Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Dariusz Joński: Chaos na kolei. Rząd umywa ręce

Dariusz Joński: Chaos na kolei. Rząd umywa ręce

Dariusz Joński mówi o chaosie na kolei i braku odpowiedzialności zarządzających; zarzuca rządowi, że "umywa ręce" w sprawie inwestycji. Wskazuje na wstrzymanie budowy tunelu średnicowego w Łodzi, brak harmonogramu i rosnące koszty.

Najważniejsze ustalenia


Dariusz Joński relacjonuje przebieg komisji infrastruktury, podczas której stwierdzono, że minister nie miał konkretnych odpowiedzi. Podkreśla, że największa inwestycja kolejowa - tunel średnicowy składający się z pięciu tuneli o łącznej długości 7,5 km - miała być gotowa dla pierwszych pociągów już w grudniu 2022 roku, a prace na odcinku od Łodzi Kaliskiej do Łodzi Fabrycznej są wstrzymane.

Brak harmonogramu i finansowe wątpliwości


Posłowie zażądali kalendarium i informacji o strategii inwestycji; okazało się, że po czterech latach prac nie ma dostępnego harmonogramu. Joński zwraca uwagę, że wykonawcy opierają się na umowach z 2017 roku bez aneksów, a jedna z firm otrzymała 175 milionów złotych, z których się nie rozliczyła i została zlikwidowana - pytania o los tych środków pozostają bez odpowiedzi.

Sytuacja w Łodzi i skala problemu


Mieszkańcy Łodzi doświadczają utrudnień - części ulic w centrum są zamknięte, tarcza drążąca tunel stanęła, a informacja dotycząca ewentualnych wyburzeń i terminów jest niejasna. Joński podkreśla, że inwestycja ma znaczenie także dla pasażerów z całego kraju, ponieważ tunel ma łączyć trasy w relacjach m.in. do Poznania i Wrocławia.

Opóźnienia i wpływ na podróżnych


Na odcinku Łódź–Warszawa–Łódź, który był remontowany przez 10 lat (koszt prawie 6 mld zł wraz z budową dworca Fabryczna), w ciągu trzech miesięcy zarejestrowano prawie 10 tys. minut opóźnień. Joński wskazuje, że mimo nowego torowiska i nowoczesnego dworca pasażerowie nie mogą planować podróży, bo pociągi często nie przyjeżdżają na czas.

Dalsze kroki i wnioski sejmowe


W odpowiedzi na brak informacji posłowie zapowiadają zwołanie kolejnej, pilnej komisji infrastruktury, która ma wyjaśnić wszystkie niejasności i domagać się przedstawienia harmonogramu oraz rozliczeń finansowych. Joński apeluje o zakończenie inwestycji z jasno określonym planem i pełną odpowiedzialnością zarządzających.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dobra. Tak to ty zaczynasz. Jeszcze chwilkę, jeśli wszyscy ustawiam. Szanowni Państwo, jeszcze jedna sekundę. Dobra. Szanowni Państwo, witamy bardzo serdecznie na konferencję prasową dotyczącą chaosu na kolei i braku odpowiedzialności ze strony zarządzających, nadzorujących ten sektor. Jest ze mną oczywiście poseł Dariusz Joński. Wczoraj uczestniczyliśmy w komisji infrastruktury, na której po prostu okazało się, że niestety pan minister nie ma nic do powiedzenia na ten temat. Umywa ręce, co jest po prostu skandaliczne i bulwersujące. Na początek poseł Joński opowie o sytuacji w Łodzi, potem opowiemy o sytuacji na Węźle Warszawskim. Szanowni Państwo, wczorajszy dzień pokazał z jakim chaosem mamy do czynienia na kolei w całej Polsce. Z mojej inicjatywy wczoraj komisja infrastruktury zajęła się największą inwestycją kolejową w Polsce, jaką jest budowa tunelu średnicowego pod miastem. To jest dokładnie pięć tuneli o łącznej długości 7,5 kilometra. Pierwsze pociągi tym tunelem miały pojechać już w grudniu 2022 roku. Mamy 2023, okazuje się, że inwestycja została wstrzymana, przynajmniej na odcinku od Łodzi Kaliskiej do Łodzi Fabrycznej, czyli pod ścisłym centrum miasta Łodzi. Ludzie mieszkający w domach, a tunel ma być kopany pod 200 kamienicami w centrum miasta Łodzi, pokazuje skalę tej gigantycznej inwestycji. Mieli informację, że mają się wyprowadzić z części tych kamienic już w lutym. Później tą informację zdementowano. Do dzisiaj nie ma żadnej informacji. Poprosiliśmy wczoraj o kalendarium, o tak na dobrą sprawę informacje na temat kolejnych dat, informacji o strategii tej całej inwestycji. Okazuje się, że nie ma harmonogramu po czterech latach budowy największej inwestycji kolejowej. Mówię o tym tunelu, który będzie przebiegał pod miastem Łodzią. To nie jest tylko i wyłącznie ważne z punktu widzenia mieszkańców Łodzi, choć bardzo istotne z punktu widzenia mieszkańców, którzy tam mieszkają, ale również z punktu widzenia osób, które będą korzystały z kolei w całej Polsce. Dlatego, że to będzie tunel, który będzie łączył, można powiedzieć, z jednej strony z Poznaniem, z drugiej strony na wylot na Wrocław, więc z tego będą korzystali pasażerowie z całej Polski. I po prostu włos na głowie się jeży, jak taka inwestycja jest budowana, w jaki sposób jest budowana inwestycja bez harmonogramu. Ludzie nie wiedzą. Okazuje się, że wykonawcy przychodzą i mówią, że mają umowy podpisane z 2017 roku i że nie ma aneksów do tych umów, a przy tej inflacji drożynie nie chcę Państwu tłumaczyć, jakie dodatkowe koszty muszą poczynić, żeby tę inwestycję skończyć. No i dodatkowo usłyszeliśmy również wczoraj, że podczas rozpoczęcia tej inwestycji wypłacono jednej z firm 175 milionów złotych. Ta firma się z tego nie rozliczyła, zlikwidowała. Nie wiemy, co z tymi pieniędzmi dalej się dzieje, dlaczego tych pieniędzy nie chce ta firma oddać i co w tej sprawie się dzieje. Nie jest mała kwota, mówimy o prawie 175 milionach złotych, a cała inwestycja jest warta około 2 miliardów. No, ponieważ do nas mieszkańcy przychodzą, pytają, część ulic w Łodzi jest zamknięta. Przypominam, w trzecim co do wielkości miasta mieście w naszym kraju. Ulice w centrum są pozamykane, bo tunel właśnie miał być kopany. Tunel nie jest kopany, tarcza stanęła, pytania zadajemy, ponieważ wczoraj nie usłyszeliśmy na żadne nasze pytanie konkretne. Co z tymi ludźmi? Czy będą wyburzenia, czy też nie? Co z pieniędzmi? Czy będą większe, czy też nie? Kiedy w końcu ruszy ta tarcza? No i w końcu, kiedy usłyszymy harmonogram, to decydujemy o tym, żeby zwołać w najbliższym czasie kolejną pilną komisję infrastruktury, która zajmie się budową tunelu. Bo tu chodzi o to, żeby tą inwestycję skończyć. Wszyscy na to czekają, no ale nie można budować bez harmonogramu i bez pieniędzy, jak się okazuje. A Ministerstwo Infrastruktury jak na razie uwzględniło tylko dwuprocentowe inflacje, czyli dwuprocentowy wzrost kosztów w stosunku do tego, co w 2017 roku podjęto. A doskonale wiemy, że koszty tej inwestycji są dużo, dużo wyższe z uwagi na inflację i drożyzny. I to tylko w mikroskali pokazuje, z czym mamy do czynienia. Żeby tego było mało, chcę Państwu powiedzieć, że poprosiliśmy o informację, o ile pociągi relacji Łódź-Warszawa-Łódź spóźniły się w ostatnim kwartale zeszłego roku. Proszę Państwa, chcę Państwa poinformować, że tylko na tym odcinku, który jest całkowicie wyremontowanym odcinkiem, bo był remontowany przez 10 lat, prawie 6 miliardów złotych kosztowała remont tego wraz z budową dworca fabrycznego. Opóźnienia pociągów Łódź-Warszawa-Łódź przez 3 miesiące to prawie 10 tysięcy minut. Proszę Państwa, to jest tak, jakby przez 7 dni w ogóle ten pociąg nie jeździł. Ja nie chcę mówić, co się dzieje na dłuższych odcinkach, bo również korzystamy z transportu kolejowego i wiemy, jakie są opóźnienia na kolei. Ale mamy do czynienia z gigantycznym chaosem na kolei. Nikt dzisiaj nie panuje nad tym, co się dzieje na kolei i nie tylko tu na magistrali warszawskiej, o której będzie mówił za chwilę pan poseł Stefan, pan poseł Franciszek Starczewski, ale również na innych odcinkach i w innych miastach. Ja pokazuję na przykładzie Łodzi, dlatego że kilka tysięcy ludzi dojeżdżało do tej pory z Łodzi do Warszawy, ale wielu z nich po prostu zrezygnowało, bo nie zdarzyło się w ostatnich również trzech miesiącach, żeby pociąg przyjechał na czas. Jak można cokolwiek planować, jak pociąg dzisiaj jedzie z Łodzi do Warszawy i z powrotem dwa razy dłużej niż pociąg przed wojną. Proszę Państwa, to jest po prostu kuriozum, a mamy wyremontowane torowisko, mamy jeden z najnowocześniejszych dworców w Łodzi, Łódź Fabryczna i mamy totalnie niekompetentnych ludzi, którzy nie są w stanie ustawić tak rozkładów jazdy i tak zaplanować prac na Warszawie Zachodniej, żeby ten pociąg faktycznie dojechał do Głównej czy do Gdańskiej na czas. Zwołujemy kolejną komisję, dodatkową komisję infrastruktury, aby wyjaśnili i żeby odpowiedzieli na te wszystkie nurtujące pytania, ale te ze szczególnym uwzględnieniem mieszkańców, którzy nie wiedzą, siedzą na walizkach od sześciu miesięcy i są non-stop oszukiwani, że już tunel rusza, że mają wynosić się z tych mieszkań, że mają się przenosić do hoteli, a tak de facto nic w tej sprawie się nie dzieje. Szanowni Państwo, tak jak wspomniał poseł Joński, mamy do czynienia z naprawdę kuriozalnym, gigantycznym chaosem na kolei. To, co się dzieje, naprawdę woła o pomstę do nieba. Mamy do czynienia z fuszerką, z bajzlem i z ryzykowaniem bezpieczeństwa po prostu wszystkich pasażerów i pasażerek, bo to jest naprawdę kuriozalne, że w ostatnim czasie, szczególnie w marcu, mieliśmy do czynienia z naprawdę dramatyczną sytuacją, właśnie głównie na węźle warszawskim. Z tego, co wiemy, to póki co, aż pięć pociągów zjechało na niewłaściwy tor. To jest sytuacja naprawdę bezprecedensowa. Od wielu lat nie było tak dramatycznej sytuacji, że zarządcy koleją nie wiedzą, co się dzieje na torach i po prostu w ostateczności podejmują złą decyzję, wpuszczają pociąg na inny tor, tylko dlatego, że ktoś źle zaplanował remont, źle zaplanował inwestycje, nie panuje nad tą inwestycją, konkretnie nad przebudową stacji Warszawa Zachodnia i przez to ludzie są narażeni naprawdę na niebezpieczeństwo. Ile jeszcze takiej sytuacji ma się wydarzyć, żeby w PKP, PLK zawsze zmiany, żeby ktoś poniósł za to odpowiedzialność i żeby po prostu nie doszło do tragedii, tak? Szanowni Państwo, mówimy o sytuacji naprawdę ekstremalnie bardzo poważnej. Słyszymy o takich przypadkach na węźle warszawskim, ale mówimy o chaosie na kolei w całej Polsce. Przez to, co się dzieje nie tylko w Warszawie, pociągi są tak opóźnione, że nigdy nie było tak złej sytuacji. W zeszłym roku, w trzecim kwartale, niemal połowa pociągów była opóźnionych. Jak to jest, że w Ukrainie ogarniętej wojną niemal wszystkie pociągi mają stuprocentową skuteczność, stuprocentową punktualność? Dlaczego w Polsce po prostu kolej jest tak traktowana absolutnie po macoszemu, jak piąte koło uwozu? Ministrowie milczą, nie komentują tej sytuacji od wielu tygodni, dlatego zwołaliśmy specjalne posiedzenie Komisji Infrastruktury i wczoraj usłyszeliśmy, że po prostu król jest nagi, pan minister Bitel nie ma nic do powiedzenia na temat tej sytuacji, robił sobie żarty, porównując remont stacji Warszawa Zachodnia do remontu łazienki. To jest po prostu niepoważne. Usłyszeliśmy, że nikt nie poniósł żadnej odpowiedzialności za tą sytuację. Cały czas po prostu minister umywa ręce, broni nie wiadomo kogo, czy swoich kolesi, czy po prostu jakiegoś swojego podopiecznego, jakiegoś układu, nie wiadomo. Wiemy, że po prostu nikt nie poniósł odpowiedzialności dyscyplinarnej za tę sytuację, ale będziemy się tego domagać, będziemy po prostu tej sprawy pilnować. Nie spoczniemy, póki po prostu kolej nie będzie traktowana priorytetowo, póki rządzący nie będą tak nadzorować inwestycji, że nikomu nie będzie, nikt nie będzie zagrożony. Ale sytuacja bezpieczeństwa to nie wszystko. Opóźnienia, wypadające kursy, odwołane pociągi, to wszystko jest codzienność, z którą pasażerowie i pasażerki w całej Polsce mają do czynienia. To jest naprawdę skandal i jesteśmy naprawdę kompletnie zdziwieni, że z jednej strony słyszymy piękne słowa o wielkich projektach, o CPK, o walce z wykluczeniem komunikacyjnym. Tymczasem rzeczywistość jest jaka jest. Po prostu jest kompletny chaos. Na przykład na Warszawie Gdańskiej nie działa informacja wizualna. Ludzie się gubią, ludzie wysiadają po prostu pod gołym niebem, nie ma żadnej wiaty, która mogłaby ich chronić przed deszczem. To jest kompletny chaos. Nie wiedząc, co się dzieje, a nawet jak się dowiadują, to się dowiadują, że opóźnienie może ulec zmianie, że kompletnie ten pociąg nie przyjedzie. Nie ma na to zgody, nie ma zgody na chaos zarówno na Węźle Warszawskim, nie ma zgody na chaos również na stacji Poznań Główny, gdzie po prostu co kwartał regularnie mamy awarię systemu zarządzania ruchem. Cały czas widzimy, że jest pożar, jest jakaś sytuacja dramatyczna. Rządzący tego nie widzą, nie reagują. W związku z tym naprawdę, gdzie jest pan minister Adamczyk? Dlaczego po prostu umywa ręce? Dlaczego nie reaguje na tę sytuację? My nie spoczniemy. Będziemy oczekiwać konsekwencji, zarówno od PKP, PLK, działań dyscyplinarnych. Będziemy pilnowali, żeby kolej była zarządzana odpowiednio i żeby po prostu rządzący szanowali wszystkich pasażerów i pasażerki i żeby po prostu nie igrali ich bezpieczeństwem. Nie ma zgody na fuszerkę, nie ma zgody na bajzel, nie ma zgody na po prostu taką rosyjską ruletkę kosztem pasażerów. Nie ma na to zgody. Ja bym chciał jeszcze o jednej rzeczy powiedzieć, dlatego że dostajemy informację, że bardzo ciężko często zarezerwować miejscówkę na pociąg, na przykład relacji Warszawa-Poznań, Warszawa-Wrocław. Otóż, szanowni państwo, brakuje składów. Kondukterzy też zwracają uwagę, że często skład, który na przykład relacji Warszawa-Wrocław, który mieści mniej więcej 370 pasażerów, a zapotrzebowanie jest cztery razy większe. Ponad tysiąc osób na przykład chce skorzystać i nie może. I oni są w bardzo trudnej sytuacji, bo ludzie chcą wejść do pociągu, nie mają miejscówek, więc pytanie jest, co w ogóle rząd robi w tej sprawie, żeby faktycznie zabezpieczyć najbliższe miesiące tabor. Bo bez taboru po prostu nie da się przewozić w tych ilościach pasażerów. Więc zwracamy na to szczególną uwagę, bo coraz więcej pasażerów po prostu ma z tym problem. Jeśli ktoś nie zarezerwuje 3-4 dni wcześniej, no to na pewno nie kupi tego samego dnia, bo już po prostu nie ma wolnych miejsc, a nie można bez miejscówek, bo z drugiej strony te składy nie są w stanie wytrzymać tej ilości osób, które chcą skorzystać. Pokazujemy to jako pewien ciąg zdarzeń, które ma miejsce na kolei i ludzie, którzy chcieli się przesiąść z samochodów na kolej, dzisiaj nie są pewni, czy po pierwsze kupią bilet i czy dojadą, już na czas to nie mówię, ale czy w ogóle dojadą, bo czasami niektóre pociągi już nie chcemy mówić. W ostatnich dniach się zdarzyło, że ktoś wsiadł do pociągu, się okazało, że ten pociąg w ogóle pojechał w innym kierunku i do innego miasta, więc ktoś za to odpowiada. Natomiast w rządzie PiS nikt się do tego nie poczuwa, panowie ministrowie z uśmiechem przychodzą na komisję i uważają, że wszystko jest w porządku. Zwołujemy kolejne komisje, nie odpuścimy, niezależnie od tego, czy jest kampania, czy nie, czy panowie ministrowie będą robić kampanię, będą musieli odpadać na pytania zwykłych ludzi, pasażerów, którzy naprawdę nie mogą się przedostać z jednego miasta do drugiego, tylko i wyłącznie z uwagi na ich niekompetencje i brak elementarnej wiedzy. Bardzo dziękujemy. Jeśli są pytania, to do dyspozycji. Jesteśmy, jeśli nie, to dziękujemy bardzo. Dziękuję bardzo.