Piotr Głowski: Apel o surowsze kary za marnowanie żywności
Piotr Głowski przedstawił skalę marnowania żywności w Polsce i omówił szczegóły proponowanej nowelizacji ustawy. Zwrócił uwagę na konieczność doprecyzowania definicji marnowania, podniesienia opłat za wyrzucaną żywność oraz obowiązku podpisywania umów ze organizacjami, które odbierają nadwyżki.
Ustawa ma na celu wprowadzenie przepisów, które ograniczą wyrzucanie żywności w sklepach i skierują ją do organizacji społecznych, w tym banków żywności. Proponowane zmiany doprecyzowują definicję marnowania żywności, obejmując także produkty po terminie, oraz rozciągają obowiązki na każdy sklep powyżej 250 m2.
Projekt przewiduje podniesienie opłaty za tonę wyrzucanej żywności z obecnych 100 zł do co najmniej 500 zł, a autor wystąpienia wskazywał na konieczność dalszego podwyższenia tej stawki. Nowe przepisy nakładają też obowiązek prowadzenia kampanii informacyjnych w sklepach, a ich brak miałby skutkować karą minimalnie 5 000 zł, z zapowiedzią możliwości podwyższenia kar w konsultacjach.
Według przedstawionych danych Polska marnuje około 5 milionów ton żywności rocznie — dla zobrazowania to ekwiwalent około 125 000 ciężarówek TIR po 40 ton. Konsumenci odpowiadają za niemal 60% tych strat, produkcja i przetwórstwo po około 15% oraz dalsze udziały przypadają na handel i dystrybucję, przy odzysku poniżej 1%.
Ministerstwo przygotowało projekt nowelizacji, który jest szeroko konsultowany z bankami żywności i Federacją Polskich Banków Żywności. Nowe przepisy mają usystematyzować obowiązek podpisywania umów na odbiór żywności do końca roku na kolejny rok oraz zwiększyć rolę kampanii informacyjnych w sklepie, aby ograniczyć marnotrawstwo i oszczędzać zasoby naturalne.
Najważniejsze założenia
Ustawa ma na celu wprowadzenie przepisów, które ograniczą wyrzucanie żywności w sklepach i skierują ją do organizacji społecznych, w tym banków żywności. Proponowane zmiany doprecyzowują definicję marnowania żywności, obejmując także produkty po terminie, oraz rozciągają obowiązki na każdy sklep powyżej 250 m2.
Szczegóły finansowe i sankcje
Projekt przewiduje podniesienie opłaty za tonę wyrzucanej żywności z obecnych 100 zł do co najmniej 500 zł, a autor wystąpienia wskazywał na konieczność dalszego podwyższenia tej stawki. Nowe przepisy nakładają też obowiązek prowadzenia kampanii informacyjnych w sklepach, a ich brak miałby skutkować karą minimalnie 5 000 zł, z zapowiedzią możliwości podwyższenia kar w konsultacjach.
Skala problemu według Piotra Głowskiego
Według przedstawionych danych Polska marnuje około 5 milionów ton żywności rocznie — dla zobrazowania to ekwiwalent około 125 000 ciężarówek TIR po 40 ton. Konsumenci odpowiadają za niemal 60% tych strat, produkcja i przetwórstwo po około 15% oraz dalsze udziały przypadają na handel i dystrybucję, przy odzysku poniżej 1%.
Konsultacje i rola organizacji społecznych
Ministerstwo przygotowało projekt nowelizacji, który jest szeroko konsultowany z bankami żywności i Federacją Polskich Banków Żywności. Nowe przepisy mają usystematyzować obowiązek podpisywania umów na odbiór żywności do końca roku na kolejny rok oraz zwiększyć rolę kampanii informacyjnych w sklepie, aby ograniczyć marnotrawstwo i oszczędzać zasoby naturalne.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Koalicja Obywatelska: Kurs na 500 mln pasażerów i więcej połączeń
Koalicja Obywatelska: konwencja samorządowa
Koalicja Obywatelska: Powrót do poważnej polityki morskiej
K. Kwiatkowski ujawnia absurd: za 1 grosz kara 1000 zł
Koalicja Obywatelska wnioskuje o komisję ws. raportu Macierewicza
Koalicja Obywatelska: Kłopoty Grupy Azoty i groźba przejęcia
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
PiS
PiS: Alarm o wykluczeniu komunikacyjnym miast powiatowych
PiS
Antoni Macierewicz oskarża o ukrywanie zniszczenia Tu-154 nr 102
Barbara Grygorcewicz
Barbara Grygorcewicz: kontrola opodatkowania obcokrajowców
Anna Gembicka
Anna Gembicka: Krytyka obietnic dla przedsiębiorców i deregulacji
Artur Łącki
Artur Łącki: oskarża rząd o zniszczenie polskich małych firm
Anna Kwiecień
Anna Kwiecień pyta o przesunięcie 12 mld i wpływy VAT
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Razem ze mną poseł, zastępca przewodniczącego Komisji Rolnictwa Piotr Głowski, razem ze mną także pani Beata Ciepła, prezes Federacji Polskich Banków Żywności oraz pani kierownik, pani Dorota Napiórkowska. Ministerstwo Rolnictwa przygotowało nowelizację ustawy, która obowiązuje od 2019 roku, która ma powodować, że żywność w Polsce nie będzie wyrzucana w tak dużej skali, jak jest to obecnie. I o szczegółach tego, ile wyrzucamy w Polsce żywności, ile tej żywności się marnuje, opowie za chwilę pan poseł Piotr Głowski, a ja powiem tylko to, na czym taka ustawa się skupia. Ustawa ma na celu wprowadzenie takich przepisów i takich zasad, żeby żywność, która jest w sklepie, nie marnowała się, a w dużym skrócie trafiała do organizacji społecznych, które tą żywność przekazują tym, którzy są w potrzebie. I między innymi są to banki żywności szeroko pojęte w całym kraju. Ustawa nakłada także na sklepy obowiązek przeprowadzania kampanii informacyjnej, która mówi właśnie o potrzebie niewyrzucania żywności, szanowania żywności. To jest bardzo istotne, a bardzo często nam to gdzieś uchodzi. Nowelizacja ustawy zmienia definicję, doprecyzowuje definicję marnowania żywności. Do tej pory żywność, która miała już przekroczoną datę ważności, to była żywność, która nie była wliczana, która była uznawana jako odpad, jako coś, czego sklepy nie wyrzucają jako żywność, tylko jest to po prostu śmieć. Jest to istotne chociażby z tego względu, że wtedy sklepy nie musiały już uiszczać opłaty za to, że wyrzucają żywność, która jest po terminie. Taka opłata do tej pory wynosiła za żywność, która była wyrzucona w sklepach, 100 zł za tonę. Nowelizacja ustawy przewiduje to, by ta wartość została podniesiona i my proponujemy przed konsultacjami społecznymi, żeby każdy sklep, za chwilę Państwo zrozumiemy, dlaczego mówię, że każdy sklep, płacił przynajmniej 500 zł za tonę wyrzucanej żywności, a ja sam będę optował za tym, żeby ta cena była jeszcze wyższa. Dlaczego mówię też, że bardzo ważne jest zwrócenie uwagi na to, że każdy sklep, bo do tej pory obowiązek na podpisywanie właśnie z organizacjami społecznymi, czy tymi, które zajmują się dystrybuowaniem żywności odbieranej ze sklepów, spoczywał na tych, którzy reprezentowali całe sieci sklepów. A dziś mówimy, że każdy sklep, który ma ponad 250 metrów kwadratowych, musi mieć podpisaną umowę z organizacją, która odbierze żywność, która mogłaby zostać wyrzucona. I jeżeli dana sieci na przykład ma 3 tysiące sklepów, to potrzebujemy 3 tysiące takich umów i doprecyzowujemy w ustawie termin podpisania tej umowy, bo do tej pory to był termin do wyboru. A teraz mówimy jasno, to ma być do końca każdego roku umowa podpisana na następny cały rok na odbiór tej żywności. Mówimy także o konieczności przeprowadzenia kampanii informacyjnych w sklepie, a jeżeli te kampanie nie będą przeprowadzane, to sklepy będą płaciły co najmniej 5 tysięcy złotych kary za to. Ja też będę jeszcze wskazywał teraz w fazie konsultacji z różnymi organizacjami, by ta kara była jeszcze wyższa. Więc najważniejsze założenia. Doprecyzowujemy definicję marnowania żywności. To jest żywność, która też jest po terminie, też za nią muszą być ujszczane opłaty. Doprecyzowujemy definicję sprzedawców żywności. Sprzedawca żywności to nie tylko sieć sklepów, ale każdy pojedynczy sklep, który ma ponad 250 metrów kwadratowych. Podnosimy opłatę ze 100 zł, przynajmniej na 500 zł za tonę wyrzuconej żywności. I obowiązek przeprowadzenia kampanii informacyjnej pod rygorem kary, minimum 5 tysięcy złotych kary dla tych sklepów, które tej kampanii informacyjnej nie przeprowadzą. Oraz obowiązek podpisania umowy z organizacjami, które odbiorą tę żywność do końca każdego roku. I to ma być umowa na przyszły rok. O tym, jak wygląda ten problem marnowania żywności w Polsce, opowie pan poseł Piotr Głowski. Drodzy Państwo, jak wielka jest to skala, to może obrazowo, bo to jest 5 milionów ton rocznie w Polsce marnujemy żywności. Jakbyśmy to zapakowali na samochody ciężarowe, tak typu TIR po 40 ton, będziemy mieć 125 tysięcy takich samochodów. Jakbyśmy je ustawili jeden za drugim, to ta kolejka samochodów byłaby od Warszawy aż po Rzymu. To jest taka, tak gigantyczna skala zmarnowanej żywności w ciągu każdego roku tylko w Polsce. My jako konsumenci prawie w 60% odpowiadamy za tą zniszczoną żywność, to znaczy kupujemy za dużo i wyrzucamy. Czyli połowa tej drogi między Warszawą a Rzymem to jest nasza odpowiedzialność podczas zakupu. Ale oczywiście bardzo dużo marnuje się również na tych innych etapach, czyli podczas produkcji około 15%, podczas przetwórstwa około 15%, no i kolejne procenty to jest ten element związany właśnie z handlem i dystrybucją. Udało się przez ostatnie lata naprawdę wiele w tej świadomości zmienić, bo wiele samorządów razem właśnie z bankami żywności prowadzi akcje informacyjne, takie budujące świadomość, ale nadal po tym wszystkim, co każdy pewnie odczuł, że ta świadomość mocno się zmieniła, odzyskujemy poniżej 1%. Poniżej 1%. Więc zmiany, które pan minister proponuje, a państwo z banków żywności w tej chwili konsultują, idą absolutnie w tą dobrą stronę. Jest to ścieżka ta, która pozwala tak naprawdę nam wszystkim oszczędzać, bo po prostu będziemy mniej wydawać pieniędzy. Po drugie powoduje, że nie marnujemy nie tylko środków produkcji, ale również w dużej mierze nie marnujemy tego zasobu, który jest tak bezcenny, czyli wody. Nie marnujemy, nie zanieczyszczamy przestrzeni, bo mówimy o gigantycznych ilościach środków ochrony roślin, które są używane podczas produkcji, a potem w procesie utylizacji mamy gigantyczne również straty. Więc te wszystkie elementy powodują, że myślimy o tym bardzo intensywnie. Zespół pana ministra Kołodziejczaka prowadzi od wielu tygodni, a pewnie miesięcy, pracę, by jak najszybciej przygotować tę zmianę. Jest szeroko konsultowana i bardzo dziękuję również Państwu z Banków Żywności, z Federacji, które są dzisiaj profesjonalne. To są gigantyczne, wielkie zasoby, którymi Polska dysponuje. Trzeba pamiętać jeszcze może taka dygresja, że dzisiaj magazyny Banków Żywności stały się kluczowe, jeżeli chodzi o na przykład sytuacje kryzysowe. To jest ten moment, w którym mamy tam zmagazynowaną żywność, która może być przez samorządy, przez gminy użyte w sytuacjach kryzysowych. Nie tylko to jest dystrybucja, tak, związana z osobami potrzebującymi, ale również jako taki zasób w sytuacji mówienia właściwie o infrastrukturze krytycznej. O tym, jak banki działają, Pani Dyrektor Wata Ciepło. Bardzo proszę. My się wymienimy tutaj jeszcze z Panem Ministrem. Dziękuję bardzo. Ja w pierwszych słowach bardzo dziękuję Panu Ministrowi i Panu Posłowi za to, że zajęli się tą ustawą, jej nowelizacją, bo to postulat, który my, Banki Żywności, jako praktycy, ale również głównie realizatorzy zapisów ustawy o przeciwdziałaniu, marnowaniu żywności również dostrzegliśmy. Współpracujemy z sieciami handlowymi, ze sprzedawcami i producentami żywności prawie od 30 lat, ale należy podkreślić, że bardzo zabiegaliśmy o uchwalenie ustawy o przeciwdziałaniu, marnowaniu żywności właśnie po to, aby jeszcze więcej, szerzej i lepiej pracować przede wszystkim ze sprzedawcami, z mniejszymi sklepami. To się udało, natomiast potrzeby nowelizacji są. O tym Pan Minister doskonale powiedział i w zasadzie wszystkie te postulaty to również postulaty nas, organizacji Banków Żywności. Banki Żywności w Polsce to sieć 31 banków na terenie całego kraju z magazynami, z logistyką, transportem chłodniczym, chłodniami i mroźniami, ale to co najistotniejsze to sieć ponad 2,5 tysiąca partnerów społecznych, organizacji lokalnych, stowarzyszeń, fundacji, ośrodków pomocy społecznej i z tymi to partnerami, organizacjami wspólnie realizujemy naszą misję. Z jednej strony ratujemy żywność przed zmarnowaniem, z drugiej strony zagospodarujemy tą żywność i wykorzystujemy ją na potrzeby osób najbardziej ubogich, potrzebujących. To dzięki między innymi działaniu ustawy my możemy każdego dnia zaopatrywać tę organizację w taką żywność, która trafia do kotłów i wykorzystywana jest do posiłków dla osób ubogich, bezdomnych, ale również w formie paczek dla rodzin najuboższych, osób samotnych i starszych. Jako Banki Żywności tylko w ubiegłym roku współpracowaliśmy z ponad 2300 sklepami i hurtowniami. Udało nam się uratować przed zmarnowaniem 17 tysięcy ton żywności, ale jak to już zostało powiedziane, to niespełna 1% żywności, która się marnuje. My jesteśmy gotowi na to, żeby działać więcej i szerzej i zagospodarować więcej żywności. Nasze organizacje partnerskie potwierdzają i deklarują potrzeby i chęć zagospodarowania tego, no więc mamy nadzieję, że ta nowelizacja ustawy, o której tutaj jest mowa, pozwoli nam na poszerzenie tych działań i uratowanie jeszcze większej ilości żywności. Tak jest. Za to Bankom Żywności bardzo dziękujemy, bo żeby sobie wyobrazić, w każdej sekundzie w Polsce marnowana jest żywność, którą możemy przeliczyć na 184 bochenki chleba. To jest każda sekunda. Tyle w Polsce się żywności wyrzuca. Na różnych etapach wszystkie zebrane łącznie. Dlatego będziemy tą ustawę nowelizować, szeroko konsultować, ale także przygotowujemy dalsze zmiany, bo z jednej strony to jest szybka nowelizacja tej ustawy, ale ja osobiście nie mogę patrzeć, jak sklepy bardzo często też odmawiają dostaw różnego rodzaju produktów od rolników czy dostawców, bo im się na przykład nie podoba skórka od ziemniaka czy lekko krzywa marchewka. Będziemy wprowadzali też te zmiany, żeby na tym pierwszym etapie żywność nie była wyrzucona, bo sklepy dzisiaj bardzo mocno to wykorzystują. Ja jeszcze raz dziękuję Bankom Żywności i dziękuję także posłowi, widzę przewodniczącemu Komisji Rolnictwa za to zaangażowanie, bo też jako samorządowiec wcześniej i teraz jako poseł jest żywo zainteresowany właśnie tą ustawą, żeby żywność nie była wyrzucona, bo to nie tylko jedzenie, to także opakowania są wyrzucane, to jest wyrzucona woda, to jest wyrzucona praca, to po prostu są wyrzucane pieniądze. Gdyby to przeliczyć na pieniądze, to każdy Polak średnio wyrzuca w ciągu roku około 250 kilogramów żywności. Gdyby to tylko przeliczyć na ceny rynkowe średnio 15 zł za kilogram jedzenia, to mówimy tutaj o równowartości około 3,5 tysiąca złotych. Tyle wyrzucamy po prostu do kosza, wyrzucając żywność. Dziękujemy bardzo. Dziękuję bardzo.