Koalicja Obywatelska oskarża Karola Nawrockiego o marnotrawstwo
Koalicja Obywatelska zarzuca Karolowi Nawrockiemu niegospodarność, marnotrawienie publicznych pieniędzy i łamanie zasad apolityczności. Domaga się udostępnienia stenogramów posiedzeń kolegium IPN i pyta, dlaczego obrady są utajnione.
Koalicja wymienia szereg zarzutów wobec Karola Nawrockiego - korzystanie z apartamentów, używanie limuzyn służbowych do kampanii, prowadzenie kampanii podczas pełnienia funkcji, a także korzystanie z usług nieuprawnionej firmy ochroniarskiej. Wskazuje także na wydatki na projekty ocenione jako absurdalne i nietrafione, jak własna czcionka czy nazywanie róż.
W cytowanym raporcie pokontrolnym Najwyższej Izby Kontroli Koalicja podkreśla „bezprecedensową skalę niegospodarności i chaosu” w zarządzaniu pod kierownictwem Karola Nawrockiego. IPN o budżecie ponad pół miliarda złotych miał według raportu systematycznie marnotrawić środki - co czwarta zbadana złotówka została wydana niegospodarnie.
Koalicja informuje, że wystąpiła o stenogramy z posiedzeń kolegium IPN i o dokumentację wyjazdów międzynarodowych, najpierw na podstawie ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora, a potem w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Obie prośby spotkały się z odmową - stąd pytanie: Czego boi się Karol Nawrocki? Koalicja chce poznać treść posiedzeń i słowa, które skłoniły członków kolegium do krytyki.
Koalicja przytacza krytyczne oceny członków kolegium IPN - doktor Bartosz Machalica ostrzega przed możliwością wywołania kryzysu konstytucyjnego, a profesor Motyka uważa, że wybór Karola Nawrockiego byłby szkodliwy dla kraju. Koalicja podkreśla, że te opinie pochodzą od osób, które zawodowo współpracują z prezesem i uczestniczą w posiedzeniach kolegium.
Najważniejsze zarzuty
Koalicja wymienia szereg zarzutów wobec Karola Nawrockiego - korzystanie z apartamentów, używanie limuzyn służbowych do kampanii, prowadzenie kampanii podczas pełnienia funkcji, a także korzystanie z usług nieuprawnionej firmy ochroniarskiej. Wskazuje także na wydatki na projekty ocenione jako absurdalne i nietrafione, jak własna czcionka czy nazywanie róż.
Wnioski z raportu NIK
W cytowanym raporcie pokontrolnym Najwyższej Izby Kontroli Koalicja podkreśla „bezprecedensową skalę niegospodarności i chaosu” w zarządzaniu pod kierownictwem Karola Nawrockiego. IPN o budżecie ponad pół miliarda złotych miał według raportu systematycznie marnotrawić środki - co czwarta zbadana złotówka została wydana niegospodarnie.
Żądanie ujawnienia stenogramów
Koalicja informuje, że wystąpiła o stenogramy z posiedzeń kolegium IPN i o dokumentację wyjazdów międzynarodowych, najpierw na podstawie ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora, a potem w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Obie prośby spotkały się z odmową - stąd pytanie: Czego boi się Karol Nawrocki? Koalicja chce poznać treść posiedzeń i słowa, które skłoniły członków kolegium do krytyki.
Opinia współpracowników z kolegium IPN
Koalicja przytacza krytyczne oceny członków kolegium IPN - doktor Bartosz Machalica ostrzega przed możliwością wywołania kryzysu konstytucyjnego, a profesor Motyka uważa, że wybór Karola Nawrockiego byłby szkodliwy dla kraju. Koalicja podkreśla, że te opinie pochodzą od osób, które zawodowo współpracują z prezesem i uczestniczą w posiedzeniach kolegium.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Koalicja Obywatelska: Licznik orlikowy i remont każdego orlika
Koalicja Obywatelska inauguruje projekt Polska Seniora
Koalicja Obywatelska: Alarm o likwidacji samodzielności OSP
Koalicja Obywatelska: Kontrola w KPRM ws. afery mailowej
Monika Wielichowska pyta o program Podróże z klasą
Koalicja Obywatelska gratuluje Armenii: zwycięstwo nad dezinformacją
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
PSL
Władysław Kosiniak-Kamysz: Sprzeciw wobec MERCOSUR i wsparcie rolników
Donald Tusk
Donald Tusk: Europa musi być mocniejsza i działać szybciej
PiS
Mariusz Błaszczak oskarża rząd o złą reakcję na powódź
Karol Nawrocki
Karol Nawrocki: Polska potrzebuje prezydenta pracowitego i węgla
Magdalena Biejat
Magdalena Biejat: Czas rozwiązać kryzys mieszkaniowy
Sejm RP
Jan Krzysztof Ardanowski: Wniosek o uchylenie immunitetu
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Po wyczynach kampanijnych kandydata Prawa i Sprawiedliwości Karolana Wrockiego można by się pokusić o takie stwierdzenie, że szybciej kłamie niż oddycha. Twierdził, że nie zna Ola i jego kolegów przestępców i gangsterów. Niestety wyjaśnił to wewnętrzny raport Prawa i Sprawiedliwości. Wskazał bardzo zażyłe stosunki z przestępcami Karolana Wrockiego. Twierdził, że nie będzie używał limuzyn służbowych do tego, by prowadzić kampanię. Jak już wiemy, stało się zupełnie odwrotnie. Twierdził również, że nie będzie prowadził kampanii w trakcie sprawowania funkcji prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, bo ustawa o IPN-ie obliguje go do tego, aby był apolityczny. Niestety to właśnie okazało się, że na delegacjach prowadził tą kampanię i nasi koledzy wysłali Karolana Wrockiego na urlop. Można by powiedzieć, że urlop przymusowy. Twierdził, że nie korzystał w Muzeum II Wojny Światowej z apartamentów, a jednak okazało się, że nawet w okresie świąteczno-noworocznym, sylwestrowym również z nich korzystał. Twierdził, że właśnie zgodnie z ustawą o IPN-ie jest apolityczny, więc wymyślił, że jest kandydatem obywatelskim. Tylko to właśnie Prawo i Sprawiedliwość płaci za jego kampanię. To Prawo i Sprawiedliwość prowadzi sztab Karola Nawrockiego. Twierdził również, że będąc na Nowogrodzkiej nie spotkał się z ścisłym kierownictwem Prawa i Sprawiedliwości. Wyszedł prezes Prawa i Sprawiedliwości. Wyjaśnił również sytuację, że rozmawiali i to dość długo. Także widzicie Państwo, kłamstwo goni kłamstwo. Twierdził również, że zakończy wojnę polsko-polską. Przypomnę tylko, że po słowach księdza dziekana sugerującego, żeby wyprowadził prawy lub lewy prosty w stronę profesora Dudka, powiedział Bóg zapłać. I tutaj pojawia się w kontekście profesora Dudka następna sprawa. Wyjaśniamy, co się znajduje w raporcie pokontrolnym Najwyższej Izby Kontroli w Instytucie Pamięci Narodowej kierowanym przez Karola Nawrockiego. To, co jest zapisane w tym raporcie, to przede wszystkim bezprecedensowa skala niegospodarności i chaosu w zarządzaniu pod kierownictwem właśnie pana prezesa Nawrockiego. Przypomnę, że IPN posiada budżet ponad pół miliarda złotych i okazało się, że pod jego bezpośrednim nadzorem dokonywano systematycznego marnotrawienia publicznych pieniędzy. Co czwarta zbadana złotówka została wydana niegospodarnie. To nie jest kwestia pojedynczych błędów. To systemowa porażka zarządzania. Proszę państwa, Karol Nawrocki wynajął przez IPN powierzchnię w centrum Warszawy za 10 milionów złotych, która przez rok stała pusta. Co więcej, zaakceptowano absurdalny model płatności, gdzie największe obciążenia przypadały na okres, kiedy nie można było z tego lokalu korzystać. Również w czasie, gdy pan prezes Nawrocki promował nowoczesne technologie w IPN wydano ponad 4 miliony złotych na licencję do gry, którą nikt nie grał. Szczególnie bulwersującą uważam jest sprawa osobistej ochrony pana prezesa Nawrockiego. Świadomie łamiąc przepisy korzystał z usług nieuprawnionej firmy ochroniarskiej, narażając nie tylko finanse publiczne, ale przede wszystkim bezpieczeństwo. Pod rządami obecnego prezesa IPN stał się instytucją, gdzie fałszuje się dokumentację odbioru sprzętu, marnotrawi się miliony na nietrafione projekty, łamie się podstawowe zasady gospodarności. Właśnie pracownicy IPN-u w czasie zarządzania przez Karola Nawrockiego poświadczyli nieprawdę w dokumentach, a publiczne miliony były wydawane absurdalne projekty, jak na przykład własna czcionka, czy nazywanie róż. Prezes Nawrocki najwyraźniej był zbyt zajęty promocją własnej osoby, by te sprawy wyjaśnić. I tutaj, drodzy państwo, mowa Karola Nawrockiego o tym, że prowadził dynamiczną politykę międzynarodową, między innymi w tych już osławionych apartamentach i o tym, jak prężnie rozwijał się IPN pod jego nadzorem. Niestety profesor Dudek mówi o tym, że chciałby skonfrontować te twierdzenia Karolana Nawrockiego. On nie chce tego powiedzieć. Stąd też z koleżanką, posłanką niezgodzką, wystąpiłyśmy do IPN-u o stenogramy z posiedzeń kolegium IPN-u, jak również o wyjazdy międzynarodowe. I o tym opowie już koleżanka. Szanowni państwo, od kilku tygodni słyszymy od członków kolegium IPN bardzo niepokojące opinie o Karolu Nawrockim. Doktor Bartosz Machalica mówi o tym, że Karol Nawrocki jako prezydent naszego kraju może wywołać potężny kryzys konstytucyjny, może naginać konstytucję do swoich własnych celów, może grozić rozwiązaniem parlamentu, bo jest to człowiek, który realizuje polityczne cele. Z kolei profesor Motyka mówi o tym, że wybór Karola Nawrockiego na prezydenta byłby ze szkodą dla naszego kraju, ze szkodą dla obywateli. Tych opinii nie można lekceważyć z wielu powodów, ale takim najważniejszym powodem jest to, że tak bardzo krytyczne opinie o Karolu Nawrockim wypowiadają osoby, które na co dzień zawodowo z nim współpracują, ponieważ są to członkowie kolegium IPN-u, kolegium, które ma regularne posiedzenia, które spotyka się z Karolem Nawrockim, więc zaniepokoiło nas to, na jakiej podstawie osoby ze świata nauki takie opinie o Karolu Nawrockim sobie właśnie wyrobiły. Dlatego zawnioskowaliśmy o udostępnienie stenogramów z posiedzeń tego kolegium, po to, żeby poznać treść tych posiedzeń, żeby wiedzieć, co tam się dokładnie dzieje, jakie słowa wypowiada Karol Nawrocki, jak się zachowuje, co robi, że członkowie tego kolegium mogli wyrobić sobie o nim tak bardzo krytyczne zdanie. Niestety odmówiono nam działanie na podstawie ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora, dlatego wystąpiliśmy o udostępnienie tych stenogramów w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. W takim trybie, w jakim może wystąpić każdy obywatel i każda obywatelka. Tutaj również otrzymaliśmy odmowę. Pytanie dlaczego? Czego boi się Karol Nawrocki? Dlaczego utajnia obrady tego kolegium? Dlaczego nie chce powiedzieć, co dokładnie tam się wydarzyło? Jakich słów nie chce, o czym nie chce, żebyśmy się dowiedzieli? Być może dlatego, że to właśnie na posiedzeniach tego kolegium omawiane są sprawy pracownicze. I jak potwierdzała profesor Motyka, w ostatnich latach, w ostatnim roku omawiano więcej spraw pracowniczych niż w ciągu ostatnich kilku lat. Również sprawy pracowników, których Karol Nawrocki brutalnie wyrzucał z IPN-u. Dlatego te wszystkie informacje, które dzisiaj przytoczyłyśmy, to są kolejne dowody, które podważają wiarygodność Karola Nawrockiego. Jest to osoba nietransparentna, która nie chce się rozliczyć z przeszłością. I każdego dnia dowiadujemy się o kolejnych informacjach, którego dyskwalifikujemy jako kandydata na prezydenta. Ale tych informacji będzie więcej, bo wystąpiliśmy o kolejne wnioski o dostęp do informacji publicznej. Będziemy Państwa informować o tym bez względu na to, czy otrzymamy odpowiedź, czy będzie to odmowa udostępniona nam tej informacji. Bo Polki i Polacy zasługują na to, żeby wiedzieć, kim jest kandydat na prezydenta. Odmowa udostępnienia informacji to też jest pewna forma odpowiedzi. Pokazuje, w jaki sposób Karol Nawrocki traktuje IPN jako swój własny folwark, a nie instytucję publiczną. Przypomnę, z półmiliardowym budżetem. To są nasze i Państwa pieniądze, o które mamy prawo dopytywać, w jaki sposób zostały wydane, w jaki sposób używane są właśnie niestety na potrzeby kampanii prezydenckiej kandydata Prawa i Sprawiedliwości. Dziękujemy serdecznie. Jeżeli są jakieś pytania, serdecznie zachęcam. Dziękujemy. Dziękujemy.