Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Andrzej Domański: Orlen nadal zarabia na rosyjskiej ropie

Andrzej Domański: Orlen nadal zarabia na rosyjskiej ropie

Andrzej Domański z Instytutu Obywatelskiego skomentował praktyki PKN Orlen dotyczące importu rosyjskiej ropy do rafinerii w Czechach. Twierdzi, że zwiększony import i wysoki dyferencjał cenowy przynoszą Orlenowi ponad 100 mln zł miesięcznie.

Najważniejsze ustalenia


Agencja Reutersa informuje, że w czerwcu Orlen planuje zwiększyć import rosyjskiej ropy do czeskich rafinerii do 430 tys. ton, wobec 270 tys. ton w styczniu 2022 roku — wzrost o około 60%. Domański podkreśla, że dyferencjał cenowy między ropą Ural a Brent wzrósł z 2 dolarów przed wojną do ponad 20 dolarów, co przekłada się na znaczące zyski.

Argumenty finansowe i logistyczne


Podczas wystąpienia Domański wskazał, że przedstawiciele Orlenu i ministerstwa tłumaczą import względami logistycznymi, jednak zdaniem mówcy główną motywacją są korzyści finansowe. Szacuje, że obecne zyski z importu do Czech sięgają ponad 100 mln zł miesięcznie, a w skali roku — ponad miliard złotych.

Ryzyko dystrybucji paliw na rynku krajowym


Domański zapowiedział złożenie interpelacji do premiera i do minister finansów o nadzór i kontrolę nad spółką państwową. Zwrócił uwagę na możliwość, że produkty z rafinerii czeskich trafiają na stacje w południowej Polsce oraz na konieczność sprawdzenia, czy paliwo sieci MOL sprzedawane w Polsce pochodzi z rafinerii MOL-a w Bratysławie i Budapeszcie.

Kampania Stop Russia Now i polityczne zastrzeżenia


Mówca przypomniał kampanię billboardową Stop Russia Now finansowaną przez Bank Gospodarstwa Krajowego i skrytykował rozbieżność między deklaracjami a praktyką importową. Wskazał też na przesył surowca południową nitką gazociągu Przyjaźń i wezwał organy nadzorcze do weryfikacji państwowych spółek i łańcuchów dostaw.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Skomentować i opowiedzieć Państwu o praktykach PKN Orlen odnośnie importu rosyjskiej ropy do rafinerii na terenie Republiki Czeskiej. Poproszę o zabranie głosu pana Andrzeja Domańskiego, Instytut Obywatelski. Dzień dobry Państwu. Agencja Reutersa podała, iż w czerwcu Orlen planuje zwiększyć import rosyjskiej ropy do swoich czeskich rafinerii do 430 tys. ton. W styczniu 2022 roku, czyli w ostatnim miesiącu przed wojną, import ten wynosił 270 tys. ton. Oznacza to, iż w tym okresie mamy wzrost o 60%. Ze strony przedstawicieli Orlenu oraz Ministerstwa Aktywów padają zapewnienia, iż są to kwestie związane z logistyką, ale chcielibyśmy zwrócić uwagę na czynnik związany z finansami i z dochodami Orlenu. Dyferencjał, czyli różnica w cenie pomiędzy ropą Ural a ropą Brent, czyli ropą rosyjską, a generalnie tymi ropami, które można sprowadzać do rafinerii w Europie, to w tej chwili ponad 20 dolarów. Przed wojną dyferencjał ten wynosił 2 dolary. Oznacza to, że zyski Orlenu z tytułu importu rosyjskiej ropy do Czech sięgają w tej chwili ponad 100 milionów złotych w ujęciu miesięcznym. W ciągu roku jest to ponad miliard złotych. To są prawdziwe przyczyny, dla których Orlen wciąż importuje rosyjską ropę. Dziękuję. Stoimy przed Ministerstwem Aktywów Państwowych, żeby przypomnieć panu premierowi Sasinowi, również panu premierowi Morawieckiemu, że w marcu zeszłego roku została zorganizowana kampania z billboardami Stop Russia Now, czyli kampania, która miała uwrażliwić przywódców krajów Unii Europejskiej, aby nie importować żadnych paliw kopalnych ze strony rosyjskiej. Brzmi to dość karykaturalnie, biorąc pod uwagę, że dzisiaj, można powiedzieć, nominat pana premiera Morawieckiego i Sasina w Orlenie, pan Danielo Bajtek, zgadza się na import ropy naftowej z Rosji. Oczywiście tłumaczy się to tym, że są to umowy podpisane wiele lat temu, ale jakoś panu premierowi Morawieckiemu żadna gwiazdka na tych billboardach się nie zaświeciła, mówiąca o tym, że oczywiście Polska domaga się, aby kraje Unii Europejskiej zrezygnowały z rosyjskiej ropy czy z rosyjskiego gazu, ale jeżeli mają długoterminowe umowy, to mają jednak nie rezygnować. To znaczy łatwo pouczać innych, natomiast samemu staje się śmiesznym, ponieważ okazuje się, że ten, który najbardziej woła, że coś należy zrobić, sam tego nie wykonuje. A więc cała kampania Stopration Now jest jak najbardziej dedykowana panu prezesowi Obajtkowi, między innymi rządowi Czech, z którymi podobno pan premier Sasin ma dobre kontakty z ministrem czeskim, rozmawiał kilka miesięcy temu na temat dobrej współpracy. I jakoś import do Czech dalej płynie ze strony rosyjskiej południową nitką gazopociągu Przyjaźń. Ale też chciałem powiedzieć o tym, że złożymy dwie interpelacje. Jedną do pana premiera Sasina, drugą do pani minister finansów. Pierwsza do pana premiera Sasina będzie prośbą o nadzór nad spółką, która należy do Skarbu Państwa. Nadzór i sprawdzenie, na ile Orlen dzisiaj poprzez produkty w rafinerii czeskiej nie przesyła tych wyrobów do Polski, do swoich stacji, szczególnie w południowej części Polski. Chcemy, aby pan minister Sasin sprawdził, czy pan prezes Obajtek na pewno tę produkcję paliw, którą ma opartą na rafineriach czeskich, nie jest to przesyłane do polskich stacji. A do pani minister finansów interpelacja na temat przeprowadzenia kontroli, czy nie ma czasem ryzyka, ponieważ drugim dużym importerem w Unii Europejskiej ropy ruskiej jest koncern MOL. Przypominam, że koncern MOL w związku z tym, co zrobił pan prezes Obajtek, posiada sieć stacji benzynowych na terenie Polski. I teraz pytanie do pani minister finansów, czy jest pewność, że paliwo sprzedawane na stacjach MOL w Polsce nie pochodzi z rafinerii MOL-a, węgierskiego MOL-a, który importuje jeszcze więcej ropy od Orlenu z Rosji. Nie dystrybuowana jest to paliwo na polskich stacjach MOL-a. Takie paliwo jest produkowane przez MOL w rafinerii w Bratysławie i w Budapeszcie. A więc pytanie do pani minister finansów, czy poprzez Krajową Administrację Skarbową ma pewność, że żaden litr benzyny, czy też produktów ropopochodnych z tych dwóch rafinerii nie jest dystrybuowanych na terenie Polski, bo w tym momencie znowu okazałoby się, że te billboardy Stop Russia Now, które finansował Bank Gospodarstwa Krajowego, a do których twarz dawał pan premier Morawiecki, okażą się po prostu tylko zwykłym żartem i populizmem niepodszytym żadną praktyką. To tyle, dziękuję bardzo. Czy są jakieś pytania? Jeśli nie, dziękujemy państwu za dzisiejsze przybycie. Do widzenia. Dziękujemy.