Koalicja Obywatelska apeluje o podwyższenie renty socjalnej
Koalicja Obywatelska złożyła projekt poselski, który ma zwiększyć rentę socjalną do wysokości minimalnego wynagrodzenia i apeluje, by rząd przyspieszył procedowanie. Mówczyni, jako matka dorosłego niepełnosprawnego, podkreśla, że od decyzji zależy los 291 tysięcy osób i ich rodzin.
Koalicja Obywatelska składa projekt poselski, aby nadać mu szybszą ścieżkę procedowania w Sejmie. Apeluje do pani marszałek o nieblokowanie projektu, nadanie mu numeru druku i wpisanie do porządku 74. posiedzenia Sejmu, z sugestią rozpatrzenia go najpóźniej 12 kwietnia.
Mówczyni wskazuje na „niewidoczność” osób z niepełnosprawnościami i przedstawia argumenty ekonomiczne - obecna renta (1450 zł) jest niewystarczająca, rehabilitacja kosztuje od 300 do 800 zł za godzinę, wózek inwalidzki ok. 10 000 zł, turnus rehabilitacyjny około 13 000 zł. Przypomina też, że ówczesny rząd Platforma Obywatelska i PSL zrobił pierwszy krok, wyrównując świadczenie pielęgnacyjne, i apeluje o drugi krok - podwyższenie renty socjalnej po osiągnięciu pełnoletności.
Koalicja domaga się szybkiej ścieżki legislacyjnej i konkretnej daty rozpatrzenia projektu. Mówczyni prosi, aby projekt nie został zamrożony i by procedowanie umożliwiło osiągnięcie renty socjalnej równej minimalnemu wynagrodzeniu dla osób dorosłych z niepełnosprawnościami.
Posłanka zapowiada spotkanie z ministrem poświęcone wyłącznie podniesieniu renty socjalnej i zapowiada konferencję po rozmowie. Relacjonuje też protesty w Sejmie, skargi na traktowanie protestujących przez strażników oraz utrudnienia w poruszaniu się po gmachu. Podkreśla, że rodziny nie chcą protestować, ale nie mogą dłużej czekać.
Najważniejsze ustalenia
Koalicja Obywatelska składa projekt poselski, aby nadać mu szybszą ścieżkę procedowania w Sejmie. Apeluje do pani marszałek o nieblokowanie projektu, nadanie mu numeru druku i wpisanie do porządku 74. posiedzenia Sejmu, z sugestią rozpatrzenia go najpóźniej 12 kwietnia.
Argumenty i osobiste świadectwo
Mówczyni wskazuje na „niewidoczność” osób z niepełnosprawnościami i przedstawia argumenty ekonomiczne - obecna renta (1450 zł) jest niewystarczająca, rehabilitacja kosztuje od 300 do 800 zł za godzinę, wózek inwalidzki ok. 10 000 zł, turnus rehabilitacyjny około 13 000 zł. Przypomina też, że ówczesny rząd Platforma Obywatelska i PSL zrobił pierwszy krok, wyrównując świadczenie pielęgnacyjne, i apeluje o drugi krok - podwyższenie renty socjalnej po osiągnięciu pełnoletności.
Procedura parlamentarna i oczekiwania
Koalicja domaga się szybkiej ścieżki legislacyjnej i konkretnej daty rozpatrzenia projektu. Mówczyni prosi, aby projekt nie został zamrożony i by procedowanie umożliwiło osiągnięcie renty socjalnej równej minimalnemu wynagrodzeniu dla osób dorosłych z niepełnosprawnościami.
Spotkania, protest i warunki praktyczne
Posłanka zapowiada spotkanie z ministrem poświęcone wyłącznie podniesieniu renty socjalnej i zapowiada konferencję po rozmowie. Relacjonuje też protesty w Sejmie, skargi na traktowanie protestujących przez strażników oraz utrudnienia w poruszaniu się po gmachu. Podkreśla, że rodziny nie chcą protestować, ale nie mogą dłużej czekać.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Koalicja Obywatelska: Apel o odblokowanie energetyki wiatrowej
Koalicja Obywatelska: Projekt mandatowy to bat na obywateli
Koalicja Obywatelska: Alarm ws. służby zdrowia i Funduszu Odbudowy
D. Joński: Raport o Karolu Nawrockim i jego środowisku
Koalicja Obywatelska: Przyłębska powinna wyjaśnić maile
Katarzyna Matusik-Lipiec: Reforma szkolnictwa zawodowego to fiasko
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Obywatele, którym naszym kraju jest naprawdę bardzo trudno, którzy od dziecka muszą mierzyć się z wielkimi trudnościami, są dla państwa niewidoczni. Nie może być tak, że muszą o wszystko upominać się i walczyć, bo państwo ich nie widzi. Dlatego my dzisiaj, żeby przyspieszyć proces procedowania ustawy obywatelskiej, składamy ten projekt jako projekt Koalicji Obywatelskiej, żeby szybciej można było go procedować w Sejmie, żeby ten bardzo ważny problem bardzo szybko rozwiązać. Apeluję dzisiaj, jako przede wszystkim matka dziecka niepełnosprawnego, dorosłego faceta, który ma 28 lat, aby rząd PiS jak najszybciej wdrożył projekt Koalicji Obywatelskiej, aby podwyższyć rentę socjalną. Apeluję do rządu PiS, szanowni państwo, wyrażacie się w sposób w ciepłych słowach, tak naprawdę o osobach z niepełnosprawnościami. Teraz przyszedł czas, aby pokazać to, aby... Chcemy zobaczyć państwa czyny. Koalicja Obywatelska wyszła naprzeciw, składa dzisiaj projekt poselski o podwyższeniu renty socjalnej. Szanowna pani marszałek Witek, proszę tego projektu nie blokować, tylko błyskawicznie go procedować. Od tego projektu zależy życie naszych niepełnosprawnych dzieci, dzieci już dorosłych, które urodziły się z pierwszym krzykiem, już jako osoby niesamodzielne i niepełnosprawne. Prosimy, aby ten projekt nie został zamrożony. To jest bardzo wąska grupa społeczna. To jest tylko 291 tysięcy osób. Szanowni państwo, ówczesny rząd Platforma Obywatelska i PSL dał pierwszy krok, można rzec, w wyrównywaniu społecznych szans z osobą z niepełnosprawnościami i ich rodziną. To my wówczas spowodowaliśmy, że świadczenie pielęgnacyjne dla opiekunów osób z niepełnosprawnościami, tych, którzy urodzili się niepełnosprawni, bądź też stali się nimi w czasie nauki szkolnej, spowodowaliśmy, że to świadczenie pielęgnacyjne dzisiaj jest równe minimalnemu wynagrodzeniu. Ale dzieci z niepełnosprawnościami stają się dorosłymi. Teraz trzeba dać drugi krok. A więc w momencie, kiedy mają 18 lat, trzeba, żeby ich renta socjalna była równa minimalnemu wynagrodzeniu. Tak jak spowodowaliśmy, że świadczenie pielęgnacyjne dla opiekunów dzieci niepełnosprawnych jest dziś równe minimalnemu wynagrodzeniu, tak również dzisiaj renta socjalna dla tych dzieci, które już są dorosłe, powinna wynosić to minimum wynagrodzenia. Tak jak powiedziała pani marszałek, jako koalicja obywatelska składamy projekt poselski, żeby nadać szybszą ścieżkę do procedowania projektowi ustawy, który daje możliwość zwiększenia renty socjalnej do wysokości minimalnego wynagrodzenia. Osoby z niepełnosprawnościami, dzieci, ich rodzice, opiekunowie naprawdę nie mogą w tych warunkach dłużej czekać i w ogóle funkcjonować, żyć. Wnosimy również, oprócz tego projektu ustawy, aby pani marszałek nadała temu poselskiemu projektowi ustawy numer druku i aby włączyła go w uzupełniła porządek dzienny 74. posiedzenia Sejmu Rzeczypospolitej o punkt obejmujący rozpatrzenie właśnie tego projektu. To jest naprawdę niedużo. Szybka ścieżka, najbliższe posiedzenie Sejmu i to minimum renty socjalnej, czyli minimalne wynagrodzenie wtedy jest realne. Pani marszałek, najbliższe posiedzenie Sejmu jest 12 kwietnia dopiero. Czy jakiś wniosek o przyspieszenie w związku z tym? Wiemy, że teraz niestety bardzo rzadko zbiera się posiedzenie Sejmu, ale gdyby udało się, a wierzymy, że pani marszałek patrząc na to, co dzieje się na korytarzu sejmowym, będzie chciała rozwiązać ten problem, że w kwietniu ten problem rozwiążemy. Tutaj nie wierzę w jakieś szybsze zwołanie Sejmu, ale 12 kwietnia, zróbmy to 12 kwietnia. No i co będzie z tym darem? Bo pani to złożycie, no i nasze przedwadywanie. Co się z tym darem z tym procesem? Ja powiem w ten sposób, my dzisiaj udajemy się do pana ministra Wdówika na rozmowę. Pan Wdówik nas zaprosił, więc będziemy rozmawiać tylko i wyłącznie o podniesieniu renty socjalnej. Czy pani zdaniem pan Wdówik w ogóle może decydować? Mam nadzieję, że tym razem pan Wdówik się przygotował i rozmawiał z przełożonymi, co ewentualnie nam zaproponuje. I po tym spotkaniu też będzie konferencja na ten temat, wszystko powiemy, jak to spotkanie wyglądało. A proszę powiedzieć, a jak wygląda tutaj ten protest z panie ministra Wdówikiem? Co by się działo? Oprócz tego, że byliśmy w dalszym ciągu nękani przez strażników. Nękani? Tak, ja to tak uważam, dlatego że była nam oczywiście proponowana, no jestem trochę w innej sytuacji, tak mogę korzystać, ale tutaj osobom protestującym był proponowany prysznic gdzieś w hotelu sejmowym, natomiast kiedy padały pytania, to proszę nam dać przepustkę, tak, żeby te osoby mogły swobodnie poruszać się po gmachu sejmu, no to po prostu zapadała cisza, tak? Czyli notoryczne przychodzenie między materace, mówienie takiej regułki, która trwała 10 minut, przy czym, no wiadomo, jak to było w nocy, no to te osoby niepełnosprawne budziły się. No przykro nam jest, po prostu przykro, dlatego że my naprawdę nie chcemy tutaj być i nie chcemy protestować. My wolelibyśmy być w domu, ale dzisiaj taka sytuacja i kiedy słyszymy pana Terleckiego, który on o nas mówi, przyszło nieszczęście, tak? Mamy nieszczęście, bo znów mamy... To może dla pana marszałka Terleckiego to jest spektakl, ale nie wiem, i to się naprawdę nie przebija, że tutaj jakoś politycznie i tak dalej. Nie. Ja jestem rodzicem, który protestuje tutaj w Sejmie już trzeci raz i Koalicja Obywatelska, kiedy zapraszała mnie do swoich list, wiedziała, kim jestem. Jestem przede wszystkim matką niepełnosprawnej dorosłej osoby, która przez to państwo dzisiaj musi żebrać, bo taka jest prawda. Bo 1450 zł nie wystarcza prawie na nic. Na co wystarcza? Jak my mamy te nasze dzieci uspołeczniać? Jak one mają się usamodzielniać, skoro godzina rehabilitacji kosztuje od 300 do 800 zł? Kiedy wózek inwalidzki kosztuje 10 tysięcy? Kiedy turnus rehabilitacyjny kosztuje 13 tysięcy? A mało tego, a PiS pozwolił sobie na to, żeby zabrać dofinansowanie do obuwia ortopedycznego 30%. I o ile ja jako poseł i pewnie inne posłanki też to robią, mogą dołożyć. Nie wiem, pięciu rodzinom pomogłam w ubiegłym roku i kupiłam po prostu buty ortopedyczne. Ale ja nie mogę pomóc całej Polsce. I to jest ten system. Tutaj tak, tutaj się wmawia nam w perfidny sposób, że mamy asystentów. Nie mamy, drodzy państwo, nie mamy, dlatego że od 16 grudnia do naszych domów nie przychodzą asystenci. I nasze dzieciaki są zamknięte w czterech ścianach. Nie ma opieki wytchnieniowej. Jest fałszywa ustawa. I co najbardziej nas boli, środowisko nasze, to, że zostały ukradzione po prostu leżącym ludziom pieniądze. To jest tak, jakby Morawiecki, pan Morawiecki przychodził do leżącej osoby i non-stop wykradał mu pieniądze z portfela. Ukradli 22 miliardy złotych. Niech oddają te pieniądze i wtedy starczy na wyższe renty, na turnusy rehabilitacyjne, bo tak miało być. Tylko bardzo łatwo jest zebrać się, mieć większość i powiedzieć sobie tak. Aha, kurczę, 20 miliardów dostajemy. Nie, no to trzeba coś zrobić, żeby przełożyć to na inne cele. I tak PiS zrobił. Czas oddać ukradzione pieniądze, po prostu. Jak pani minister, co się będzie dalej działo? Kto z tym państwem projektuje? Mam nadzieję, że ten projekt będzie procedowany, bo nie uda się tego problemu zasypać pod tywan. Ona brzmiewa od wielu, wielu... Ale czy sobie rządowi prakuje pieniędzy? Z tego, co słyszałam, pieniędzy w naszym kraju rząd ma bardzo dużo. Zresztą patrząc, w jaki sposób marnują pieniądze i wydają na rzeczy nieistotne, widać, że po prostu nie potrafią gospodarować tymi pieniędzmi. I to jest problem, przed którym nie uciekniemy. My musimy pomagać osobom niesamodzielnym. Musimy pomagać osobom, które nie są w stanie samodzielnie wejść w życie społeczne. I to jest konieczność i obowiązek tego Sejmu. I nie może być tak, że te osoby muszą to przychodzić, protestować, bo dopiero wtedy ich rząd widzi. Zresztą chciałam przypomnieć, że na wszystkie protesty do tej pory, kiedy były za czasów Platformy Obywatelskiej, przychodził premier rządu. To były bardzo trudne i bardzo ciężkie rozmowy, ale miał odwagę przyjść i rozmawiać. Jakoś premiera tutaj nie widział. Z tego co rozumiem, protest jest uważany za polityczny, dlatego bo toczy się na 7 miesięcy przed... Ale jaki polityczny, panie redaktorze? To ja panu powiem tak, ale proszę tego nie powtarzać. Ja mówię to, co mówią politycy państw, a oni się zadają z pytania. No tak, w 18 roku ten protest został zawieszony. Więc pytanie jest takie, skoro oni uważają, że ten projekt polityczny, by się z tym zmierzył. Więc proszę odpowiedzieć na pytanie, dlaczego pani przychodzi teraz protestować, a nie rok wcześniej? Ale panie redaktorze, czy pan zna moją działalność? Ja od początku, kiedy jestem posłanką, cały czas protestuję. Czy pan widział, kiedy musiałam biec za panem Morawieckim, żeby zaszczepił w końcu osoby z niepełnosprawnościami? Ja się czuję tutaj cały czas jak na proteście. Jak matka dziecka niepełnosprawnego, która składa setki, a nawet więcej interpelacji, która składa co pół roku na Komisji Polityki Społecznej każdy poseł składa swoje pytania i swoje tematy, które chciałby, żeby ta komisja wdrażała. I ja to robię. I co pół roku składam do pani przewodniczącej Ruseckiej 11 punktów, które dotyczą osób z niepełnosprawnościami, renty, opieki wytchnieniowej, usług asystenckich, ale również tematy niepieniężne, czyli ubezwłasnowolnienie. To proszę się zapytać teraz, pani Ruseckiej, dlaczego nie wdrożyła ani jednego tematu? Nie przebije się to, że tu jest politycznie. Tak jak powiedziała, jestem przede wszystkim matką dziecka niepełnosprawnego, chorego od urodzenia. I powiem szczerze, dzisiaj jestem posłanką, jutro mogę nią nie być. Ale człowiekiem jest się zawsze. I nie spoczniemy, jesteśmy tak mocno zdeterminowani tutaj grupą, że nie spoczniemy, kiedy każdy z państwa też, pan również, zrozumie to, że 1440 to jest hańba tego rządu. Hańba tego rządu PiS, że proponuje głodową rentę socjalną za życia. Tak naprawdę proponuje DPS. DPS za życia już tym ludziom. Gdzie można by było naprawdę, chociaż teraz, podwyższyć tą rentę socjalną do minimum, bo to jest minimum socjalne. Bo ja powinnam wyjść z projektem, który mówi o średniej krajowej. No to może wtedy to życie tych osób byłoby inne. Więc nie kupuję. Jest taki sondaż. Proszę go zobaczyć. Przyszło 70% popiera postulat podwyższy... 70% Polaków popiera postulat podwyższenia renty. Tylko 9% nie popiera. Ale mogłabym... Daję wszystko. Gdybym zaprosiła te 9% ludzi do swojego domu, albo tutaj te matki, to by powiedziały, że najniższa krajowa to jest za mało dla takich osób. To jest za mało. Wtedy te 9%, tego 9% już by nie było. Także nie rozmywając tego tematu. Dzisiaj jedynym postulatem jest podwyższenie renty do najniższej krajowej. Pani poseł, a co z spotkaniem z pierwszą damą? Czy jest 3%? No czekamy cały czas. Dlatego jesteśmy w tym proteście. Tutaj też czekamy. No bo to właściwie były słowa pani prezydentowej. Jeżeli dostanie od nas zaproszenie, zaprosiliśmy panią prezydentową i w dalszym ciągu czekamy. Szanowni Państwo, osoby z niepełnosprawnościami nie są jakimś bardzo licznym elektoratem w kalkulacji prawa sprawiedliwości. I to jest prawdziwy powód, dla którego ten rząd nie pomaga osobom z niepełnosprawnościami, ani ich opiekunom. Przez te 8 lat naprawdę na swoim koncie ma wiele grzechów zaniechania. Ja wymienię tylko trzy. Po pierwsze, nie zrealizował wyroku Trybunału Konstytucyjnego, o który sam wnosił, a chodziło o wyrównanie świadczenia pielęgnacyjnego dla opiekunów osób dorosłych niepełnosprawnych. Po drugie, ten rząd obiecał i utworzył fundusz solidarnościowy dla osób niepełnosprawnych. I co się stało? Zabrał tak naprawdę 22 miliardy. Mało tego, że zabrał 22 miliardy, to nawet z tytułu tego funduszu, z tej nazwy funduszu, wyrzucił osoby niepełnosprawne. I trzecia rzecz, bardzo ważna. Żeby w sposób systemowy, a często słyszymy ze strony pani minister, pomagać, to trzeba, żeby był stworzony nowy system orzecznictwa o niesamodzielności. Problem polega na tym, że ten rząd przez kilka lat nie stworzył takiego systemu. Mało tego, w 2017 roku, jak jeszcze ówczesna premier Beata Szydło powołała specjalny zespół do opracowania takiego systemu i wyniki prac tego zespołu mieliśmy poznać rok później, w 2018 roku, to tak naprawdę do dzisiaj ich nie znamy. Mało tego, pan minister Wdówik, do którego to dzisiaj protestujący się udają, odpisał na naszą interpelację Koalicji Obywatelskiej, że wyniki prac tego zespołu, czy też jakieś rozwiązania dotyczące właśnie tego nowego systemu orzecznictwa będą wdrożone, uwaga, po wyborach, po 1 stycznia 2024 roku. Mamy do czynienia z grzechami zaniechania. To, co rząd mówi, co daje, to jest nic innego, tylko po prostu frazesy. Ja chciałam go przypomnieć, że ten protest został wznowiony, bo pierwszy rozpoczął się w roku 2018 i zobaczcie, ile czasu minęło i nic w tej sprawie się nie wydarzyło. A przecież ceny, inflacja i sytuacja Polaków się znacznie pogorszyła, więc nie dziwię się, że w tym momencie rodzice przychodzą do Sejmu i po prostu krzyczą, że ten problem musi być rozwiązany. Tak, to może teraz mi Pani Marszałek przypomniała właśnie to, że my, zauważcie Państwo, my nawet nie mówimy o inflacji. My nawet nie mówimy o inflacji, właśnie, że coś podrożało. Tu po prostu potrzebna jest natychmiastowa pomoc właśnie tej grupie osób niesamodzielnych i o to walczymy, Szanowni Państwo. Dziękujemy bardzo. Dziękujemy. Już momencik. Pani Marszałek.