Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Aleksandra Gajewska: Premier doprowadził Polskę do biedy

Aleksandra Gajewska: Premier doprowadził Polskę do biedy

Aleksandra Gajewska z Platformy Obywatelskiej ostro skrytykowała rząd, twierdząc, że jego polityka doprowadziła do wzrostu biedy i pogardy wobec obywateli. Wskazała na skok liczby osób w skrajnym ubóstwie, spadek realnych wynagrodzeń i problemy emerytów jako dowody nieudolnej polityki.

Najważniejsze zarzuty


Gajewska oskarżyła rząd o działanie na korzyść wąskich grup i przedstawicieli władzy - wskazała, że polityczny PR konwencji ma przykryć rzeczywistość, w której „Polska w biedzie” stała się faktem.

Skala biedy i inflacji


Podkreśliła, że w 2022 roku liczba osób żyjących w skrajnym ubóstwie wzrosła o 860 tysięcy, co porównała do ponad połowy ludności jednego z województw. Mówiła o „prawdziwej inflacji” na poziomie około 15% i przytoczyła wzrosty cen w koszyku zakupowym z 45 zł do 93 zł.

Sytuacja emerytów i pracujących


Zwróciła uwagę na dramat seniorów - wzrost liczby osób pobierających głodowe emerytury o 380% oraz spadek realnej wartości emerytur o 4,7% w 2022 roku. Powiedziała, że 80% seniorów nie wykupuje recept, a pracujące rodziny i emeryci muszą zaciskać pasa.

Kredyty, rachunki i wydatki domowe


Gajewska wskazała na problemy z obsługą kredytów hipotecznych - 350 tysięcy osób nie jest w stanie spłacać swoich kredytów ("To 1,6 wszystkich kredytów hipotecznych"). Wymieniła skoki cen energii i ogrzewania oraz spadek sprzedaży detalicznej o 7% w marcu jako sygnały pogarszającej się kondycji gospodarstw domowych.

Ocena polityczna i konsekwencje


Mówczyni twierdzi, że działania rządu prowadzą do pogłębiania nierówności - wskazała też, że niektórzy zarabiają na drożyźnie, podczas gdy większość społeczeństwa traci. Krytykowała wystąpienie premiera jako PR-owe przedstawienie zamiast realnych rozwiązań.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Jak będziemy mieli gotowość, to poprosimy o sygnał. Jesteśmy gotowi? Możemy zaczynać? Witam Państwa na konferencji Sztabu Koalicji Obywatelskiej. Ja nazywam się Aleksandra Gajewska, jestem posłanką Platformy Obywatelskiej. Jest razem ze mną dzisiaj pani posłanka Marzena Okład-Rewnowicz, pan poseł Konrad Frysztak i pan poseł Arkadiusz Marchewka. Już za chwilę w pięknej, bogatej oprawie, na tle kosztownych ekranów, pewnie w drogim garniturze, wystąpi zamożny bankier, pan Mateusz Morawiecki. Ma mówić o pomocy społecznej, o programach wsparcia i o wsparciu dla wykluczonych. I to będzie niebywały pokaz pogardy, bo nawet nazywanie tego wydarzenia ul idealnie nawiązuje do tego, jak te pisowskie misie dobrały się do państwowego miodu. To premier Mateusz Morawiecki wepchnął Polaków w biedę. Tylko w zeszłym roku, w 2022, liczba osób żyjących w skrajnym ubóstwie zwiększyła się o 860 tysięcy. 860 tysięcy osób. Państwo to sobie niech wyobrażą. To jest ponad połowa województwa warmińsko-mazurskiego. Tyle osób żyje dzisiaj w skrajnym ubóstwie. Ludzi dociska bieda. Ludzi, ludziom brakuje na codzienne, najbardziej podstawowe potrzeby. Nie, nawet nie drgnie próg wsparcia, który gwarantuje możliwość otrzymania świadczeń z państwa. Rośnie inflacja. Alarmują eksperci, że coraz większa grupa ludzi jest zbyt biedna, by osiągnąć minimum egzystencji i zbyt bogata, by od państwa otrzymać jakiekolwiek wsparcie. Ludzie nie mają na raty kredytów, mimo że ciężko pracują. Nie mają na rachunki, nie mogą zrobić normalnych dotychczasowych zakupów w sklepach. A premier Morawiecki śmieje im się w twarz. Liczy zyski skupionych obligacji. Cieszy się z majątku, który przepisał na żonę. Tak, proszę państwo, proszę państwa. Polak traci, a ta władza się bogaci. Premier Morawiecki jest premierem polskiej biedy. I to zresztą przyznały Polki i przyznali Polacy w specjalnym sondażu, który został przeprowadzony. Ten premier nie dba o interesy Polek i Polaków. Dba tylko o swoje interesy. I za chwilę wyjdzie i będzie kłamał i opowiadał łzawę historię o tym, jak chce nam wszystkim pomóc. Chce pomóc sobie i pisowskim kolesiom. A my, wy, ciężko pracujący, musicie radzić sobie dzisiaj po prostu sami. Na ten rząd nie możecie liczyć. Ten polityczny PR jest tylko przykrywką dla prawdy o rządach PiS. To jest Polska w biedzie. Prawda jest taka, że Polacy kupują coraz mniej, bo na coraz mniej ich stać. Prawdziwa inflacja to jakieś 15%, ale prawda o drożyźnie w Polsce jest coraz bardziej bolesna. Koszyk prezydenta Dudy, który w 2015 roku robił zakupy, jest droższy o ponad 100%. Wtedy zapłacił za zakupy 45 zł. Dzisiaj trzeba za te same zakupy zapłacić 93 zł. I to jest prawda o drożyźnie, którą zafundowała nam ta władza. Prawda jest taka, że ludzie pracują bardzo ciężko, ale za tą ciężką pracą nie idą efekty, które mogą powiedzieć, że ludziom jest lżej. Ludziom jest coraz ciężej. Mamy od 30 lat najwyższy spadek realnej wartości wynagrodzeń. Ludzie mogą kupić coraz mniej. Polacy muszą zaciskać pasa, już 80% Polaków mówi o tym, że przez kryzys i przez drożyznę musi kupować coraz mniej. Ludzie zastanawiają się idąc do sklepu, czy mają kupić warzywa już nie na kilogramy, tylko na sztuki. I to jest prawda o rządach PiS. Mamy do czynienia z ogromną drożyzną. Mamy do czynienia z inflacją, z którą ten rząd nie walczy. Prawda jest taka, że drożyzna uderza w tych najbiedniejszych. Ale są też tacy, którzy na drożyźnie zarabiają i bogacą się. Jeden z nich siedzi w tamtej sali. To jest premier Morawiecki, który przed wybuchem konfliktu kupił obligacje za prawie 5 milionów złotych. Im wyższa inflacja, tym wyższy zysk. Do końca 2025 roku zarobi 1,2 mln zł. Czyli w czasie, kiedy zapowiadał, że będzie rząd walczył z drożyzną, kiedy zapewniał Polaków, że będzie dużo łatwiej, sam kupił obligacje po to, aby zarobić na tym krocie gigantyczne pieniądze. I to jest po prostu niedopuszczalne. Jedyny efekt rządów PiS to jest Polska w biedzie. Coraz trudniej wiązać koniec z końcem. Coraz mniej można kupić za ciężko zarobione pieniądze. Sprzedaż detaliczna spada już kolejny miesiąc. 7% w marcu i to jasno pokazuje, że Polacy po prostu kupują coraz mniej, bo na coraz mniej ich stać. I dzisiaj to, co się wydarzy na tej konwencji PiSu jest tylko i wyłącznie PR-em, przykrywką, aby ukryć prawdę o niewygodnej sytuacji Polaków. A prawda jest taka, że PiS doprowadził do Polski w biedzie. Dziękuję. Bieda w Polsce ma twarz polskiej babci. Do tej biedy doprowadził babcię premier Mateusz Marowiecki. Kiedy polska babcia spracowaną, trzęsącą się dłonią odlicza ostatnie pieniądze w portmonetce, premier Morawiecki opowiada. Jest super, jest super. O co ci chodzi? Tak jak w popularnej piosence. O co chodzi? Chodzi na przykład o liczbę emerytów, którzy pobierają głodowe emerytury. Za rządu w PiSu ta liczba jest rekordowa. To jest wzrost o 380%. Wśród nich około 85% to kobiety. Dzisiaj seniorzy muszą wybrać, czy kupić leki, czy kupić żywność, czy zapłacić rachunek za prąd. Jak mówią badania, 80% seniorów nie wykupuje recept. Do tego doprowadził rząd PiSu z premierem Morawieckim na czele. Realna wartość emerytur spadła w 2022 roku o 4,7%. Taki los im zgotowali. Podstawowym prawem w Polsce powinny być mieszkania. Prawo i Sprawiedliwość wraz z Adamem Glapińskim, Mateuszem Morawieckim obiecali ludziom tanie mieszkania, dojście do własności, tanie kredyty. Dziś już 350 tysięcy Polek i Polaków nie jest w stanie obsłużyć swoich kredytów hipotecznych. Nie jest w stanie ich spłacić. To 1,6 wszystkich kredytów hipotecznych, jakie zostały i są udzielone w tej chwili. Nawet kiedy Polacy dadzą radę zapłacić ten kredyt, pozostaje im do zapłaty rachunek za prąd, za gaz, za ciepło. Te dane są zatrważające, ponieważ prąd wzrósł o 69%, gaz o 54%, a ciepło o 40%. Już co trzeci Polak przyznaje, że zaciąga kredyty i pożycza pieniądze, by zapłacić swoje rachunki i zobowiązania. A tutaj mamy do czynienia z nalotem, z szarańczą, pisowską szarańczą, która zleciała się do ula państwowych spółek, by dalej podbierać ten miód. Ich Polska w biedzie nie dotyczy, za to Polaków jak najbardziej. Według danych Krajowego Rejestru Dłużników tylko w pierwszym kwartale tego roku zbankrutowało, zbankrutowało, ogłosiło upadłość konsumencką 5352 osoby. To o 55% więcej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. W samym marcu 2000 osób ogłosiło upadłość. Jeśli te dane się utrzymają, to w tym roku zbankrutują, to tak jakby w tym roku zbankrutowali mieszkańcy jednego miasta, na przykład Pionek. To jest skandal. Szanowni Państwo, PiS dziś zamiast dbać o Polaków planuje jak dalej podbierać miód z ula spółek państwowych. Im trzeba po prostu powiedzieć, Polska w biedzie to ich zasługa. Jeśli są pytania, jesteśmy do Państwa dyspozycji. UL to nazwa nieprzypadkowa, jak mówił Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości. Ponoć wyborcy PiS-u, ale także wyborcy opozycji bardzo cenią sobie pracowitość posłów Prawa i Sprawiedliwości. Ta legendarna pracowitość posłów Prawa i Sprawiedliwości, jak zwykle, Szanowni Państwo, polega na tym, że umiejętnie obsiedli ule, umiejętnie wiedzą, jak z tych uli czerpać miód. To tylko choćby podstawowe przykłady. NCBiR, BG, to jest rząd, który ma najwięcej wiceministrów. Każdy z nich dodatkowo zarabia pieniądze. Jeśli ich pracowitość, to tak naprawdę ta pracowitość w wyciąganiu pieniędzy ze spółek Skarbu Państwa, wyciągania pieniędzy i drenowania. Ich Polska w biedzie nie dotyczy. Polaków jak najbardziej. Ja się dodam. Działaczom PiS-u jest coraz lepiej, ale ciężko pracującym zwykłym Polakom jest coraz gorzej. Jeżeli oni mówią o ciężko pracujących ludziach, to niech zwrócą uwagę na to, jak ciężko jest tym, którzy ciężko pracują. Dlatego, że ciężka praca każdego dnia sprawia, że tu nie jest już gwarancja lepszego życia, bo jest coraz trudniej. Mamy największy w historii spadek realnej wartości wynagrodzeń. Największy od 30 lat. I do tego doprowadziła ta władza. I to jest właśnie efekt PiS-owskich rządów. Polska w biedzi. Więc jeżeli oni mówią o tym, że ktoś ciężko pracuje, to niech zwrócą uwagę na ciężko pracujących Polaków, którym jest coraz ciężej, a nie na ciężko pracujących, tylko w cudzysłowie, działaczy PiS-owskich, którzy po prostu zbijają ogromne pieniądze i kabze ze spółek Skarbu Państwa. A jak Państwo odniosą się do tego, co się dzieje dookoła? Bo widzimy bardzo dużą liczbę zaangażowanych funkcjonariuszy Policji tutaj dookoła Konwencji Prawa i Sprawiedliwości. Znaczy to są jakieś miliony złotych, które chyba poszły na ochronę prezesa i całej PiS-owskiej świty. Przy wizycie prezydenta Bidena nie widzieliśmy tylu radiowozów, tylu policjantów. Co kilkadziesiąt metrów stoi policjant. Na pustym przystanku, na pustej drodze, w pustym polu. Co tutaj się w ogóle dzieje? Przecież to jest niesamowite, że tak grube pieniądze idą na ochronę partyjnej konwencji. To jest niedopuszczalne i będziemy żądać wyjaśnień. Oczekujemy, żeby wskazano ile, ilu policjantów zostało oddelegowanych do tego, żeby po prostu pilnować pustych przystanków, pilnować pustego pola czy jakiejś drogi, która tutaj prowadzi. W odległości kilku kilometrów już przed wjazdem tutaj na konwencję stoją radiowozy, które sprawdzają konkretnie każdy samochód. No przecież na takiej ochrony to nie widzieliśmy przy wizycie w Polsce prezydenta Stanów Zjednoczonych. To jest sytuacja, która wymaga wyjaśnień. Będziemy takich wyjaśnień domagać. Warto dodać, że tutaj za tym białym busem, szanowni państwo, znajduje się pododdział policji, zorganizowany pododdział policji, który w tej chwili pilnuje pobliskiego lasu. To jest farsa. To jest właśnie ta rozpusta po pisowsku. Ich Polska w biedzie nie dotyczy. Ale to też jest taki kontrast, bo my mówimy dzisiaj o najbardziej potrzebujących, o ludziach, którym żyje się po prostu coraz gorzej, nawet jeżeli ciężko pracują i do tej pory starczało im na to, czego potrzebowali. Dzisiaj jest im coraz ciężej przeżyć do tego przysłowiowego pierwszego. A tutaj w pięknej sali z bogatym wyposażeniem wyjdzie zamożny bankier i będzie nam mówił, że nam pomoże. A my będziemy znali prawdę. Będziemy wiedzieli, że zarobił na obligacjach, będziemy wiedzieli, że przepisał swój gigantyczny majątek na żonę, żeby go ukryć przed Polkami i przed Polakami, którzy ledwo dają radę, przed seniorami, którzy nie mają pieniędzy na leki, przed ludźmi, którzy muszą wybierać, czy kupią dzieciom z niepełnosprawnościami potrzebne produkty, żeby utrzymać właściwą dietę, czy pójdą z nimi na rehabilitację, czy będą zapewniali im byt na zasadzie kupić ubrania. Ci ludzie stoją się przed dramatycznymi wyborami, a ta władza im śmieje się w twarz. Polska w biedzie. To jest największy dorobek Mateusza Morawieckiego, który uśmiecha się do nas w swoim bardzo drogim garniturze. Szanowni Państwo, uczestniczę w wielu konwencjach od kilkunastu lat jako posłanka Platformy Obywatelskiej. Czegoś takiego jadąc tutaj naprawdę nigdy nie widziałam. Na każdym przystanku, przy małej dróżce, w lesie, wszędzie są kordony policji. To jest państwo policyjne, które ochrania po prostu władzę. I z tym trzeba skończyć. To nie jest dopuszczalne, bo tracą ci, którzy naprawdę najbardziej potrzebują pomocy. Emeryci, osoby pracujące, studenci, młodzi. No nie może tak być. To, co dzisiaj widzimy, jest jedną wielką patologią. Dziękujemy. Dziękujemy. Bardzo Państwu dziękuję. Jeszcze można pytanko zadać. Mirek Majeran, Polska Wnioski. Chciałem zapytać o raport w sprawie rakiety, która spadła pod podkością. Jak Państwo oceniają raport działania służb w tej sprawie? I jakie powinny być działania najwyższych władz, czyli na przykład prezydenta w tej kwestii? Po pierwsze to jest niedopuszczalne, że ktoś, kto jest zwierzchnikiem sił zbrojnych nie jest w stanie nawet wykryć, że takie niebezpieczeństwo nad Polską po prostu się pojawiło. I ktoś tutaj kłamie. Bo to, że jest jakiś dwugłos pomiędzy ludźmi wojska, pomiędzy ministrem Błaszczakiem pokazuje, że ktoś mówi nieprawdę. I my będziemy domagać się wprost ujawnienia szczegółów w tej sprawie. Domagamy się też wszczęcia postępowania przez prokuraturę, bo minister Błaszczak mógł nie dopełnić swoich obowiązków. To nie może być tak, że mundur polskiego żołnierza będzie jakimś elementem politycznej gry pisowców, którzy po prostu są nieudolni w tym, co robią. Nie potrafią zarządzać nie tylko krajem, ale przede wszystkim nie mogą być zwierzchnikami sił zbrojnych. Prawda jest taka, że trzeba odpowiedzieć jasno na te pytania, bo to, co się wydarzyło, to nie jest tylko i wyłącznie wielkie zagrożenie. To jest po prostu wielka farsa, wielka chucpa i za to powinna ministra spotkać jak najszybciej dymisję. I oczekujemy, że zostanie wszczęte postępowanie, które wskaże, czy nie dopełnił swoich obowiązków. Dziękuję. Słowem uzupełnienia. Szanowni Państwo, wczoraj politycy Prawa i Sprawiedliwości z prezydentem Dudą mówili, że ta rakieta nie sprowadziła na nasz kraj. Niebezpieczeństwa. Przecież to jest farsa. Ci ludzie nie potrafią podstawowych rzeczy przewidzieć, że ta rakieta mogła zderzyć się chociażby z samolotem pasażerskim, który podchodził do lądowania w Bydgoszczy. Mamy do czynienia z tym, że Błaszczak, Skórkiewicz nie panują nad siłami zbrojnymi, a ich zwierzchnik Duda próbuje nas uspokajać. To wszystko powoduje, że Polacy mają obawy o to, czy my naprawdę pod tymi rządami, pisowską władzą jesteśmy bezpieczni. Zrozumiałe Zdajemy Zdajemy Owerię Zdajemy Zdajmy Zdajemy w drugą stronę Zdajemy Zdajemy po drugą stronę Zdajemy po drugą stronę