państwa.
Mówca przypomniał, że Polska buduje bezpieczeństwo przez sojusze i znaczące wydatki na zbrojenia w ramach NATO, co jest determinantem przyszłości. Lewica zadeklarowała chęć dalszej współpracy międzynarodowej na partnerskich zasadach przy jednoczesnym zachowaniu suwerenności kraju.
Stanowisko Lewicy
Lewica wyraziła jednoznaczne poparcie dla marszałka Włodzimierza Czarzastego, wskazując, że zachował się jak mąż stanu i że polski parlament nie poprze aspiracji pana prezydenta Trumpa do Nagrody Nobla. Mówca zaznaczył, że współpraca z USA i w ramach NATO jest ważna, ale nie może oznaczać rezygnacji z suwerenności.
Ochrona suwerenności i roli parlamentu
Lewica podkreśliła, że prawo w Polsce jest pisane w języku polskim przez polski parlament i że zawsze będzie stała po stronie konstytucji oraz suwerennych decyzji Rzeczypospolitej. Zaznaczono, że ambasadorowie mogą prowadzić rozmowy, lecz nie mają prawa niczego dyktować.
Krytyka działań przeciwników politycznych
W wystąpieniu padła ostra krytyka polityków Prawa i Sprawiedliwości za podbijanie narracji nienawiści i podważanie stanowiska marszałka. Wymieniono zarzuty wobec Kaczyńskiego i innych działaczy oraz wezwania, by zdyscyplinowali prezydenta Nawrockiego i przyjęli wspólne, ponadpodziałowe stanowisko w obronie najważniejszych instytucji państwa.
Bezpieczeństwo i konsekwencje gospodarcze
Mówca przypomniał, że Polska buduje bezpieczeństwo przez sojusze i znaczące wydatki na zbrojenia w ramach NATO, co jest determinantem przyszłości. Lewica zadeklarowała chęć dalszej współpracy międzynarodowej na partnerskich zasadach przy jednoczesnym zachowaniu suwerenności kraju.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Lewica: Dymisja ministra nie kończy afery w NCBR
Lewica żąda kontroli NIK ws. manipulacji cenami energii
Krzysztof Gawkowski i Magdalena Biejat prezentują raport o państwie
Lewica: Znikające porodówki to ogólnopolski problem
Janusz Palikot zapowiada likwidację umów śmieciowych
Lewica – Weta Nawrockiego niszczą szkoły i zdrowie
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Marcin Kierwiński
Marcin Kierwiński zapowiada rozdawanie 140 tys. czujek dymu i CO
PiS
PiS żąda tajnego posiedzenia Sejmu ws. związków Czarzastego
Waldemar Żurek
Waldemar Żurek: Prokuratura o groźbach wobec dziennikarza
PiS
PiS: Związki Czarzastego z Rosją zagrażają bezpieczeństwu
PiS
PiS: Ustawa KRS zagraża wymiarowi sprawiedliwości i niepodległości
PiS
PiS: Czarzasty powiązany z Kremlem
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Artykuł
Debata o ETS, wyroku NSA i ryzyku zaangażowania w konflikt - spór w Radiu ZET
Artykuł
Weto Nawrockiego wobec SAFE wywołuje polityczną burzę w Woronicza 17
Artykuł
Weto prezydenta wobec SAFE i spór o Trybunał - gorąca debata w Radiu ZET
Artykuł
Dziemianowicz-Bąk krytykuje prezydencki „SAFE 0%”: brak konkretów, ryzyko strat
Transkrypcja
Szanowni Państwo, witam przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Stoimy w gronie ministrów, minister, którzy pracują w rządzie, parlamentarzystów, lewicy. Stoimy jako jedna wspólna drużyna, która z całą mocą chce powiedzieć, że lewica w Polsce zawsze była i będzie za dobrymi relacjami transatlantyckimi Warszawy i Waszyngtonu. Za relacjami, które mają budować stały i mocny sojusz w ramach NATO, budować dobrą współpracę gospodarczą. Ale współpraca nie równa się dyktat. Współpraca nie równa się żadne słowa czy gesty, które miałyby podważać suwerenność jakiegokolwiek państwa. Polska przez wiele lat budowała dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi, a rządy lewicy wielokrotnie były ich gwarantem. To jest w naszych głowach i w pamięci, ale dla lewicy bardzo ważna jest również suwerenność państwa, bo to państwo reprezentujemy. Nasze państwo, które dla lewicy jest najwyższym dobrem, tak jak nakazuje konstytucja. Dlatego dzisiaj z pełną odpowiedzialnością, mocą stajemy po stronie marszałka Włodzimierza Czarzastego, który zachował się jak mąż stanu, wskazując, że polska, polski parlament nie poprze aspiracji pana prezydenta Trumpa do nagrody Nobla. To nic nadzwyczajnego, bo taką opinię ma masa Polek i Polaków w polskich domach, rozpatrując za i przeciw taką narracją, wie doskonale, z czego wynikały słowa pana marszałka. Chcemy współpracować, chcemy rozmawiać, ale na partnerskich zasadach. A partnerzy siebie szanują. Szanują i wzajemnie siebie słuchają. Wierzą w swoją mądrość. Potrafią, nawet w czasach trudnych, mieć szacunek dla odmiennych zdań. I tego oczekujemy również od ambasadorów. Każdego państwa, które reprezentuje na terytorium Rzeczypospolitej swoje państwo. Ambasador ma prawo rozmawiać, ale nie ma prawa niczego dyktować. W Polsce prawo jest pisane polskim językiem, w polskim parlamencie, przez polskich parlamentarzystów. Czasy, w których ktokolwiek uważa, że Polsce cokolwiek można podyktować innym językiem, a to zostanie przyjęte, zapisane i zaakceptowane, skończyły się dawno, dawno temu. I te czasy nie wrócą. Bez względu, kto będzie nam groził palcem, bez względu, kto będzie chciał ten stan konstytucyjnego porządku prawnego w Polsce naruszyć, Lewica zawsze będzie stała po stronie konstytucji, zawsze jej broniąc, a przede wszystkim broniąc suwerennych decyzji Rzeczypospolitej Polskiej. Bo my stajemy w imieniu partii, ale i odpowiedzialności za Polskę. Za Polskę, która powinna umieć w takich sytuacjach mówić zawsze po stronie Polski. I Lewica zawsze po stronie Polski będzie stawała. Patrzę też z niedowierzaniem na to, co robią politycy Prawa i Sprawiedliwości. Zespół z zespół z otoczeniem pana prezydenta i z samym panem prezydentem. Oskarżenia, podbijanie piłeczki nienawiści, budowanie takiego dyskursu nienawiści. Ja chciałbym zapytać, gdzie są słowa, które nieśliście na sztandarach w czasie kampanii prezydenckiej, po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy. Gdzie są te słowa? Gdzie są te słowa, które wyniosły pana prezydenta Nawrockiego do prezydentury? To dzisiaj Lewica staje w obronie tych wartości, mówiąc wprost, po pierwsze Polska, po pierwsze Polacy. To jest w naszych sercach, ale to też jest w naszych decyzjach. To też jest w decyzjach, za które odpowiada marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Budowanie wspólnoty, państwa, które ma swoje aspiracje. Państwa, które doskonale wie, że sojusze budują wspólne bezpieczeństwo. Państwa, które nieraz udowodniło krwią również swoich żołnierzy, że staje za sojuszami. Państwa takiego jak Polska, które w NATO, po Stanach Zjednoczonych, wydaje najwięcej nazbrojenia na polską armię. I ten udział polskiej armii zbrojeń w PKB jest olbrzymi. To wszystko jest naszym determinantem przyszłości. Polski bezpiecznej, osadzonej w sojuszach, trwałej w relacjach również z Waszyngtonem, ale też Polski, która sama podejmuje decyzje o swojej przyszłości. Nie przechodzi mi to przez gardło, że politycy PiSu mogą dzisiaj polską rację stanu mieszać z tak brutalnymi oskarżeniami pana marszałka Czarzastego. Jak słyszałem dzisiaj polityków PiSu, którzy mówią, że chcą tajnego posiedzenia Sejmu, to panowie z PiSu zróbcie tajne posiedzenie PiSu, Sejmu, na które chciałby zaprosić PiS w sprawie przeszłości pana Nawrockiego. Pan przewodniczący Błaszczak i pan przewodniczący Kaczyński powinni odpowiedzieć na pytanie, dlaczego wybraliście na kandydata, a później na prezydenta człowieka, który nigdy nie ujawnił swojej przyszłości. O tym chcemy porozmawiać, a to, że dzisiaj budujecie taką narrację wojny polsko-polskiej, to tylko pokazuje, że nie macie pomysłu na to, jak odpowiedzieć na dobre decyzje rządu koalicji 15 października. Prawo i sprawiedliwość powinno wstydzić się swoich czynów i działań przez ostatnie 8 lat rządów, kiedy to pan Kaczyński z panią Szydło i z panem Morawieckim odpowiadali za polskie sprawy. Wtedy być może różnym państwom na świecie się kłanialiśmy. Dzisiaj nasz rząd, a na pewno lewica w rządzie się innym nie kłania. Tutaj tworzymy prawo i tu myślimy o przyszłości. I to będzie naszą myślą przywodnią do końca tej kadencji, a wierzę, że w kolejnych. Jeżeli pan Kaczyński naprawdę uważa, że Polska jest najważniejsza, że polskie sprawy są najważniejsze, to powinien zdyscyplinować pana prezydenta Nawrockiego i pan prezydent Nawrocki jako pierwszy powinien stanąć w szeregu tych, którzy bronią drugiej osoby w państwie. Pana Marszałka Czarzastego. To tak powinno wyglądać, bo możemy się różnić na programy, możemy różnić się na historię, możemy mieć różne ideologie, ale najważniejsze osoby w państwie ręka w rękę, wszystkie koło siebie powinny stanąć i w takich sprawach mieć wspólne stanowisko. Podważanie z tego stanowiska to uderzanie w polską suwerenność. I oskarżam dzisiaj polityków Prawa i Sprawiedliwości, że podważają suwerenność Rzeczypospolitej Polskiej. Oskarżam prezesa Kaczyńskiego i wszystkich jego ludzi, że podważają polskie prawo do tworzenia prawa polskiego i polskim językiem. Obudźcie się, ostudźcie w emocjach, bądźcie Polakami w rozumieniu tego, jakie wartości stawia przed wami konstytucja. Przestańcie patrzeć tylko na swoją polityczną rację. Takie politykierstwo zawsze źle się skończy. Kończyło się zawsze źle w przeszłości, a polska historia pamięta. Pamięta, jak rozrywana była konstytucja z 1791 roku. Albo pójdziecie po rozum do głowy, albo Polska podzielona to Polska słaba. I Prawo i Sprawiedliwość bierze za to pełną odpowiedzialność. Marszałki Mordelena Bieg. Szanowni Państwo, Polska do tej pory była, jest i będzie odpowiedzialnym i ważnym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych. Zarówno w zakresie współpracy gospodarczej, jak i współpracy militarnej. Jak słusznie zauważył premier Gawkowski, spełniamy wszystkie nasze zobowiązania. W odpowiedzi ambasador Stanów Zjednoczonych, jeszcze zanim został nominowany na to stanowisko, groził wicepremierowi Gawkowskiemu konsekwencjami za proce nad podatkiem cyfrowym. Następnie grozi drugiej osobie w państwie, marszałkowi Czerestemu, za to, że mówi prawdę. Mówi prawdę w sposób naprawdę niezaczepny, nieobraźliwy. Mówi powiedział to, co wszyscy wiemy, że prezydent Trump nie zasługuje na pokojową nagrodę Nobla. Bo na pokojową nagrodę Nobla nie zasługuje ktoś, kto próbuje rozmontować porządek światowy. Ktoś, kto podważa rolę organizacji narodów zjednoczonych. Ktoś, kto grozi swoim najbliższym sojusznikom zbrojną interwencją na Grenandię. To są proste fakty, które wszyscy znamy. I próba zrobienia skandalu międzynarodowego wokół wytchnięcia tych faktów jest po prostu nieodpowiedzialna. Ale nie jest tu nieodpowiedzialność po stronie marszałka Czerestego, ale po stronie ambasadora Rosa. Szanowni Państwo, my na Lewicy nie będziemy nigdy stawać po stronie obcych mocarstw. Niezależnie, czy te obce mocarstwa przychodzą ze wschodu czy z zachodu. Naszą odpowiedzialnością jest odporność i bezpieczeństwo państwa. I dzisiaj Polska jest odporna i bezpieczna naszymi sojuszami. Tak, również ze Stanami Zjednoczonymi, ale przede wszystkim z Europą. I czas najwyższy, żeby uświadomili to sobie również politycy prawicowi, którzy dzisiaj, panowie i panie z PiSu, brzmią bardziej jak kongresmeni amerykańskiego kongresu, niż jak polscy politycy. Apeluję do przedstawicieli PiSu i środowiska pana prezydenta Nawrockiego, wstańcie z kolan. Wstańcie po stronie racji stanu Polski i Polaków. Zrozumcie wreszcie, że dzisiaj nasze bezpieczeństwo, nasza przyszłość, stabilność naszego regionu leży tu, w Polsce i w Europie. A dbanie o dobre relacje sojusznicze nie polega na tym, żeby paść na kolana i wykonywać wszystkie polecenia, które płyną z Waszyngtonu i z ambasady Stanów Zjednoczonych. Nie tak się buduje sojusze, nie tak się buduje swoją pozycję międzynarodową. My to rozumiemy. Czas, żebyście zrozumieli to również wy. Szacunek. Szacunek to piękne słowo, ale jeszcze piękniejsza i jeszcze ważniejsza postawa. Polska jest państwem, które szanuje swoich sojuszników, które szanuje swoją rolę w NATO, które z szacunkiem podchodzi także do naszego sojusznika, do Stanów Zjednoczonych. Tak było, tak jest i chcemy, żeby tak pozostało. Ale szacunek to nie jest tylko towar eksportowy. Szacunek to przede wszystkim to, co każdy polityk, każda polityczka musi oferować obywatelom i obywatelkom Rzeczpospolitej. I my szanujemy Polki i Polaków. Szanujemy polskie rodziny. Wyrazem szacunku także dla obywateli i dla obywatelek Polski, także dla polskich rodzin, także dla pamięci o Polakach, jest stanowisko Marszałka Czarzastego w sprawie pamięci o żołnierzach, poległych podczas wywiązywania się z naszych państwowych zobowiązań w ramach NATO. Pamięci o żołnierzach, którzy ramię w ramię z żołnierzami amerykańskimi walczyli i stracili w tej walce życie. Marszałek Czarzasty bardzo słusznie przypomniał o ich godności, o ich pamięci. Bardzo słusznie zadbał o poczucie i prawdziwy szacunek wobec ich rodzin. Rodzin, które miały prawo poczuć się dotknięte, poczuć się znieważone, poczuć, że pamięć o ich najbliższych jest dyskredytowana, jest nietraktowana tak, jak być powinna. Tylko tyle i aż tyle. Marszałek Włodzimierz Czarzasty szanuje i z szacunkiem wypowiada się na temat naszego sojusznika Stanów Zjednoczonych. Ale nigdy nie zabraknie jemu, ani całej naszej formacji szacunku dla pamięci i dla życia polskich obywateli. Zapraszamy całą klasę polityczną do tego, żeby do tego szacunku się przyłączyli. My z drogi pełnej szacunku i poszanowania nie zejdziemy. Zapraszamy przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości do tego, żeby się opamiętali i żeby szanowali nie tylko to, co na zewnątrz naszego kraju, ale także zwykłą codzienność każdej Polki i każdego Polaka. Pamięć o nich i polskie rodziny. Ten apel kieruję także do prezydenta Karola Nawrockiego, któremu w ostatnich tygodniach zabrakło odwagi do tej elementarnej przyzwoitości i do wyrazów tego szacunku. My z tej drogi nie zejdziemy. Nie przestaniemy wyrażać szacunku, ale nie przestaniemy go także oczekiwać. I z tym oczekiwaniem będziemy działać dalej. I z tym oczekiwaniem i z tym szacunkiem stoimy murem po stronie Marszałka Włodzimierza Czerzastego. Dziękuję. Czy są jakieś pytania? Miałem się zapytać, nie wiem, Pana Premiera, może kwestia tego oficjalnego posiedzenia, to Pan już powiedział, ale jest tam wśród zarzutów jest to, że Marszałek Czerzasty nie złożył tego oświadczenia, kiedy był w Komisji Specsłużb. Nie musiał, ale budzi to pewnego rodzaju pytania, dlaczego tego nie zrobił. Czy Pana zdaniem słusznie budzi? I druga sprawa, czy został dobrze sprawdzony przed tym, jak został Marszałkiem, bo tutaj też są możliwości, zwłaszcza ze strony Prawa i Sprawiedliwości. Były premier Morawiecki mówi, że jest luka przepisana. Pan Mateusz Morawiecki, były premier, powinien trochę jednak uderzyć się w pierś, bo to zarządów Prawa i Sprawiedliwości sprawdzany był Pan Marszałek Czerzasty. Przypominam, że wszystkie najważniejsze osoby w państwie, w tym całe prezydium Sejmu, wicepremierzy, premier i prezydent są objęci opieką kontrwywiadowczą, która następuje z dniem objęcia mandatu. To 2019 rok, czyli my jesteśmy 7 lat do tyłu. To wtedy rządziło Prawo i Sprawiedliwość i nigdy nie było zarzutów do Pana Marszałka, który zresztą pokazał wprost, mam czyste ręce. Służby powiedziały wprost, że żadne sprawy, nic nie dotyczy Marszałka. W tej sprawie mamy czystą politykę, grę, która ma obrzucić kogoś błotem. Marszałek Czerzasty w tej sprawie ma nie dość, że czyste ręce, to jeszcze czyste sumienie, które pokazał jako pewien ciąg zdarzeń. Był wicemarszałkiem, dzisiaj jest marszałkiem, zasiadał w Komisji Spetsłużb. Ma takie uprawnienia do wszystkich materiałów tajnych z prostego powodu, bo ma je trzy osoby w państwie. Ma je prezydent, marszałek i ma je premier. Jak za czasów PiSu to nikogo nie dziwiło, a teraz nagle dziwi. No, może ktoś chciałby w tej sprawie zmieniać konstytucję bądź inne przepisy, ale w tej sprawie prawda jest po stronie Marszałka Czerzostego i Lewicy. I PiS politykuje, prezydent, media konserwatywne, te bardziej ze strony PiSu ich wspierające, dzisiaj PiS, jakieś posiedzenia tajne, rzucają oskarżeniami i mgłoło. Ja przypomnę taki czas. To nie jest pierwszy raz w Polsce, kiedy mamy do czynienia z zarzutami wobec najważniejszej osoby w państwie. To nie jest pierwszy raz, kiedy obrażamy polityka nie mając żadnych dowodów. Doświadczył tego Józef Oleksy, premier i marszałek Sejmu z ramienia Rzeczypospolitej, który zapłacił częścią swojego życia i jego rodzina za takie oskarżenia. Później, po latach, łącznie z Lechem Wałęsą, który stał za tą prowokacją, go przepraszali. Tylko zdążyli z przeprosinami po jego śmierci. Tak wyglądała historia Józefa Oleksego, niesłusznie oskarżonego o szpiegostwo. Tak wygląda historia polskiej polityki po stronie prawicy. Rzucać oskarżenia, miotać tą bronią ciężkich oskarżeń. Przypominam, jak prawica wyeliminowała z gry o prezydenturę w 2005 roku Włodzimierza Cimoszewicza, marszałka Sejmu, oskarżonego o to, że gdzieś miał jakieś błędy w oświadczeniach majątkowych. I okazało się, że nic nie ma na rzeczy. To jest brutalny obraz polskiej prawicy. Szczuć, niszczyć ludzi, a cena jest tylko jedna. Dojść za wszelką cenę do władzy. Powrócić do tej władzy. I tak traktuję te wszystkie słowa, które padają z ust pana prezydenta, jego otoczenia, PiSu, pana Kaczyńskiego, Błaszczaka, wszystkich tych mediów, które szczują, nie mając żadnych dowodów za krzty. Ale chcą zniszczyć człowieka. My, marszałka Czarzastego, zniszczyć nie pozwolimy. A PiSowi mogę odpowiedzieć. Macie usta pełne frazesów o polskości, o polskiej racji stanu, o suwerenności. A jak przychodzi co do czego? Do obrony polskich interesów, polskiego prawa, polskiej suwerenności. Znikacie, oczy zamykacie i nagle was nie ma. Tak wygląda prawda o Polsce, którą wdrożył za swoich czasów PiS, a dzisiaj chciałby ją odtworzyć. Panie premierze, czy pan ambasador powinien pana zdaniem wytłumaczyć się z tych pyłów, chociażby w MSZ? Pan ambasador Ross jest świadomy tego, co pisze. Myślę, że na każdych kolejnych spotkaniach, które ma zaplanowane, a wiem, że ma zaplanowane kolejne, m.in. ze mną, pewnie będzie słyszał, co mamy w tej sprawie do powiedzenia. Więc nie będzie w Polsce tak, że nikt nie będzie mówił o tym, co mu się nie podoba. My to będziemy robili, a na pewno na lewicy. Panie premierze, to pytanie związane z tym, co mówią posłowie opozycji. Czy marszałek Sejmu w takiej sytuacji, właśnie tego konfliktu między ambasadorem Rosem a marszałkiem powinien ustąpić dla dobra sytuacji, czy nie? Szybciej powinien ustąpić pan Ross niż pan marszałek Czarzasty. To jeszcze mam pytanie, bo tu nie ma Anny Marii Żukowskiej, ale ona popełniała taki wpis po obwiadzie w Polsat News z byłego ambasadora Stanów Zjednoczonych, który mówił, że sprawy podatku cyfrowego mogą pogorszyć relacje. I pani Anna Maria napisała, dojedziemy was i tak. Dość dojenia Polski. Zaadresowała to m.in. do Donalda Trumpa. Czy to nie jest jednak trochę za daleko? Mamy w Europie państwa, które swoją suwerenność przekładają ponad wszelką wątpliwość. Podatek od wielkich korporacji to sprawiedliwy podatek od tego, że tutaj ktoś zarabia i tutaj płaci podatek. Skoro podatek cyfrowy może funkcjonować we Francji, w Hiszpanii, we Włoszech, w Wielkiej Brytanii, a tam sojusze są mocne, to dlaczego nie może w Polsce? Znaczy, gdzie jest rozsądek w tym wszystkim? Tutaj korporacje przyjeżdżają i zarabiają, a my mówimy, nie, nie widzimy tego. No nie. Odpowiedzialność i rozsądek. Tutaj przyjeżdżasz, tu zarabiasz, tu płacisz. To jest dla polskiej armii nowoczesnych technologii, cyfrowej suwerenności, dla każdego obywatela. Jeżeli takie podatki wpływają we Francji w miliardach liczone, no to dlaczego w Polsce mają nie wpływać? Znaczy, Polska jest dzisiaj jednym z największych kupców towaru sprzętu amerykańskiego. I to jest dobrze. A jak my mówimy, no trochę tu zapłaćcie, to jest źle. Ale chodzi o styl raczej. Tutaj pytałem o styl. Styl Anny Marii Żutkowskiej jest znany, jest twardy. Trzeba też czasami twardo, żeby wszyscy zrozumieli. Czy są jeszcze jakieś pytania? Ja jeszcze zapytam na koniec o Zbigniewa Ziobro. Jak Państwo dobrali decyzję sądu o aresztu? Czas prawdy przychodzi. Czas odpowiedzi na pytania trudne przyjdzie. Można uciekać na wszelkie możliwe azyle, ale władza za granicą też się zmieni. Z Węgier do Polski niedaleko pewnie władza się zmieni. Pan Ziobro przyjedzie, stanie przed prokuratorem, przed sędzią, opowie o swoich czynach. Ja mam jedno wspomnienie. Gdybym miał odwagę i przestał być cichym, a jeszcze skutecznym, ale jednak tchórzem, no to by przyjechał, odpowiedział, bo sam namawiał. Jesteś niewinny, nie masz nic do ukrycia, stajesz przed polskim sądem. Więc w tej sprawie niezależny sąd podjął decyzję. My się temu przyglądamy. Prokuratura w tej sprawie swoje powiedziała. Ja nikogo nie naciskam. Jako wicepremiera, ale też polityk. Myślę, że prokuratura robi swoje, sądy zrobią swoje, a pan Ziobro ma się czego bać.