Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Lewica krytykuje organizację wyborów za granicą

Lewica krytykuje organizację wyborów za granicą

Lewica skrytykowała organizację wyborów za granicą i zażądała konkretnych wyjaśnień dotyczących ryzyka zmarnowania głosów Polaków poza krajem. Posłanka wskazała na brak decyzji o liczbie obwodów, przeciążenia komisji i możliwy wpływ jednoczesnego referendum na sprawność liczenia głosów.

Najważniejsze zarzuty


Lewica alarmowała, że czasu na przeliczenie wszystkich głosów będzie za mało z powodu nowych zasad skrupulatnego sprawdzania każdej karty. Wskazała, że jednoczesne referendum może dodatkowo obciążyć pracę komisji, a stojący w kolejce wyborcy zmniejszają realny czas na liczenie i sporządzenie protokołów.

Przygotowania konsulów


W odpowiedzi rząd i Ministerstwo Spraw Zagranicznych podkreślały, że przygotowania przebiegają według tego samego schematu co cztery lata temu i nie ma opóźnień. Konsulowie analizują liczbę obwodów, negocjują siedziby i sprawdzają dostępność lokali, pamiętając że poza ambasadami i konsulatami większość punktów jest wynajmowana lub użyczana.

Terminy i zakres działań


Kluczowe daty to ogłoszenie obwodów przez konsulów do 25 września oraz terminy związane ze zgłaszaniem wyborców (w transkrypcji pojawiają się daty 2-10 października). Minister spraw zagranicznych wydaje rozporządzenie określające obwody po zasięgnięciu opinii Państwowej Komisji Wyborczej.

Pytania o szczegóły organizacyjne


Lewica domagała się od rządu wyszczególnienia obwodów z problemami z obsadzeniem komisji, wskazania planu na uniknięcie przeciążeń tam, gdzie Polonia jest liczniejsza, oraz wyjaśnienia czy zgłaszane rozwiązania zostaną przyjęte przez władze.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dziękuję. I sprawiedliwość, odkąd sympatie polityczne Polonii przechylają się na stronę demokratycznej opozycji. Zresztą potwierdzają to ostatnie wybory. Ale ten fakt nie zwalnia rządu PiSu od odpowiedzialności za to, aby każdy głos był ważny i traktowany z szacunkiem. Polaków za granicą nie obchodzi to, że nie mają państwo w tym interesu. Państwa obowiązkiem jest wysłuchać i nie dopuścić do tego, aby ich głosy się zmarnowały. Czasu jest coraz mniej, a konkretów na horyzoncie nie widać. Czasu na przeliczenie wszystkich głosów będzie za mało. A przecież obowiązują nowe zasady skrupulatnego sprawdzania każdej karty. Tego samego dnia ma odbywać się także referendum na przekazanie wyników, którego co prawda jest więcej czasu. Ale czy państwa zdaniem nie będzie to miało żadnego wpływu na sprawną pracę zagranicznych komisji? To jest kolejny obowiązek do wypełnienia. W przeszłości zdarzało się, że 48 godzin na ustalenie wyników wyborów było i tak sporym wyzwaniem, a co dopiero 24 godziny. Zwłaszcza, że nawet po zamknięciu lokalu trzeba umożliwić stojącym w kolejce wyborcom oddanie głosu. Przez to czasu na liczenie i sporządzenie protokołu jest de facto mniej. Prawo i Sprawiedliwość tyle mówi o demokracji, o słuchaniu głosu Polaków, ale to puste słowa bez pokrycia. I jesteśmy właśnie tego świadkami. Chciałabym się dowiedzieć i proszę o konkretne informacje. Jak rząd ma zamiar nie dopuścić do zmardowania głosów Polonii w wyborach? Czy uda się ustalić odpowiednią liczbę obwodów, aby uniknąć przeciążenia tam, gdzie Polonia jest najliczniejsza? Czy referendum nie będzie dodatkowym obciążeniem? Dlaczego rząd nie przyjmuje rozwiązań, które kładziemy na stole? Bo o tym problemie wiedzą państwo od miesięcy. Wczoraj podczas komisji łączności z Polakami za granicą pan minister mówił o obwodach, w których jest problem z obsadzeniem komisji. Bardzo proszę o wyszczególnienie tych obwodów i wskazanie, wymienienie, w których miejscach te obwody się znajdują. Czy państwo w ogóle jesteście zainteresowani tym, aby stanąć po stronie uczciwej demokracji? Z tym ostatnim pytaniem nie wiążę dużej nadziei, ale w kwestii organizacji wyborów za granicą bardzo proszę o wyjaśnienia. Dziękuję bardzo pani poseł i proszę pana Piotra Babrzyka, sekretarza stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Bardzo proszę panie ministrze. Pani marszałek, wysoka izbo, pani poseł. W większości odpowiedzi na te pytania padła wczoraj na komisję i dobrze pani wie, bo pani była na tej komisji. Ale jest taki obowiązek, w związku z tym odpowiem również tutaj. Organizacja wyborów to szczególnie organizacyjne wyzwanie dla konsulów, ale także dla całych placówek zagranicznych. Bowiem w jego realizację włączane są spore zasoby kadrowe Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Konsulowie mają świadomość czekającego ich zadania i przygotowują się do jak najlepszej jego realizacji już od kilku miesięcy. Szczególne przygotowania mają miejsce w tych państwach, w których przebywa duża liczba obywateli polskich, tak jak to było mówione wczoraj na komisji. Po pierwsze należy podkreślić, że przygotowania do organizacji wyborów przebiegają według tego samego schematu jak w latach ubiegłych, o czym też była mowa na komisji. Nie mamy w tym zakresie żadnych opóźnień i nie zanimaliśmy żadnych obowiązków. Kalendarz działań jest dokładnie taki sam jak cztery lata temu. Ogłoszenie przez prezydenta daty wyborów uruchamia realizację zadań wynikających z przepisów kodeksu wyborczego w terminach określonych w kalendarzu wyborczym. Do czasu ogłoszenia terminu wyborów zarówno w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, jak i w ambasadach oraz konsulatach prowadzone były działania o charakterze planistycznym oraz działania przygotowawcze mające na celu stworzenie warunków organizacyjno-kadrowych do przeprowadzenia wyborów za granicą. Konsulowie przeprowadzali analizy odnośnie do liczby obwodowych komisji wyborczych, które powinny zostać powołane dla przeprowadzenia głosowania, a także ich siedzib. Prowadzili wstępne rozmowy z administratorami budynków, w których mogłyby być ulokowane komisje wyborcze, sprawdzając ich dostępność oraz warunki techniczne takich lokali, w których ostateczne potwierdzenie dostępności i warunków wykorzystania mogło nastąpić dopiero po ogłoszeniu daty głosowania. Poza granicami kraju nie ma stałych obwodów do głosowania. Nie ma tym samym stałych punktów poza ambasadami i konsulatami, w których odbywałyby się głosowania w różnych wyborach. Oprócz tworzenia siedzib obwodowych komisji wyborczych w siedzibach polskich ambasad i konsulatów zdecydowana większość z nich mieści się w budynkach nieadministrowanych przez władze Polski. W budynkach rozproszonych po terytorium państw przejmujących. Konsulowie wynajmują takie pomieszczenia na siedzibę obwodowych komisji wyborczej bądź korzystają z uprzejmości Polonii czy instytucji kraju urzędowania. Kluczowymi z punktu widzenia wyborców za granicą datami przed tegorocznymi wyborami parlamentarnymi są dwa terminy. Podania przez konsulów do publicznej wiadomości informacji o obwodach głosowania utworzonych za granicą, co otwiera wyborcom możliwość zapisania się do spisu wyborców wybranym przez siebie w obwodzie głosowania. Oraz ostatni możliwy dzień zgłoszenia się wyborcy zainteresowanego wzięciem udziału w głosowaniu do spisu wyborców prowadzonego przez konsula. Pierwszy z tych terminów, tak jak była o tym mowa wczoraj na komisji, upływa 25 września, 2-10 października. Do 25 września konsulowie ogłoszą więc informacje o utworzonych w ich okręgach konsularnych, obwodach głosowania i siedzibach obwodowych komisji wyborczych. Podstawą do ogłoszenia będzie rozporządzenie wydane przez ministra spraw zagranicznych określające obwody głosowania za granicą. Prace, nad którym mogły rozpocząć się po ogłoszeniu przez prezydenta terminu wyborów. Minister spraw zagranicznych po zasięgnięciu opinii państwowej komisji wyborczej wydaje rozporządzenie, w którym określa obwody głosowania za granicą oraz ich siedziby. Czyni to na podstawie informacji uzyskanych od podległych sobie konsulów, którzy przedstawiają propozycję utworzenia obwodu głosowania, bazując na informacjach o potencjalnej liczbie wyborców zamieszkujących na danym obszarze oraz informacjach pochodzących ze środowisk polonijnych i wyborców. Warto w tym miejscu przypomnieć, że zgodnie z artykułem 14 kodeksu wyborczego obwod głosowania tworzy się, gdy łącznie spełnione są dwa warunki. Na danym obszarze mieszka lub przebywa przynajmniej minimalna liczba wyborców określona przepisami prawa, to jest 15 wyborców, oraz istnieje możliwość przekazania wyników głosowania niezłocznie po jego zakończeniu. Analiza frekwencji w kolejnych wyborach za granicą pokazuje, że ma ona tendencję rosnącą. Tym samym uwzględniając rosnącą liczbę obywateli polskich zainteresowanych udziałem w głosowaniu, liczba uprawnionych w 2015 roku do głosowania wynosiła 197 tysięcy i utworzono 250 obwodów głosowania. W 2019 to było 350 tysięcy, a utworzono obwodów do głosowania 320. Pewnym jest zatem, że liczba wyborców w tym roku będzie większa, a zatem liczba obwodów do głosowania również będzie większa. Wnosiła zresztą oto Państwowa Komisja Wyborcza. Aktualnie trwają prace nad przygotowaniem rozporządzenia na podstawie danych przekazanych przez konsulów, a projekt rozporządzenia ministra spraw zagranicznych w sprawie obwodów głosowania powinien być gotowy do końca sierpnia. Z chwilą skierowania projektu do uzgodnień z członkami Rady Ministrów oraz do opinii Państwowej Komisji Wyborczej projekt rozporządzenia z liczbą komisji i adresami siedzib będzie dostępny na stronach rządowego Centrum Legislacji. Zakładamy, że rozporządzenie będzie mogło być wydane na początku września, a tym samym przyjmowanie zgłoszeń do spisu wyborców sporządzanych przez konsulów będzie mogło się rozpocząć jeszcze przed połową września, a więc przed ustawowym, ostatecznym terminem, jaki kalendarz wyborcu określa na wykonanie tego rodzaju czynności. W procesie przygotowania tak dużego przedsięwzięcia konieczne jest jednocześnie uwzględnienie zdolności operacyjnych poszczególnych placówek zagranicznych. Dlatego też w MSZ czynione są przygotowania do kadrowego wsparcia tych placówek, dla których ze względów kadrowych obsługa znacznie większej liczby obwodów głosowania może być zadaniem przekraczającym ich możliwości. Podział kompetencji w zakresie przygotowania i przeprowadzenia wyborów przez ministra spraw zagranicznych oraz konsulów Komisji Wyborczej i organów wyborczej wynika ściśle z przepisów prawa. Dziękuję bardzo panie ministrze i bardzo proszę pana posła Adriana Zandberga o zadanie pytania dodatkowego. Będzie pan potem mógł jeszcze uzupełnić wypowiedź. Bardzo proszę. Panie ministrze Wawrzyk, pan nie odpowiedział na znaczną część pytań posłanki Matysiak, więc będzie pan musiał stawić się na komisji, żeby na te pytania odpowiedzieć. Ale muszę panu powiedzieć, że kiedy pan dzisiaj na dwa miesiące przed wyborami mówi, że jeszcze w znacznym stopniu nie jesteście gotowi, to proszę wybaczyć, ale to jest niezbyt poważne. Panie ministrze w tych wyborach będzie się liczyć każdy głos i każdy głos musi zostać policzony i potraktowany równo. I ten oddany w Warszawie, i ten oddany w Kielcach, i ten panie ministrze oddany w Londynie, w Berlinie, w Tel Awiwie, w Sukholmie, w Kopenhadze, w Nowym Jorku. Każdy musi zostać policzony, panie ministrze, a po pana wystąpieniu ja nie mam pewności, że jesteście do tego dobrze przygotowani. Ja zadaję to pytanie, panie ministrze, w imieniu 36 760 wyborców, którzy zaufali mi w okręgach zagranicznych i na mnie zagłosowali. To proszę wybaczyć tę uwagę, ale zdaje się, że w samych okręgach zagranicznych kilkukrotnie więcej niż ci, którzy zaufali panu. Jaką pan im daje gwarancję, że ich głosy zostaną policzone? Jaką im pan daje gwarancję, że nie będą musieli czekać w wielogodzinnych kolejkach pod konsulatami, żeby skorzystać z podstawowego prawa, które im przysługuje jako obywatelom polskim i oddać głos? Szanowni Państwo, idźcie na wybory. Dziękuję. Dziękuję bardzo i bardzo proszę pana ministra o odpowiedź na pytanie. Panie pośle, być może koleżanka panu nie przekazała, jak mówiłem o tym właśnie, o co pytała na wczorajszej komisji, więc odpowiem, to co mówiłem na wczorajszej komisji, pani poseł była tego świadkiem. Po pierwsze, prace nad rozporządzeniem, jak zresztą o tym mówiłem, być może pan tego nie usłyszał, były prowadzone już wcześniej. Prace planistyczne, prace planistyczne i przygotowawcze też już od wielu miesięcy są prowadzone. Natomiast wydanie rozporządzenia jest możliwe dopiero w określonym terminie ustawowym. Ja wiem, że być może dla pana to jest problem. Dla nas to nie jest problemem. My prawa przestrzegamy i pilnujemy, żeby wszystko działo się zgodnie z terminami kodeksu wyborczego. Tak jak mówiłem wczoraj na komisji, obwodów do głosowania będzie więcej, tak jak o tym wspominałem przed chwilą, dlatego, że więcej osób prawdopodobnie będzie chciało brać udział w głosowaniu. I ostatnia kwestia, nie ma żadnych zmian, wbrew temu, co pani poseł twierdziła, w stosunku do terminu, na jakim komisje mają przekazać wyniki głosowania, obliczyć wyniki głosowania, w stosunku do wyborów z 2019 roku. W tym zakresie prawo się nie zmieniło. Takie same są terminy, czyli 24 godziny były w 2019 roku. I tak samo jest teraz również 24 godziny. Pani poseł przywołała wybory prezydenckie, gdzie były wybory korespondencyjne, co wymagało przeprowadzenia dużo większej liczby czynności związanych z wyjęciem skopety dokumentacji, sprawdzeniem, czy wszystkie załączniki do karty do głosowania są, sprawdzenia karty do głosowania. Teraz tego wszystkiego nie będzie. Będzie tylko ten jeden element związany z kartą do głosowania, bo wybory odbywają się poprzez włożenie do urny wyborczej, karty do głosowania. Nie ma składów komisji, bo pan nam tego nie powiedział wczoraj. W związku z tym te wszystkie zmiany, które zostały wprowadzone ostatnio w kodeksie wyborczym, pani poseł, ja mówiłem o tym wczoraj na komisji, być może pani tego nie wychwyciła, to były zmiany, które zostały przeniesione z wytycznych Państwowej Komisji Wyborczej dla komisji wyborczych, z wytycznych do ustawy. Pod względem faktycznym nic się nie zmieniło, pod względem prawnym tylko tyle, że zmienił się rodzaj aktu prawnego, w którym te same zasady wcześniej były uregulowane, więc proszę nie mówić, że zwiększyła się liczba czynności wyborczych, które mają przeprowadzić komisję przy ogłaszaniu, przy podliczaniu wyników wyborów, bo to się nie zmieniło w stosunku do wyborów z 2019 roku. Tak samo nie zmienił się czas na obliczenie wyników głosowania. Będzie więcej osób uczestniczyło, a w związku z tym będzie więcej komisji wyborczych. Najwięcej nowych komisji będzie w Wielkiej Brytanii, również w Niemczech, we Francji, w Holandii, w Stanach Zjednoczonych czy w Kanadzie, czyli w tych krajach, w których najwięcej Polaków zamieszkuje, tak żeby nie tworzyć tego rodzaju sytuacji, o których pan poseł wspominał. Powiem panu jako ciekawostkę, być może pan tego nie zauważył, bo skupialiście się państwo tak samo jak media na tych kolejkach, które stały. Ale z drugiej strony w sąsiedztwie tych właśnie obwodów były komisje, w których nie było problemu z kolejkami, bo zapisało się kilkanaście, kilkadziesiąt osób. I dlatego, że jedni wyborcy zapisali się w dużej liczbie do jednej komisji, do drugiej mało. Były w niektórych komisjach kolejki, a w innych nie. Dziękuję bardzo. Dziękuję.