Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Lewica: Krytyka chaosu w TK i rachunek za brak KPO

Lewica: Krytyka chaosu w TK i rachunek za brak KPO

Lewica skrytykowała konflikt w Trybunale Konstytucyjnym i oskarżyła frakcje rządzącej prawicy o blokowanie prac Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Wezwała komisję do zajęcia się ustawą o likwidacji Izby Dyscyplinarnej i do działań umożliwiających odblokowanie środków z Krajowego Planu Odbudowy.

Najważniejsze ustalenia


- Lewica wskazała, że Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka zamiast rozpatrywać niezbędne projekty ustaw odblokowujące pieniądze z KPO, stała się areną walk frakcji rządzącej prawicy. Według niej frakcje rywalizują o wpływy i obsadzanie list wyborczych, a Trybunał Konstytucyjny stracił charakter debaty prawniczej i konstytucyjnej.

Kontekst i zarzuty o instrumentalizację instytucji


- Mówca zarzucił, że przejmowanie instytucji państwowych miało na celu podporządkowanie ich oczekiwaniom władzy, co doprowadziło do polityzacji Trybunału. Wskazał też, że Komisja Europejska wszczęła postępowanie wobec Polski z powodu nieprawidłowego funkcjonowania Trybunału i wydawania orzeczeń antyeuropejskich.

Konsekwencje dla KPO i gospodarki


- Lewica podkreśliła, że konflikt polityczny przekłada się na opóźnienia w uruchomieniu środków z Krajowego Planu Odbudowy: 749 dni bez wypłat z Unii, 270 miliardów zł zaplanowanych w dokumentach europejskich (120 miliardów dotacji i 150 miliardów pożyczek). Zaznaczyła, że manipulacje przy składzie Trybunału nie rozwiążą problemu i zaproponowała skupienie komisji na projekcie likwidującym Izbę Dyscyplinarną w Sądzie Najwyższym, co - jej zdaniem - przyspieszyłoby wypływ środków.

Skutek dla obywateli


- Lewica argumentowała, że odblokowanie środków z Unii mogłoby złagodzić inflację i zmniejszyć drożyznę, a obywatele i przedsiębiorcy oczekują efektywnej pracy zamiast sporów wewnątrz obozu rządzącego.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Komisja nie będzie obradowała nad potrzebnymi projektami ustaw, które odblokowałyby pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy, które naprawiłyby praworządność. Tylko dzisiejsza Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka po raz kolejny będzie areną żenującej walki pomiędzy frakcjami w zjednoczonej, niezjednoczonej prawicy. Dzisiaj frakcja Ziobry zetrze się na Komisji Sprawiedliwości z frakcją pana premiera Kaczyńskiego i Morawieckiego i panowie będą rywalizowali, kto jest dzisiaj samcem alfa na prawicy, kto ma dzisiaj większy wpływ na obsadzanie list wyborczych. Panowie po prostu będą negocjowali ze sobą w świetle kamer, w obecności wszystkich posłów miejsca na listach zjednoczonej prawicy. Szanowni Państwo, trwa próba sił i ostatnią rzeczą, o którą dba popękana, niezjednoczona prawica jest Trybunał Konstytucyjny. Nie bez przyczyny dzisiaj stoimy przed tym budynkiem, w którym powinny odbywać się najważniejsze dyskusje prawne na temat funkcjonowania państwa polskiego. Ten budynek, ta instytucja już dawno straciła swój ustrojowy, konstytucyjny charakter. Tam dzisiaj nie toczą się debaty konstytucyjne, tam dzisiaj prawnicy nie sprzeczają się o znaczenie przepisów konstytucyjnych, tam dzisiaj prawnicy nie toczą debat doktrynalnych. Tam dzisiaj zasiadają politycy, tam dzisiaj zasiadają nominaci partyjni, którzy toczą walkę ze sobą. Walka w Trybunale Konstytucyjnym jest takim bezpośrednim odzwierciedleniem walki w koalicji rządzącej. I tak naprawdę, szanowni państwo, mamy do czynienia z bardzo przykrą sytuacją. Jarosław Kaczyński w 2015 roku, przejmując władzę w Polsce, zaczął przejmować instytucje. Te instytucje zostały zachowane, ale tylko po to, żeby wnik odczytywać oczekiwania polityczne władzy. No ale dzisiaj ta rewolucja instytucjonalna, antypraworządnościowa pożera własne dzieci. Bo dzisiaj ten Trybunał Konstytucyjny, który miał przyklepywać wszystkie decyzje władzy pisowskiej, pokłócił się sam ze sobą. Dlatego, że prawnicy zasiadający w tym Trybunale są politycznie sterowani. Szanowni państwo, będziemy dzisiaj na Komisji Sprawiedliwości dyskutować i debatować nad kolejnym projektem ustawy, który zmienia funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego. No, Trybunał Konstytucyjny będzie rozpatrywał, jak rozumiem, czy ma rozpatrywać, ustawę o Sądzie Najwyższym, która ma odblokować ponoć pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy. No dzisiaj widać, że maszynka się zacięła, więc co robi PiS? No PiS próbuje zmienić pełen skład, który dzisiaj na 15 sędziów wynosi 11 sędziów. Próbuje zmniejszyć ten skład do 9 sędziów po to, żeby łokciem, żeby kolanem, żeby na siłę pokazać, kto rządzi i że można te ustawy rozpatrywać nawet w pomniejszonym składzie. Tylko, Szanowni Państwo, pamiętajmy o jednej rzeczy. Komisja Europejska kilka miesięcy temu wszczęła postępowanie przeciwko Polsce, no właśnie z uwagi na to, że w Polsce Trybunał Konstytucyjny nie działa. Że wydaje orzeczenia antyeuropejskie, dlatego, że zasiadają w nim niesędziowie, zasiadają dublerzy i dublerzy dublerów, no za to, że Trybunał Konstytucyjny stał się areną walk politycznych. I Szanowni Państwo, nie ma bardziej poważnego dowodu na to, nie ma bardziej koronnego dowodu na to, że w Polsce praworządności nie ma, skoro władza ustawodawcza i władza wykonawcza próbuje manipulować poprzez parlament składami Trybunału Konstytucyjnego. No nie ma większego dowodu dla Komisji Europejskiej o tym, że słusznie złożyła skargę do Trybunału Sprawiedliwości na funkcjonowanie Trybunału, niż zakusy władzy ustawodawczej i wykonawczej, no właśnie na działalność tego Trybunału. Szanowni Państwo, Komisja Sejmowa Sprawiedliwości i Praw Człowieka nie powinna zajmować się wydumanymi i antypraworządnościowymi projektami ustaw o Trybunale Konstytucyjnym, tylko jeśli Jarosław Kaczyński, premier Morawiecki chcą uruchomić pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy, to powinna ta komisja dzisiaj zajmować się naszym projektem ustawy, który złożyłem już wiele miesięcy temu o likwidacji Izby Dyscyplinarnej, czyli Izby Odpowiedzialności Zawodowej w Sądzie Najwyższym. Wystarczy, że Komisja Sejmowa dzisiaj zarekomenduje Wysokiemu Sejmowi przyjęcie tej ustawy. W czwartek, piątek odbędą się kolejne czytania, w piątek głosowanie i pieniądze płyną do Polski. Żadne manipulowanie przy składzie Trybunału Konstytucyjnego nie spowoduje, że pieniądze popłyną, bo nawet jeśli Kaczyński doprowadzi do tego, że będzie zmniejszony skład, pełen skład z 11 do 9 sędziów, to żaden wyrok tego Trybunału, tego ludzi w tym budynku nie spowoduje, że pieniądze zostaną uruchomione, bo ta ustawa, ustawa o Sądzie Najwyższym nie rozwiązuje problemu. Dalej Komisja Europejska będzie miała zastrzeżenia co do praworządności w Polsce i co do możliwości uruchomienia pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy. Szanowni Państwo, efekt tej wojny w popękanej prawicy to 749. 749 dni jesteśmy bez gigantycznych miliardów z Unii Europejskiej. 749 dni czekamy na te pieniądze. 270 miliardów złotych zapisane w dokumentach europejskich. 120 miliardów dotacji i 150 miliardów nisko oprocentowanych pożyczek. I naprawdę obywatele, przedsiębiorcy, samorządowcy mają gdzieś, czy Mateusz Morawiecki na ministra Ziobrę mówi krowa, czy minister Ziobro na Mateusza Morawieckiego mówi miękiszon. Ich to naprawdę nie interesuje. Ludzie chcą tych pieniędzy. Ludzie nie chcą tej piaskownicy, tej okładanie się szpadelkiem, łopatką w pisowskiej piaskownicy, tylko ludzie chcą efektywnej pracy. I my taką efektywną pracę proponujemy. Nie żadne działanie, żeby sprawdzić lojalność Ziobry, lojalność ludzi Ziobry, tylko po prostu pracy nad konkretnymi ustawami. My wiemy, w jak opłakanym stanie jest budżet naszego państwa. My chcemy, żeby te pieniądze z Unii Europejskiej uratowały portfele naszych obywateli. Żeby w Polsce była niższa inflacja. Żeby w Polsce nie było tak wysokiej drożyzny. To właśnie można zrobić dzięki pieniądzom z Unii Europejskiej. Jeżeli Adam Glapiński, jeżeli Mateusz Morawiecki, jeżeli Jarosław Kaczyński uważają, że 270 miliardów złotych jest nam niepotrzebne, albo to są grosze, po które nie wolno się schylać, niech podadzą swój rząd do dymisji. Bo tak naprawdę zostało do wyboru w pięć miesięcy. Oni nie mają już żadnego pomysłu, nie mają żadnej wizji, żadnej koncepcji. Chcą tylko utrudniać życie obywatelom. My mamy konkretne rozwiązania i mamy konkretną propozycję. Zmiana przepisów prawa, o których proponuje pan poseł Krzysztof Śmiszek, powoduje natychmiastowe odblokowanie tych pieniędzy. Natychmiastowe odblokowanie pieniędzy daje oddech samorządowcom, daje oddech przedsiębiorcom i daje oddech obywatelom. Jeżeli mamy pieniądze na inwestycje, umacnia się wartość polskiego złotego. Jak umacnia się wartość polskiego złotego, mamy niższe wskaźniki inflacyjne. Panie premierze Kaczyński, czy naprawdę tak trudno to zrozumieć? Czy naprawdę pan musi wierzyć swojemu klakierowi Mateuszowi Morawieckiemu, który ma mi pana jakimiś dziwnymi opowiastkami, że wszystko w Polsce jest dobrze? My rozmawiamy z samorządowcami, my rozmawiamy z przedsiębiorcami. Każdy czeka na te pieniądze. I my chcemy tych pieniędzy jak najszybciej w Polsce. I jeszcze raz podkreślamy. Naprawdę piaskownica i te zabawy Harce, Morawieckiego i Ziobry nas totalnie nie interesują. Panowie mogą się pobić, jak chcą mogą pójść do ojca Jarosława, pobić się przy ulicy Nowogrodzkiej. My chcemy pracować na rzecz przyszłości i kolejnych pokoleń Polek i Polaków. A odchodzi nam szansa, bo jutro będzie 750 dzień i pewnie za miesiąc, dwa te dni będą już, będzie tych dni ponad 800. Nie ma tych pieniędzy i oni nie wiedzą, jak te pieniądze do Polski sprowadzić. My wiemy i mamy konkretne rozwiązania. I dzisiaj o godzinie 16 nie żadne zmiany w paratrybunale konstytucyjnym, nie żadne zmiany organizacyjne w paratrybunale konstytucyjnym, tylko konkretny projekt ustawy, który może w piątek być wysłany do Senatu, Senat się nim szybko zajmie, odeśle do Sejmu, prezydent Duda podpisuje, są pieniądze dla Polski. To jest recepta odpowiedzialna i przewidywalna, którą proponuje rządowi Prawa i Sprawiedliwości Lewica w parlamencie. Dziękujemy bardzo. Ja chciałam jeszcze zapytać, jak Państwo się właśnie dzisiaj o 16 zachowają. Można spodziewać się, że jeśli nie poprzą Państwo tego projektu, który zmienia definicję pełnego składu, no to rzeczywiście w tribunalach konstytucyjnym Lili Przełomskiej może być problem w ogóle z zajęciem się tą ustawą dotyczącą Sądu Najwyższego, abstrahując od tego, czy Komisja Europejska przyjmie ten projekt takiej informacji? Pani redaktor, Lewica złoży wniosek o odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu. Nie ma zgody Lewicy, nie ma zgody demokratów na to, żeby manipulować składem Trybunału Konstytucyjnego pod zapotrzebowanie jednorazowe. Przepisy, prawo jest po to, żeby obowiązywało w różnych sytuacjach, nawet w trudnych sytuacjach. I nie może być tak, że traktujemy parlament, a potem Trybunał Konstytucyjny, nawet jeśli się z nim absolutnie nie zgadzamy, dyskusja w ogóle o tym, czy działa ten Trybunał, czy nie działa, to jest już zupełnie rozmowa na inny czas, ale nie może być tak, że przepisy są uchwalane wtedy, kiedy Jarosławowi Kaczyńskiemu zacięła się maszynka do głosowania. No przecież pamiętam dokładnie kilka lat temu argumentację Prawa i Sprawiedliwości, dlaczego nie chcieli zmniejszać składu Trybunału Konstytucyjnego. Mówiono, że jest to wbrew oczekiwaniom konstytucyjnym. No dzisiaj, dzisiaj próbują dokładnie stosować retorykę odwróconą o 180 stopni. Więc pytam Prawa i Sprawiedliwości, kiedy mówili prawdę? Wtedy, kiedy się nie godzili na zmniejszanie składu Trybunału Konstytucyjnego? Czy teraz, kiedy próbują to przeforsować? Prawo nie jest od tego, żeby ratować Jarosława Kaczyńskiego, jeśli jest w opałach. Prawo nie jest od tego, żeby ratować Prawo i Sprawiedliwość przed blamarzem i kompromitacją z uwagi na niepozyskanie pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy. Prawo jest od tego, żeby stabilnie regulować stosunki społeczne. Ale dzisiaj Jarosław Kaczyński zbiera burzę, bo siał wcześniej wiatr. Dzisiaj Jarosław Kaczyński musi spojrzeć w prawdzie w oczy i zobaczyć, że instytucje, które przejął, po prostu mu się zbiesiły. Instytucje, które przejął, które miały mu gwarantować bezproblemowe rządzenie, zaczęły stawiać opór, ale nie opór demokratyczny, tylko opór polityczny z uwagi na obsadzenie tych instytucji takimi, a nie innymi ludźmi. Zatem Lewica będzie oczywiście głosowała przeciwko, ale to Trybunał Konstytucyjny, a przede wszystkim Prawo i Sprawiedliwość dzisiaj rządzi. Więc niech Prawo i Sprawiedliwość znajdzie inny sposób na uruchomienie tych pieniędzy, a nie znowu manipulowanie przy Trybunale Konstytucyjnym. Dlaczego Prawo potrzebuje na Szczerysku, żeby zdecydować po wszędzie postępowania z powiąza Cieszyńskiego? Dlaczego Ja bym Cieszyński jest tak znaczone postępowania w władzy, bo nawet związki z apelą respiratorów nieprzestoczywania w razie tych zdania w tej instytucji? No prokuratura potrzebuje tyle dni, dlatego, że nie ma decyzji politycznej, bo gdyby była decyzja polityczna, to prokurator Ziobro pewnie by polecił podległym prokuratorom zajęcie się tą sprawą wcześniej. Ale jak wiemy, Janusz Cieszyński ma odrgać bardzo znaczącą rolę w całym procesie wyborczym, który będzie miał miejsce w październiku, więc podejrzewam, że Jarosław Kaczyński będzie chronił Janusza Cieszyńskiego, bo dał polityczną zgodę na to, żeby zrobić z niego konstytucyjnego ministra. Zresztą Jarosław Kaczyński jest z tego znany. On otacza się ludźmi, na których ma haki, na których ma teczki, na których ma jakieś niedopowiedziane historie. I taką historią jest Janusz Cieszyński, więc dopóty, dopóki ma parasol ochronny Jarosława Kaczyńskiego, włos z głowy mu nie spadnie. Ale ten parasol ochronny dokładnie skończy się w dniu wyborów, bo Prawo i Sprawiedliwość te wybory przegra i wtedy ani Janusz Cieszyński, ani Sasin, ani tym podobni nie będą mogli czuć się spokojnie, bo nawywijali tyle numerów, narobili takich przekrętów, że muszą za wszystko odpowiedzieć. Dziękujemy bardzo.