Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Lewica: Żąda wyjaśnień po ujawnieniu danych przez ministra

Lewica: Żąda wyjaśnień po ujawnieniu danych przez ministra

Lewica oskarża ministra o wykorzystywanie wrażliwych danych pacjentów w bieżącej walce politycznej. Partia zapowiada wszczęcie postępowania wyjaśniającego, złożenie wniosku do prokuratury oraz wystąpienie do rzecznika praw pacjenta.

Najważniejsze zarzuty


Lewica twierdzi, że minister w ferworze walki politycznej ujawnił dane pacjenta i lekarza, wciągając pacjentów oraz ich bardzo wrażliwe dane osobowe w polityczny spektakl. Mówca podkreślił, że takie praktyki naruszają poczucie bezpieczeństwa obywateli i stawiają prywatność pacjentów poniżej interesu politycznego.

Zarzuty prawne


W przemówieniu wskazano konkretne podstawy prawne, które miały zostać naruszone - przekroczenie uprawnień funkcjonariusza publicznego (art. 231 k.k.), ujawnienie informacji pozyskanych w trakcie pełnienia obowiązków (art. 266 k.k.), a także naruszenie prawa do prywatności gwarantowanego konstytucyjnie (art. 47) oraz Europejską Konwencję Praw Człowieka.

Zapowiedziane kroki prawne


Lewica zapowiedziała złożenie wniosku do prokuratury oraz wystąpienie do rzecznika praw pacjenta o wszczęcie postępowania wyjaśniającego. Podkreślono, że wobec osoby, która naruszyła prawa pacjenta, powinny zostać zastosowane wszystkie procedury niezależnie od jej stanowiska.

Kontekst i konsekwencje


Mówca odwołał się do szerszego wzorca ujawnień danych przez wysokich urzędników, wskazując na ryzyko dalszych naruszeń tajemnicy lekarskiej i prywatności. W ocenie Lewicy po takim zdarzeniu minister nie tylko powinien podać się do dymisji, ale premier powinien go zdymisjonować, ponieważ ujawnianie danych wrażliwych nie powinno mieć miejsca.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry Państwu. Szanowni Państwo, od kilku dni jesteśmy świadkami absurdalnego, żenującego i absolutnie dyskwalifikującego pana ministra Adama Niedzielskiego spektaklu. Jesteśmy świadkiem spektaklu politycznego i do tego politycznego spektaklu zostali wciągnięci pacjenci, pacjenci oraz ich bardzo wrażliwe dane, dane pacjenckie, dane osobowe. Szanowni Państwo, co zrobił pan minister Niedzielski? Pan minister Niedzielski w ferworze walki politycznej, w tym takim opętańczym bronieniu się na Twitterze, użył danych wrażliwych pacjenta, lekarza, który w tym momencie był pacjentem. Pan minister Niedzielski pokazał całej Polsce. Jeśli będziesz mnie krytykował, jeśli będziesz mieć inne zdanie, jeśli pozwolisz sobie na krytykowanie rządu Prawa i Sprawiedliwości, a w szczególności pana ministra Niedzielskiego, to twoje dane nie są bezpieczne, to twoje dane zostaną użyte do aktualnej, bieżącej walki politycznej. Szanowni Państwo, też muszę przyznać jedną rzecz, że jestem zszokowany. Jestem zszokowany tym, z jaką dezynwolturą i łatwością minister Niedzielski sięga do zasobów ministerialnych, do systemów ochrony zdrowia i wybiera sobie jak czereśnie z koszyczka te dane o pacjentach, które mu najbardziej pasują. Wybiera te dane, wrzuca je do sieci, wrzuca je do przestrzeni publicznej i próbuje dezawołować pacjenta, lekarza, obywatela. Szanowni Państwo, jestem zszokowany także tym, jako adwokat, jako prawnik i jako adwokat. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której na przykład dane mojego klienta czy klienta mojego kolegi po fachu zostają wyciągnięte tylko po to, żeby włączyć je do bieżącej walki politycznej, tylko po to, żeby kogoś ośmieszyć, tylko po to, żeby kogoś osaczyć i przykleić mu łatkę taką czy inną. Szanowni Państwo, w państwie Prawa i Sprawiedliwości nikt nie może czuć się bezpiecznie. Nasze dane osobowe, nasze prawo do prywatności, nasze prawo do ochrony życia prywatnego i rodzinnego dzisiaj nic nie znaczy, bo każdy urzędnik, a szczególnie wysoki polityczny urzędnik Prawa i Sprawiedliwości może w dowolnej chwili, w chwili, która politycznie mu pasuje, może te dane wyciągnąć, może te dane wrzucić do przestrzeni dyskusji politycznej, może próbować niszczyć nas właśnie poprzez dostęp do tych informacji. To nie jest pierwszy przypadek, kiedy wysoki urzędnik rządu Prawa i Sprawiedliwości wyciąga dane osobowe tylko po to, żeby podbić swoje nazwisko, tylko po to, żeby uzasadnić swoje działania. No przecież kilka dni temu mieliśmy ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego, w obecności którego zostały ujawnione dane nie przestępcy, nie osoby skazanej, nie chuliganki, tylko dane osoby, która była ofiarą tego przestępstwa. Przecież komendant główny policji również pokazał, co potrafi, wyciągając dane osobowe pani Joanny z Krakowa, osoby, która potrzebowała opieki lekarskiej. I tak można byłoby wymieniać i wymieniać. Dzisiaj w państwie Prawa i Sprawiedliwości nikt nie jest bezpieczny. Czekam tylko na sytuację, w której za chwilę tajemnica spowiedzi będzie wyciągana na światło dzienne, tylko po to, żeby zdyskwalifikować, obrzucić błotem, czy zdezawołować osobę, która krytykuje rządy Prawa i Sprawiedliwości. To, co zrobił minister Adam Niedzielski powoduje, że łamie kolejne przepisy prawa powszechnie obowiązującego. No przecież dzisiaj widać bardzo wyraźnie, że naruszył artykuł 231 kodeksu karnego, czyli przekroczył uprawnienia funkcjonariusza publicznego. No przecież widać dzisiaj jak na dłoni, że naruszył przepisy artykułu 266 kodeksu karnego, czyli ujawnienie informacji pozyskanych w trakcie wykonywania obowiązków służbowych. No przecież widać dzisiaj bardzo wyraźnie, że naruszył artykuł 47 polskiej konstytucji, który gwarantuje nam prawo do prywatności. Przecież obowiązuje jeszcze w Polsce Europejska Konwencja Praw Człowieka, która gwarantuje wszystkim prawo do ochrony życia prywatnego i prawo do ochrony życia rodzinnego. Taka sytuacja nie pozostanie bez odpowiedzi i Lewica ma na to odpowiedź. Szanowni Państwo, już w weekend zapowiedzieliśmy złożenie wniosku do prokuratury, ale zanim to się stanie składamy wniosek o wszczęcie postępowania wyjaśniającego i o wydanie decyzji w sprawie praktyki naruszającej zbiorowe prawa pacjenta do rzecznika praw pacjenta. Nie ma znaczenia, że osobą, która naruszyła prawa pacjenta w tej sytuacji jest minister zdrowia. Muszą być zastosowane wobec nich wszystkie procedury wyjaśniające tę sprawę. Szanowni Państwo, minister Niedzielski ujawnił te dane, ponieważ chciał mieć rację na Twitterze. Mówimy o absurdalnej sytuacji, gdzie ego, wrażliwe ego ministra zdrowia spowoduje, że minister sięga po nasze dane wrażliwe. Proszę sobie wyobrazić sytuację, że wchodzą Państwo w spór z ministrem zdrowia i on ujawnia dane dotyczące tego, gdzie się leczycie, jakie leki przyjmujecie albo co gorsza sięga po dane Waszej rodziny, bo może to zrobić i udowodnił, że w ferworze walki politycznej, w tym politycznym amoku jest w stanie to zrobić. Ten nienawistny polityczny amok spowodowany wrażliwym ego pana ministra może doprowadzić do ujawnienia wielu tajemnic lekarskich. Po czymś takim nie tylko powinien się podać do dymisji, ale minister powinien stracić stanowisko i premier powinien go zdymisjonować, bo ujawnianie danych medycznych, ujawnianie danych wrażliwych nie powinno mieć miejsca. A mówimy tutaj tylko i wyłącznie o tym, że minister chciał mieć rację w mediach społecznościowych. Dziękujemy bardzo. Czy są pytania? Prezes Krawek z ośrodkowości w UKM zabrał głos i mówił, że w Polsce jest wolność, czyli jest w lepszych krajów, głównie w krajach nie powinno sobie tak swobodnie zejść do lasu i zbierać grzyby. W kontekście tych wszystkich spraw, kilku, o których Państwo mówicie, bo przecież to nie jest jedyny przypadek, kiedy ujawnia się w ostatnim czasie dane. Jak można się odnieść do prezesa? Dzisiaj w Polsce nikt nie może czuć się wolnym, dzisiaj w Polsce nikt nie może czuć się bezpiecznym, bo jeśli staniemy na drodze Prawa i Sprawiedliwości, to nasze dane, dane osobowe, dane wrażliwe, dane pacjenckie i innego rodzaju tajemnice, dzisiaj wychodzą na światło dzienne. Tylko dlatego, że Prawo i Sprawiedliwość ma taki kaprys. Tylko dlatego, że Prawo i Sprawiedliwość tak właśnie pojmuje wolność. Wolność do ujawniania naszych informacji, wolność do ujawniania naszych danych, wolność do robienia z tajemnicy pacjenckiej, tajemnicy adwokackiej, tajemnicy sądowej, tego wszystkiego, co może służyć tylko Prawo i Sprawiedliwości. To wszystko jest postawione na głowie. To, co mówi prezes Jarosław Kaczyński, jest właśnie kompletną odwrotnością wolności. To jest zaprzeczenie jakiejkolwiek wolności. Jak można czuć się wolnym w państwie, w którym wisi nad nami groźba tego, do jakiego chodzimy lekarza, jakie leki zażywamy, w jakim procesie sądowym jesteśmy zaangażowani, to wszystko może wypłynąć na światło dzienne. Tylko dlatego, że jakiś urzędnik Prawo i Sprawiedliwości postanowi z nami walczyć, postanowi podbudować swoje ego, postanowi podbić swoją wartość polityczną. Dzisiejsze postępowanie Prawo i Sprawiedliwości nie ma nic wspólnego, ani z wolnością, ani z obywatelskimi swobodami. Szanowni Państwo, to również może dotyczyć dziennikarzy. Proszę sobie wyobrazić, że dziennikarze piszą rzeczy nieprzychylne o władzy i władza po to, żeby udowodnić, zdyskredytować, udowodnić, że ma rację, zdyskredytować jakiegoś dziennikarza, pokazać, że ten dziennikarz pisze rzeczy nieprzychylne tylko dlatego, że cierpi na jakieś schorzenie albo bierze jakieś leki. I to jest sytuacja skrajnie niebezpieczna i jest najdalej od pojęcia wolności, jak tylko może być, ponieważ wolność jest wtedy, kiedy możemy czuć się bezpiecznie. Wolność jest wtedy, kiedy nasze dane prywatne są bezpieczne, kiedy możemy pełnić naszą funkcję zarówno jako politycy polityczki, państwo jako dziennikarze, dziennikarki, a obywatele mogą pełnić swoje obywatelskie obowiązki, m.in. ujawniać afery związane z Prawem i Sprawiedliwością, informować o nieprawidłowościach, które ich dotyczą, interweniować we własnych sprawach bądź sprawach swoich bliskich, czując, że nikt nie będzie ujawniał ich danych osobowych, nikt nie będzie z nimi walczył w tak obrzydliwy, paskudny sposób, jak czyni to w tym momencie Prawo i Sprawiedliwość. Ale dobra wiadomość jest taka, że Prawo i Sprawiedliwość robi to tylko i wyłącznie dlatego, że jest zdesperowane, że widzi, że nie ma szansy na to, żeby wygrać wybory, bo wszystkie sondaże, które pojawiają się, pokazują, że Prawo i Sprawiedliwość nie ma możliwości na utworzenie samodzielnego rządu. To jest ugrupowanie, które jest zdesperowane, które sięga po publiczne pieniądze, które sięga po informacje prywatne, po to, żeby zdyskredytować swoich przeciwników. Już niedługo, szczęśliwie, ta władza będzie przeszłością. Dziękujemy bardzo. Dzięki.