Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Koalicja Obywatelska składa projekt zakazu hodowli zwierząt na futra

Koalicja Obywatelska składa projekt zakazu hodowli zwierząt na futra

Koalicja Obywatelska złożyła projekt ustawy o zakazie hodowli zwierząt na futra i zaapelowała o jego pilne przyjęcie. Projekt przewiduje zakaz tworzenia nowych ferm od wejścia w życie, wygaszenie wszystkich ferm do 2029 roku oraz odszkodowania dla hodowców i odprawy dla pracowników.

Najważniejsze założenia projektu


Ten projekt powstawał ponad dwa lata z udziałem przedstawicielek Stowarzyszenia Otwarte Klatki i Fundacji Biwa oraz posłanek Koalicji Obywatelskiej. Autorzy wskazują, że projekt został wcześniej złożony w poprzedniej kadencji, ale trafił do sejmowej „zamrażarki” marszałek Witek; zaktualizowany na przełomie 2003 i 2004 roku ma być przedstawiony jako umowa społeczna.

Dobrostan zwierząt i dokumentacja problemów


Projekt i jego uzasadnienie akcentują problem cierpienia systemowego zwierząt futerkowych oraz dokumentowane przypadki intencjonalnej przemocy i zaniedbań. Organizacje społeczne gromadziły dowody przez lata, a w sprawach tych zapadały wyroki skazujące hodowców, co autorzy przytaczają jako podstawę do zakazu.

Skutki dla środowiska i społeczności lokalnych


Mówiono o negatywnych konsekwencjach ferm - wpływie na powietrze, glebę i wody gruntowe oraz uciążliwościach dla mieszkańców wsi, w tym odoru i spadku wartości nieruchomości. Autorzy wskazują także na rosnący udział firm z zagranicznym kapitałem (ok. 26% ferm z kapitałem duńskim lub holenderskim) i brak korzyści dla lokalnych społeczności.

Procedura legislacyjna i dalsze kroki


Autorzy rozpoczęli zbiórkę podpisów poselskich wśród przedstawicieli koalicji 15 października, którą zamierzają prowadzić do piątku, po czym projekt ma trafić do laski marszałkowskiej. Liczą na szybkie nadanie numeru druku przez marszałka Hołownię, akceptację Komisji Europejskiej i rozpoczęcie procedowania wczesną jesienią, z nadzieją na uchwalenie jeszcze w tym roku. W uzasadnieniu znajduje się obszerne, 80-stronicowe opracowanie, które autorzy określają jako rzetelne i obalające mity branży futrzarskiej.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Szanowni Państwo, witam serdecznie na konferencji prasowej poświęconej złożeniu projektu ustawy o zakazie hodowli zwierząt na futra. Razem ze mną są przedstawicielki organizacji Stowarzyszenia Otwarte Klatki, pani mecenas Angelika Kimbord, pani Bogna Wiltowska, jest także przedstawiciel Fundacji Biwa, Nikołaj Jastrzębski, a także posłanki Koalicji Obywatelskiej, z którymi wspólnie pracowałam w Zespole do Spraw Zakazu Hodowli Zwierząt na Futra nad tym projektem, pani posłanka Katarzyna Piekarska, Dorota Łoboda, Jolanta Niezgocka oraz Monika Rosa. Dotrzymuję obietnic. Jedną z moich obietnic wyborczych było, że w tej kadencji Sejmu złożę projekt ustawy zakazującej hodowli zwierząt na futra. Ten projekt, prace nad tym projektem trwały ponad dwa lata. W tych pracach uczestniczyły właśnie przedstawicielki Stowarzyszenia Otwarte Klatki, przedstawiciele Fundacji Biwa i prace nad tym projektem trwały ponad dwa lata. Ten projekt złożyłam już w tamtej kadencji Sejmu, ale trafił do sejmowej zamrażarki marszałek Witek. Tym razem, mam nadzieję, będzie inaczej. Ten projekt zaktualizowany na przełomie 2003 i 2004 roku jest umową społeczną. Umową społeczną pomiędzy państwem, obywatelami i hodowcami. Ten projekt ma ważne założenia. Po pierwsze, w ramach wejścia, w momencie wejścia w życie tego projektu nie mogą powstawać nowe fermy zwierząt na futra. Po pięciu latach, w 2029 roku zostaną wygaszone wszystkie fermy zwierząt na futra. Projekt zakłada także odszkodowania dla hodowców oraz odprawy dla pracowników. Jest projektem umowy społecznej. Mam nadzieję, że wszystkie partie z koalicji 15 października poprą ten projekt. Dzisiaj rozpoczynam zbiórkę podpisów pod tym projektem ustawy wśród posłów i posłanek partii tworzących koalicję 15 października. Te podpisy będę zbierać do piątku, a w piątek projekt zostanie złożony do laski marszałkowskiej. Mam nadzieję, że marszałek Hołownia szybko nada mu numer druku, że szybko uzyska projekt akceptację Komisji Europejskiej i będzie procedowany wczesną jesienią tego roku, a jeszcze w tym roku uchwalone. Ja tylko dodam, że było już bardzo wiele prób dotyczących zakazu hodowli zwierząt na futra. To było siedem podejść. Siedem takich projektów było składanych w polskim Sejmie. Ten projekt jest umową społeczną i mam nadzieję, że zyska szerokie poparcie. Tak naprawdę to jest dla nas już ostatni dzwonek na zakaz hodowli zwierząt na futra w Polsce. Polska jest jednym z niewielu ostatnich krajów w Europie, gdzie wciąż można hodować zwierzęta na futra. Jednak sytuacja nie jest tutaj sprzyjająca dla hodowców. Polskie fermy są zamykane, bankrutują, nie ma rynku zbytu, a zamiast tego w Polsce otwierają się fermy z obcym kapitałem. Już teraz 26% ferm to są fermy z kapitałem duńskim czy holenderskim. Jeżeli nie zakażemy w tym roku hodowli zwierząt na futra, to niestety ten proceder będzie się rozwijał i firmy duńskie, holenderskie będą otwierać nowe fermy w Polsce, niszcząc nasze zasoby przyrodnicze, nasze powietrze, naszą glebę, nasze wody gruntowe. Będą szkodzić mieszkańcom i mieszkankom polskiej wsi, bo będzie to odór, będzie to spadek cen nieruchomości, warunki niemożliwe wprost do życia w sąsiedztwie takich ferm. A zysków z tego nie będziemy mieć żadnych. Najwyższy czas zakończyć okrutną hodowlę zwierząt na futra. I ja szczerze liczę na to, że uda się to zrobić już w tym roku. Bardzo proszę o zabranie głosu panią mecenas Angelikę Kimbort z Otwartych Klatek. Szanowni Państwo, to prawo określa jakie warunki muszą spełnić fermy, jakie warunki należy zapewnić zwierzętom na fermach, aby mogły funkcjonować w Polsce. Tylko, że my już dzisiaj wiemy, że warunki te stoją w sprzeczności z naturą i potrzebami gatunkowymi zwierząt futerkowych. I w tym kontekście mówimy o tak zwanym cierpieniu systemowym. Jednak na przestrzeni lat, od dekady dokumentujemy także przypadki intencjonalnej przemocy, intencjonalnego znęcania się nad zwierzętami na fermach i uzyskujemy w tych sprawach wyroki skazujące hodowców. Mimo wielu lat nagłaśniania problemów, prowadzenia kampanii społecznych i mówienia bardzo głośno o tych sprawach sądowych każdego roku aktywiści dokumentują przypadki zaniedbania zwierząt, nieleczenia ich, a także problemy z nadzorem nad fermami czy też po prostu taką przemoc intencjonalną pracowników ferm nad zwierzętami. I w tym momencie musimy stwierdzić, że organizacje społeczne zrobiły już naprawdę wszystko, żeby udokumentować jak okrutna jest hodowla zwierząt na futra. I teraz piłeczka jest po stronie polityków. Przedstawiamy Państwu 80-stronnicowe uzasadnienie projektu, naprawdę bardzo kompleksowe i myślę, że przygotowane rzetelnie, w którym znajdziecie Państwo wiele informacji pozyskanych także od różnych organów państwowych. To uzasadnienie, które doceniło samo Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Nie skupiamy się w tym uzasadnieniu jednak wyłącznie na zwierzętach, ale mówimy też bardzo dużo o problemach lokalnych społeczności, o wpływie ferm na życie zwykłych ludzi i na środowisko naturalne, które jest naszym dobrem wspólnym. Obalamy też w uzasadnieniu wiele mitów powielanych przez branżę hodowców zwierząt futerkowych, czy to jeżeli chodzi o skalę zatrudnienia, czy też o wykorzystanie produktów ubocznych pochodzenia zwierzęcego. I nie dajcie sobie Państwo wmówić, że ten zakaz to jest początek końca hodowli zwierząt w Polsce w ogóle. Dlatego, że branża futrzarska używa tego argumentu, ale niestety to nie jest branża, która służy zaspokojeniu jakiejkolwiek podstawowej potrzeby społeczeństwa. Nie służy zaspokojeniu nawet jakichś dalszych potrzeb, bo my w Polsce praktycznie nie nosimy futer, natomiast znosimy konsekwencje ich produkcji. Naszym kosztem zarabia garstka osób, a mimo to uznaliśmy za sprawiedliwe przyznanie im od Państwa rekompensat za zakończenie hodowli i za likwidację branży, bo uważamy to za właściwe w sytuacji, w której w tym momencie ta hodowla jest prowadzona legalnie. Nie we wszystkich państwach tak było, dlatego uważam, że jest to naprawdę racjonalna propozycja. Ma ona ułatwić przebranżowienie się hodowców. Nasze społeczeństwo jest od bardzo wielu lat gotowe na tę zmianę. Mam nadzieję, że są gotowi na nią również przedstawiciele społeczeństwa w parlamencie, którzy już zresztą raz pokazali swoje podejście do hodowli i zagłosowali niemalże jednomyślnie za zakazem. Liczymy tym razem również na to, że będą Państwo zgodni w tym zakresie. Dziękuję. Dziękuję. Pani Bogna Glitowska, otwarte kratki. Szanowni Państwo, propozycja, którą dzisiaj przedstawiamy, propozycja zakazu hodowli zwierząt na futro, nie jest pomysłem absolutnie rewolucyjnym. To są standardy, które obowiązują już w 20 krajach w całej Europie, w tym u wszystkich naszych sąsiadów. Z małymi wyjątkami. Z tymi wyjątkami jest Rosja i Białoruś. No, wspomnę też o ogarniętej wojną w Ukrainie. To nie są standardy, do których chcemy dążyć. My chcemy być w cywilizowanej Europie. Chcemy cywilizowanej ochrony zwierząt. Tego oczekują Polki i Polacy. Nie chcemy być skansenem Europy. I taki zakaz ma poparcie ponad 70% społeczeństwa i oczekujemy, że ten zakaz zostanie wprowadzony w najbliższych latach. Każdy rok zwłoki oznacza więcej cierpiących zwierząt, oznacza straty dla polskiej przyrody, dla polskiego środowiska, wreszcie też dla polskiej psi, bo tutaj wieś również z powodu ferm kutrzarskich cierpi. Fermy kutrzarskie nie mają absolutnie nic wspólnego z rolnictwem. Także oczekujemy tutaj podwyższenia tych standardów. Zresztą nasza praca wieloletnia, kilkunastoletnia praca dokumentowania, znęcania się nad zwierzętami, aktów przemocy, aktów kanibalizmu, aktów agresji na fermach kutrzarskich pokazują, że nie da się tej hodowli prowadzić w sposób etyczny. Zresztą sami hodowcy zwierząt futerkowych przez te wszystkie lata w żaden sposób nie zrobili nic, żeby poprawić sytuację zwierząt cierpiących na fermach. Co pokazały nasze liczne śledztwa oraz interwencje. Także zwierzęta nie mają czasu, nie ma tego czasu również społeczeństwo, które tego zakazu oczekuje. I mamy nadzieję, że tutaj posłowie i posłanki pochylą się nad tą propozycją, która jest naprawdę propozycją sprawiedliwą, zakłada transformację. To jest rodzaj umowy społecznej. To jest też wreszcie spełnienie postulatów, o które zabiegali sami hodowcy zwierząt futerkowych, bo deklarowali tutaj kompromis i wygaszenie branży w momencie, kiedy dostaną też na to odpowiednią ilość czasu i jakiś rodzaj rekompensaty, co ten projekt zawiera. Także oczekujemy tutaj współpracy i mamy nadzieję, że wreszcie raz na zawsze uporamy się z hodowlą zwierząt na futro i dołączymy do czołówki tutaj w krajach cywilizowanych, jak nakazuje tego dziesięć pierwszy bieg. Dziękuję. Pan Mikołaj Jastrzębski, Fundacja WIWA. Dzień dobry. Chciałem zaznaczyć, że trafienie tego projektu ustawy do Sejmu to wielkie święto. Nie tylko święto dla zwierząt, które po wprowadzeniu takiej ustawy nie będą cierpieć. Nie tylko święto dla organizacji prozwierzęcych, aktywistów, miłośników zwierząt, ale też wielkie święto dla każdego, kto uważa, że w XXI wieku w Polsce zwierzęta nie powinny cierpieć w małych klatkach tylko po to, aby były oskurowane, a ich skóra jest sprzedane do Rosji czy do Chin po to, żeby mogły stać się pomponem czy oprzyciem kołnierza. Dziś po sześciu nieudanych próbach, po czternastu latach prac, prób, wreszcie taka ustawa trafia do Sejmu i wszystko wstazuje na to, że zostanie ona procedowana. Gdy stoimy tutaj teraz, 3,5 miliona zwierząt zamkniętych na fermach futszarskich w Polsce patrzy na świat przez kraty małych klatek. Lisy widzą ziemię, w której nigdy nie będą mogły kopać nor, mimo tego, że ich instynkt takim podpowiada. Widzą trawę, na której nigdy nie będą mogły stać, ponieważ skazane są na stanie na drucianym podłożu przez całe swoje życie. Norki zgodnie z instynktem powinny pływać i narkować, są to wszakże zwierzęta ziemniowodne. Niestety one także skazane są na całe życie, które spędzą na jałowym, drucianym podłożu. To wszystko jednak, mamy nadzieję, być może już wkrótce się zakończy. Jeśli ta ustawa zostanie procedowana, jeśli ta ustawa zostanie przyjęta, no rzadko kiedy zdarza się tak, że jedna ustawa rozwiązuje tyle splecionych ze sobą problemów jednocześnie. Mówimy tu nie tylko o cierpieniu zwierząt, ale ustawa ta ulży także mieszkańcom, którzy zmuszeni są do życia w cuchnącym i problematycznym sąsiedztwie ferm futszarskich. Mieszkańców narażonych na plagowe ilości mógł, narażonych na fetor zgniłego mięsa, mieszkańców, którzy nie mogą sprzedać własnej ziemi, ponieważ nikt nie chce żyć w pobliżu fermy Nork. Hodowcy Norek z pewnością powiedzą, że zakazując branży futszarskiej, wygaszając ją, będzie to miało niesamowity wpływ na gospodarkę, że zatrudniają kohorty pracowników, że rolnictwo stanie nas przepaścią. Powtarzają tego rodzaju informacje podczas każdego wprowadzenia zakazu hodowli w każdym z 20 krajów Europy. Muszę jednak uczciwie zaznaczyć, że mówimy o branży, która jest branżą spółkową, która zatrudnia mniej niż 2 tysiące pracowników i to głównie sezonową. Mówimy o branży, w której znaczna część 347 polskich ferm futszarskich znajduje się w rękach jednej holenderskiej rodziny. Wreszcie mówimy o branży, która odpowiada zaledwie za 8 dziesięciotysięcznych PKB. Dzisiaj jest wyjątkowo szczęśliwy dzień. Projekt tej ustawy razem z uzasadnieniem ma 83 strony. W przyjęcie i wprowadzenie możemy śmiało powiedzieć, że jedna strona tej ustawy ukróci cierpienie 42 tysięcy zwierząt w Polsce. Jesteśmy bardzo wdzięczni, bardzo szczęśliwi i możemy tylko zaapelować. Drodzy posłowie, drogie posłanki, prosimy o każde serce zwierzętom i poprzyjcie tę ustawę. Jeśli nie dziś, to kiedy i ile zwierząt jeszcze musi zostać oskurowanych w Polsce. Bardzo dziękuję. Pani posłanka Katarzyna Piekarska, przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu do Spraw Ochrony Prawnej Zwierząt. Szanowni Państwo, to jest niewątpliwie historyczny moment, jeśli chodzi o walkę o prawa zwierząt w Polsce. Wreszcie uda się zakazać barbarzyństwa na futrzarskich fermach. A ja jestem też przekonana, że ta kadencja Sejmu zostanie zapamiętana jako ta, która zrobiła bardzo wiele dobrego i poprawiła los naszych braci mniejszych. Szanowni Państwo, 14 lat walki o zakaz hodowli zwierząt na futra. Ten projekt to jest siódme podejście. I ja szczerze wierzę, że dzięki posłom i posłankom Koalicji 15 października ten projekt zostanie wprowadzony w życie. Apeluję do posłów i posłanek Koalicji 15 października o podpisywanie się pod tym projektem i liczę na to, że wczesną jesienią wprowadzimy zakaz hodowli zwierząt na futra w Polsce. Do siedmiu razy sztuka. Bardzo dziękuję. Czy mają Państwo jakieś pytania? A siódemka jest szczęśliwa. Tak mówią. Bardzo dziękuję w takim razie. Dziękuję.