Kajetana Maciejska-Roczan: Raport NIK o edukacji dzieci głuchych
Kajetana Maciejska-Roczan i zaproszeni przedstawiciele Polskiego Związku Głuchych omówili raport NIK dotyczący edukacji dzieci głuchych i z niedosłuchem. Uczestnicy podkreślali, że dokument ujawnia istotne bariery w dostępie do nauki i braki systemowe, które utrudniają pełne uczestnictwo w edukacji.
- Raport NIK pokazuje wyraźnie, jak trudno dostępna jest edukacja dla osób z niepełnosprawnością słuchu. Na około 15 tysięcy dzieci objętych kształceniem problem dotyczy przede wszystkim jakości nauczania oraz braków w organizacji wsparcia.
- W podstawie programowej nie ma nauczania polskiego języka migowego, co zdaniem mówców blokuje dwujęzyczność. Zajęcia rewalidacyjne trwają przeciętnie dwie godziny tygodniowo, co jest oceniane jako niewystarczające do opanowania języka polskiego przez dzieci głuche.
- Mówiono o niedoborze nauczycieli znających polski język migowy; jedynie około 40% nauczycieli deklaruje znajomość tego języka, często w stopniu niewystarczającym. Podnoszono też potrzebę zachęcania osób głuchych do pracy w szkołach integracyjnych.
- Brakuje podręczników oraz narzędzi dydaktycznych, zwłaszcza dla dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Uczestnicy wskazali, że egzaminy ósmoklasistów i maturalne, prowadzone w języku polskim, stawiają osoby głuche przed dodatkowymi barierami, ponieważ bez bazy w PJM trudno opanować język wymagany na egzaminach.
- Organizatorzy relacjonowali też problemy z dostępem do miejsca konferencji oraz przedstawili relacje osób głuchych, które opowiadały o barierach komunikacyjnych, dążeniu do samodzielności i potrzebie zapewnienia godności oraz równego uczestnictwa w życiu społecznym.
Najważniejsze ustalenia
- Raport NIK pokazuje wyraźnie, jak trudno dostępna jest edukacja dla osób z niepełnosprawnością słuchu. Na około 15 tysięcy dzieci objętych kształceniem problem dotyczy przede wszystkim jakości nauczania oraz braków w organizacji wsparcia.
Brak dwujęzyczności i nauczania polskiego języka migowego
- W podstawie programowej nie ma nauczania polskiego języka migowego, co zdaniem mówców blokuje dwujęzyczność. Zajęcia rewalidacyjne trwają przeciętnie dwie godziny tygodniowo, co jest oceniane jako niewystarczające do opanowania języka polskiego przez dzieci głuche.
Kadry i przygotowanie nauczycieli
- Mówiono o niedoborze nauczycieli znających polski język migowy; jedynie około 40% nauczycieli deklaruje znajomość tego języka, często w stopniu niewystarczającym. Podnoszono też potrzebę zachęcania osób głuchych do pracy w szkołach integracyjnych.
Braki materiałów i konsekwencje dla egzaminów
- Brakuje podręczników oraz narzędzi dydaktycznych, zwłaszcza dla dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Uczestnicy wskazali, że egzaminy ósmoklasistów i maturalne, prowadzone w języku polskim, stawiają osoby głuche przed dodatkowymi barierami, ponieważ bez bazy w PJM trudno opanować język wymagany na egzaminach.
Utrudnienia organizacyjne i głosy osób dotkniętych
- Organizatorzy relacjonowali też problemy z dostępem do miejsca konferencji oraz przedstawili relacje osób głuchych, które opowiadały o barierach komunikacyjnych, dążeniu do samodzielności i potrzebie zapewnienia godności oraz równego uczestnictwa w życiu społecznym.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
KO: Efekty deregulacji - pytanie do premiera
Koalicja Obywatelska: 24 dni katastrofy na Odrze - rząd nie działa
Koalicja Obywatelska proponuje odroczenie PPK dla firm
Cezary Tomczyk: Zarzuca nielegalne finansowanie kampanii A. Dudy
Koalicja Obywatelska: Alarm o utracie kilkunastu miliardów dla NFZ
Koalicja Obywatelska oskarża rząd o sześć oszustw w budżecie
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Lewica
Lewica: Dymisja ministra nie kończy afery w NCBR
Lewica
Paulina Piechna-Więckiewicz wzywa do poprawy psychiatrii dziecięcej
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński zapowiada program dla Polski po konsultacjach
Donald Tusk
Donald Tusk: Atak na rodzinę i polityczne wykorzystanie tragedii
Donald Tusk
Donald Tusk ostro o nagonce po tragedii w Szczecinie
Artykuły
Artykuł
Gdyby wybory odbyły się dziś — PiS odbija mandaty kosztem Konfederacji
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Transkrypcja
Dzień dobry. Witam Państwa na konferencji prasowej dotyczącej raportu NIK, Najwyższej Izby Kontroli, na temat edukacji głuchych i z niedosłuchem dzieci i młodzieży. Przed kilkoma minutami zakończyło się posiedzenie zespołu parlamentarnego do spraw osób głuchych i osób z niedosłuchem. Z tego zespołu zaprosiłam gości, którzy wraz ze mną przedstawią sytuację osób z niepełnosprawnościami słuchu, z jakimi problemami się borykają, którzy dyskutowali na ten temat podczas pracy zespołu i w tej chwili stoją również przed Państwem. To jest pani Kajetana Maciejska-Roczan, pani wiceprezes Polskiego Związku Głuchych, pani Julia Kramek, pracownik zarządu Polskiego Związku Głuchych oraz pan prezes Stowarzyszenia Polskiego Instytutu Praw Głuchych, pan Stanisław Porowski. Szanowni Państwo, ja bardzo przepraszam za to opóźnienie, ale my mieliśmy ogromny problem, żeby się tutaj do Państwa w ogóle dostać. Na biurze przepustek niestety mamy takie problemy z wejściem, że jest to niesłychane, jak mogą obywatele Rzeczpospolitej Polskiej mieć trudności z wejściem do najważniejszego organu w państwie. Więc musieliśmy pokonać naprawdę szereg barier, abyśmy mogli przed Państwem stanąć. Wracając do tematu naszej konferencji, raportniku pokazuje wyraźnie, jak trudno dostępna jest edukacja dla osób z niepełnosprawnością słuchu w polskiej rzeczywistości, w polskiej edukacji. Raportniku zwraca bardzo uwagę na to, że na 15 tysięcy dzieci, które objęte są kształceniem i nauką w polskich szkołach, dzieci, młodzież, które dotykają problemy z głuchotą, z niedosłuchem, niestety ta dostępność do tej edukacji oczywiście jest odpowiednia, ta sama dostępność do szkół. Natomiast jeżeli chodzi o naukę, tu już pojawia się problem. Dlaczego? A dlatego, że nie ma dwujęzyczności. Szanowni Państwo, podstawowym językiem komunikacji jest polski język migowy dla osób głuchych, dla osób niedosłyszących. Polski język migowy, który jest podstawą do tego, aby się porozumiewać z otoczeniem. Niestety w polskiej szkole nie ma w programie nauczania polskiego języka migowego. Brakuje dwujęzyczności, bo aby osoba niesłysząca mogła się nauczyć języka polskiego, w pierwszej kolejności musi nauczyć się polskiego języka migowego. Raport podkreśla wyraźnie, że brakuje tej dwujęzyczności w szkołach. W podstawie programowej nie ma nauczania polskiego języka migowego. Dzieci uczą się na zajęciach rewalidacyjnych, to jest dwie godziny tygodniowo, ale to jest za mało, żeby one mogły pokonywać potem trudności w życiu, żeby mogły osiągać sukcesy, żeby mogły być samodzielne w swoim życiu. Zwraca uwagę również nikt na to, iż brakuje nauczycieli, którzy znają polski język migowy. Nauczyciele uczący w różnych ośrodkach, oddziałach integracyjnych, w szkołach masowych, gdzie są oddziały integracyjne, w większości nie znają polskiego języka migowego. To jest tylko 40% nauczycieli, którzy nawet w niedostateczny sposób ten język, polski język migowy, znają. Problemem jest również zachęcenie osób głuchych do tego, aby uczyły również w szkołach integracyjnych, w szkołach z oddziałami integracyjnymi, w ośrodkach osoby, które są z niedosłuchem, ale mogłyby nauczać dzieci i młodzież w tym języku, w swoim środowisku, prowadzić naukę i edukację. Z czym to się wiąże? Wiąże się również to z tym, że szanowni Państwo, ponieważ szkoła jest nieprzystosowana do nauczania i edukacji osób głuchych i osób z niedosłuchem, w związku z tym osiągnięcia sukcesy zawodowe, większości dla tych osób są niedostępne. Są problemy z edukacją na podstawowym poziomie. Brakuje podręczników, brakuje narzędzi i pomocy naukowych, szczególnie dla dzieci w okresie przedszkolnym i w okresie wczesnoszkolnym. Brakuje również tego, aby te dzieci mogły, ta młodzież mogła zdawać język polski na egzaminach, ale żeby przyswoić ten język polski, musi znać polski język migowy. Bo przecież wszystkie egzaminy są w języku polskim i my chcemy, żeby te osoby głuche znały język polski, bo w tym języku przecież poruszają się, ten język polski jest dla nich komunikacją, formą komunikacji z otoczeniem. Ale żeby się jego nauczyć, muszą mieć podstawy. Trudne są egzaminy dla osób głuchych z niedosłuchem, egzaminy ósmoklasistów, egzaminy maturalne, potem studia. To jest ogromny trud, który muszą wykazać, aby zdobyć kolejne etapy nauki i żeby w końcu zdobyli zawód, w którym mogą się realizować. Szanowni Państwo, ja tylko chciałam Państwa wprowadzić do tematu dzisiejszej konferencji, bo najważniejsze są osoby, które są ze mną. To są osoby głuche, które musiały pokonać wiele trudności, wiele barier, aby mogły funkcjonować w społeczeństwie, aby mogły się czuć uczestnikami tego życia społecznego na takim poziomie, jak każdy z nas tego oczekuje. Godności, komunikacji, realizacji siebie w różnych dziedzinach życia. Bardzo proszę Panią Prezes Kajetanę Maciejską-Roczan o głos. Witam Państwa. No proszę Państwa. Ja jestem osobą całą kozicie głuchą. Po prostu nie mam aparatu słuchowego. Słuch straciłam w wieku dwóch lat na skutek zapalenia oponu z gawortymią całą kozicie. I w tamtych czasach to były po prostu bardzo słabe aparaty słuchowe. I na to moją głęboką utratę słuchu nie było żadnej pomocy technicznej, żeby w ogóle to zrobić. Moją mamę bardzo zapalało słowa lekarza w szpitalu, które stwierdziła ją za wiadomość, że ja straciłam tą kozicie słuchu. Powiedziałam, proszę Pani, niech Pani się nie martwi. Turka nauczy się wyplatać koszyki. I Pani miała po prostu w życiu jakąś pracę. Więc moja mama powiedziała, że ona po prostu sobie przyrzekła, że zrobi wszystko, żebym tych koszyków nie wyplatała. Gdzieś miałam ogromne duże wsparcie w domu rodzinnym. Porozumiewałam się tylko i wyłącznie przez odczytywanie mowy w ust. Skończyłam normalną szkołę podstawową w stępu dla wszystkich. Najlepszy liceum w Warszawie. Skończyłam Uniwersytet Warszawski na kierunku piozia i chemia. I przez 17 lat pracowałam w Instytucie Naukowo-Badawczym. Opracowywałam metody badań przeznaczone dla stacji sanitarne i epidemiologiczne. I moimi metodami badań stacje pracowały i ja przeprowadzałam szkolenia. Później przez 17 lat pracowałam w ośrodku szkolno-wychowawczym dla dzieci kłuchych w Warszawie. W jednym z najlepszych ośrodków w Polsce. Proszę Państwa, jak się tam wezłam do tego instytutu, to byłam przerażona poziomem. To jest znajomość języka polskiego przez uczniów niesłyszących na poziomie szkoły średniej. To jest, to było masakryczne po prostu. I to jest, to jest w ogóle podstawa. Dla dzieci niesłyszących jest nauczenie ich języka polskiego, żeby później mogli w ogóle korzystać z podręczników. W ogóle z publikacji różnych i dalej się kształcić nie ma w tej chwili podroczników do przedmiotów z tłumaczeniem na język mikołowy. Ja jako nauczyciel musiałam przygotowywać sama konspekty lekcji. I za pomocą, nauczyłam się języka mikołowego i przy pomocy tego języka podradziłam wytłumaczyć uczniom. Na tym polega na przykład proces, to to są tezy. I oni bez problemu zdawali maturę. Jest bardzo dobrymi wynikami, nawet z tłumami bardzo dobrymi. Proszę Państwa, to jest podstawowe prawo. To osób niesłyszące, podstawowe prawo środowiska. Trzeba stworzyć taką edukację, dopasowaną do każdego ucznia z niepełnosprawnością słuchu. Dajcie im możliwości, żeby byli pełnoprawnymi członkami społeczeństwa, a nie uszuli na obozu z powodu swojej słabych znajomości polskiego. Dziękuję. Bardzo dziękuję Pani Prezes. Jak Państwo widzicie, te osoby są wśród nas. To nie jest tak, że my znamy osoby głuche, czy domyślamy się, że one są, tylko z tego małego kwadraciku, który jest na dole często w telewizji. Te osoby żyją wśród nas i one chcą żyć normalnie. Mamy z nami, ponieważ wszystkie trzy osoby, które są ze mną, są osobami głuchymi. Mamy ze sobą również tłumacza, Pana Bernanda Kinow, który, jak Państwo widzicie, tłumaczy wszystkie wypowiedzi, a jednocześnie też jest naszym tłumaczem zespołu parlamentarnego do spraw osób głuchych i niedosłuchych. A teraz chciałabym, żeby swoją wypowiedź i swoją opinię przedstawiła młoda osoba z tego środowiska, Pani Julia Kramek, która reprezentuje młode pokolenie. Szanowni Państwo, nazywam się Julia Kramek i pracuję w Polskim Związku Przesławskim. Jestem młode i walczę o polityczność, ponieważ cała moja edukacja nie była na dobrym poziomie. Od podstawówki wyżej, myślę, że sama się uczyć język katowskiego, było bardzo trudne zadanie. W liceum mam w ośrodku ruchu w Warszawie, Węg Solskiej. Musiałam nam się powiedzieć, że tam będą odpowiednie dla mnie wątki do naszego rozwoju. I mój poziom polskiego, jak tam poszłam, był naprawdę niski. Nauczycie starań, przyjmuj, robił samochód i udało się. Wójtyczna edukacja jest ogromnie potrzebna. To on nie wiedział, jak my to wyjaśnić. Oczywiście, jak my idął w systemie, więc okładam nie wyjaśnić. To jest po prostu nieważne, czy tak powinna wyglądać szkoła, czy tak powinna wyglądać edukacja. Dlatego sama musiałam naprawić materiał, uczyć się i to naprawienie było łatwe. Chciałbym, żeby mądre pokolenia miały lepszy start, lepszy dostęp do edukacji. Jest to ogromnie dla nas ważne, a to nasza przyszłość była lepsza. Żeby było po prostu lepiej dla nas niż start. Dziękuję bardzo. Jest z nami również Pan Prezes Polskiego Instytutu Praw Głuchych, Pan Stanisław Korowski. Bardzo proszę, Panie Prezesie, o wypowiedź. Witam Państwa. Jestem głupi. Mam głupi taksów. Przysyłaś się głupi z Gryzybeli. Nie jestem wspomnień, myślę, że coś niższy. Ale od kiedy nauczyłem uczęcie bizkuć o niej w Warszawie, to był głupi. 50, 60 i tak dalej. Nauta wtedy była bardzo ciężka. Na wszystkiego 3.1 będę wynikać na 9.1. Nie. Nie będę się rozgrywać, spokojnie. Teraz w imieniu upraw chciałem bardzo podziękować NIKowi, raportowi NIKowi, z którym zgadzam się w 100% z jego wynikami i przemyśleniami. Wiele na od wielu kilku lat składają wnioski, te wnioski były często odrzucane i w końcu NIK zrobił kontrolę i dopomniły się teraz zmiany. I mam nadzieję, że akcepty będą się będą widoczne. Czekamy na rozporządzenie w sprawie edukacji politycznej. Chciałem też podziękować Pani Poseł, która cały czas walczy w naszej sprawie, walczy w sprawie edukacji politycznej. Serdecznie Pani dziękujemy. Bardzo dziękuję. Szanowni Państwo, to jest ten raport. My podczas posiedzeń zespołu od bardzo długiego czasu walczymy dokładnie o to, co jest w tym raporcie. Prosimy Ministerstwo Edukacji, aby konsultowało swoje działania dotyczące osób z niepełnosprawnością słuchu, aby wyszło naprzeciw ich potrzebom i naprzeciw ich oczekiwaniom. I aby ta dyskusja nie była tylko wewnątrz, w samym zespole, ale żeby ta dyskusja naprawdę rozgorzała na forum, aby rzeczywiście osoby z niepełnosprawnością słuchową miały dostęp do właściwej edukacji i do właściwego życia. Ja, szanowni Państwo, pokusiłam się o to, aby przeprowadzić taką konferencję w Ministerstwie Edukacji na temat tych problemów osób głuchych, natomiast spotkałam się ze zdziwieniem z taką sytuacją i o tym muszę powiedzieć. A mianowicie, kiedy rozpoczęła się debata środowiska osób głuchych i z niedosłuchem, Ministerstwo Edukacji i Nauki po prostu wyszło. Więc trudno tu mówić o dialogu, trudno tu mówić o konsultacjach, skoro Ministerstwo nie uczestniczy w tych rozmowach. Raport NIK wyraźnie mówi o tym, co powinno zrobić Ministerstwo Edukacji i Nauki w kwestii edukacji dzieci i młodzieży głuchych i z niedosłuchem. I tego oczekujemy. Tego oczekuje przede wszystkim środowisko osób głuchych, które reprezentują osoby, które są właśnie dzisiaj ze mną przed kamerą. Mieli ogromną odwagę, żeby przed Państwem stanąć i powiedzieć o swoich potrzebach. Oni tu są, oni chcą być, oni czują się Polakami, chcą mówić w języku polskim, chcą rozumieć w języku polskim, ale muszą mieć do tego warunki. Bardzo dziękuję. Dziękuję bardzo.