Koalicja Obywatelska oskarża Janusza Cieszyńskiego o kompromitację
Koalicja Obywatelska oskarżyła Janusza Cieszyńskiego o skandal związany z zakupem respiratorów i przyjęcie niewłaściwej faktury VAT. Mówcy zarzucili, że środki publiczne nie zostały rozliczone, że sprzęt nie trafił do szpitali, a śledztwo w tej sprawie nadal trwa.
Janusz Cieszyński został oskarżony o podpisanie umowy z handlarzem bronią, przyjęcie faktury ze stawką zerową VAT i doprowadzenie do uszczuplenia dochodów Skarbu Państwa. Mówcy domagają się rozliczeń i usunięcia tej osoby z rządu.
Mówcy wskazali, że respiratory nie zostały dostarczone w kwietniu i maju, w czerwcu pojawiło się 50 sztuk niezgodnych z umową, a później 400 sztuk po terminie, których ministerstwo nie odebrało z powodu braków serwisu i kart gwarancyjnych. Sprzęt zalegał w magazynach i trafił do licytacji.
Koalicja poinformowała, że śledztwo przeciwko handlarzowi bronią wciąż trwa, list gończy nie został odwołany, a biegli analizują różne wątki. Mówcy podkreślili, że zawiadomienie do prokuratury zostało złożone po ich interwencji.
Mówcy krytykują powrót tej osoby do rządu jako ministra cyfryzacji i ostrzegają, że osoba skompromitowana będzie odpowiadać za centralny rejestr wyborców oraz za przyjmowanie i kasowanie zgłoszeń o nieprawidłowościach. Wskazali też na prezentowaną przez tę osobę poprawkę o bezkarności urzędniczej.
Najważniejsze zarzuty
Janusz Cieszyński został oskarżony o podpisanie umowy z handlarzem bronią, przyjęcie faktury ze stawką zerową VAT i doprowadzenie do uszczuplenia dochodów Skarbu Państwa. Mówcy domagają się rozliczeń i usunięcia tej osoby z rządu.
Szczegóły dotyczące respiratorów
Mówcy wskazali, że respiratory nie zostały dostarczone w kwietniu i maju, w czerwcu pojawiło się 50 sztuk niezgodnych z umową, a później 400 sztuk po terminie, których ministerstwo nie odebrało z powodu braków serwisu i kart gwarancyjnych. Sprzęt zalegał w magazynach i trafił do licytacji.
Postępowanie prokuratury
Koalicja poinformowała, że śledztwo przeciwko handlarzowi bronią wciąż trwa, list gończy nie został odwołany, a biegli analizują różne wątki. Mówcy podkreślili, że zawiadomienie do prokuratury zostało złożone po ich interwencji.
Ryzyko dla rejestru wyborców i obsady ministerialnej
Mówcy krytykują powrót tej osoby do rządu jako ministra cyfryzacji i ostrzegają, że osoba skompromitowana będzie odpowiadać za centralny rejestr wyborców oraz za przyjmowanie i kasowanie zgłoszeń o nieprawidłowościach. Wskazali też na prezentowaną przez tę osobę poprawkę o bezkarności urzędniczej.
Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.
Inne wystąpienia
Koalicja Obywatelska żąda zmiany rozporządzenia i uchylenia zakazu
Koalicja Obywatelska: Oskarża o 'śląską aferę maseczkową'
Koalicja Obywatelska składa zawiadomienie, żąda przesłuchania premiera
Koalicja Obywatelska: Zarzuca rządowi dyskryminację Inowrocławia
Koalicja Obywatelska wzywa do komisji śledczej ws. szczepień
Andrzej Halicki ostrzega: weto może kosztować życie tysięcy
Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →
PSL
PSL domaga się wyjaśnień ws. afery zbożowo-drobiowej
Lewica
Lewica: Bezpieczna Rodzina - program i krytyka w Krakowie
Konfederacja
Konfederacja: Minister kłamie ws. Fit for 55 i żąda dymisji
Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki: Polska ma szansę na czwartą rewolucję
Senat RP
Senat: Komisja ds. badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo RP
Lewica
Lewica żąda uprawnień śledczych dla NIK
Artykuły
Artykuł
Co prasa pisze o polskiej scenie politycznej: tydzień 19–26 kwietnia 2026
Artykuł
Prognoza wyborów do Sejmu 2027 — co mówią dane?
Artykuł
Debata o 500+: rozdawnictwo czy realne wsparcie dla rodzin
Artykuł
Kosiniak-Kamysz: baterie Patriot nie będą przenoszone
Artykuł
Spór o autorstwo projektu depenalizacji marihuany: zarzuty o 'polityczne zawłaszczenie'
Artykuł
Paliwa, wizyta Nawrockiego i spór o armię - ostra debata w Radiu ZET
Transkrypcja
Dzień dobry, witamy serdecznie na krótkiej konferencji prasowej. Szanowni Państwo, mamy do czynienia z sytuacją niebywałą, która nie mieści się w głowie wszystkich przyzwoitych ludzi w tym kraju. Chodzi o Janusza Cieszyńskiego, chodzi o osobę, która została skompromitowana, która skompromitowała się sama w czasie pandemii aferą respiratorową, która nie zrozliczyła się z zakupu, którego dokonała, ale to nie był jedyny zakup, którego dokonał Janusz Cieszyński w czasie pandemii. Również kupował respirator od KGHM, których użycie zagrażało życiu pacjentów. Wczoraj z posłem jońskim byliśmy w prokuraturze regionalnej w Lublinie, gdzie nadal toczy się śledztwo przeciwko handlarzowi bronią. Ba, otrzymaliśmy informację, że list gończy za handlarzem bronią do tej pory nie został odwołany, a śledztwo nie zostało zakończone. Osobą, która w tym śledztwie się przewija, nazwisko, które się przewija to Janusz Cieszyński. Janusz Cieszyński, który przyjął od handlarza bronią fakturę na dziesiątki milionów złotych ze stawką, która jest niewłaściwa, ze stawką zerową VAT, czym doprowadził do uszczuplenia dochodów skarbu państwa, budżetu państwa na znaczną kwotę. Szanowni państwo, ta osoba, która związała się z handlarzem bronią, złamała ustawę o prokuratorii generalnej RP, przyjęła fakturę z niewłaściwą stawką VAT, czym uszczupliła dochody nas wszystkich, jest odpowiedzialna dzisiaj za centralny rejestr wyborców. Osoba ze skazą, osoba dyspozycyjna, osoba, która współpracowała ze służbami PiS, dzisiaj ma decydować o tym, jak będzie system informatyczny pracował. Ba, ma również przejmować wszystkie zgłoszenia o nieprawidłowościach, żądając ich skasowania na komórkach, na iPhone'ach, na innych urządzeniach, na których będą te nieprawidłowości rejestrowane. Proszę państwa, taka afera, jak zakup respiratorów od handlarza bronią, zmiotłaby każdy rząd w demokratycznym państwie. Skompromitowani politycy PiSu, którzy odpowiadają za ten przekręt stulecia, mało tego, że za to do tej pory nie odpowiedzieli, to jeszcze specjalnie dla nich jest przygotowywane specjalne ministerstwo, ministerstwo cyfryzacji. To nikt inny jak Janusz Cieszyński podpisał umowę z handlarzem bronią. Człowiekiem, który nigdy wcześniej nie dostarczał respiratorów. Był wcześniej znany z tego, że sprzedawał broń, trotyl, że był na czarnej liście ONZ-u. I to on dostał jednego dnia, wchodząc do Ministerstwa Zdrowia, 160 milionów złotych. Janusz Cieszyński powinien być na zbity pysk wyrzucony z rządu. A on wraca. Wraca i będzie, jest ministrem cyfryzacji, który ma odpowiadać częściowo za wybory. Szanowni Państwo, to się po prostu nie mieści w głowie. Nie mamy, chyba nikt nie ma zaufania do człowieka, który nie rozliczył się z tej gigantycznej afery. I podejrzewamy, że może mieć wpływ. On może mieć wpływ również na wynik wyborczy. Zamiast nowej teki ministra powinien dostać Janusz Cieszyński wezwanie do zapłaty. Na kwotę 50 milionów złotych, bo tyle na dzisiaj nie wróciło. Ale jest chroniony. W PiSie mówią, że jest Janusz Cieszyński nietykalny. Że wszystko może. Że to on przecież tu na Komisji Finansów prezentował poprawkę o bezkarności. Nikomu w Polsce nie wpadło to do głowy, żeby przedstawiać w ustawie poprawkę o bezkarności urzędniczej. On to zrobił. Szanowni Państwo, i wraca. Chcemy jasno powiedzieć, bo słyszymy, że to konsultant krajowy do spraw intensywnej terapii akceptował zakup respiratorów. Otóż konsultant krajowy tylko i wyłącznie uzgodnił wymogi techniczne. Respiratorów, które przypomnijmy, według tej umowy nie zostały dostarczone. W kwietniu nie doszedł ani jeden. W maju nie zostały dostarczone. W czerwcu dostarczono 50 nietyk zgodnych z umową. A po terminie dostarczono 400, ale Ministerstwo Zdrowia ich nie odebrało. Dlatego, że one nie miały, były wybrakowane, nie miały serwisu, nie miały kart gwarancyjnych i zalegały w magazynach na lotnisku, które komornik następnie poddał procedurze licytacji. Ale oczywiście się nikt nie zgodził i nikt się nie zgłosił, chociaż wystawił to za jedną czwartą cenę. Taka jest prawda, Szanowni Państwo. I kiedy wczoraj z Panem Posłem Szczerbą byliśmy w prokuraturze, bo tej sprawy nie zostawimy, a mija już trzy lata od przekazania tych publicznych pieniędzy handlarzowi bronią, prokurator prowadzący mówi wprost, nie został wycofany list gończy za handlarzem bronią. Cały czas biegli pracują, są sprawdzane różne wątki. Jak to jest możliwe, że prokuratura prowadzi postępowanie, pieniądze nie wróciły, respiratorów nie ma, ale wrócił ten, który podpisał z handlarzem bronią. Jak może taki człowiek skompromitowany odpowiadać teraz za wybory? No chyba, że ma się skończyć tak jak z respiratorami. Przypomnijmy to Mateusz Morawiecki. W mailach Dworczyka mówi, że trzeba brać, brać od handlarza bronią. I Janusz Cieszyński tą umowę podpisał. I przypomnijmy, że to Janusz Cieszyński złamał ustawę o prokuratorii generalnej, bo ustawa o prokuratorii generalnej mówi wprost. Każdy zakup powyżej 100 milionów powinien być opiniowany przez prokuratorię generalną. A ten nie był. Szanowni Państwo, Janusz Cieszyński, to jest nasz pogląd, wielokrotnie złamał prawo. Złamał prawo wtedy, kiedy przyjął fakturę, która nie zawierała właściwej stawki VAT, zawierała zerowy VAT. Wiecie, co by zrobiła Krajowa Administracja Skarbowa w przypadku jakiegokolwiek przedsiębiorcy w Polsce, który by zmienił na przykład stawkę 23% i wpisał fakturę 0, albo 8% i wpisał 0. Cieszyński taką fakturę przyjął i wtedy, kiedy odchodził z ministerstwa, ta faktura była w normalnym obiegu dokumentów finansowo-księgowych. Dopiero nasza interwencja spowodowała zawiadomienie prokuratury, wszczęcie śledztwa i to śledztwo się toczy do dziś. Druga sprawa to, że Janusz Cieszyński nigdy nie zawiadomił prokuratury w sprawie tego, że do ministerstwa trafił albo wybrakowany sprzęt, albo sprzęt, ale też nie wróciły przedpłaty w wysokości 50 mln zł. Został schowany do Chełma, tam był wiceprezydentem. W tym czasie Izdebski zdołał zbiec w grudniu 2020 roku. W 2021 roku nikt się specjalnie nim nie interesował. Prokuratura dopiero na skutek naszych interwencji 1 października 2021 roku szczęła śledztwo, przedstawiła mu zarzuty. Dopiero 21 marca 2022 roku został skierowany, wystawiony list gończy. I dopiero 16 maja 2022 roku został wpisany do krajowej, do bazy Interpolu i był poszukiwany międzynarodowo. Szanowni Państwo, wczoraj dowiedzieliśmy się również, że 16 maja 2022 roku, wtedy kiedy prokurator rejonowy w Lublinie, prowadzący śledztwo, wpisywał Izdebskiego do bazy Interpolu, podał jako miejsce jego możliwego przebywania Turcję. Szanowni Państwo, dotarliśmy z posłem jońskim do wielu dokumentów. Również przeprowadziliśmy kontrolę w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Okazało się, że Andrzej Izdebski w roku 2022 co najmniej dwukrotnie był w konsulacie RP w Tiranie. 20 stycznia był w konsulacie RP w Tiranie po to, żeby potwierdzić swoje dokumenty, uzyskać potwierdzenie daty okazania dokumentu, co służyło mu wyprowadzaniu jego prywatnego majątku i zapobieganiu dochodzenia roszczeń. Ale później, 11 marca, był Andrzej Izdebski w konsulacie RP w Tiranie znowu i był przesłuchiwany przez konsula w związku z prowadzonym śledztwem. Przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Jak to jest więc możliwe, Szanowni Państwo, że 16 maja, na dwa miesiące później, prokurator regionalny wskazuje jako miejsce przebywania Turcję, w której on nie przebywał i w której nie był? Szanowni Państwo, Janusz Cieszyński jest uwikłany w wielopoziomowe konflikty interesów, zależności od służb. To służby razem z nim doprowadziły do tego przekrętu respiratorowego. To Jarosław Kaczyński podał mu koło ratunkowe wtedy, kiedy wydał oświadczenie w styczniu 2021 roku, że on nie widzi przestępstwa w aferze respiratorowej i to oni teraz, człowieka ze skazą, postawili na czele Ministerstwa Cyfryzacji. Jest im bezwzględnie wdzięczny, zrobi wszystko, wykona każde polecenie, bo wie już także to, że i ta władza mogłaby go wsadzić do ciupy. Szanowni Państwo, każdego tygodnia będziemy z posłem z czerwą informować, ile pieniędzy wciąż nie wróciło do skarbu państwa. To jest ogromny przekręt stulecia. Wiemy, kto podpisał tę umowę. Otóż chcę też powiedzieć, że w tej sprawie zawiodły wszystkie instytucje państwa. Ten człowiek, handlarz bronią, w ogóle nie powinien wejść do Ministerstwa Zdrowia, już nie mówiąc o tym, żeby podpisać jakąkolwiek umowę i tego samego dnia jeszcze dostać 160 milionów złotych. W tej sprawie zawiodło oczywiście minister, Ministerstwo Zdrowia, służby specjalne, policja. On bezkarnie mógł nie dostarczać respiratorów i handlować tym samym sprzętem, który miał dostarczyć do Ministerstwa Zdrowia z KGHM. Jak się okazuje, ten sprzęt był wybrakowany, nie miał kart gwarancyjnych, nikt nie chciał tego sprzętu, co pokazała m.in. licytacja, gdzie za jedną czwartą nikt się po to nie zgłosił. Ale również organy ścigania, kiedy był już list gończy wystawiony, nie zrobiły nic, żeby go ująć, żeby postawić zarzuty, żeby odzyskać m.in. majątek, który mógłby zostać spieniężony na poczet tego długu. Mógł sobie swobodnie funkcjonować. Na początku 2022 roku w styczniu otworzył firmę w Albanii, która miała handlować respiratorami. I nic. Wchodził do konsulatu, kiedy był ścigany. I przepisywał swój majątek na rodzinę. I organy ścigania. Nic. Do polskiego konsulatu. Do urzędu. To jest po prostu coś, co się nie mieści w głowie. Aż po dzień dzisiejszy, kiedy już za chwilę będzie rok od domniemanej śmierci handlarza bronią. I słyszymy, że cały czas wątki różne są badane. I że biegli cały czas pracują. I że list wystawiony jest cały czas. I nie jest wstrzymany. Nie jest odwołany. Więc pokazujemy po prostu państwo PiS w pigułce. I nieważne, czy to miały pójść pieniądze na tajne działatnej kieszeni. To ktoś oszukał i ktoś powinien za to odpowiedzieć. A polityk, który podpisywał tę umowę na pewno nie powinien odpowiadać za wybory. I będziemy się dopominać o te pieniądze. Będziemy o tym głośno mówić. Bo nie było tak skompromitowanego polityka, który by wrócił, został ministrem i jednocześnie jeszcze odpowiadał za wybory. Stawiamy szanowni państwo na koniec też, że dokładnie ta władza wie gdzie są środki. Gdzie jest te 50 milionów, które zostało wyprowadzane z kont firmy handlarza bronią. Konto, na które były przelewane środki przez Ministerstwo Zdrowia to konto banku PKO BP. Znacie państwo ten bank. Tam pracuje młodziutki działacz PiS-u, który zajmuje się w godzinach pracy hejtem wobec opozycji. Dokładnie wiedzieli gdzie te przelewy poszły i to jest taka patriotyczna awersja, panie pośle, którą pan stawia, że mogło to pójść na jakieś operacje specjalne służb. Nie, moim zdaniem to poszło albo do osób prywatnych powiązanych z PiS i z jego służbami, ale być może te pieniądze za chwilę zostaną wykorzystane w kampanii wyborczej. Oni już teraz wiedzą, że będą siedzieć za tą aferę i zrobią wszystko łapami Cieszyńskiego, żeby ten wynik zmodyfikować, żeby ten wynik zmienić wtedy, kiedy wola społeczeństwa będzie taka, żeby to opozycja na jesieni objęła rządy w Polsce. Dziękujemy, jeśli są pytania, a jeśli nie ma, dziękujemy bardzo. Dziękuję bardzo. Dziękuję.