Menu
VideoParlament
VideoParlament Polska polityka w jednym miejscu — pobierz aplikację
Pobierz
VideoParlament
VideoParlament dla Windows Pobierz aplikację desktopową — powiadomienia o nowych wystąpieniach
Pobierz
Koalicja Obywatelska: NIK potwierdza nieprawidłowości w Willa Plus

Koalicja Obywatelska: NIK potwierdza nieprawidłowości w Willa Plus

Koalicja Obywatelska przedstawiła wyniki kontroli i oświadczyła, że raport Najwyższej Izby Kontroli potwierdza zarzuty wobec programu Willa Plus. Według Koalicji program miał służyć transferowi środków do powiązanych organizacji, a nie poprawie warunków edukacji.

Najważniejsze ustalenia


Raport NIK obejmuje analizę wykonania budżetu i szczegółową informację o działalności ministerstwa w dziale 30. Kontrola wskazuje, że w ramach trzech programów wydano łącznie około 170 mln zł, z czego znacząca część trafiła do podmiotów, które NIK uznał za niespełniające kryteriów lub zostały negatywnie zarekomendowane przez ekspertów.

Wątpliwości proceduralne i finansowe


NIK stwierdza nieprawidłowości, w tym przyznanie 6 mln zł podmiotom niespełniającym kryteriów oraz 4,5 mln zł przyznane poza trybem naboru. Raport wskazuje na liczne określenia takie jak "nierzetelnie" i "nielegalnie" w kontekście przeprowadzenia części działań i wydatkowania środków.

Kwestie dotyczące beneficjentów


Wśród wskazywanych beneficjentów są Fundacja Wolność i Demokracja, Fundacja Solidarności im. Jerzego Popiełuszki, organizacje takie jak Dumni z Elbląga czy Fundacja Polska Wielki Projekt oraz inne podmioty, którym NIK przypisuje brak odpowiedniego doświadczenia w edukacji i działania niezwiązane z celami oświatowymi.

Procedury i konflikt interesów


Koalicja Obywatelska odwołuje się także do opinii CBA o zbyt ogólnych kryteriach oceny oraz do ustaleń NIK dotyczących konfliktu interesów przy procesie procedowania w ministerstwie - NIK wskazuje na powiązania osób zaangażowanych w procedury z beneficjentami i kwestionuje prawidłowość tych rozstrzygnięć.

Udostępniamy tysiące materiałów, by polityka była przejrzysta i odporna na manipulacje. Widzisz błąd? Zgłoś go — razem budujemy rzetelne archiwum polskiej polityki.

Tego samego dnia Wszystkie wystąpienia z tego dnia →

Transkrypcja
Dzień dobry Państwu. Pamiętacie Państwo nasze kontrole w Ministerstwie Edukacji i Nauki związane z programami realizowanymi przez ministra Czarnka i taki program Willa Plus, w którym już wtedy alarmowałyśmy, że pan minister nielegalnie wydaje środki dla organizacji pozarządowych związanych z prawem i sprawiedliwością. Wtedy pokazałyśmy 12 willi, które zostały zakupione w ramach programu Willa Plus. Pokazali to również reporterzy telewizji TVN24. Dzisiaj mamy raporty Najwyższej Izby Kontroli w całości potwierdzające nasze ustalenia, nasze wątpliwości. To są dwa dokumenty. Analiza wykonania budżetu państwa i szczegółowa informacja o działalności Ministerstwa Edukacji w dziale 30. Pan minister Czarnek realizował w 2020 roku trzy programy. Jeden program to Willa Plus, drugi program to Międzypokoleniowe Centra Edukacyjne i trzeci program Inwestycje w Oświacie. W ramach tych programów wydał 170 mln zł. Ale wydał te pieniądze nie po to, żeby polepszyć edukację, żeby polepszyć warunki nauki dzieci i młodzieży w polskich szkołach, w polskich przedszkolach. Wydał te pieniądze po to, żeby napchać kieszenie polityków PiSu i organizacji związanych z politykami PiSu. To był program, to były programy, które przede wszystkim to miały na celu. Nie edukacja, nie dzieci, nie nauka, a kieszenie i organizacje związane z politykami PiSu. Proszę Państwa, ja pracuję w Komisji Edukacji bardzo długo. Pracowałam również w Ministerstwie Edukacji i nie widziałam jeszcze tak krytycznego raportu Najwyższej Izby Kontroli. Raportu wskazującego tyle nieprawidłowości, tyle takiego ordynarnego obchodzenia prawa, tyle takiej chęci napchania kieszeni swoim. To naprawdę jest raport, który pokazuje, że partii Prawo i Sprawiedliwość nie chodzi o edukację, a chodzi o pieniądze dla swoich. Proszę Państwa, krytykę tych przepisów, które, cała sprawa związana z Wilną Plus i programami zaczęła się od momentu wprowadzenia przepisów do ustawy o prawo oświatowe. My już wtedy krytykowaliśmy, że te przepisy są zbyt ogólne, że te przepisy pozwolą ministrowi wyprowadzać pieniądze z budżetu państwa dla organizacji pozarządowych. Minister zwrócił się do CBA o ochronę tego programu, ale CBA nie posłuchał. CBA mówi, że kryteria oceny nie zawierały szczegółowych wskazówek oceny, co w konsekwencji mogło doprowadzić do formułowania ocen obarczonych nadmierną dozą uznaniowości. Już CBA na samym początku tego procesu zwracało uwagę na to, że przepisy, które zostały wprowadzone pozwalają na dowolność, pozwalają na to, żeby minister wyprowadzał pieniądze niezgodnie z celami, pieniądze dla swoich, dla organizacji związanych z PiS-em. Proszę Państwa, ja jeszcze nie widziałam takiego raportu, w którym tak często pojawiałyby się słowa takie jak nierzetelnie, nielegalnie. W tej chwili mieliśmy komentarz na Twitterze rzeczniczki ministerstwa, że przecież nikt nie pisał o tym, że coś jest nielegalnie. O jednak pisał. To jest analiza wykonania budżetu, całego, ta, całościowy dokument. Jesteśmy na stronie 180. Działaniem nielegalnym było przyznanie przez ministra edukacji i nauki w ramach programu Rozwój Potencjału Infrastrukturalnego Podmiotów Wspierających System Oświaty i Wychowania, finansowanego z części oświata i wychowania dotacji celowych. W łącznej kwocie 6 mln zł na realizację inwestycji trzem podmiotom niespełniającym kryteriów otrzymania dotacji określonych przez ministra. Jednemu podmiotowi w wysokości 4,5 mln zł poza trybem naboru wniosków określonych przez ministra oraz w łącznej w wysokości 1,5 mln zł z instytucją kultury, które nie były uprawnione do udziału w konkursie. W związku z tym po pierwsze nikt jednoznacznie mówi, że działania w ministerstwie były nielegalne. Poza tym zarzuca nierzetelność. 84 mln zł z tych 170 paru, o których mówi pani minister, były wydane dla 149 podmiotów, zostały negatywnie zarekomendowane przez ekspertów ministra Czarnka. To stanowiło od 15 do nawet 64% wniosków poszczególnych projektach, które były dofinansowane. Poza tym ministerstwo zwraca uwagę, że tutaj wspomniałam o 4,5 mln zł poza trybem. No to zauważmy o co chodzi. Chodzi o Fundację Wolność i Demokracja, którą stworzył minister Dworczyk, która to otrzymała 4,5 mln zł na willę, przy czym w pierwszym rozdaniu była to willa na Żoliborzu. Ostatecznie zdecydowali się na willę na Saskiej Kępie. Tą operację pozwoliło im przeprowadzić ministerstwo w ten sposób, że zamienić jedną nieruchomość na drugą, zmieniając zresztą przyznaną kwotę. I okazuje się, że według NIK-u NIK wskazuje, że tryb przeprowadzenia naboru i warunków udziału określone w komunikacie ustanawiającym program nie przewidywały powyższego rozwiązania. Czyli było to poza trybem konkursu. Pytanie już podstawowe, czy to 4,5 mln wolności i demokracja będzie oddawać. Dlatego, że jeżeli to było poza trybem konkursu, no to został podpełniony błąd, który powinien zostać naprawiony poprzez zwrot tych środków. Kolejna kwestia. 6 mln, które nie spełniały kryterium doświadczenia w edukacji. Megafon 4,5 mln. Fundacja Solidarności im. Jerzego Popiełuszki. Chciałam powiedzieć, że na tą fundację zwracaliśmy uwagę. Oni dostały pieniądze na ocieplenie kościoła. Pół miliona złotych. Palotyni 1 mln złotych. Te organizacje nie wykazały się tym, że mają jakiekolwiek doświadczenie wcześniej w edukacji. Ale również, proszę Państwa, w raporcie NIK-u są wątpliwości co do tego, czy takie doświadczenie mają takie organizacje jak Dumni z Elbląga, czy Fundacja Polska Wielki Projekt. Tu bardzo wyraźnie jest napisane, że te działania, które podejmowały te fundacje, niewiele mają wspólnego z edukacją. Czyli mamy kolejne miliony, które zostały wydane niezgodnie z przewidywaniem. Kolejna kwestia. Konflikt interesów. Dyrektor Departamentu, który się zajmował tym procesem, tymi procedurami, pan Wojciech Konrad, zupełnie przypadkowo jest synem pana Andrzeja Konrada. Z prezesa stowarzyszenia, to stowarzyszenie się nazywa jakoś wsparcia Mokrolipie, 800 kilkadziesiąt tysięcy przyznane w jednym z wniosków. NIK pisze wyraźnie o konflikcie. Ministerstwo utrzymuje, że nie było żadnego konfliktu interesów, ponieważ ten pan nie zajmował się merytorycznym rozpatrywaniem wniosków, ale nadzorował całość, a i tak napisał właśnie ten pan, odpowiadał NIK-owi jednoznacznie, że ostateczne decyzje i tak we wszystkich sprawach podejmowali nie merytorycznie eksperci, tylko sam minister Czarny. Zaznaczę, że ten pan został przyjęty przez ministra Czarka na dyrektora Departamentu pod tym, jak wcześniej był jego doradcą jako wojewody lubelskiego. Czyli jest to typowy człowiek ministra Czarnka, który zanim przyszedł z województwa do ministerstwa, bez odpowiednich doświadczeń na to stanowisko. Szanowni Państwo, 4,5 miliona dla Fundacji Wolność i Demokracja przyznane niezgodnie z zasadami konkursu. 6 milionów złotych dla inwestycji, które nie spełniały kryterium doświadczenia. 7,2 miliona złotych budzi wątpliwości NIK-u, jeżeli chodzi o doświadczenie w działaniach edukacyjnych. 1,5 miliona złotych dla inwestycji kultury, które w ogóle nie mieściły się w kryteriach konkursu. 3 miliony 100 tysięcy złotych wypłacone dwa razy, podobno omyłkowo, jednej fundacji. 3,5 miliona wydał minister bez zabezpieczenia środków. Aż 84 miliony ze 170 na te trzy programy zostały wydane mimo negatywnej opinii ekspertów. Pan minister wydał prawie milion złotych, dokładnie 966 tysięcy złotych na wynagrodzenia dla ekspertów, którzy mieli oceniać te wnioski. Te pieniądze zostały wyrzucone w błoto, bo pan minister nie słuchał tych ekspertów. Dla niego ich opinia nie była ważna. Panie ministrze, proszę oddać milion złotych do budżetu państwa, które pan zabrał na ekspertów, których opinię wyrzucił pan do kosza. To jest okradanie budżetu państwa, to jest wydawanie nierzetelne, nieracjonalne pieniędzy z budżetu państwa. Tylko po to, jak patrzymy na cały proces, który toczył się w Ministerstwie Edukacji, związany z tymi konkursami, to ja mam wrażenie, że to było tylko po to, żeby tylnymi drzwiami wyprowadzić pieniądze, kupić willę, wyremontować budynki, zapłacić swoim ludziom, żeby albo przetrwać po przegranej kampanii wyborczej, albo mieć instytucje, które będą prowadziły kampanię wyborczą PiSu, będą takim przekaźnikiem ideologii, którą PiS sączy na co dzień dzieciom w polskich szkołach. Za mało im programów nauczania, za mało im ideologii w szkole, chcą jeszcze wszystkie instytucje, które się tylko da zawładnąć, po to, żeby one tą ideologię PiS-owską przeżyły nie tylko w szkołach. Zauważmy, że trzech największych beneficjentów programu Willa Plus to jest Polska Wielki Projekt, gdzie nikt ma wątpliwości, czy oni się w ogóle zajmują edukacją. To jest Wolność i Demokracja, gdzie jest wyraźnie napisane w raporcie NIK-u, że to jest poza trybem. Jest megafond, która jest wymieniona wśród tych 6 milionów, które nie powinny dostać, bo nie spełniają kryteriów konkursu. To są trzy największe dotacje, które dostali w ramach projektu. NIK zwraca uwagę też na nierówność dawania w stosunku do wielkości, ale w ogóle w stosunku do poszczególnych województw. Na przykład, jeśli chodzi o te międzypokoleniowe centra, jeden z tych konkursów, tam było 20 milionów do rozdania. Prawie 25% trafiło do województwa lubelskiego. Co za zaskoczenie. Ale do takich województw jak łódzkie, wielkopolskie, warmińsko-mazurskie, zachodniopomorskie, lubuskie, podkarpackie, świętokrzyskie, czy opolskie, trafiło zaledwie od 3,6 do 0,5% środków z tego projektu. Podobnie jest w innych projektach, gdzie lubelskie w każdym jest czołówce. W każdym z tych projektów okazuje się, że dostało najwięcej. Tu pani poseł mówiła o jeszcze 3 milionów 100 tysięcy, które zostały dwa razy dane jednej szkole salezjańskiej. W momencie, w którym ona jakby raz występowała o te pieniądze. Ktoś się po prostu pomylił o 3 miliony 100 tysięcy. Podobno te pieniądze już mają zostać zwrócone, ale nie wiem jak wygląda sytuacja ostatecznie. My będziemy pytać. Pytamy co z willą Fundacji Wolność i Demokracja. Czy ona zostanie zwrócona. Co z tymi pieniędzmi dla tych instytucji, które nie powinny w ogóle dostać, bo jedna z nich z tego co wiemy zwróciła, druga nie. Instytut Dmowskiego z tego co wiemy zwrócił, natomiast Muzeum w Kutnie nie wiemy czy zwróciło. Co z tymi pieniędzmi dla tych instytucji, które nie spełniały kryteriów konkursu. Takich jak na przykład Megafon, Palotyni czy Solidarnie imienia księdza Popiełuszki, które dostały dotację. Dla nas wniosek jest jednoznaczny. Pan minister Czarnych powinien się podać do dymisji, natomiast pan, który jest dyrektorem departamentu powinien po prostu wylecieć z tego stanowiska i nie powinien móc sprawować tego typu funkcji przez długie lata. Ponieważ doprowadzenie nie tylko do złamań wszelkich zasad, do nielegalnych działań, bo o takich mówi raportniku, ale również doprowadzenie do takiego bałaganu nie pozwala na to, żeby wierzyć, że on kiedykolwiek jest w stanie sprawować podobne stanowisko. Ja powiem jeszcze jedną rzecz. On tam się tłumaczy i przyznaje też to co my powiedziałyśmy, że nie dali komunikatów po konkursie w Biurze Informacji Publicznej. Tylko zadzwonili. Dlaczego? Bo byli w stresie i się śpieszyli. W związku z tym dopiero po naszej interwencji informacje znalazły się na stronie Ministerstwa Edukacji Narodowej. Wszystkie te zarzuty, które stawia NIK, to są również te zarzuty, o których my mówiłyśmy. O nieracjonalnym wydawaniu, o kwestii przyznawaniu tym podmiotom, które nie miały pozytywnej opinii ekspertów, o działaniach związanych z niekonkretnymi wymogami co do doświadczenia w edukacji i o braku doświadczeń w edukacji. O dawaniu podmiotom, które w ogóle nie zajmowały się edukacją, jak Polska Wielki Projekt. Nie wiedzieliśmy tylko, że na przykład tej samej szkole dali dwa razy po trzy miliony, no bo taki mają bałagan w papierach. To nawet jest gorzej niż my przewidywałyśmy. Raport NIK-u jest miażdżący dla Ministra Edukacji Narodowej i dla Ministerstwa. Dziękuję Państwu bardzo. Dziękujemy.