Lewica ostrzega: 'Lex ministra' wraca jako inicjatywa obywatelska
Lewica zapowiada zbieranie podpisów i stanowczy sprzeciw wobec obywatelskiej inicjatywy "Chrońmy dzieci", którą określa jako Lex ministra 3.0. Partia twierdzi, że projekt ma na celu wprowadzenie politycznego nadzoru kuratorów nad szkołami i ograniczenie roli rodziców, nauczycieli i samorządów.
Lewica informuje, że będzie zbierać podpisy w biurach poselskich, by pokazać siłę rodziców i zablokować projekt. Z ocen wypowiedzi wynika, że inicjatywa jest przedstawiana jako obywatelska, lecz w ocenie Lewicy jest to próba powrotu do rozwiązań nazywanych w debacie Lex ministra.
Lewica krytykuje zapis, według którego kurator oświaty może sprzeciwić się prowadzeniu zajęć nawet przy pozytywnej opinii Rady Rodziców, Rady Pedagogicznej, zgodzie uczniów i organu prowadzącego. W ocenie mówcy to otwiera furtkę do blokowania zajęć przez polityczny nadzór kuratorów.
Lewica zwraca uwagę, że w projekcie pojawia się pojęcie "seksualizacja dzieci", które nie zostało precyzyjnie zdefiniowane. Mówca pyta, czy pod tym zapisem zostanie zakazana edukacja seksualna obejmująca informacje o zabezpieczeniach i antykoncepcji oraz krytykuje możliwość szerokich interpretacji.
Lewica wskazuje, że inicjatywę popierają znane postaci sceny politycznej i że projekt może być forsowany poza normalnymi procedurami rządowymi. Partia apeluje do organizacji pozarządowych, rodziców i parlamentarzystów ze wszystkich opcji o odrzucenie projektu i przypomina, że o sprawach szkoły powinni decydować przede wszystkim uczniowie, nauczyciele i rodzice.
Najważniejsze ustalenia
Lewica informuje, że będzie zbierać podpisy w biurach poselskich, by pokazać siłę rodziców i zablokować projekt. Z ocen wypowiedzi wynika, że inicjatywa jest przedstawiana jako obywatelska, lecz w ocenie Lewicy jest to próba powrotu do rozwiązań nazywanych w debacie Lex ministra.
Mechanizm blokowania zajęć
Lewica krytykuje zapis, według którego kurator oświaty może sprzeciwić się prowadzeniu zajęć nawet przy pozytywnej opinii Rady Rodziców, Rady Pedagogicznej, zgodzie uczniów i organu prowadzącego. W ocenie mówcy to otwiera furtkę do blokowania zajęć przez polityczny nadzór kuratorów.
Pojęcie 'seksualizacja dzieci' i jego konsekwencje
Lewica zwraca uwagę, że w projekcie pojawia się pojęcie "seksualizacja dzieci", które nie zostało precyzyjnie zdefiniowane. Mówca pyta, czy pod tym zapisem zostanie zakazana edukacja seksualna obejmująca informacje o zabezpieczeniach i antykoncepcji oraz krytykuje możliwość szerokich interpretacji.
Wpływ polityczny i apel o sprzeciw
Lewica wskazuje, że inicjatywę popierają znane postaci sceny politycznej i że projekt może być forsowany poza normalnymi procedurami rządowymi. Partia apeluje do organizacji pozarządowych, rodziców i parlamentarzystów ze wszystkich opcji o odrzucenie projektu i przypomina, że o sprawach szkoły powinni decydować przede wszystkim uczniowie, nauczyciele i rodzice.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Paulina Piechna-Więckiewicz krytykuje milczenie mediów publicznych
Lewica: 'Brunatna' hałda i apel o likwidację nielegalnych składowisk
Lewica rusza w Polskę z hasłem „Najpierw ludzie”
Lewica: Sprzeciwia się przywróceniu handlu w niedziele
Leszek Miller krytykuje zawieszenie progu ostrożnościowego
Lewica żąda dymisji ministra po meldunkach o rakiecie
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Donald Tusk
Donald Tusk: Ostrzeżenie o rakietach i chaosie w obronie
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki: 800 plus i rewolucja polityki prorodzinnej
Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski w Krakowie wzywa do mobilizacji: 'Wygramy'
Polska 2050
Polska 2050 ogłasza "Trzecia droga" - wspólny komitet wyborczy
Rafał Trzaskowski
Rafał Trzaskowski o mieszkaniach, 0% kredycie i wsparciu dla kobiet
Piotr Müller
Piotr Müller o 500+, darmowych lekach i zniesieniu opłat
Artykuły
Artykuł
Marzec 2025: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Sierpień 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Październik 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Listopad 2023: NFZ i szpitale w centrum sporu o ochronę zdrowia
Artykuł
Marzec 2021: NFZ, kolejki i szpitale pod presją finansowania
Artykuł
Wrzesień 2023: kampanijny spór o kolejki, szpitale i ochronę zdrowia
Transkrypcja
Cytatu. We wszystkich biurach poselskich, senatorskich, będziemy zbierać podpisy pod tą inicjatywą, by pokazać siłę rodziców. Ręce precz od polskich dzieci ze strony ideologów lewackich. Grzmiał w TVP Info szef Ministerstwa Edukacji Przemysław Czarnek. Szanowni Państwo, minister Czarnek już dostał dwa razy po łapach od prezydenta Dudy. Dwukrotnie próbował przeforsować projekt Leks Czarnek. Raz się nie udało, drugi raz się nie udało, ale ja pamiętam, jak pod tym drugim wecie prezydenckim, pan minister Czarnek udzielając publicznego wywiadu powiedział, że on broni nie składa i ten projekt na pewno wróci. Okazuje się, że ten projekt wraca. On wraca pod płaszczykiem Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodawczej, którą poparł i Jarosław Kaczyński, a taki honorowy patronat wzięła pani marszałkini Elżbieta Witek. I oczywiście w obywatelskich projektach ustawy nie ma nic złego. Sami zbieramy pod takimi ustawami podpisy, żeby ich ranga, ich siła była zdecydowanie mocniejsza. Ale ten obywatelski projekt ustawy to jest nic innego jak Leks Czarnek 3.0. I my dzisiaj z tego miejsca chcemy powiedzieć nie. Na pewno będziemy robić absolutnie wszystko, żeby ten projekt ustawy nie wszedł w życie, dlatego że nie wyobrażamy sobie sytuacji, żeby o tym, co dzieje się w szkołach, miał decydować polityczny kurator oświaty. Widzimy, co wyprawia pani kurator Nowak z województwa małopolskiego i doskonale wiemy, że kuratorzy zrobią dokładnie i absolutnie wszystko to, co chce minister Czarnek, bo to jest jego zbrojne ramię w poszczególnych regionach. Ten projekt jest tak napisany, że niektórzy mogą uważać, że on ma robić dobre rzeczy. Ale myśmy ten projekt przeanalizowali, myśmy ten projekt sprawdzili i okazuje się, że jest stworzona właśnie ta jedna furtka. Rada Rodziców wyraża opinię pozytywną, Rada Pedagogiczna opinię pozytywną, uczniowie się na to zgadzają, organ prowadzący, czyli samorząd się zgadza, ale nie zgodzi się kurator oświaty i zajęć nie ma. W tym projekcie jest słowo, które jest odmieniane przez wszystkie przypadki, to seksualizacja dzieci. No jak rozumieć pojęcie seksualizacja dzieci, autor już tego nie wyjaśnia. Czy pod seksualizacją dzieci należy rozumieć, że jeżeli szkoła będzie chciała wprowadzić bezpłatne lekcje edukacji seksualnej, żeby uświadamiać młodych obywateli, jak powinno odbywać się życie między dwojgiem ludzi, jak się zabezpieczać, jak stosować środki antykoncepcyjne, czy to będzie zakazane? Autor już tego nie wyjaśnia. Ja w ogóle się bardzo dziwię, że Jarosław Kaczyński tak ochoczo i często mówi o seksualizacji dzieci. Mówi to o człowieku, który ma już swoje lata, nigdy nie miał rodziny, nigdy nie miał dziecka, nigdy dziecka nie wychowywał i on teraz będzie uczył, co to jest seksualizacja dzieci, a co nie jest. Idzie mu oczywiście z pomocą minister Czarnek, który też ochoczo o tym mówi, natomiast państwo z Prawa i Sprawiedliwości tego nie rozszyfrowali. Więc dla nas jest to ewidentnie sytuacja taka, że pod płaszczykiem obywatelskiego projektu ustawy chce się przeforsować lek z Czarnek 3.0 i pewnie w PiSie wpadli na taki pomysł, że jak Andrzej Duda zobaczy set tysięcy podpisów, nie będzie miał odwagi, żeby ten projekt zawetować. My mówimy bardzo wyraźnie i bardzo jednoznacznie, jesteśmy przeciwni, będziemy wszem i wobec o tym mówić i będziemy namawiać parlamentarzystów ze wszystkich opcji, żeby odrzucić to haniebne prawo, bo o tym, co dzieje się w szkole powinni decydować przede wszystkim uczniowie, nauczyciele i rodzice. I ani Czarnkowi, ani Kaczyńskiemu, ani pani Witek absolutnie nic do tego. Szanowni państwo, z punktu widzenia samorządowca to, co się dzieje dzisiaj, jeśli chodzi o sferę edukacji, woła o pomstę do nieba. My, szanowni państwo, mamy bardzo wiele problemów, chociażby niedofinansowanie oświaty poprzez za niską subwencję oświatową, poprzez niskie wynagrodzenia dla nauczycieli. Teraz najbardziej palący problem to przede wszystkim podwójny rocznik, jeśli chodzi o nabór do szkół średnich, a na co wpada Prawo i Sprawiedliwość, Czarnek, Witek i Kaczyński, na to, żeby po raz kolejny kolanem dopychać Leks Czarnek 3. Ja apeluję z tego miejsca do wszystkich organizacji pozarządowych, do rodziców, że nie dajcie się zwieść. Otóż ta ustawa to tylko kłamstwa i manipulacje. Ja przeczytałam dokładnie, pod jakim płaszczykiem próbuje się ten projekt przeforsować. Twarzą tego projektu jest pani Elżbieta Witek, która mówi, że polska racja stanu to dzisiaj zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży. To jeżeli to jest polską racją stanu i jest to palący problem, dlaczego rząd Prawa i Sprawiedliwości, skoro rządzi, nie wprowadzi tego projektu ustawy jako rządowy projekt ustawy? A tuż o to chodzi, żeby przede wszystkim było cicho o tym projekcie, żeby nikt nie dowiedział się o tym projekcie i żeby te przepisy były wprowadzone tylnymi drzwiami. Dzisiaj, szanowni państwo, tak jak w Łodzi, edukacja seksualna jest prowadzona w naszych placówkach edukacyjnych za zgodą rodziców. To nie jest tak, jak pisze się tutaj w projekcie, że oddaje się poprzez ten projekt obywatelskiej inicjatywy wolę rodziców, bo dzisiaj rodzice decydują. Oni wyrażają zgodę, czy takie zajęcia mają być prowadzone. Natomiast zasadniczy zapis, który w tej ustawie ma się znaleźć, to zakaz, zakaz podkreślam, to jest ostry zapis, że zakazuje się wejścia organizacji pozarządowych, które prowadzą działalność związaną z seksualizacją do przedszkoli i do szkół podstawowych. To ja się jako matka dwójki dzieci pytam, co to jest seksualizacja i z jaką seksualizacją można wejść do przedszkoli. To jest, szanowni państwo, nic innego jak wytrych, bo interpretować ten zapis można na różne strony. To jest nic innego jak wprowadzanie leks czarnek. My dzisiaj apelujemy jeszcze raz, nie tylko jako parlamentarzyści, ale jako władze samorządowe i uczulamy wszystkich, że za chwilę ten leks czarnek wejdzie do Sejmu. Natomiast dziwi tylko fakt, że Prawo i Sprawiedliwość nie ma na tyle odwagi, żeby wyjść naprzeciwko wszystkim osobom związanym z edukacją, powiedzieć wprost o co chodzi. My wiemy, że ten projekt jest jako projekt Prawa i Sprawiedliwości. Na wszystkich piknikach, na wszystkich inicjatywach, wszystkich biurach, radnych, od powiatu po parlamentarzystów, te podpisy są zbierane. I tak jak powiedział pan poseł, chodzi o to, żeby zrobić wrażenie na prezydencie i żeby te przepisy weszły w życie. Dziękujemy bardzo.